Następca Samuela Cyryla Stefanowicza arcybiskup Grzegorz Michał Szymonowicz rządził archidiecezją w latach 1859–1875 i zmarł 14 czerwca 1875 r. Na jego grobie na Cmentarzu Łyczakowskim na zamówienie kapituły ormiańskiej wzniesiony został okazały pomnik, dłuta znanego rzeźbiarza Juliana Markowskiego. Pomnik arcybiskupa uchodził pomimo poważnego uszkodzenia i nadal uchodzi za jeden z najładniejszych na cmentarzu.
Nagrobek składa się z dwustopniowej podstawy oraz ustawionej na niej kapliczki zamkniętej ostrołukowo. Postać kapłana siedzącego w niszy w szczegółowo oddanych szatach pontyfikalnych została wyrzeźbiona z dużym realizmem. Górną część kapliczki zdobił krzyż (czy gotycki kwiaton?) i cztery gotyckie pinakle. Misternie wykonano detal szat, infuły i pastorału. Prawą rękę arcybiskup unosi w geście błogosławieństwa, twarz pogodna, spokojna, pełna dostojeństwa. Niestety w latach 80. XX wieku pomnik został poważnie uszkodzony: rozbito krzyż, odbito głowę i ręce, wyrwano tablicę z napisem. Odnowienie pomnika w 2007 roku wzbudziło sporo kontrowersyjnych zdań dotyczących poziomu wykonanych prac konserwatorskich. Dlatego w 2020 roku polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Ochrona dziedzictwa kulturowego za granicą” postanowiło sfinansować fachową renowację pomnika. Prace konserwatorskie prowadziła Fundacja Dziedzictwa kulturowego z Warszawy i warszawski Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą „Polonika”. Polsko-ukraińska grupa konserwatorów przeprowadziła rzetelną konserwację pomnika, uzupełniając brakujące części według starych zdjęć archiwalnych. Szczęście było na stronie konserwatorów: udało się odnaleźć nawet oryginalną głowę figury arcybiskupa, odbitą wiele lat wcześniej i przechowywaną w jednej z kolekcji prywatnych.

W bocznej alejce niedaleko wyżej opisanego pomnika jest pochowany jeszcze jeden arcybiskup ormiański, mianowicie Grzegorz Józef baron Romaszkan (1809–1881), wybrany na arcybiskupa w roku 1875. Nagrobek z piaskowca wykonał francuski artysta-rzeźbiarz Antoni Julian Maricot, który we Lwowie pracował pod przybranym nazwiskiem A. J. Gorgolewski. Pomnik wykonano w kształcie wielkiego krzyża kamiennego umieszczonego na wysokim postumencie, ozdobionym płaskorzeźbami insygniów biskupich. W centrum postumentu tablica marmurowa, na której wyryto napis: „Grzegorz Józef Romaszkan arcybiskup metropolita lwowski obrządku ormiańskiego 12 maja 1809–11 grudnia 1881”. Pomnik również został odnowiony z funduszy polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Następca arcybiskupa G. J. Romaszkana arcybiskup Izaak Mikołaj Isakowicz (1824–1901) zwany „Złotoustym”, zmarł 29 kwietnia 1901 roku na zawał serca i był pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim przy alei głównej obok grobu abpa S. C. Stefanowicza. W testamencie zmarły arcybiskup wyraził swoją ostatnią wolę: „Pogrzeb mój ma być najskromniejszy. Wieńców na trumnie składać nie pozwalam… Jam nędzny proch i ziemia, do ziemi powracam”. Jednak pogrzeb I. M. Isakowicza w dniu 1 maja 1901 roku przerodził się w wielką, okazałą manifestację społeczeństwa galicyjskiego. Prasa lwowska umieściła dokładne relacje z przebiegu tych uroczystości żałobnych, również nadesłane telegramy z kondolencjami m.in. od Ojca Świętego, cesarza i premiera rządu wiedeńskiego. Namiestnik Galicji hrabia Leon Piniński (który miał ormiański rodowód) przybył na pogrzeb osobiście. Ksiądz Tadeusz Isakowicz pisze: „W dniu pogrzebu w całym mieście ogłoszona została powszechna żałoba. Zamknięto teatr miejski, bibliotekę Ossolineum, odwołano koncerty… Kondukt żałobny był tak liczny, że gdy ostatnie delegacje wychodziły z katedry ormiańskiej, to jego czoło znajdowało się na wysokości placu Bernardyńskiego. Wzdłuż trasy ustawiło się kilkanaście tysięcy osób, a wszystkie ulice udekorowano setkami żałobnych lampionów”. Lwowski „ Dziennik Polski” umieścił obszerną relację swego reportera, który tak opisał pogrzeb zmarłego dostojnika Kościoła ormiańskiego: „Jedna z wielkich, jedna z największych, a najdroższych mogił wzniosła się znowu na cmentarnej ziemi jak drogowskaz, na który spoglądać będą oczy pokoleń w pochodzie ku lepszej przyszłości Ojczyzny! Nie Lwów, nie Galicja, nie jedna dzielnica, ale jak rozlega ziemia nasza polska, cały naród w dniu dzisiejszym sercem i duchem płynął za rydwanem, na którym wieziono trumnę ze zwłokami arcybiskupa Isakowicza. Tysiączne rzesze, co uczestniczyły w żałobnym pochodzie jak fala potężna, to jeno cząstka tych milionów, których myśli w tej chwili płynęły ku świeżej mogile. Czułeś, że za tym rydwanem kroczy Ojczyzna cała i że Ojczyzna cała staje w żałobie nad grobem najlepszego ze swych synów…”.

Na miejscu wiecznego spoczynku „Złotoustego” archidiecezja ormiańska wystawiła nagrobek zamówiony u znanego lwowskiego rzeźbiarza prof. Juliana Bełtowskiego. Zgodnie z wolą zmarłego pomnik nie ma jego podobizny, lecz ma kształt przydrożnej kapliczki. Wykuty z kamienia pomnik zwieńczono krzyżem, zaś w górnej części arkadowej umieszczono płaskorzeźbione w białym marmurze insygnia biskupie, a poniżej napis: „Isaak Mikołaj Isakowicz Metropolita lwowski ormiański urodzony w r. 1824, mianowany arcybiskupem r. 1882, zmarły dnia 29 kwietnia r.1901”.
Ostatnim arcybiskupem ormiańskim pochowanym na terenie nekropolii Łyczakowskiej (właściwie na wojskowym Cmentarzu Obrońców Lwowa) był ks. abp Józef Teofil Teodorowicz (1864–1938). Abp Józef Teodorowicz był gorliwym rządcą archidiecezji, świetnym kaznodzieją, wybitnym pisarzem religijnym, działaczem politycznym. On przeprowadził gruntowną renowację i rozbudowę Katedry Ormiańskiej, inicjował ozdobienie świątyni nowymi cennymi freskami i mozaikami. Z urzędu w latach 1902–1918 zasiadał w wiedeńskiej Izbie Panów, a w latach 1902–1914 – w Sejmie Galicyjskim.
Z wyboru w latach 1919–1922 był członkiem polskiego Sejmu Konstytucyjnego, a w latach 1922–1923 – Senatu RP. Wielki patriota i społecznik obywatel honorowy Lwowa. Zmarł 4 grudnia 1938 roku we Lwowie w 74 roku swego życia, w 52 roku kapłaństwa i 36 roku biskupstwa. Już 10 minut po jego śmierci wiadomość tę podało radio. Jednocześnie Rząd Rzeczypospolitej ogłosił żałobę publiczną do chwili pogrzebu wielkiego księcia kościoła. Śmierć abpa J. Teodorowicza głęboko wzruszyła wiernych kościoła ormiańskiego i cały Lwów. W uroczystościach żałobnych wzięli udział prymas Polski kardynał A. Hlond, metropolita lwowski obrządku rzymskokatolickiego B. Twardowski, greckokatolickiego A. Szeptycki, 17 biskupów obrządku rzymskokatolickiego i 3 biskupów obrządku greckokatolickiego, przedstawiciele Rządu Polskiego, wojewoda lwowski A. Biłyk, generał W. Langner, prezydent królewskiego stołecznego miasta Lwowa St. Ostrowski, przedstawiciele lwowskich uczelni wyższych, stowarzyszeń, towarzystw, organizacji społecznych i politycznych”.
Pogrzeb J. Teodorowicza odbył się w dniu 10 grudnia. Mszę pontyfikalną w Katedrze Ormiańskiej odprawił kardynał A. Hlond, prymas Polski. Po mszy świętej mowę żałobną wygłosił wieloletni przyjaciel zmarłego ks. abp. A. Sapieha, metropolita krakowski. O godzinie 11:00 trumna, wagi przeszło 200 kg, na ramionach młodzieży akademickiej pojawiła się na ulicy, żegnana głosem dzwonów katedralnych. Pochód żałobny rozwinął się na przestrzeni około 2 km i ruszył w stronę Cmentarza Łyczakowskiego.
Komitet obywatelski zwrócił się do władz centralnych z prośbą o upoważnienie do złożenia szczątków zmarłego na Cmentarzu Orląt, na co Ministerstwo Spraw Wewnętrznych udzieliło przychylnej odpowiedzi. Nad otwartą mogiłą odprawiono modły żałobne. Orację wygłosił ks. kanonik A. Bogdanowicz. „Pochowano abpa J. Teodorowicza w lewej części cmentarza obok katakumb, niedaleko pomnika lotników amerykańskich (kwatera II, g. 59). Serce jego złożono do urny, którą wmurowano w ścianę Katedry Ormiańskiej. W sierpniu 1971 roku w dobie dewastacji Cmentarza Orląt, jak podaje ks. prof. Józef Wołczański, zwłoki arcybiskupa Józefa Teodorowicza potajemnie ekshumowano (jak również zwłoki niektórych innych wybitnych polskich polityków i generałów) i „złożono w grobowcu rodziny Kłosowskich na Cmentarzu Łyczakowskim”. Przy odbudowie Cmentarzu Orląt w 2005 roku na jego grobie ustawiono symboliczny krzyż z napisem. Od tego czasu trwały starania o przeniesienie szczątków arcybiskupa Józefa Teodorowicza z powrotem na Cmentarz Obrońców Lwowa. Sprawą tą przez kilka lat zajmowała się warszawska Rada Fundacji Ormiańskiej Koła Zainteresowań Kulturą Ormian (prezes Maciej Bohosiewicz), również Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Nie udało się jednak szybko załatwić wszystkich formalności. Dopiero w 2009 roku otrzymano zgodę mera Lwowa Andrija Sadowego na otwarcie grobowca Kłosowskich i identyfikację szczątków. Tylko w kwietniu 2011 roku doszło wreszcie do otwarcia grobowca i zbadania znajdujących się tam trumien. Niestety były naruszone, w bliżej nie znanym czasie i okolicznościach złodzieje cmentarni włamali się do grobowca, sprofanowali szczątki, skradli złote rzeczy. Po otwarciu trumny arcybiskupa obecni zobaczyli czaszkę z czerwoną piuską, nie było jednak krzyża napierśnego, pierścienia i pastorału. Uroczyste przeniesienie prochów arcybiskupa Józefa Teodorowicza na Cmentarz Obrońców Lwowa miało miejsce 7 czerwca 2011 roku o godzinie 12:00 w obecności licznych lwowian i gości z Polski. Byli obecni: przedstawiciele Watykanu, metropolita lwowski arcybiskup Mieczysław Mokrzycki, proboszcz warszawskiej parafii ormiańsko-katolickiej ksiądz Artur Awdalian, lwowscy księża Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, ukraińscy księża greckokatoliccy i prawosławni. Przybyli również przedstawiciele Senatu RP, minister Andrzej Kunert, przedstawiciele ukraińskich władz Lwowa. Mszy św. przewodniczył arcybiskup Mieczysław Mokrzycki. Śpiewał chór z lwowskiej katedry ormiańskiej.
Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 10 (470), 30 maja – 12 czerwca 2025
