Będzie to materiał o niezrealizowanych projektach, głównie architektonicznych, dotyczących naszego miasta. Było ich rzecz jasna o wiele więcej, ale wybrałem najbardziej interesujące i znaczące. Szkoda, że niektóre z nich nie powstały, ale były i takie, że… nie daj Boże. Jak o mały włos nie staliśmy się „twardym orzechem” Rozpoczniemy od zamierzchłych czasów. Przed nami plan […]
Legendy starego Stanisławowa. Część 45
Cudowna Matka Boska Stanisławowska Ikona Matki Boskiej Stanisławowskiej znana była daleko poza granicami miasta. Wielu modlitwy przed tym obrazem przyniosły uzdrowienie z nieuleczalnych zdawałoby się chorób. W szczególny sposób wspomagała ona bezpłodne kobiety w zajściu w ciążę. Szczęśliwe matki nadały jej nawet tytuł „Łaskawej”. Ale nasza legenda nie jest o tym. Do popularyzacji cudownego obrazu […]
Pociąg pancerny BEPO-77 walczy na stacji Markowice koło Stanisławowa, zdjęcie z archiwów muzeum „Bohaterze Dniepru”
Pociąg pancerny, który służył wszystkim
Dziś już na nikim nie robią wrażenia, ale kiedyś były groźną siłą. „Twierdze na kołach” – tak je wówczas nazywano. Jedno z tych pancernych monstrum dobrze pamiętają szyny starego stanisławowskiego dworca. Zanim tu przybył, miał za sobą długą i pełną wydarzeń drogę. Biały ochotnik Narodził się w lipcu 1919 roku i początkowo nie miał nazwy. […]
Legendy starego Stanisławowa. Część 44
Zwariowany profesor W okresie międzywojennym w Stanisławowie nie brakło oryginałów-dziwaków. Wśród nich wyróżniał się człowiek, którego nazywano Profesorem. Woził stale ze sobą skrzynię na kółkach i zapewniał przechodniów, że ma tam cenny wynalazek. A oto nieco więcej o tym nieszkodliwym wariacie. Nazywał się Włodzimierz Burczyński i początkowo był szanowanym w mieście urzędnikiem – radcą sądu. […]
Legendy starego Stanisławowa. Część 43
Dziwny poszkodowany Ta historia kryminalna miała miejsce w międzywojennym Stanisławowie. Przestępstwo zostało szybko wykryte, ale policja miała więcej pytań do poszkodowanego niż do złodzieja. W październiku 1934 roku w jednym z miejscowych hoteli zatrzymał się człowiek, który w księdze gości zapisał się jako Maksymilian Langer, dziennikarz z Brazylii. Był w mieście przejazdem – wieczorem miał […]
Rycerz Dauchot i jego potomkowie
Z pewnością każdy z nas mijając czasem kogoś nieznajomego na ulicy pomyślał: „Już go gdzieś widziałem?!”. Coś podobnego przytrafiło się i mnie, gdy w materiałach krajoznawczych o historii Stanisławowa natrafiłem na nazwisko Dauchot. Potem pojawiło się jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze… Aż rozproszone wiadomości o Dauchotach ułożyły się w mniej więcej kompletną mozaikę. Zapraszam […]
Wiosna ludów w Stanisławowie. Część 3
Rewolucyjne wydarzenia 1848 roku szybko wymknęły się spod kontroli. Monarchia składała się z wielu narodów i każdy dążył do niezależności. Niebawem polityczna mapa imperium została gęsto zasiana „gorącymi punktami”. Niespokojnie było również w Galicji. Festiwal niepodległości Jako pierwsze, już w marcu, wybuchło powstanie we Włoszech w Wenecji i Mediolanie, będących pod berłem Habsburgów. Za rodakami […]
Legendy starego Stanisławowa. Część 42
Dwie dzwonnice Po lewej stronie od dawnej kolegiaty stanisławowskiej, obecnie Muzeum Sztuki Przykarpacia, stoi wspaniała barokowa dzwonnica. Wzniesiono ją w 1744 roku, rozebrano w 1960 i ponownie wystawiono w 2001 roku. Tuż za nią stoi jeszcze jedna – znacznie mniejsza, skromniejsza, żelbetowa. Powstaje pytanie – po co przy jednej świątyni dwie dzwonnice? Blisko kolegiaty podczas […]
Wiosna Ludów w Stanisławowie. Część 2
Po rozpuszczeniu Gwardii Narodowej odbyła się zmiana władzy. Zwolniony został burmistrz Szczurowski i starosta okręgowy Festenburg. Tego ostatniego zamienił stryjski komisarz Neisser. Mieszczanina Bohusiewicza, który przekazał 700 złotych na mundury dla Gwardii i gorąco ją popierał, uwięziono. Jednak po paru dniach został zwolniony. Ale pomimo tych represji rewolucja w Stanisławowie trwała nadal. Na celowniku armat […]
Legendy starego Stanisławowa. Część 41
Hryć pierwszy! Mijał trzydziesty któryś tam rok. Na stadionie Kasy Oszczędności (ob. „Ruchu”) Ukraiński Związek Sportowy zorganizował zawody kolarzy. Zawodnicy stanęli na starcie, sędzia dał sygnał i wyścig się rozpoczął. Zwycięzca wyłonił się bardzo szybko. Został nim doświadczony rowerzysta z Jamnicy Hryć Jakimeczko. I oto, gdy wymarzona meta była już blisko, stał się przykry wypadek […]
