Droga carska familia

Droga carska familia

Pierwowzoru carskiej monety wybitej w Petersburgu należy szukać w odległej od miasta nad Newą Bawarii. W latach 1825–1848 zasiadał tam na tronie król Ludwik I. Zażyczył sobie, aby – tak jak to było w zwyczaju w wielu domach królewskich, zwyczaju wyniesionym z antyku – wybito monetę, która uwieczniałaby w metalu nie tylko jego podobiznę, lecz także całej królewskiej rodziny.

Taka moneta powstała. Zwie się ją „historycznym talarem”, bo była rzeczywiście wyjątkowa, gdyż pokazywała na awersie portret monarchy, a na rewersie – całą jego rodzinkę – w środku żonę, a wokół jej głowy, główki ośmioro ich dzieci. Tyle potomstwa w domu to oczywiście błogosławieństwo niebios, co nie omieszkano wyrazić w napisie przy górnej krawędzi: Segen des Himmels.

 

Historyczny talar Ludwika I Bawarskiego i jego rodzinkiTak się złożyło, że w owym czasie ambasadorem Rosji przy bawarskim dworze był książę Grigorij Iwanowicz Gagarin, który pełniąc misję dyplomatyczną, rozglądał się także za dziełami sztuki mogącymi wzbogacić zbiory petersburskiego Ermitażu. Jako przedstawiciel liczącego się w Europie imperium, znalazł się na liście osób, którym Ludwik I ofiarował nową monetę. Księciu szalenie się spodobała i natychmiast, we wrześniu 1835 r., wyekspediował ją do Petersburga, gdzie trafiła do rąk ministra finansów, hrabiego Jegora Francewicza Kankrina, wielkiego reformatora i inicjatora wielu korzystnych przemian w gospodarce rosyjskiej. Także jemu „historyczna moneta” z Bawarii przypadła do gustu. I wpadł na pomysł by podobną wybić w Rosji, dla uczczenia zbliżającej się 10. rocznicy władania krajem przez cara Mikołaja I (objął tron 26 grudnia 1825 r.).

Czasu na wykonanie monety było zatem niewiele, więc nie zwlekając, hrabia wydał odpowiednie dyspozycje zarządzającemu petersburską mennicą generał-majorowi Gustawowi Iwanowiczowi Ellersowi, Rosyjska ma być podobna – powiedział – ale rzecz jasna z carem i jego rodziną, żoną i siedmiorgiem dzieci. Ellers powierzył wykonanie stempla „rubla familijnego”, taka przyjęła się dlań nazwa, młodemu, ale utalentowanemu medalierowi Pawłowi P. Utkinowi, dając mu oczywiście do wglądu jako wzór monetę bawarską.

 

Już na początku grudnia medalier przedstawił zwierzchnikom projekt monety. Była skromniej opisana niż bawarska, przy wizerunku cara nie dano żadnej wzmianki, iż przedstawia Mikołaja I ani z jakiej okazji przygotowano monetę, ale główki żony i dzieci mieściły się w medalionach. Kłopotliwe było pozyskanie wzorów postaci z awersu, jako że moneta miała być dla cara prezentem niespodziewanym, musiano realizację projektu utrzymywać w tajemnicy, a zatem nie wchodziło w grę sporządzenie ich rysunków z natury, ani posłużenie się którymś z portretów z carskiej domowej galerii. Ale znaleziono wyjście: potrzebne wizerunki były na tabakierce, którą posługiwał się książę Dmitrij Golicyn, więc ją u niego na krótko wypożyczono.

X