W 180. rocznicę śmierci
21 września 1845 roku w Passy – wówczas pod Paryżem – w wieku czterdziestu siedmiu lat po ciężkiej chorobie zmarła polska pisarka, prozaiczka, dramatopisarka, tłumaczka, redaktorka, wydawczyni i działaczka społeczna i oświatowa Klementyna z Tańskich Hoffmanowa. Została pochowana na paryskim cmentarzu Père-Lachaise. Tam, gdzie cztery lata potem spoczął Fryderyk Chopin, z którego rodziną od młodych lat łączył ją niezmiernie serdeczny stosunek, tam, gdzie są groby zasłużonych Polaków, których wielu znała osobiście.

W 1848 roku dzięki zbiórce Emigracji odsłonięto przy grobowcu pisarki bardzo wymowny – ostatnio odnowiony – pomnik autorstwa Władysława Oleszczyńskiego. Przedstawia dwie dziewczynki przy umieszczonym na wysokim postumencie popiersiu zmarłej, z których jedna z ufnością kieruje wzrok ku swej wychowawczyni, druga klęczy obok zatopiona w lekturze książki. Na grobie wyryto cytat z pamiętników Hoffanowej: „Wszystkie dzieci polskie są moimi dziećmi”. Serce pisarki zostało złożone w katedrze na Wawelu. Przez prawie pół wieku, aż do roku 1946, imię Klementyny Tańskiej nosiła jedna z ulic w centrum Lwowa, koło hotelu George (obecnie Rudanśkoho). W Katedrze łacińskiej we Lwowie Hoffmanowa została upamiętniona epitafium, istniejącym do dziś pod chórem muzycznym. Zostało ono wykonane z białego i czarnego marmuru w zakładzie Henryka Periera według projektu wybitnego lwowskiego rzeźbiarza (później twórcę pomnika Adama Mickiewicza we Lwowie) Antoniego Popiela i wmurowane w 1899 roku z okazji 100-lecia urodzin pisarki. Pod tym epitafium, w niedzielę 21 września br., dokładnie w 180. rocznicę śmierci autorki „Jana Kochanowskiego w Czarnolesie”, Rodacy ze Lwowa i z Lubelszczyzny złożyli skromną wiązankę biało czerwonych goździków w dowód pamięci i uznania dla licznych zasług Hoffmanowej.
Klementyna Tańska przyszła na świat w Warszawiew 1798 roku – tym samym, co Adam Mickiewicz. Pochodząc z niezamożnej rodziny, obarczona trwałym nabytym kalectwem, mimo trudnego startu w dorosłość zyskała uznanie i szacunek, a dzięki własnemu talentowi, determinacji i zmysłowi przedsiębiorczości osiągnęła niezależność materialną i dostatek. Zadebiutowała w wieku dwudziestu jeden lat, publikując pod pseudonimem Młoda Polka dzieło „Pamiątka po dobrej matce, czyli ostatnie jej rady dla córki”. Był to swego rodzaju beletryzowany traktat pedagogiczny, kierowany do dorastających dziewcząt. Pierwsza – ten liczebnik nader często i słusznie jest używany w odniesieniu do wielu dziedzin wielorakiej działalności Hoffmanowej. Była więc pierwszą Polką utrzymującą się z własnej pracy twórczej i pedagogicznej. Na długo przed pojawieniem się Marii Konopnickiej i Kornela Makuszyńskiego została popularną autorką książek dla młodego czytelnika i już w roku 1824 napisała pierwszą polską powieść epistolarną dla młodzieży „Listy Elżbiety Rzeczyckiej do przyjaciółki swojej Urszuli za panowania Augusta III pisane”, a rok później pierwszą w historii literatury polskiej powieść psychologiczną „Dziennik Franciszki Krasińskiej”, która doczekała się tłumaczeń na wiele języków. Była pomysłodawczynią i twórczynią pierwszej polskiej gry planszowej „Assarmot”, która powstała ok. 1830 roku na wzór popularnej włoskiej „Gąski”, miała jednak nie tylko bawić, ale i uczyć, będąc wyprawą przez historię narodu polskiego od czasów przedchrześcijańskich do 1815 roku.

Hoffmanowa odegrała również pionierską rolę w czasopiśmiennictwie, przez pięć lat redagując i wydając miesięcznik „Rozrywki dla dzieci”, w którym zamieszczała zasadniczo własne artykuły, skierowane do najmłodszych. Była pierwszą kandydatką zgłoszoną do Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Wniosek odrzucono z przyczyn formalnych – ustawy nie przewidywały członkostwa kobiet w tej instytucji. W dobie powstania listopadowego była jedną z najbardziej czynnych pań: prowadziła szeroko zakrojoną działalność patriotyczno-charytatywną w ramach Związku Dobroczynności Patriotycznej Warszawianek, Komitetu Polskiego w Dreźnie oraz Towarzystwa Dobroczynności Dam Polskich w Paryżu. Uważana za prekursorkę polskiej pedagogiki, w swoich pracach podejmowała temat edukacji dziewcząt, postulowała konieczność kształcenia kobiet. Była jedyną kobietą w gronie profesorów Instytutu Guwernantek i pierwszą kobietą w Polsce, która prowadziła publiczne wykłady i otrzymywała „rządową” pensję za nauczanie. Wśród wielu jej uczennic i wychowanek były również lwowianki, m.in. Felicja z Wasilewskich Boberska, która stała się jej kontynuatorką na lwowskiej niwie edukacji dziewcząt. O swej mentorce pisała tak: „Któż nie zna zasług Klementyny z Tańskich Hoffmanowej, tej, która słusznie powiedzieć mogła: „Wszystkie dzieci polskie są moimi dziećmi” – która pismami swymi poprawiła wychowanie kobiet w Polsce, wykształciła kilka pokoleń Polek, szczepiąc miłość Boga, kraju i bliźnich, prawdy i powinności?”. Wspominała nadto: „Wyrosłyśmy z jej pismami w ręku, z jej słowami w sercach i ustach. Jeżeli wychowanie nasze nie było lekkomyślne, powierzchowne, cudzoziemskie, jeżeli uczono nas żyć dla powinności i prawdy, jeżeli pokochałyśmy wszystko dobre i szlachetne, zapragnęłyśmy światła i wiedzy, w znacznej części zawdzięczamy to Hoffmanowej”.

126 lat temu w Katedrze Lwowskiej odbyła się uroczystość poświęcenia epitafium Klementyny z Tańskich Hoffmanowej. Wobec licznie zgromadzonych w świątyni reprezentacji wszystkich lwowskich stowarzyszeń kobiecych, szkół żeńskich różnych stopni oraz rady miasta dokonał go ks. Karol Hryniewiecki, arcybiskup tytularny Perge. Okolicznościowe, ponad godzinne kazanie wygłosił wybitny kaznodzieja, późniejszy arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego ks. Józef Teodorowicz, uroczystość uświetnił śpiewem chór Galicyjskiego/PolskiegoTowarzystwa Muzycznego.
„Dzieci i Matki, zmówcie Zdrowaś Marya za jej duszę” – taki napis został umieszczony, zgodnie z życzeniem autorki „Książki do nabożeństwa dla Polek”, w warszawskim kościele oo. Reformatów przy ul. Senatorskiej, do którego lubiła chodzić. Taki sam jest w Katedrze Lwowskiej na tablicy poświęconej pisarce. Nie bądźmy obojętni na to wezwanie, albowiem pamięć i wdzięczność należna jest tej, która w dobie niewoli narodowej potrafiła swym życiem dawać piękny przykład trwania przy wartościach bliskich sercom Polaków oraz z miłością zaszczepić je młodemu pokoleniu.
Joanna Pacan-Świetlicka
