W poprzednich odcinkach „Nowy Kurier Galicyjski” (nr 15–16, 2025 r.) wspomniał o Antymie de Nikorowiczu (1806–1852), wnuku Grzegorza Szymona Nikorowicza. Antym de Nikorowicz w 1831 roku kupił majątek Grzymałów na Podolu w powiecie skałackim. W Grzymałowie przebudował XVI-wieczny zamek na nowoczesny pałac, otoczony parkiem 20 morgów. Antym był człowiekiem bogatym, posiadał też dużą kamienicę we Lwowie, majątek ziemski i cukrownię w Krzywczycach. Antym miał dwóch synów Karola i Stanisława i córkę Julię Teresę.

Według Piotra Pinińskiego, Karola czekał tragiczny los. „W 1853 roku Karol ożenił się z Anielą, córką Józefa barona Edera, wiceprzewodniczącego Sądu Odwoławczego Galicji. 15 września 1854 roku Karolowi urodził się syn, któremu nadano imię Antym, w 1857 roku przyszła na świat Michalina. W 1858 roku Karol pokłócił się z przyjacielem. Mając u boku sekundanta, którym był najsłynniejszy XIX-wieczny polski malarz koni Juliusz Kossak, Karol i jego przeciwnik rozstrzygnęli kłótnię w drodze „amerykańskiego pojedynku”. W torbie umieszczono dwie kule. Karol wyciągnął czarną. Miał rok na popełnienie samobójstwa. Zapewnił dzieciom opiekę u ciotki, Julii Teresy, w Grzymałowie, a następnie pojechał do Wersalu. Tam dokładnie rok od pojedynku, Karol odebrał sobie życie. Miał dwadzieścia osiem lat”.
Tragicznie ułożyło się też życie jego syna Antyma de Nikorowicza-młodszego. Był absolwentem paryskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej, skończył przy tym studia techniczne. Ożenił się z Zofią, córką galicyjskiego ziemianina Jakuba Wiktora. Jako finansista był cenionym fachowcem. Pracował w Galicyjskim Banku Kredytowym we Lwowie, następnie w wieku trzydziestu trzech lat został dyrektorem filii Banku Hipotecznego w Tarnopolu.
W 1899 roku we Lwowie wybuchł skandal z powodu nadużyć finansowych Franciszka Zimy, naczelnego dyrektora Galicyjskiej Kasy Oszczędności, największego banku Królestwa Galicji i Lodomerii. Skandal był między innym związany i z kredytami dla Stanisława Szczepanowskiego, przedsiębiorcy, posła do parlamentu wiedeńskiego, słynnego milionera, „króla nafty galicyjskiej”. Na jaw wyszły milionowe afery dyrektora Zimy (lub tych, którzy za nim stali), fałszywe kredyty i weksle, i wiele innych nieuczciwości. Franciszek Zima został aresztowany i w podejrzanych okolicznościach zmarł w więzieniu przed rozpoczęciem procesu (mówiono, że był otruty). Galicyjska Kasa Oszczędności okazała się na granicy krachu i skandalu. Publiczność masowo wycofywała swoje wkłady.
W listopadzie 1899 roku przed trybunałem karnym we Lwowie postawiono czterech oskarżonych o afery w Kasie. Dyrektor Zima zmarł wcześniej, Szczepanowski dostał zawału serca i zmarł rok później. Przesłuchano ponad 60 świadków, lecz winnych nie znaleziono. Uwolniono czterech oskarżonych (w tym kochankę Zimy). W trakcie postępowania nie padło nazwisko żadnego dygnitarza zamieszanego w milionowe afery. W tej sytuacji namiestnik Galicji Leon hr. Piniński (kuzyn Nikorowicza) mianował Antyma de Nikorowicza nowym dyrektorem Galicyjskiej Kasy Oszczędności. Właśnie Antym de Nikorowicz umiejętnie, fachowo, a najważniejsze bardzo uczciwie, przeprowadził reorganizację działalności Galicyjskiej Kasy Oszczędności, przywrócił do niej zaufanie klientów, zlikwidował wszystkie nieuczciwości w jej działalności i wszystkie długi. Osiem lat później krakowskie „Nowości ilustrowane” tak oceniły jego działalność: „Dotychczasowy naczelny dyrektor Galicyjskiej Kasy Oszczędności we Lwowie pan Antym Nikorowicz, ustąpił z dniem 25 lipca 1907 roku z powodu choroby ze stanowiska kierownika tej największej galicyjskiej instytucji finansowej. Dyrektor Antym Nikorowicz stanął na czele instytucji przed ośmiu laty, kiedy to Galicyjska Kasa Oszczędności po znanym wielkim krachu, przebyła ciężkie przesilenie ekonomiczne. Nikorowicz przeprowadził zaraz w pierwszym roku swego urzędowania w Kasie z niezwykłą energią i opierając się na gruntownej znajomości bankowości, radykalną reorganizację Kasy, tak w dziale kasowym, jak i buchalteryjnym. Największą jego zasługą była zupełna sanacja działu wekslowego, który za dyrektorstwa śp. Zimy olbrzymie przyniósł Kasie straty, a za rządów dyrektora Nikorowicza stał tak wysoko, że przynosił Kasie najwyższe dochody, a nie wykazywał żadnych strat. Toteż Wydział Galicyjskiej Kasy Oszczędności z żalem przyjął rezygnację dyrektora Antyma Nikorowicza i wyraził mu gorące uznanie za jego gorliwe i sumienne kierownictwo instytucją i za zasługi położone około jej gruntownej sanacji”.

Antym de Nikorowicz od lat chorował na serce. Wieloletnia wycieńczająca praca w bankowości wymagała wypoczynku i leczenia nerwów, a najważniejsze – spokojnego trybu życia. Jednak, niecały rok po odejściu na emeryturę zmarł 13 kwietnia 1908 roku w tragicznych okolicznościach. Otóż w tym dniu „Antym Nikorowicz, od dłuższego czasu chory, bawił dla poratowania zdrowia w Zakopanem”. Tymczasem we Lwowie 12 kwietnia br. Mirosław Siczyński, 21-letni Ukrainiec, student trzeciego roku filozofii Uniwersytetu lwowskiego, podczas niedzielnej audiencji w gmachu Namiestnictwa zastrzelił Andrzeja hr. Potockiego, Namiestnika Galicji. Śmierć Namiestnika wywołała ogromne poruszenie we wszystkich warstwach społeczeństwa galicyjskiego. Również Antym Nikorowicz przyjął tę wiadomość do serca bardzo blisko. Jak podawała prasa lwowska, „wiadomość o tragicznym zgonie śp. Namiestnika Andrzeja Potockiego podziałała nań zabójczo”. Kiedy otrzymał telegram ze Lwowa, padł na miejscu rażony atakiem apoplektycznym. Osierocił żonę Zofię z Wiktorów i cztery nieletnie córki. Prasa też donosiła, że na bolesną wieść o śmierci męża pani Nikorowiczowa wyjechała do Zakopanego w towarzystwie braci ciotecznych zmarłego – Mieczysława i Stanisława hr. Pinińskich. Zwłoki zmarłego Antyma Nikorowicza zostały przywiezione do Lwowa i 19 kwietnia pochowane na Cmentarzu Łyczakowskim (kwatera 77) w rodzinnym grobowcu. W nekrologu „Gazeta Lwowska” między innymi pisała: „Była to przepiękna postać, obdarzona tkliwym sercem i wysoce rozwiniętym poczuciem obywatelskim. Człowiek niezwykłej zacności, nieskazitelności charakteru i wyjątkowej istotnie dobroci, cieszył się ogromną sympatią w ogóle, a przede wszystkim tych, którzy w bliższych z nim pozostawali stosunkach, kolegów i podwładnych w instytucjach finansowych, którym większą część swego pracowitego i żmudnego poświęcił życia”.
Zofia Nikorowiczowa zmarła w 1929 roku i została pochowana obok małżonka. W krakowskim „Biuletynie Ormiańskiego Towarzystwa Kulturalnego”, Jacek Nikorowicz przypomina też, że najmłodsza z córek Antyma Nikorowicza, mianowicie Stefania Nikorowiczówna wyszła we Lwowie za mąż za profesora Tedeusza Mańkowskiego, znanego historyka sztuki. „Pracowała we lwowskich instytucjach naukowych i kulturalnych. Starała się krzewić kulturę i sztukę poprzez inspirowane wystawy, odczyty, publikacje i wydawnictwa. Po II wojnie światowej, po wyjeździe ze Lwowa wraz z mężem, który został w 1945 roku dyrektorem Państwowych Zbiorów Sztuki na Wawelu, dzieliła z nim zaangażowanie w rozwiązanie problemów bardzo ciężkich i odpowiedzialnych dla Polski. Stefania Mańkowska była cichą bohaterką realizującą szereg niebezpiecznych dla niej posunięć, uniemożliwiających poczynienie wielkich strat dla kultury narodowej przez działaczy komunistycznych. „Ostatnia strażniczka” Wawelu z rodziny Nikorowiczów odeszła na wieczną wartę 14 sierpnia 1982 roku, w dniu i w chwili, kiedy Wawel wizytował Jan Paweł II…

Profesor Tadeusz Mańkowski, członek Komitetu Teorii i Historii Sztuki PAN wraz z żoną Stefanią, z domu Nikorowicz, spoczywa na pięknym salwatorskim cmentarzu w Krakowie”. Antyma de Nikorowicza –starszego, zmarłego 16 lutego 1852 roku w Karlsbadzie, gdzie przebywał na leczeniu, pochowano w kaplicy rodzinnej w Grzymałowie na Podolu. W tejże kaplicy została pochowana jego córka Julia Teresa Nikorowiczówna i jej mąż Leonard hr. Piniński oraz inni przedstawiciele rodziny Pinińskich. Po II wojnie światowej pałac Nikorowiczów-Pininskich w Grzymałowie wraz z kaplicą zostały rozebrane, szczątki pochowanych zniszczone. We Lwowie na Cmentarzu Łyczakowskim na początku XXI wieku pomnik na grobie Namiestnika Leona hr. Pinińskiego odnowiono, również ustawiono nową tablicę pamiątkową. Wśród innych na tablicy wymieniono nazwiska ormiańskich przodków Namiestnika, pochowanych w rodzinnym majątku Grzymałów na Podolu, mianowicie dziadka Antyma Ritter von Nikorowicza (zm. 16.02.1852), matki Julii z Nikorowiczów Leonardowej hr. Pinińskiej (zm. 23.02.1893), ojca Leonarda hr. Pinińskiego (zm. 18.07.1886), Stanisława hr. Pinińskiego (zm. 12.01.1911), Aleksandra hr. Pinińskiego (zm.16.05.1902).
Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 18 (478), 30 września – 16 października 2025
