Medaliki – skarby sprzed lat. Część 9 Medalik św. Teresy

Medaliki – skarby sprzed lat. Część 9

Medaliki ze świętym patronem

Wydawać by się mogło, że medalik z przedstawieniem swojego świętego patrona chciałby i może powinien mieć każdy – na przykład otrzymać jako prezent na chrzcie, jednak takie medaliki wcale nie są popularne, w końcu my sami też raczej ich nie mamy. Patronat zresztą nie dotyczy wyłącznie osoby, która nosi to czy inne imię. Święci są patronami grup zawodowych, dziedzin nauki, grup społecznych, przedstawicieli poszczególnych zawodów, są opiekunami miast i krajów. Wśród opracowywanych medalików znalazłam zaledwie kilka z przedstawieniem świętych.

Medalik św. Anny

Bardzo dobrze zachował się medalik z obrazem św. Anny z jednej strony i obrazem świętego Józefa na odwrocie. Jest aluminiowy, o starannej kompozycji obrazów z obydwu stron i bardzo dobrze zachowanymi napisami. Z jednej strony w dekoracyjnym obramowaniu jest prośba „Święta Anno módl się za nami”, ale sam obraz jest zatarty. Widać jednak sylwetkę świętej, która trzyma na kolanach swą Córkę. Maryja zaś ma w ręku lilię i na głowie wieniec z gwiazd dwunastu. Na drugiej stronie jest taka sama prośba do św. Józefa oraz przedstawienie świętego z malutkim Jezuskiem. I święta Anna, i święty Józef są czczeni jako opiekunowie rodzin, obydwa imiona wpisały się w polską tradycję i o obydwu świętych niewiele wiadomo.

Imię Anna popularne jest na całym świecie. W tłumaczeniu z hebrajskiego oznacza łaskę, a pamiętajmy, że patronką wszystkich, kto nosi imię Anna, jest babcia Pana Jezusa. Ona też patronuje matkom, kobietom rodzącym, wdowom, ludziom ubogim i żeglarzom, a także szkołom chrześcijańskim. Święta Anna często jest przedstawiana w ikonografii – czy to w scenie narodzin Maryi, czy w scenie nauczania swej córki, czy w towarzystwie Matki Boskiej i malutkiego Jezuska. Wśród atrybutów św. Anny znajdujemy zwój lub księgę, która symbolizuje jej mądrość, przekazaną córce. W każdym niemalże mieście mamy kościół świętej Anny, a ten lwowski stanowi jeden z ważnych punktów orientacyjnych w mieście i dziś pełni rolę cerkwi pod tym samym wezwaniem.

Najstarszy znany kościół pod wezwaniem Świętej Anny istniał już w IV wieku w Jerozolimie. Najstarsze znane przedstawienia św. Anny pochodzą z VIII w., jedno jest w rzymskim kościele Santa Maria Antiqua na Forum Romanum, a drugie odkryte zostało w Faras, w trakcie wykopalisk prowadzonych w Sudanie. O samej świętej niewiele wiemy. Prawdopodobnie zmarła w podeszłym wieku. Wedle tradycji zachodniej jej szczątki zostały przewiezione na teren Prowansji przez św. Łazarza, przyjaciela Pana Jezusa, który wraz z chrześcijanami uciekł tu przed prześladowaniami. Relikwie zostały ukryte w miasteczku Apt, w podziemiach kościoła. Odkryto je dopiero w czasach Karola Wielkiego i stamtąd rozprzestrzeniły się po świątyniach. W wiedeńskim kościele św. Anny jest czczona dobrze zachowana zmumifikowana dłoń, uznawana za część prawej ręki św. Anny, kolejne relikwie św. Anny trafiły do Moguncji. Tradycja wschodnia podaje, że relikwie świętej Anny wywieziono dużo później, bo dopiero w czasie wypraw krzyżowych. Funkcjonują dwie wersje drogi relikwii, obie jednak prowadzą do Francji – jedna przez Konstantynopol, a inna – bezpośrednio z Ziemi Świętej.

Święty Józef natomiast jest patronem mężczyzn, ale też kobiet w ciąży, podróżujących, a przede wszystkim – jak już wspomniałam – rodzin. Patronuje też robotnikom, a w szczególności rzemieślnikom, cieślom, drwalom i stolarzom, ma w opiece bezdomnych, wypędzonych i umierających. Wiele jest krajów, miast i regionów, które uznały świętego Józefa za swego patrona. Pamiętamy, że zgromadzenie zakonne Sióstr Świętego Józefa zostało założone we Lwowie przez świętego księdza Zygmunta Gorazdowskiego i mieściło się w ślicznych neogotyckich budynkach przy dawnej ulicy Kurkowej, tuż za kościołem świętego Antoniego.

Wśród odnalezionych mamy aż dwa medaliki z przedstawieniem Świętej Teresy z Lisieux, obydwa są aluminiowe, mają różną formę, ale bardzo podobną kompozycję. Na jednej stronie przedstawiona jest św. Teresa, trzymająca w ręku krzyż, przystrojony bukietem róż i na obwodzie napis: Święta Teresa od Dzieciątka Jezus. Na odwrocie przedstawione jest niebo i spadające z niego róże, a w otoku jest łaciński napis: Rosarium imbrem e coelo effundam, na drugim medaliku – ten sam napis po polsku – Z nieba dam deszcz róż.

Medalik św. Teresy

Święta Teresa z Lisieux żyła pod koniec XIX wieku, więc jej kult przypada na początek ubiegłego stulecia. Pojawiło się wiele pięknych obrazków z motywem róż i młodziutkiej świętej, medaliki, kapliczki i nawet moda na nadawanie imienia Teresa. A skąd róże? Symbolizują one łaski, które obiecała tym wszystkim, kto będzie się modlił i prosił ją o nie. Jest trzecią świętą, ogłoszoną doktorem kościoła po świętej Katarzynie Sieneńskiej i Teresie z Avila, a tytuł ten otrzymują ci, którzy wykazali się wyjątkowym oświeceniem i wrażliwością religijną. We Lwowie, właściwie w okolicach Lwowa, w Brzuchowicach, jest parafia i kościół pod wezwaniem św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Stary, przedwojenny kościół służy dziś jako cerkiew, ale został wybudowany nowy, jego smukła sylwetka stanowi piękny akcent w krajobrazie, a posługują w tym kościele księża pallotyni.

Medalik św. Krzysztofa

Wraz z rozwojem motoryzacji i większą dostępnością dalekich podróży wzrosła popularność świętego Krzysztofa, pojawiło się wiele obrazków i plakietek z modlitwą i prośbą o opiekę do tego świętego, zaczęto też wybijać medaliki. Aluminiowy medalik ze świętym Krzysztofem jest z okresu międzywojennego, ma nietypową, wydłużoną formę. Święty z Dzieciątkiem Jezus przedstawiony jest w ruchu, opiera się na solidnym kiju, woda jest dokładnie wymodelowana. Napis Święty Krzysztof męczennik może być dla nas zaskakujący, jako że tego świętego czcimy jako patrona kierowców czy podróżników. Wiemy też o tym, że jego życie spowite jest otoczką legend i podań, ale nie pamiętamy już, że zginął śmiercią męczeńską za czasów Trajana Decjusza. Na rewersie, na całej płaszczyźnie jest napis dotyczący patronatu nad podróżującymi, część słów zastąpiono skrótami, żeby napis był bardziej czytelny, podam go w tej formie, w jakiej jest na medaliku: OBROŃCA SZCZEGÓLNY PRZECIW EPIDEM. TRZĘSIEŃ. ZIEMI PIORUNÓW POŻAR. BURZOM ŚMIERCI NAGŁEJ OKROPNOŚĆ. INNYM W PODRÓŻY.

Medalik św. Jerzego

W jednym tylko egzemplarzu jest medalik św. Jerzego. Z jednej strony została przedstawiona dynamiczna postać świętego na koniu w chwili jego walki ze smokiem, u góry – słabo czytelny rosyjski napis cyrylicą z imieniem świętego. Na rewersie – zawołanie СПАСИ И СОХРАНИ (uratuj i zachowaj), wypisane na całej płaszczyźnie dużymi ozdobnymi literami, również cyrylicą. Można by przypuszczać, że pochodzi z okresu Pierwszej Wojny Światowej, kiedy to wojska carskie prowadziły kampanię na naszych terenach i nawet je okupowały. Czy medalik przywędrował tu wtedy, czy wcześniej – trudno określić, jednak prawdopodobnie przywędrował tu z carskim wojskiem, jako że święty Jerzy w wielu krajach jest czczony jako główny patron wojska oraz żołnierzy. Medalik jest starszy niż z początków XX wieku, mosiężny i posrebrzany, ma starannie wykonany uchwyt. Mogło się zdarzyć, że ktoś z wojskowych nosił stary medalik, relikwię rodzinną. A może trafił na nasze tereny wcześniej – wraz z przemarszem wojsk bądź zwyczajnie zgubił go jakiś podróżny?

Byłam prawie pewna, że trafię na medalik z przedstawieniem św. Mikołaja. Ten święty jest szczególnie czczony przez chrześcijan obrządku wschodniego i uważany za najmocniejszego patrona od wielu spraw. Jest wiele świątyń pod tym wezwaniem, ikony św. Mikołaja znajdziemy w każdej cerkwi, a figury – w przydrożnych kapliczkach. W Bari, przy relikwiach świętego, wciąż jest najwięcej pielgrzymów z krajów Europy wschodniej. W tej samej bazylice, w głównym ołtarzu jest okazały nagrobek królowej Bony, umieszczony zaraz za cyborium głównego ołtarza. Postać królowej przedstawiona jest w pozycji klęczącej, po obu jej stronach – święty Mikołaj – patron Bari i święty Stanisław – patron Polski, a u stóp sarkofagu – alegoria Rzeczypospolitej. Zazwyczaj modlą się tu tłumy pielgrzymów, zanim zorientują się, gdzie dokładnie znajdują się relikwie świętego Mikołaja.

Medalik św. Mikołaja

Medalik z przedstawieniem świętego Mikołaja jest bardzo zniszczony, skorodowany, jako że został zrobiony ze stopu o zawartości żelaza. Wciąż jednak są widoczne napisy i zarysy postaci. Jest dość prosty w wykonaniu, wytłoczony w cieniutkiej blaszce, na jednej stronie jest przedstawiona Matka Boska, a z drugiej – święty Mikołaj, na obu stronach umieszczono napisy po rosyjsku ПРЕЧИСТАЯ ДЕВА МАРИЯ oraz СВ. ОТЕЦ НИКОЛАЙ ЧУДОТВОРЕЦ. Pochodzi z końca XIX lub początków XX wieku i prawdopodobnie przywędrował na nasze tereny wraz z wojskiem carskim.

Powoli kończę opisywanie znaleziska – zostają mi do opracowania krzyżyki i kilka bardzo zniszczonych medalików, które trudno jest zidentyfikować, a więc materiał na jeszcze jeden odcinek.

Krystyna Adamska

Tekst ukazał się w nr 12 (472), 30 czerwca – 14 lipca 2025

Medaliki – skarby sprzed lat. Część 1

Medaliki – skarby sprzed lat. Część 2

Medaliki – skarby sprzed lat. Część 3

Medaliki – skarby sprzed lat. Część 4

Medaliki – skarby sprzed lat. Część 5

Medaliki – skarby sprzed lat. Część 6

Medaliki – skarby sprzed lat. Część 7

Medaliki – skarby sprzed lat. Część 8

Medaliki – skarby sprzed lat. Część 10

X