Zaangażowanie kardynała Mariana Franciszka Jaworskiego w przymnożenie nowych świętych i błogosławionych archidiecezji lwowskiej (1991–2008). Część 6 Wniesienie do ołtarza relikwii bł. s. Marty Wieckiej

Zaangażowanie kardynała Mariana Franciszka Jaworskiego w przymnożenie nowych świętych i błogosławionych archidiecezji lwowskiej (1991–2008). Część 6

Marta Wiecka przed wstąpieniem do zakonu

Lwowska beatyfikacja s. Marty Wieckiej, szarytki

Dzięki staraniom arcybiskupa Mariana Jaworskiego udało się sfinalizować beatyfikację s. Marty Wieckiej, szarytki, zmarłej w Śniatyniu 1904 roku. Uroczystej mszy beatyfikacyjnej, która odbyła się 24 maja 2008 roku we Lwowie, przewodniczył sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Tarcisio Bertone. Początki tego procesu beatyfikacyjnego sięgają 1990 roku, kiedy to do Śniatynia przybyła z Polski delegacja kościelna, która potwierdziła ciągłość kultu s. Marty Wieckiej. Na tej podstawie 9 października 1997 roku Stolica Apostolska wydała Nihil obstat na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego.

Inauguracja procesu beatyfikacyjnego na poziomie diecezjalnym miała miejsce 26 czerwca 1997 roku, kiedy to arcybiskup Marian Jaworski odprawił w katedrze lwowskiej mszę i powołał komisję historyczną do zbierania materiałów historycznych, potrzebnych do prowadzenia procesu. Ten etap został zakończony 30 czerwca 1998 roku również mszą w katedrze lwowskiej pod przewodnictwem abpa Mariana Jaworskiego, a 9 kwietnia 1999 roku Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie wydała dekret o ważności prowadzenia procesu. W 2001 roku złożono Positio, wymagane w dalszej procedurze beatyfikacyjnej. Papież Jan Paweł II 5 października 2004 roku promulgował dekret o heroiczności cnót Sługi Bożej Marty Wieckiej.

Pogrzeb s. Marty Wieckiej w Śniatyniu, 30.05.1904

Tradycyjnie do ukończenia procesu był potrzebny cud, za wstawiennictwem s. Marty Wieckiej. Wśród licznych łask i podziękowań wybrano cudowne uzdrowienie mieszkańca Słubic Bronisława Kohna z choroby raka prostaty. Po odbytej 5 czerwca 2007 roku sesji kardynałów i biskupów papież Benedykt XVI, 6 lipca 2007 roku upoważnił kongregację Spraw Kanonizacyjnych do zatwierdzenia dekretu dotyczącego cudu uzyskanego przez jej wstawiennictwo.

Po ukończeniu procesu beatyfikacyjnego i wyznaczeniu daty beatyfikacji, we Lwowie w parku Chmielnickiego od 22 maja 2008 roku rozpoczęły się przygotowania do mszy św. beatyfikacyjnej Marty Wieckiej. Z okazji beatyfikacji rodzina znanych lwowskich twórców ikon Lwa i Andrzeja Demianczuków przekazała siostrom szarytkom pokaźnych rozmiarów ikonę beatyfikowanej zakonnicy. Na liturgię do Lwowa przybyło kilka tysięcy wiernych z Ukrainy i Polski.

W czasie mszy św. beatyfikacyjnej w procesji z darami szli członkowie rodziny nowej błogosławionej, mieszkańcy Śniatynia, gdzie zmarła i została pochowana, a także współsiostry szarytki.

Śniatyń. Msza dziękczynna za beatyfikację. 25.05.2008

Przed uroczystością beatyfikacji metropolita lwowski kardynał Marian Jaworski tradycyjnie już zwrócił się do diecezjan z osobnym listem pasterskim pt. „Siostra Marta Wiecka – apostołka miłosiernej miłości”, w którym zapoznał słuchających w parafiach archidiecezji z postacią nowej błogosławionej, zaznaczając, że „owocne życie mierzy się nie ilością przeżytych lat, lecz uczynionym dobrem”. Następnie metropolita zauważył, że „Grób siostry Marty jest do dziś jedynym miejscem w Śniatyniu, gdzie wszystkie wyznania i narodowości spotykają się na jednoczącej modlitwie, gdzie nie ma znaczenia, kto jest prawosławnym, grekokatolikiem, czy rzymskim katolikiem”.

Po lwowskich uroczystościach beatyfikacyjnych w uroczystość Bożego Ciała odbyły się uroczystości dziękczynne za beatyfikację w Śniatyniu, miejscu ostatniego posługiwania bł. siostry Marty Wieckiej. W imieniu kardynała Mariana Jaworskiej uroczystościom przewodniczył bp Leon Dubrawski z Kamieńca Podolskiego, a homilię w trzech językach (polskim, ukraińskim i włoskim) wygłosił biskup pomocniczy Leon Mały. Po zakończeniu mszy św. do kościoła parafialnego wniesiono obraz beatyfikacyjny, który został umieszczony w bocznej kaplicy, poświęconej bł. Marcie Wieckiej. Z perspektywy lat można zauważyć, że lwowska beatyfikacja siostry Marty Wieckiej była ukoronowaniem lwowskiego posługiwania wielkiego metropolity lwowskiego kardynała Mariana Jaworskiego.

Ojciec Serafin Kaszuba OFMCap

Obok zakończonych procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych kardynał Marian Jaworski prowadził szereg innych procesów, które przybrały różną formę zaangażowania. Tak 21 marca 1991 roku w Lubaczowie abp Marian Jaworski przyjął kapucyna o. Hieronima, z którym omówił proces beatyfikacyjny o. Serafina Kaszuby. Również 19 września 1993 roku w kościele parafialnym w Równem arcybiskup Jaworski odprawił mszę oraz poświęcił tablicę ku czci o. Serafina Kaszuby OFMCap w rocznicę śmierci i roku rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego, który był prowadzony w archidiecezji krakowskiej. We Lwowie 20 marca 1993 roku również została odprawiona msza pod przewodnictwem abpa Mariana Jaworskiego z udziałem licznie przybyłych kapucynów. Zakończenie procesu diecezjalnego miało miejsce dopiero 22 grudnia 2001 roku i odbyło się ono w kaplicy arcybiskupów krakowskich, pod przewodnictwem kardynała Franciszka Macharskiego, arcybiskupa metropolity krakowskiego.

Następnie 16 listopada 2010 roku we Lwowie na Cmentarzu Janowskim przeprowadzono ekshumację ciała Sługi Bożego i przewieziono do klasztoru kapucynów w Winnicy. Trumnę przyszłego błogosławionego umieszczono w kościele kapucyńskim w lewej nawie w nowo przygotowanym grobie. Po wielu latach prowadzenia procesu papież Franciszek 9 października 2017 roku podpisał dekret o heroiczności cnót Sługi Bożego o. Serafina Kaszuby.

Kardynał Jaworski żywo interesował się również prowadzonym na terenie archidiecezji krakowskiej procesem beatyfikacyjnym innego więźnia łagrów sowieckich ks. Władysława Bukowińskiego, który został zakończony na szczeblu diecezjalnym 8 marca 2008 roku.

Rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego męczenników czortkowskich

Dominikańscy męczennicy z Czortkowa

Nie uszło uwadze lwowskiego metropolity przywracanie pamięci o męczeńskiej śmierci braci dominikanów z Czortkowa, którzy zostali zamordowani przez NKWD w nocy z 1 na 2 lipca 1941 roku. Jak już wspominano, na miejscu kaźni arcybiskup Marian Jaworski 3 lipca 1999 roku poświęcił pomnik zamordowanym dominikanom.

Kardynał Marian Jaworski uroczyście rozpoczął proces beatyfikacyjny Męczenników z Czortkowa, 18.11.2006

Na podstawie prośby z 2005 roku wikariusza generalnego dominikanów dla Rosji i Ukrainy kardynał Marian Jaworski 18 listopada 2006 roku odprawił w katedrze lwowskiej mszę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ośmiu męczenników dominikańskich z Czortkowa. Został powołany i zaprzysiężony Trybunał diecezjalny w tej sprawie. Odpowiednie pozwolenie na prowadzenie procesu od Kongregacji do Spraw Świętych wydano 10 czerwca 2006 roku.

Męczennicy czortkowscy. Obraz beatyfukacyjny

W trakcie mszy otwierającej proces beatyfikacyjny zauważono, że w okresie komunistycznym prawdę o tej zbrodni świadomie przemilczano, jednak starsze pokolenie zachowało pamięć o zbrodni, której dokonali żołnierze przed odejściem z Czortkowa. Mieszkańcy miasta z szacunkiem pochowali ciała pomordowanych zakonników na miejscu kaźni, umieszczając tam krzyż. Ekshumacja ciał miała miejsce dopiero 2 lipca 1991 roku. Odbył się ponowny pogrzeb rozstrzelanych nad Seretem. W uroczystej procesji z udziałem licznie zgromadzonych wiernych szczątki braci męczenników przeniesiono do kaplicy zakonnej na miejscowym cmentarzu.

Zwracając się do zebranych na mszy rozpoczynającej proces beatyfikacyjny kardynał Marian Jaworski zauważył, że rozprawa nad ośmioma dominikanami w Czortkowie była dokonana nie z powodów rabunkowych, lecz wyłącznie z nienawiści do wiary, czego symbolem stał się przywieziony do katedry lwowskiej przestrzelony kilkakrotnie obraz Matki Bożej.

 

 

Matka Maria od Krzyża Morawska

Znaczące zasługi kardynał Marian Jaworski położył również w prowadzeniu procesu beatyfikacyjnego matki Marii od Krzyża Morawskiej, o której ks. prof. dr hab. Józef Swastek w słowie wstępnym do książki s. Beaty Barbary Kijak pisał, że była to „niewiasta ośmiu błogosławieństw, świątobliwa zakonnica, godna chwały ołtarzy”. Kardynał Marian Jaworski przez cały okres pasterzowania zabiegał, aby regularnie była sprawowana msza w krypcie dawnego kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa we Lwowie przy dawnej ul. Kurkowej. Tam została pochowana Służebnica Boża Matka Maria od Krzyża Morawska i przy tym kościele wraz z bratem Zygmuntem był ministrantem Marian Jaworski. Przy tym też kościele do 1946 roku znajdował się dom generalny sióstr Klarysek od Wieczystej Adoracji.

Przy grobie Matki Marii od Krzyża Morawskiej, założycielki zakonu Klarysek od Wieczystej Adoracji

Matka Maria od Krzyża Morawska urodziła się w Rokoszu 22 sierpnia 1842 roku w rodzinie Hieronima Sabina Morawskiego i Tekli Lenczowskiej. W dzieciństwa straciła ojca, który zmarł w 1846 roku na skutek nieszczęśliwego wypadku. Wówczas matka wraz z dziećmi przeniosła się do Warszawy, gdzie też niebawem zmarła. Ludwika Morawska w wieku 15 lat zdecydowała się na wstąpienie do sióstr felicjanek. Jednak po upadku powstania styczniowego, gdy władze carskie zlikwidowały wszystkie klasztory, Ludwika jako siostra klauzurowa wraz z innymi siostrami została przeniesiona do Łowicza. Za radą kierowników duchowych zdecydowała się na wyjazd do Paryża i zamieszkała u sióstr klarysek w Wersalu.

Po porozumieniu się z tamtejszym prowincjałem kapucynów siostry zdecydowały się zostać franciszkankami od Najświętszego Sakramentu. W tym zgromadzeniu s. Ludwika złożyła śluby zakonne. Jednak jej pragnieniem było przeniesienie kultu Eucharystycznego na ziemie polskie, gdyż była przekonana, że przyczyni się on do religijnego odrodzenia narodu polskiego. Dużą przychylność dla lokacji sióstr w Polsce okazał ówczesny prymas Polski Mieczysław Jan Halka-Ledóchowski. Ostatecznie po wielu trudnościach Ludwika wraz z kilkoma siostrami zamieszkała w 1871 roku w Granowie k. Gniezna. Niepewna sytuacja polityczna i niechęć władz pruskich zdecydowały, że Służebnica Boża Ludwika Morawska udała się do Lwowa. We Lwowie siostry osiedliły się najpierw w małym wilgotnym domku na Kurach, następnie przeniosły się do Przytuliska dla sierot, użyczonego przez Julię Haller.

W tej sytuacji s. Morawska zakupiła grunt przy ul. Kurkowej, przy której zaczęła budować kościół i klasztor. Kościół miał nosić wezwanie Najświętszego Serca Pana Jezusa, a jego konsekracji dokonał nuncjusz apostolski Luigi Galimberti z Wiednia. W kościele została zaprowadzona wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu. Następnie powstały nowe fundacje w Mariborze w Styrii, w Wiedniu i Czechach.

Matka Maria od Krzyża Morawska zmarła we Lwowie 26 stycznia 1906 roku i została pochowana w krypcie chóru zakonnic we Lwowie przy ul. Kurkowej. Praktycznie od dnia śmierci pojawiły się głosy o świętości, więc modlono się za jej wstawiennictwem w różnych sprawach. Po pewnym czasie siostry niestety zaprzestały specjalnych starań o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego. Pierwszą biografię Matki Morawskiej napisała dopiero s. Gabriela Kołaczkowska. Jednak jej praca nie została ukończona i nadal pozostaje w rękopisie.

Pierwsza publikacja drukowana ukazała się dopiero w 1938 roku we Lwowie i była to książka pt. „Żywot Matki Marii od Krzyża (Ludwiki Nałęcz-Morawskiej) Fundatorki Franciszkanek N. Sakr. W Polsce”, autorstwa s. Antoniny Pade.

Wybuch II wojny światowej i dziesiątki lat powojennych nie przyniosły konkretnych starań o przyśpieszenie procesu beatyfikacyjnego Matki Morawskiej, jedynie w 1959 roku we Wrocławiu bp Wincenty Urban zezwolił na druk obrazka Matki Marii od Krzyża Morawski wraz z krótkim biogramem i modlitwą o beatyfikację. Również wiele lat po wojnie Matka M. Immakulata Żyduch w pracy, poświęconej historii Zakonu Klarysek od Wieczystej Adoracji przedstawiła w krótkim biogramie wiele cech założycielki. Zamierzała napisać nową biografię Matki Marii od Krzyża, w której byłyby ukazane jej dzieła mówiące o wyjątkowości tej postaci. Obowiązki prezeski Federacji, a następnie budowa klasztoru w Elblągu, uniemożliwiły kontynuację rozpoczętego zamiaru.

Dopiero na początku lat 90. XX wieku dzieło to podjęły dwie siostry zakonne, a mianowicie s. M. Barbara Kijak w opracowaniu „Apostołka Eucharystii” oraz S. M. Bonawentura Pawęzka w książce „Matka Maria od Krzyża Morawska 1842–1906. Życie i dzieło”.

Po upadku komunizmu nadarzyły się też okazje do odwiedzenia Lwowa przez siostry klaryski i modlitwy przy grobie założycielki, gdyż, jak same wyznawały: „Dla naszego Zakonu Lwów ma wartość niemal sentymentalną. To tutaj Matka Morawska od Krzyża umacniała nową fundację. To stąd poszczególne klasztory czerpały inspirację i fizyczny początek. Nikt nie może zmienić historycznych faktów. Zacieranie, a nawet niszczenie w sposób nierzadko brutalny, przejawów ludzkiego ducha, świadczy o niegasnącej walce między dobrem a złem. Serce człowieka bywa podzielone. Musimy zachowywać postawę stanowczego sprzeciwu wobec aktów agresji. Bóg ma prawo być wielbiony na każdym miejscu. Przy sarkofagu w podziemiach kościoła N. Serca P. Jezusa ciągle gromadzą się ludzie na wspólnej modlitwie. Sprawowana msza św. uobecnia Jezusa Eucharystycznego, tak jak tego zawsze pragnęła Matka Morawska od Krzyża. Nie ma naszego klasztoru, nie ma sióstr, jest Matka i to, jak się okazuje, wystarczy”.

Ten sprzeciw został wyrażony po tym, jak w pierwszych dniach kwietnia 1992 roku Romana Ładysz ze Lwowa powiadomiła siostry o zdewastowaniu znajdującego się w podziemiach kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa we Lwowie grobowca M. Marii od Krzyża Morawskiej. Natychmiast do Lwowa udały się dwie siostry, które przybyły w Wielki Poniedziałek 13 kwietnia 1992 roku. Po mszy porannej w zakrystii katedry siostry odbyły rozmowę z abp Marianem Jaworskim, który był poruszony tym, co się stało. „Przedstawiłam arcybiskupowi ewentualność przeniesienia szczątek M. Marii od Krzyża do Polski. Ks. arcybiskup, po rozważeniu sprawy, radził jednak grób zabezpieczyć i niczego nie zmieniać”.

Dalej s. M. Immakulata Żyduch zapisała: „Niejasna była przyczyna i okoliczności zniszczenia grobowca. Postanowiłam więc popytać znajomych i przychylnych naszemu zakonowi mieszkańców Lwowa. Jeszcze tego samego dnia spotkałyśmy się z ordynatorem szpitala mieszczącego się w budynku naszego dawnego klasztoru. Zgodnie z relacją pani doktor grobowiec został zdemolowany już w lipcu ubiegłego roku (1991). Informację tę potwierdzili później (w dniu 17 czerwca 1992 r.) także pracownicy z biura laboratorium zlokalizowanego nieopodal miejsca pochowania naszej Matki. Słyszeli wyraźne głośne kucie młotem. Na pytanie, kiedy to było, zapytany odpowiedział: Od tego wydarzenia minęło już chyba pół roku”.

Po otrzymaniu tych wiadomości siostry udały się do podziemi świątyni, aby „zobaczyć, jak wygląda sytuacja”. Wówczas okazało się, że „epitafium w formie dużej marmurowej płyty, jest rozbite na dwie części; mur grubości ok. 50 cm. zamykający grób, wyburzony na szerokości 1 m; metalowa trumna, w której spoczywają szczątki Matki została rozerwana ostrymi narzędziami 60/50 cm widoczna była głowa M. Morawskiej i części klatki piersiowej ze złożonymi rękami; drewniane drzwi zamykające wejście do krypty uległy całkowitemu zniszczeniu. Według relacji naocznych świadków Edwarda Cydzika, Tadeusza Peszka i Larysy Dubrowej ciało Matki Morawskiej nie rozpadło się, lecz uległo zmumifikowaniu. Na skutek dostępu powietrza po otwarciu grobowca skóra na twarzy i rękach ściemniała. Zachowało się również ubranie zakonne: habit z brązowego sukna, czarny welon i przepaska czołowa”.

Relacje te ewidentnie świadczyły, że ciało fundatorki przez 9 miesięcy pozostawało niezabezpieczone. „Nikt, w tym personel Akademii Medycznej mieszczącej się nieopodal krypty, nie zainteresował się otwartym grobem”.

Arcybiskupowi Jaworskiemu bardzo zależało na odzyskaniu kościoła klarysek we Lwowie z racji, że jako chłopak był w nim ministrantem i z tym kościołem wiązało się wiele przedwojennych jego wspomnień. Ten zamiar udało się zrealizować, kiedy to ks. Celestyn Derunow 30 marca 1992 roku otrzymał od dyrektora szpitala klucz do świątyni i rozpoczął regularne duszpasterstwo dla katolików rosyjskojęzycznej wspólnoty Lwowa. Wówczas to doszło do ujawnienia prawdy o dewastacji grobu Matki Morawskiej. Ks. Derunow wraz grupą katolików uporządkował zniszczone i doszczętnie ograbione wnętrze kościoła.

Do kolejnej rozmowy sióstr klarysek z abp Marianem Jaworskim doszło 14 kwietnia 1992 roku, który zlecił ks. Celestynowi Derunowi nadzór nad renowacją grobu. Zamknięcie grobowca miało nastąpić w dniach od 5 do 8 maja 1992 roku. Po ustaleniu tych szczegółów siostry klaryski opuściły Lwów.

Marian Skowyra

Tekst ukazał się w nr 10 (470), 30 maja – 12 czerwca 2025

Zaangażowanie kardynała Mariana Franciszka Jaworskiego w przymnożenie nowych świętych i błogosławionych archidiecezji lwowskiej (1991–2008). Część 1

Zaangażowanie kardynała Mariana Franciszka Jaworskiego w przymnożenie nowych świętych i błogosławionych archidiecezji lwowskiej (1991–2008). Część 2

Zaangażowanie kardynała Mariana Franciszka Jaworskiego w przymnożenie nowych świętych i błogosławionych archidiecezji lwowskiej (1991–2008). Część 3

Zaangażowanie kardynała Mariana Franciszka Jaworskiego w przymnożenie nowych świętych i błogosławionych archidiecezji lwowskiej (1991–2008). Część 4

Zaangażowanie kardynała Mariana Franciszka Jaworskiego w przymnożenie nowych świętych i błogosławionych archidiecezji lwowskiej (1991-2008). Część 5

Zaangażowanie kardynała Mariana Franciszka Jaworskiego w przymnożenie nowych świętych i błogosławionych archidiecezji lwowskiej (1991–2008). Część 7

Zaangażowanie kardynała Mariana Franciszka Jaworskiego w przymnożenie nowych świętych i błogosławionych archidiecezji lwowskiej (1991–2008). Część 8

X