W latach 1900–1906 uchwałą Rady Miejskiej pierwszym dyrektorem nowego teatru lwowskiego został Tadeusz Pawlikowski, znany reżyser krakowski. Jego dyrekcja wyznaczyła nowe drogi w rozwoju sztuki teatralnej we Lwowie, również odznaczała się bardzo interesującym repertuarem tak dramatycznym jak też operowym. Tadeusz Pawlikowski wprowadził na scenę lwowską dzieła współczesnych polskich i zachodnioeuropejskich autorów. W 1906 roku Rada Miejska postanowiła przekazać teatr w dzierżawę Ludwikowi Hellerowi na okres sześcioletni. Ludwik Heller dawny dyrektor sceny skarbkowskiej we Lwowie, bardzo dobry organizator, znawca teatru, literat i kompozytor przedstawił publiczności lwowskiej „mnóstwo spektakli nowych, oryginalnych, interesujących, wystawionych bardzo starannie, mimo, iż każdy tydzień przynosił ze sobą nową premierę”. Organizował też bardzo spektakularne występy teatru lwowskiego w Wiedniu (1910 rok) i Paryżu (1913 rok). W 1912 roku Rada Miejska pozostawiła jemu kierownictwo zespołem teatralnym na dalsze sześć lat.
Prosperity teatru lwowskiego przerwała I wojna światowa, okupacja rosyjska Lwowa w latach 1914–1915 , upadek Austro-Węgier, wojna polsko-ukraińska i polsko-bolszewicka, galopująca inflacja. W 1918 roku po zakończeniu drugiej sześcioletniej kadencji Ludwik Heller nie ubiegał więcej o kierownictwo teatrem i wyjechał do Warszawy. Teatr lwowski przeżywał poważny kryzys i taki stan rzeczy był charakterystyczny dla życia teatralnego w całej Polsce. Brakowało funduszy chociażby na elementarne utrzymanie zespołu i technicznego stanu gmachu teatralnego.

Po ustąpieniu Ludwika Hellera miasto stanęło wobec konieczności utrzymania teatru we własnym zakresie i powierzenia zespołu i polityki wystawowej dyrektorowi, mianowanemu przez Radę Miejską. Otóż w sierpniu 1918 roku rozpisano konkurs, który wygrał Roman Żelazowski, znany aktor teatralny, przez wiele lat związany ze sceną lwowską. Głównym scenografem został utalentowany malarz Andrzej Pronaszko. W teatrze też nadal pracował Zygmunt Balk, znany malarz dekorator, związany z teatrem jeszcze od 1906 roku. On razem z Karolem Polityńskim kierował pracownią malarską. Zespół aktorów dramatu liczył 52 osoby. Kierownictwo opery i operetki powierzono Stanisławowi Niewiadomskiemu, „jednemu z najwybitniejszych muzyków i kompozytorów polskich”. Orkiestrą i chórem kierował kapelmistrz Czech Milan Zuna, kierownictwo administracji teatru objął Władysław Tyczka.
W dniu 20 sierpnia 1918 roku Roman Żelazowski oficjalnie objął kierownictwo zespołem teatralnym. Magistrat Królewskiego Stołecznego Miasta Lwowa podpisał z nim umowę na sześć lat, lecz okazało się, że był to termin w owych warunkach absolutnie nierealny. Żelazowski wytrzymał na dyrektorskim stołku tylko rok. Poza kompletacją zespołu teatralnego niezwykle ważnym był też techniczny stan gmachu teatralnego. Lata wojny dały się we znaki: i remont gmachu, i naprawa instalacji przed nowym sezonem teatralnym były sprawą konieczną. Cała odpowiedzialność w tej sprawie spadła na barki Rady Miejskiej. Udało się wyasygnować 120 000 koron z budżetu miejskiego.
Robotami z ramienia gminy miasta Lwowa kierował inżynier architekt Bolesław Pawluć. „Gazeta Lwowska” w sierpniu 1918 roku w artykule inżyniera Rechowicza podała opis najważniejszych i pierwszorzędnych prac remontowych w gmachu teatralnym. Czytamy w nim m.in.: „Przejście teatru pod zarząd miasta wywołało zrozumiałe zadowolenie wśród publiczności. Chwila ponownego otwarcia sceny już blisko – jesteśmy dobrze poinformowani o stanie prac przygotowawczych. Wre praca nad przywróceniem całości urządzeń gmachu teatralnego, praca ciężka i żmudna, drobiazgowa, a bardzo odpowiedzialna. Komisją w składzie prof. Sochacki, inż. Pawluć, Wojcicki i Dobrzelewski zarządzono przede wszystkim uzupełnienie instalacji centralnego ogrzewania (tutaj dodamy, że w ostatnich latach wojennych opału we Lwowie katastroficznie brakowało i gmach Teatru Wielkiego nie był ogrzewany nawet w miesiącach zimowych). Będzie ogrzany westybul, marmurowe schody i korytarze, zaś przeprowadzenie instalacji celem ogrzania kopuły dla ujednostajnienia temperatury całego wnętrza przeprowadzone będzie tylko w następnym roku. Zwróćmy jednak uwagę na te części teatru, w których się publiczność obraca – a więc przede wszystkim na widownię. Stan zaniedbania widowni był największy. Otóż przeprowadzono dezynfekcję i wymianę częściowo okrycia foteli. Wymieniono też chodniki, odświeżono ściany. Zaprowadzono elektryczne wentylatory. Wszystkie garderoby artystyczne odmalowano. Na korytarzach za sceną zaprowadzono światła bezpieczeństwa. Zbadano i zaznaczono osiadanie gmachu teatralnego. Gmach osiadł od czasu budowy teatru równomiernie o 35 cm. Ustalono też, że gmachu nie zagrażają żadne deformacje. Badania prowadził profesor Politechniki Jan Bogucki. Centralne ogrzewanie wykonuje inżynier Konrad Litwinowicz, rekonstrukcję zapadni hydraulicznej inżynier M. Wójcicki. Roboty sztukaterskie i marmury – Wdowicki, roboty malarskie i lakiernicze – Hecker Maurycy. Roboty tapieciarsko-dekoracyjne i dezynfekcje Klemens Steinhauf. Telefony i sygnalizację zainstalował Michał Rozmus”.
W tak trudnych warunkach zespół teatralny jednak osiągnął znaczne sukcesy. Na przykład, już 30 sierpnia 1918 roku w 125. rocznicę urodzin Aleksandra Fredry wystawiono komedie „Dożywocie” oraz „Intryga naprędce” w reżyserii Jana Nowackiego. Pierwszą premierą nowego sezonu w dramacie było wystawienie w dniu 4 września sztuki polskiego współczesnego autora i krytyka sztuki Witolda Bunikiewicza – komedii „Sowizdrzały”. W dziale opery w dniu 10 września wystawiono operę romantyczną Władysława Żeleńskiego „Goplana”.

Kontynuując wystawienie sztuk fredrowskich dyrekcja pod koniec września zaproponowała publiczności komedię „Odludki i poeta” oraz „Mąż i żona”. W reżyserii Romana Żelazowskiego, również we wrześniu, została wystawiona sztuka „Monna Vanna” Maurycego Maeterlincka. Jak pisała lwowska historyk teatru Danuta Greszczuk: :Dyrektor Żelazowski wyreżyserował sztukę z niezmierną starannością i pietyzmem, umiejętnie dokonał skrótów, nadając grze specjalny ton, przez co widz ujrzał dramat Maeterlincka w całym jego pięknie. Zasługa powodzenia leżała również w rękach inscenizatora, który nie oszczędzał na środkach tworząc z przepychem stylowe dekoracje w najdrobniejszych szczegółach. „Warto istotnie zobaczyć tę przepyszną dekorację, którą aż dziw, że stworzono w tych trudnych czasach, w których tak brak wszelkich potrzebnych materiałów”.
Przepiękne dekoracje pomysłu Pronaszki zostały wykonane w pracowni teatralnej Balka i Polityńskiego”. – Niestety, od 1 listopada 1918 roku z powodu ulicznych walk polsko-ukraińskich teatr był zmuszony zawiesić swoją działalność. Po miesięcznej przerwie pierwsze przedstawienie odbyło się dnia 1 grudnia 1918 roku, ale już 3 stycznia 1919 roku wystawy znów zostały zawieszone. Dopiero w dniu 25 stycznia 1919 roku teatr lwowski wznowił ponownie swą działalność w trudnych warunkach zimowych. Brakowało żywności i opału. Nie zważając na znaczne uszczuplenie sił artystycznych (wielu aktorów i muzyków wyjechało ze Lwowa) i faktyczny stan oblężenia miasta – walki trwały w najbliższych okolicach Lwowa – wystawiano kolejne sztuki, tak dramatyczne, jak i operowe. Tak 24 marca, w 125. rocznicę przysięgi Tadeusza Kościuszki w Rynku krakowskim, wystawiono obraz historyczny „Kościuszko pod Racławicami” W. L. Anczyca z udziałem żołnierzy statystów. Według prasy lwowskiej, w tychże dniach trwał wzmożony ostrzał miasta.
W dziale dramatu dominowały sztuki polskie, w pierwszej kolejności patriotyczne, takie jak „Obrona Częstochowy”, „Piosenki ułańskie”. Bardzo bogatym był klasyczny repertuar operowy, między innymi wystawiono „Goplanę” W. Żeleńskiego, „Toskę”, „Trubadura”, „Otella”, „Bal maskowy”, „Straszny dwór”, „Verbum nobile”, „Hrabinę”, również operetki „Gejsza”, „Lalka”, „Zemsta nietoperza”.

W maju rozpoczął się w teatrze „Tydzień Moniuszkowski” ku uczczeniu setnej rocznicy urodzin wybitnego polskiego kompozytora. „Wiek Nowy” donosił, że artysta malarz Zygmunt Balk wykonał do tych uroczystości przepiękną kurtynę teatralną, przedstawiającą widok Lwowa z portretem Stanisława Moniuszki. Na scenie widzowie w ciągu tygodnia zobaczyli „Halkę”, „Straszny dwór”, „Verbum Nobile”, „Flisa”, „Hrabinę”. Jednak sytuacja finansowa teatru była deficytowa, zaś Magistrat miał dbać i o tę stronę działalności teatru.
Dlatego po zakończeniu sezonu w czerwcu 1919 roku Roman Żelazowski był zmuszony ustąpić z kierowania teatrem i Magistrat ogłosił konkurs, który wygrał Michał Tarasiewicz. Tak zakończył się pierwszy w odrodzonym Państwie Polskim bardzo trudny sezon teatralny. Zespół teatralny wykazał dużo poświęcenia sztuce, zaś publiczność nawet w tak trudnych czasach darzyła artystów stałą uwagą i uwielbieniem.
Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 18 (478), 30 września – 16 października 2025
