Polak na Sri Lance

Polak na Sri Lance

Jakie są relacje pomiędzy wyznawcami różnych religii na Sri Lance?

W miarę poprawne, dopóki nie wtrącają się do nich politycy. Sri Lanka jest krajem buddyjskim. 67% mieszkańców stanowią buddyści, 14% – hinduiści, chrześcijan jest 8%, około 7% – to muzułmanie. Przez wiele stuleci współistnienie tych wyznań było prawie bezkonfliktowe. W latach 70., kiedy powstały buddyjskie partie nacjonalistyczne, członkowie których uważali, że Sri Lanka jest tylko dla buddystów, chrześcijanie zaczęli mieć problemy i doprowadziło to do wybuchu wojny domowej. Obecnie mamy względną tolerancję. Państwo utrzymuje klasztory i szkoły buddyjskie.

 

Skąd pochodzą fundusze na utrzymanie seminarium duchownego?
Część środków udziela Kongregacja ds. Ewangelizacji Narodów, część – to środki z funduszy diecezji, a część pieniędzy wpłacają rodzice kleryków, w zależności od ich możliwości.

 

Jakie zwyczaje, tradycje, są kultywowane przez rdzennych mieszkańców Sri Lanki?

Wzajemne przenikanie się różnych religii doprowadziło do takiej sytuacji, że w wielu dziedzinach można zauważyć podobne zachowanie. Jeśli wchodzi się do świątyni – buddyjskiej, hinduskiej, do meczetu czy kościoła, zdejmuje się obuwie. Nikogo nie dziwi tu sterta sandałów czy klapek przed wejściem do świętego miejsca…

 

Wszyscy, oprócz muzułmanów, trzy razy dotykają figur w swoich świątyniach, czy to będzie figura buddy, czy figura Matki Boskiej. Trzykrotne dotknięcie figury i pocałowanie rąk, które dotykały tę figurę, okazuje szacunek. W tutejszej kulturze dziecko, gdy wyjeżdża na dłużej z domu, np. na studia, na ulicy lub na stacji kolejowej klęka przed rodzicami, dotyka z szacunkiem stóp i prosi o błogosławieństwo. W ten sam sposób wita się biskupa podczas uroczystości kościelnej, księdza, który przychodzi do szkoły, wysokiego urzędnika państwowego. Zwyczaj, wywodzący się z czasów królewskich, funkcjonuje obecnie także w zwyczajach religijnych.

 

Trzy główne wyznania, oprócz islamu, organizują wiele hucznych procesji. Ze względu na upały, wszystkie uroczystości i procesje odbywają się wieczorami albo wcześnie rano. Buddyści urządzają bardzo często swoje barwne procesje, podczas których przenoszą relikwie buddy albo innych świętych buddyjskich z jednej świątyni do drugiej. Idą grupy tancerek i tancerzy w strojach ludowych, którzy grają na bębnach i piszczałkach. Podczas procesji prowadzony jest słoń, uważany za święte zwierzę, na którym umieszczają relikwie. To samo robią katolicy.

 

Podczas święta parafialnego, po południu, na przybrany kwiatami i kolorowymi tkaninami samochód z przyczepą ustawiana jest figura jakiegoś świętego czy Matki Boskiej. Procesja idzie po wszystkich ulicach, leżących na terenie parafii. Podczas procesji, oprócz modlitw i pieśni, co chwilę wybuchają petardy. Droga, przez którą przechodzi procesja, jest udekorowana lampkami choinkowymi i kolorowymi chorągiewkami, może to być nawet kilka kilometrów. Jest bardzo ważne, żeby święto było głośne i kolorowe.

 

Święto parafialne u chrześcijan zaczyna się od uroczystych nieszporów za tydzień przed właściwym świętem. Przed nieszporami jest wkopywany 15-20 m maszt, zakończony krzyżem. Na nim umieszczony jest sztandar, symbolizujący parafię. Na placu kościelnym ustawione są duże bębny, biciem w które zwołuje się ludzi na uroczystości. Każdego dnia wieczorem, przez cały tydzień jest odprawiane nabożeństwo, różaniec, kazania aż do pierwszych nieszporów uroczystości, na którą zjeżdżają się wszyscy okoliczni księża. Ponieważ w niedzielę księża nie mają możliwości, w przededniu odbywa się kulminacyjny punkt świętowania. W niedzielnych uroczystościach uczestniczy tylko ks. proboszcz i zaproszony kaznodzieja. Przed kościołem, podobnie jak w Polsce, są ustawiane stragany z obrazkami i różnymi innymi religijnymi przedmiotami i słodyczami. Na tych odpustach czułem się tak, jak bym był w Polsce czy na Ukrainie.

 

Hinduiści podczas procesji wywożą figury swoich bogów na dużych wozach. Jest to barwny, oświetlony pochód, przy dźwięku trąb, piszczałek, bębnów, który porusza się po ulicach miasta czy wioski.

 

Ludzie na Sri Lance nie wstydzą się swojej wiary, każdy stara się ją zamanifestować. Tak, jak na Ukrainie, w miejscowościach zamieszkałych przez chrześcijan widoczne są przydrożne krzyże, kapliczki, widać wieże kościelne. Nawet na swoich podwórkach ludzie stawiają krzyże i figurki, co sprawia wrażenie kraju chrześcijańskiego. W miejscowościach zamieszkałych w większości przez buddystów stoją kapliczki buddyjskie, posągi buddy w różnych pozycjach. Są też kapliczki hinduistyczne.

 

Na Sri Lance są niezwykle szanowane osoby duchowne. W każdym autobusie, tuż za kierowcą, są dwa miejsca z napisem „dla duchowieństwa”. I mnisi buddyjscy, i księża katoliccy przez swoją pracę zasłużyli na szacunek. Oświata w tym kraju jest zasługą misjonarzy. To oni zakładali szkoły parafialne, do których przychodziły nie tylko dzieci katolickie, ale również dzieci buddyjskie. To misjonarze wykształcili pierwszą miejscową inteligencję, tworzyli pierwsze słowniki, katechizmy w miejscowym języku, popierali rozwój miejscowej literatury i piśmiennictwa.

 

Jakie zwyczaje, obrzędy, odróżniają Sri Lankę od Ukrainy czy Polski?
Na Sri Lance jest wielki kult zmarłych. Gdy ktoś umiera, schodzą się wszyscy sąsiedzi i starają się pomóc tej rodzinie. Drogę do domu, w którym jest żałoba, obwiesza się białymi wstążkami, niezależnie od wyznania – buddyści, hinduiści i katolicy. Biały kolor jest znakiem śmierci i żałoby. Do rodziny zmarłego przychodzą mieszkańcy z całej miejscowości, niezależnie od wyznania. Przynoszą jedzenie, napoje itd. Podczas pogrzebu rzuca się przed trumną kwiaty, zmieszane z ziemią. Przez siedem dni i nocy po pogrzebie zmarłego członka rodziny, ktoś z domowników czuwa i modli się aby dusza mogła odejść w zaświaty. Sąsiedzi i znajomi towarzyszą tej rodzinie. Trumny na Sri Lance są inne niż u nas. Rozkładają się jak pudełka, na cztery części. Obok trumny, oprócz krzyża u chrześcijan lub jakiegoś symbolu u buddystów, kładzione są kły słonia, które oznaczają szacunek dla zmarłego. Z braku prawdziwych kieł, przy zmarłym jest kładziona imitacja kieł z drewna. Niezależnie, czy to była osoba biedna czy bogata, wykształcona czy nie – kły słonia mają oznaczać, że odeszła osoba ważna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X