Polak na Sri Lance

Polak na Sri Lance

Ojciec pracuje w seminarium duchownym, wobec tego chciałabym zapytać – czy na Sri Lance nie brakuje powołań kapłańskich?

Na Sri Lance jest 11 diecezji. Każda posiada niższe seminarium duchowne. Po ukończeniu roku propedeutycznego, klerycy rozpoczynają studia w Krajowym Wyższym Seminarium Duchownym w Kandy. Zostało założone w 1893 r. przez Polaka – abpa Władysława Zaleskiego i jest wspólne dla wszystkich 11 diecezji na Sri Lance.

 

Nasze niższe seminarium diecezjalne, w którym obecnie pracuję, ma 94 kleryków. Formację seminaryjną klerycy rozpoczynają w wieku 15 lat. Robią maturę, pierwszy rok propedeutyczny, a później idą na filozofię i teologię do Kandy. Na diecezję, która ma 200 tys. osób, jest dość dużo powołań do kapłaństwa. Co roku do seminarium zgłasza się ok. 50 osób, ale jedynie 15 z nich możemy przyjąć na pierwszy rok. Ilu kleryków z naszego seminarium przejdzie do wyższego seminarium, tyle mamy miejsc. Jest to boląca sprawa, ponieważ powinniśmy prowadzić selekcję.

 

Chłopcy do południa chodzą do szkoły katolickiej, gdzie zdobywają wykształcenie ogólne. Po południu są zajęcia w niższym seminarium. Największym problemem dla kleryków nie jest matura, ale język angielski, ponieważ wszystkie wykłady w wyższym seminarium są prowadzone w tym języku. W tym roku egzamin wstępny do wyższego seminarium w Kandy zdawało osiemnastu naszych kleryków. Dostało się tylko dziewięciu, innych dziewięciu musi powtarzać rok propedeutyczny i uczyć się języka angielskiego.

 

Chociaż tylko 7% mieszkańców Sri Lanki stanowią katolicy, to jednak wielu misjonarzy stąd pracuje w innych krajach. Mały Kościół, jeśli chodzi o liczbę populacji, daje Kościołowi powszechnemu misjonarzy.


Czy Polacy mieszkają na Sri Lance?
Do lat osiemdziesiątych XX w. na Sri Lance mieszkali i pracowali ojcowie oblaci, którzy przyjechali przed II wojną światową. Na placu, w jednej z wiosek w diecezji Mannar jest wystawiony pomnik ojca Cieszka, który pracował tam jako misjonarz, wybudował kościół, szkołę parafialną, zasłużył się bardzo dla miejscowej społeczności, tam też zmarł. Obecnie oprócz mnie, na południu Sri Lanki, w diecezji Galle, w szkole salezjańskiej pracuje ojciec Adam. Przez dwa lata, na tzw. stażu misyjnym była s. Alicja, ale wróciła do Polski. Zostało nas dwóch…


Polonii jako takiej nie ma?
W Kolombo są dwie lub trzy panie, które wyszły za mąż za Lankijczyków, którzy studiowali w Europie. Niestety, na Sri Lance nie ma polskiego konsulatu, nie ma żadnego przedstawicielstwa Rzeczypospolitej Polskiej. Należymy do ambasady w Indiach. Możemy załatwiać także swoje sprawy w ambasadzie polskiej w Tajlandii, gdzie jest bliżej, tylko dwie godziny lotu samolotem. Sri Lanka ma tylko konsula honorowego.

Czy aby przyjechać na Sri Lankę trzeba mieć wizę?
Po przylocie, po pokazaniu paszportu i biletu powrotnego, bezpośrednio na lotnisku otrzymuje się bezpłatną wizę na 30 dni. Wciąż przebywam na wizie turystycznej. Nie ma oficjalnych prześladowań, są tylko trudności administracyjne. Od dwóch lat nie mogę się doczekać na wizę stałego pobytu. Co trzy miesiące muszę wylecieć ze Sri Lanki chociażby na jeden dzień. Nie ma problemu z otrzymaniem wizy na trzy miesiące, ale po trzech miesiącach muszę opuścić kraj na jakiś czas. Ma to też swoje dobre strony (śmieje się – aut.). Podczas pierwszego lotu ze Sri Lanki, poleciałem do Tajlandii, ponieważ pracują tam znajomi księża z Włoch. Mogłem zobaczyć jak wygląda Kościół katolicki w tym kraju. Innym razem poleciałem na Filipiny, gościłem przez dwa tygodnie u biskupa, którego kiedyś poznałem na Ukrainie. Gdy musiałem opuścić Sri Lankę po raz trzeci, byłem w Kambodży. Innym razem odbyłem pielgrzymkę do grobu św. Tomasza Apostoła i do grobu św. Franciszka Ksawerego, ponieważ otrzymałem wizę indyjską. Dzięki przymusowym wyjazdom ze Sri Lanki mogłem zobaczyć Azję i zapoznać się z życiem Kościoła katolickiego w innych krajach.

Jak na Sri Lance obchodzone są święta Bożego Narodzenia?
Każda rodzina buduje szopkę przed swoim domem. Szopki pojawiają się też na rogach ulic. Każda ulica chce zrobić piękniejszą szopkę od sąsiadki. W miejscowościach zamieszkałych przez chrześcijan można zobaczyć konkursy szopek. Trzeba pamiętać, że na Sri Lance jest bardzo ciepło i większość czasu spędza się na podwórkach lub w podcieniach. Szopki są więc ustawiane na zewnątrz domów.


W naszej szerokości geograficznej święta Bożego Narodzenia są świętami zimowymi, jaka jest temperatura w tym czasie na Sri Lance?
Przeważnie +28 – +30 stopni celsjusza. Jest to ciepłe Boże Narodzenie. Dzieciątko Jezus w żłóbku, na sianku, pod palmami… Nawet w zimowe miesiące nie ma tam śniegu. Szopki ustawiane są również przed bankami i sklepami.

 

Maria Basza

Tekst ukazał się w nr 23-24 (147-148), 16 grudnia 2011 – 12 stycznia 2012

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X