Parówki po włosku Po wojnie w stanisławowskiej bibliotece pracowała młoda dziewczyna Ewelina Beriezina. Pośród czytelników biblioteki obsługiwała obóz jeńców włoskich, odbudowujących miasto. Przychodzili tu na przemian dwaj smagli chłopcy, by wybrać książki dla całego obozu. W 1947 roku Włosi wyjechali do domu. Przed wyjazdem jeńcy zorganizowali imprezę, na którą zaprosili całą dyrekcję obozu. Pożegnać jeńców […]
Wojna i szkoła
W czasach austriackich gimnazja i szkoły Stanisławowa publikowały sprawozdania. Podawano tam listy profesorów, ilość godzin każdego przedmiotu, najważniejsze wydarzenia szkoły i oceny uczniów. Takie sprawozdania drukowano pod koniec każdego roku szkolnego. Ale w 1915 r. kolejne sprawozdanie nie ukazało się. Przyczyna była poważna – wybuchła I wojna światowa. Proponuję czytelnikom sprawozdanie Stanisławowskiej wyższej szkoły realnej […]
Legendy starego Stanisławowa. Część 62
Nie wszystko złoto, co się błyszczy Pisaliśmy kiedyś, że w kościele ormiańskim w Stanisławowie znajdował się cudowny obraz Matki Boskiej. Wsławił się on wieloma uzdrowieniami i był znany w całej Polsce. W 1937 roku miała miejsce jego koronacja. Z tej okazji na frontonie świątyni umieszczono jego powiększoną kopię, autorstwa inż. Leopolda Simika. Po wojnie Polacy […]
Legendy starego Stanisławowa. Część 61
Horror na ul. Lipowej Pod koniec 1944 roku do Stanisława na służbę skierowany został starszy lejtnant Iwan Sytnyk. Z lokalami kłopotów wówczas nie było i młodemu oficerowi zaproponowano kilka mieszkań do wyboru. Początkowo wybrał mieszkanie w starej kamienicy przy ul. Lipowej (ob. Szewczenka, 19). Kiedyś na piętrze mieszkała w tym lokalu zamożna żydowska rodzina, która […]
Budapeszteńska seria. Część 3
Najciekawsze zachowałem na zakończenie. Postanowiłem zakończyć ten cykl widokówkami najpiękniejszej ulicy Stanisławowa. Dlaczego tylko Stanisławowa – do dziś ulica ta jest ozdobą naszego miasta, chociaż nazywa się inaczej. Posiadłości braci Gartenbergów Z pewnością domyśliliście się Państwo, że mowa będzie o ul. Niezależności, która za Austrii była Sapieżyńską – na cześć Leona Sapiehy, pierwszego marszałka Sejmu […]
Budapeszteńska seria. Część 2
Kontynuuję prezentację serii stanisławowskich pocztówek, wydanych przez Leopolda Weisa w Budapeszcie. W poprzednim odcinku przedstawiłem pocztówki z widokami ulic, a teraz przedstawię poszczególne obiekty, które, jak i wówczas, są dziś ozdobą naszego miasta. Od szpitala do koszar Ta pocztówka występuje w prawie wszystkich krajoznawczych wydaniach. Mowa tu o pałacu Potockich, chociaż podpis na pocztówce brzmi […]
Radziecka kierowniczka ruchu na skrzyżowaniu ulic Halickiej i Belwederskiej, fot. ze strony SkyscraperCity.com
Legendy starego Stanisławowa. Część 60
Dom z niespodzianką Opuszczając Stanisławów Niemcy pozostawili Rosjanom mnóstwo „niespodzianek”. Wiele zakładów przemysłowych i magazynów były zaminowane i sowieckim saperom trzeba było dobrze się napracować, aby usunąć materiały wybuchowe. Jeżeli na obiektach przemysłowych można było się czegoś takiego spodziewać, to miny w budynkach mieszkalnych wyjawić było trudniej. W swoich wspomnieniach płk Łapotyszkin opisał interesujący epizod […]
Budapeszteńska seria
Są auta, których markę wśród innych można określić bezbłędnie. Na przykład: BMW. Podobnie jest ze starymi stanisławowskimi pocztówkami. Kartki z widokami naszego miasta drukowało wiele wydawnictw, ale jednej z serii nie można pomylić z żadną inną. Lipot – to Leopold! Zacznę od podziękowań. Ten artykuł nigdy nie ujrzałby świata dziennego, gdyby dwaj iwanofrankiwscy kolekcjonerzy Ołeg […]
Rod Kossaków i Stanisławów. Część 2
Kontynuujemy naszą opowieść o rodzinie malarzy Kossaków, której losy w pewnym stopniu powiązane były z Pokuciem Artystyczne talenty porucznika kawalerii Dzieło Juliusza Kossaka kontynuował jego syn Wojciech (1856–1942), który też był batalistą. Jego ulubionym okresem historii były wojny napoleońskie. Znawcy sztuki bardzo przychylnie wypowiadają się o Kossaku młodszym, ale jednak swego ojca nie prześcignął. Przedstawicielem […]
Legendy starego Stanisławowa. Część 59
Hitler kaput Niewiele osób wie, że zanim zwolniono Stanisławów od hitlerowców, żołnierze Armii Czerwonej najpierw zadzwonili do nich. 26 lipca rozpoczęto atak na miasto. Główne siły stanowili żołnierze 569 pułki strzeleckiego, atakujący miasto od południa. Gdy spojrzymy na mapę, to teren ten odpowiada okolicom dzisiejszego lotniska i magazynów przy ul. Petlury. W tamtych czasach były […]
