Ukraina jak panna na wydaniu

Ukraina jak panna na wydaniu

Wojewoda Podkarpacki Małgorzata Chomycz-Śmigielska (Fot. Kinga Kalinowska)Pokrętna taktyka – to jest taktyka dwuwektorowa – Rosja-Europa, skrzyżowanie czy może raczej ukrzyżowanie – oparta o cztery zasady gry ukraińskiej, które zostały do cna zrozumiane i przeniknięte przez naiwne elity europejskie:
1 zasada – obiecać Europie wszystko co chcą;
2 zasada – domagać się w zamian koncesji, dostępu do rynku, pomocy finansowej, ceny gazu;
3 zasada – zainkasować koncesje i zwlekać z wypełnianiem zobowiązań;
4 zasada – jeżeli Rosja lub UE są niezadowolone, szantażować jedną bądź drugą tym, że umocni się relacje z drugą stroną.

Tak wygląda kanon polityki europejskiej Ukrainy. Do pewnego czasu to działało, ale już więcej nie działa i nie będzie działało.

Ukraina w oczach Brukseli straciła wiarygodność z powodu tego meandrycznego kursu, który prowadzi. To oczywiście rzutuje na europejską politykę wobec Ukrainy. A już czerwoną linią jest to co w Brukseli nazywa się „wybiórczą sprawiedliwością”, czyli o przypadek Julii Tymoszenko. Ukraina szantażuje UE, że jeżeli nie powiodą się jej sprawy z Unią wstąpi do unii celnej z Rosją. A wobec Rosji stosuje podobną taktykę.

Dzisiejszy sposób odbierania Ukrainy w UE, jest złą wiadomością dla Ukrainy. To jest przejście od pierwszej fazy podziwu, przez zmęczenie Ukrainą, do irytacji Ukrainą. Jest to bardzo niebezpieczna sytuacja i niedobra dla nas. Próbujemy temu przeciwdziałać.

Ta irytacja prowadzi do utwardzenia stanowiska UE. Łudzą się dziś elity rządzące na Ukrainie, że będą koncesje w sprawach politycznych. Nawet gdybyśmy my, Polacy, byli gotowi do tego, to i tak nie przekonamy UE. A ostatnio, jak mi wiadomo, Ukraina zaczyna warczeć na UE, odszczekiwać się w sposób, do którego Bruksela nie jest przyzwyczajona.
Główne pytanie teraz – to czy Ukraina porzuci politykę dwuwektorową i zdecyduje się na jeden kierunek, albo, jak sądzą niektórzy, wybierze trzecią drogę.

Punkt czwarty – сo teraz?
Otóż, jesteśmy na rozstaju dróg. Wybory 28 października są decydujące w europejskim wyborze Ukrainy. Druga szansa, jeżeli przywódcy opozycji się nie porozumieją i nie zrozumieją historycznego momentu i utrwalą większość konstytucyjną w Radzie Najwyższej, która utrwali pozycję cara dla obecnego prezydenta, który jest całkowicie niewiarygodny dla UE i traktowany wyłącznie w kategoriach werbalnych zapewnień, prędko się nie wydarzy. Jeżeli wygrają Regiony będzie to klęska Ukrainy na lata.

I pytanie do przyjaciół z Ukrainy – to jest właściwie punkt piąty – Czy dacie nam szansę Wam pomóc?

Punkt szósty – Jakie są możliwe scenariusze? Co przed nami?
Jeżeli nie będzie konkretnych kroków to zostanie zawieszona transformacja i zawieszony układ stowarzyszeniowy. Czy w tym układzie będzie szansa na drugie podejście? Biorąc pod uwagę to, w jakim złym stanie jest obecnie UE, trapiona kryzysem, szczerze wątpię. Pytany na Majdanie w 2004 roku, podawałem datę 2021. Sądzę, że nie jest to dziś perspektywa realna, nawet gdyby to wszystko, co byśmy chcieli, wydarzyło się na Ukrainie. Przed Ukrainą w bardziej optymistycznym wariancie, jest strategia długiego marszu. Tu trzeba sobie odpowiedzieć, co to oznacza dla demokratycznej opozycji? Co to oznacza dla Unii i nas w Unii, przyjaciół Ukrainy? Prawdopodobnie to, co myśmy praktykowali w Unii, a jest to tam nazywane metodą małych kroków, czyli działań, które są możliwe – działalność Podkarpacia, współpraca transgraniczna, wspieranie społeczeństwa obywatelskiego, współpraca na poziomie małych i średnich przedsiębiorstw, czyli takie małe zastrzyki europeizacyjne bez wielkiego kadru, którego może zabraknąć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X