Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 5 Grobowiec hr. Zaleskich, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 5

W rodzinnym grobowcu Zaleskich na Cmentarzu Łyczakowskim pochowany jest też Wacław Michał Artur hr. Zaleski-junior (1866–1913), syn namiestnika Galicji Filipa Zaleskiego.

Wacław hr. Zaleski (1868–1913)

Zaleski-junior zmarł w wieku 47 lat i był uważany za jednego z najbardziej utalentowanych polityków austriackich młodszego pokolenia. Cieszył się sympatią i zaufaniem cesarza Franciszka Józefa I i papieża Piusa X. Wacław Zaleski-junior był absolwentem prestiżowej Terezjańskiej Akademii Wojskowej. Prawo studiował na uniwersytetach lwowskim i wiedeńskim. Doktor obojga praw. Poseł do Rady Państwa w Wiedniu z powiatu brzeżańskiego. Pracował na stanowiskach w Namiestnictwie galicyjskim, w ministerstwach wiedeńskich, m.in. rolnictwa, spraw wewnętrznych. W 1906 roku otrzymał tytuł c.k. radcy dworu, w 1911 roku – tytuł rzeczywistego tajnego c.k. radcy dworu. Szambelan cesarza Franciszka Józefa I. 9 stycznia 1911 roku został mianowany ministrem dla spraw Galicji, zaś 19 listopada tegoż roku – ministrem Skarbu. Szczególną życzliwością i zaufaniem darzył go papież Pius X, który powierzył mu m.in. misję prowadzenia w jego imieniu rokowań z rządem francuskim w sprawie konkordatu Francji z Watykanem. Papież odznaczył Wacława Zaleskiego-juniora Wielką Wstęgą i Krzyżem Papieskim Orderu św. Grobu. Otrzymał też zaszczytny papieski biret i collare z mankietami. Był również odznaczony licznymi orderami austrowęgierskimi i zagranicznymi, między innymi Orderem Leopolda, Orderem Franciszka Józefa I, Wielką Wstęgą ze Złotym Łańcuchem Orderu Korony Żelaznej. Otrzymał też Wielką Wstęgę rumuńskiego Orderu Karola, francuski Order Zasługi Rolniczej i perski Order Lwa i Słońca.

Wacław Zaleski-junior ożenił się z Heleną hr. Mycielską, z którą miał pięcioro dzieci. Zmarł po ciężkiej chorobie 24 grudnia 1913 roku w sanatorium Martinsbrunn koło Mieranu nad Adriatykiem. Był znany z wielkiej pobożności i działalności charytatywnej. Te rysy charakteru odziedziczył po swojej babce ormiańskiej Antoninie Zaleskiej z Antoniewiczów. Według życzenia zmarłego, nie było wieńców – wszystkie pieniądze przekazano na cele publiczne, na przytułki Brata Alberta, na Macierz Szkolną, na Towarzystwo Szkoły Ludowej.

Pogrzeb Wacława Zaleskiego-juniora odbył się 3 stycznia 1914 roku we Lwowie. Był to mroźny pochmurny dzień, nad Lwowem szalała wichura i śnieżyca. „Kurier lwowski” pisał, że „flagi żałobne szarpał wicher, miotąc tumanami śniegu”. Nie zważając na tak fatalną pogodę, w pogrzebie wzięły udział tłumy ludzi, była to olbrzymia manifestacja żałobna. „Gazeta lwowska”, „Kurier lwowski” i inne dzienniki lwowskie podały dokładne reportaże z pogrzebu. Według telegramu kondolencyjnego cesarza Franciszka Józefa I, był to pogrzeb „wybitnego męża stanu i wiernego urzędnika, którego zasługi około korony i państwa zapewniają mu trwałą pamięć potomnych”.

Zgon i pogrzeb Ministra Wacława hr. Zaleskiego były potraktowane w Wiedniu jako wydarzenie na skale państwową i zostały odpowiednio zorganizowane. Telegramy kondolencyjne przysłał nie tylko cesarz, ale też liczni przedstawiciele dynastii panującej, ministrowie, parlament wiedeński i Sejm Galicyjski, znane osoby państwa austro węgierskiego, dyplomaci i przedstawiciele rządów z zagranicy.

„Kurier lwowski” donosił, że „od generała adjutanta cesarza hr. Paara otrzymała hrabina Zaleska telegram z zawiadomieniem, że wielki ochmistrz hr. Chołoniewski będzie zastępował cesarza w obrzędzie pogrzebowym we Lwowie. Następnie nadeszły depesze kondolencyjne od arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, następcy tronu, arcyksięcia Karola Franciszka Józefa i arcyksiężnej Zyty, arcyksiężniczki Marii Józefy, arcyksiążąt Franciszka Salwatora, Leopolda Salwatora, Karola Stefana (z Żywca), Karola Albrechta, Fryderyka, Eugeniusza i arcyksiężnej Blanki, od nuncjusza papieskiego ks. Scapinellego, od członków ciała dyplomatycznego”.

Lwów jeszcze nigdy nie widział pogrzebu tak okazałego i znaczącego dla Monarchii. Minęło ponad sto lat i o Wacławie hr. Zaleskim i jego pogrzebie nikt już nie pamięta. Zaś 4 stycznia 1914 roku „Gazeta lwowska” podała dokładny reportaż z tego wydarzenia na stronie pierwszej. „Pogrzeb tak bardzo dla Państwa i Kraju zasłużonego Ministra Skarbu zmienił się, mimo śnieżycy szalejącej nad Lwowem, w olbrzymią manifestację żałobną. Tłumy brały udział w grzebaniu śmiertelnych szczątków znakomitego obywatela, który aczkolwiek dożył lat zaledwie czterdziestu kilku, przysporzył tyle nowych liści wawrzynu do wieńca zasług, zdobytych przez jego niezapomnianych ojca i dziada, a ogólnie współczucie zwraca się ku osierociałej przedwcześnie rodzinie: ku żonie i drobnej dziatwie”.

Na pogrzeb do Lwowa przybyła taka liczba wysokich dygnitarzy państwowych, jakich miasto przed tym i nigdy potem więcej nie widziało. Obok miejscowej elity galicyjskiej stawili się najwyższej rangi przedstawiciele dworu i rządu wiedeńskiego. Dostojni goście przybyli pociągiem specjalnym. „Gazeta lwowska” pisała: „Pociąg specjalny, wiozący PP. ministrów, dygnitarzy i wiedeńskich uczestników pogrzebu opóźnił się z powodu zawiei śnieżnej o 45 minut. Reprezentant Monarchy, Wielki Mistrz Ceremonii JE. Hr. Chołoniewski przybył tymże pociągiem. Na dworcu, celem powitania gości, oczekiwali Ich Eksc. Pan Namiestnik Korytowski, Pan Marszałek Kraju hr. Gołuchowski, Pan prezydent sądu krajowego wyższego Czerwiński i generał Kolossvary, dalej wszyscy naczelnicy władz rządowych i autonomicznych oraz prezydent miasta Lwowa Neumann z trzema wiceprezydentami. Z Wiednia przybyli na pogrzeb śp. W. hr. Zaleskiego: Wielki Mistrz Ceremonii JE. Hr. Chołoniewski, jako zastępca Najj. Pana, prezesa gabinetu ministrów JE. Hr. Sturgkh oraz Ich Eksc. PP. Ministrowie: spraw wewnętrznych bar. Heinold, kolei bar. Forster, wyznań i oświaty dr Hussarek, rolnictwa Zenker, kierownik ministerstwa skarbu dr bar. Engel oraz kierownik Ministerstwa dla Galicji dr Zdzisław Morawski. Ponadto byli znani Polacy zatrudnieni w różnych ministerstwach wiedeńskich. Izbę poselską zastępuje na pogrzebie wiceprezydent Romańczuk, Koło polskie – całe prezydium, też reprezentanci Narodowego Związku Niemieckiego i Związku posłów chrześcijańskich”.

Nabożeństwo żałobne w Bazylice metropolitalnej odprawili JE. Ks. arcybiskup Józef Bilczewski w otoczeniu episkopatu z całej Galicji i licznego kleru świeckiego i zakonnego. U ołtarzu głównego na fotelach zasiedli: Ich Eksc. ks. arcybiskupi hr. Andrzej Szeptycki i Józef Teodorowicz oraz ks. biskupi obu obrządków. Dalej infułaci, mitraci i kanonicy. Na specjalnie ustawionym fotelu zasiadł hr. Chołoniewski, za nim ministrowie, namiestnik, marszałek krajowy. W stallach z jednej strony rodzina zmarłego, z drugiej generalicja z JE. generałem kawalerii Kolossvarym, jako zastępca ministra wojskowości. Dalej posłowie do Rady Państwa, Sejmu, Senaty Uniwersytetu i Politechniki, profesorowie tychże uczelni. Prezydium miasta w komplecie i t.d. W świątyni wypełnionej po brzegi zauważono również reprezentantów wszystkich rodów arystokracji polskiej, literatury, nauki, sztuki, prasy i innych zawodów. Podczas uroczystej Mszy św. żałobnej śpiewał chór katedralny z towarzyszącą orkiestrą wojskową.

Dalej „Gazeta lwowska” relacjonowała: „Pierwsze egzekwie przy katafalku odprawił JE. ks. arcybiskup Andrzej Szeptycki, w otoczeniu biskupów, mitratów, kanoników i licznego kleru obrządku greckokatolickiego. Następnie modły żałobne w obrządku ormiańsko-katolickim odprawił ks. arcybiskup Józef Teodorowicz. Wreszcie „Castrum dolores” odprawił JE. ks. arcybiskup Józef Bilczewski w otoczeniu wszystkich biskupów, kapituł i licznego kleru wszystkich trzech obrządków katolickich oraz proboszczów z dóbr zmarłego. O godzinie 12 min. 45 wychyliła się z głównych drzwi Bazyliki metropolitalnej trumna ze śmiertelnymi szczątkami znakomitego obywatela Państwa i Kraju. Pochyliły się przed nią głowy tłumów i powitała pieśń „Beati mortui”, wykonana przez chóry lwowskie. Trumnę umieszczono na rydwanie żałobnym i cały olbrzymi orszak ruszył na Cmentarz Łyczakowski. Kirem latarń płonących i flag żałobnych szarpał wicher, miotając tumanami śniegu. Mów na wyraźne życzenie Zmarłego nie wygłaszano. Wzdłuż placów i ulic, którymi przechodził żałobny kondukt, stały zwarte szeregi publiczności. Wszystkie okna i balkony, mimo szalonej wichury, zapełnione szczelnie… Na Cmentarzu Łyczakowskim, po odprawieniu modłów, złożono zwłoki do grobowca rodzinnego, wśród szalejącej śnieżycy, głuszącej modły i płacz najbliższych”. Według życzenia rodziny, 5 stycznia b.r. nabożeństwo żałobne za dusze śp. Wacława Zaleskiego zostało odprawione też w kościele oo. Jezuitów. Podczas mszy św. śpiewała między innymi Stefania Marynowiczówna, solistka opery lwowskiej. Ona wykonała piękne utwory znanych kompozytorów, mianowicie „Ave Marya” Gounoda i „O Salutaris” Cesara Franka oraz tenor opery Jan Majerski, który wykonał „Domine in furore”, „Miserere” i „Modlitwę” Wagnera.

Jurij Smirnow

Tekst ukazał się w nr 14 (474), 39 lipca – 28 sierpnia 2025

Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 1

Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 2

Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 3

Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 4

Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 6

Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 7

Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 8

Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 9

Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 10

X