Gmach nowego teatru we Lwowie był nie tylko wizytówką architektury lwowskiej końca XIX wieku i nie tylko był bardzo starannie i na wysokim poziomie artystycznym ozdobiony w dzieła sztuki autorstwa najznakomitszych artystów lwowskich. Był ten gmach też wyposażony w najnowsze osiągnięcia techniczne tamtego czasu. Cała maszyneria sceniczna została umieszczona w piwnicach teatralnych, które zbudowano na 7,5 metrów głębokie i podzielono na trzy piętra.

Jan Szuliński, współczesny autor książki poświęconej Teatrowi Miejskiemu we Lwowie, podkreśla, że udogodnienia techniczne, przewidziane w gmachu teatralnym, odpowiadały najnowszym tendencjom europejskim. Mianowicie „zastosowanie jak najnowszych urządzeń technicznych dla zapewnienia komfortu oraz bezpieczeństwa publiczności stanowiło we wznoszonych coraz to nowych założeniach teatralnych w miastach europejskich niemal regułę. Rozwiązania te chętnie były wzmiankowane przez ówczesną prasę. Podobnie działo się również w przypadku budowy Teatru Miejskiego we Lwowie. O ile w ukończonym zaledwie kilka lat wcześniej gmachu teatru w Krakowie zapewnienie oświetlenia elektrycznego stanowiło pewną nowość, o tyle w przypadku Lwowa było już konieczną normą, której realizacją zajęła się firma Siemens i Halske. Opracowanie systemu wentylacji i ogrzewania powierzono z kolei wiedeńskiej firmie Johannes Haag w spółce z Władysławem Niemekszą ze Lwowa. Świeże powietrze z usytuowanego w pobliżu teatru specjalnego kiosku, które podziemnym tunelem (umieszczonym pod jezdną ulicy Hetmańskiej, lecz nad kolektorem rzeki Pełtwi, która płynęła jeszcze głębiej) doprowadzone było do budynku, gdzie je oziębiano i oczyszczano za pomocą specjalnych otworów posadzkowych dostarczając na widownię. Z wentylacją sprzężone zostały urządzenia centralnego ogrzewania. Całość sterowana z elektrycznej podstacji utrzymywała jednolitą temperaturę wnętrz, kontrolowaną przez umieszczone wewnątrz termometry. Maszynerię sceniczną (oprócz regulatora sceny) oraz konstrukcje kratownicowe kopuły metalowej z latarnią wykonała firma wagonów i maszyn w Sanoku („Pierwsze galicyjskie towarzystwo budowy wagonów w Sanoku”). Sanocka fabryka wagonów i maszyn wykonała również teatralną kurtynę żelazną (fabryka sanocka produkowała na początku XX wieku dla Lwowa także tramwaje elektryczne). Głębokość podscenia tudzież wysokość od podziemia do podłogi umieszczonej w kopule (27 metrów), zapewniała możliwość wystawiania sztuk wymagających wysokich kulis (szczególnie przydatnych w operach Wagnera), jak również brak konieczności zwijania tych ostatnich”. W kopule znajdowały się też dwa zbiorniki wodne, każdy po 8 metrów sześciennych objętości, służące do napełniania wodą hydrantów i toalet (gmach teatralny nie był jeszcze połączony z wodociągiem miejskim).
W 1899 r. kończono prace nad zadaszeniem budynku i przystąpiono do prac wewnątrz teatru. Wyposażenie i dekoracja gmachu trwały do 4 października 1900 roku, dnia uroczystego otwarcia. Od początku 1900 r. prowadzono prace artystyczno-rzeźbiarskie, malarskie i sztukatorskie. Edmund Pliszewski wykonał według szkiców Z. Gorgolewskiego i P. Harasimowicza całość ornamentyki cementowej na zewnątrz gmachu. Pod kierownictwem P. Harasimowicza wykonano również ornamentykę i detal architektoniczny wewnątrz teatru. Dla wykonania poszczególnych oryginalnych rzeźb zaproszono najlepszych lwowskich artystów-rzeźbiarzy na czele z Piotrem Wójtowiczem i Antonim Popielem.
22 grudnia 1899 r. Komitet teatralny postanowił asygnować dodatkową kwotę 25.000 złr na ozdobienie wnętrz oryginalnymi malowidłami, które „…nie byłyby wykonane wprost na murze, lecz na płótnie, które będzie następnie naklejone lub ustawione na ramach w odpowiednie pola”. Tadeusza Popiela wyznaczono odpowiedzialnym za ozdobienie obrazami klatki schodowej, Stanisława Rejchana – sali widzów, Stanisława Dębickiego – foyer (sali lustrzanej).
W 1900 r. Rada Miejska dodatkowo wyasygnowała 250.000 złr na ozdobienie wnętrz teatralnych. Pieniądze wykorzystano na zbudowanie marmurowych schodów, pozłocenie sztukaterii prawdziwym złotem, wykonanie kosztowniejszych malowideł i „…szeregu innych robót w pierwotnym kosztorysie wydatków nieprzewidzianych”.

W trakcie prowadzonych prac szczególną rolę odgrywał Z. Gorgolewski. Jako kierownik artystyczno-techniczny „zatwierdzał on wykonywane przez rzeźbiarzy czy malarzy prace, zalecał wprowadzenie odpowiednich poprawek. Według jego szkiców zaprojektowany został nie tylko sposób rozmieszczenia dekoracji, ale również szczegółowe opracowania detalu, ram sztukatorskich, a na podstawie jego własnoręcznych rysunków żyrandol w sali widzów oraz świeczniki wykonała specjalizująca się w tym wiedeńska firma Karola Oswalda”. Oświetlenie w teatrze było od razu elektryczne, wykonane przez wiedeńską firmę Siemens i Halske. Prace ślusarskie i wykonanie dekoracyjnych krat powierzono lwowskim pracowniom Edmunda Gottlieba i Józefa Swobody, stolarskie – firmie braci Wczelaków, posadzkowe – firmie G. Zuliani i Chądzyńskiego. Sztuczne marmury dostarczyła wiedeńska filia włoskiej firmy Detoma, marmurowe schody – firma Fritza Zellera z Wiednia. Umeblowanie wykonano we lwowskich pracowniach Kohna (gięte meble dla lóż), K. Hornunga i T. Prugara. Tapiecerka: Steinkauf, Tkacz, Fruauf i Tuchowski. Roboty ciesielskie wykonała firma Krykiewicza, szklarskie – Kupfer i Glaser, blacharskie – Bogdanowicz. Oryginalne i nowoczesne systemy ogrzewania i wentylacji wykonał Johannes Haag w Wiedniu w spółce z Władysławem Niemekszą we Lwowie. Firma W. Niemekszy wykonała również wodociągi. Roboty malarskie ze złoceniami wewnątrz gmachu wykonali dekoratorzy tego teatru Stanisław Jasieński i Jan Dull. Świeczniki zamówiono u firmy Oswald et Cie w Wiedniu, niektóre według rysunków Zygmunta Gorgolewskiego. Scena teatru lwowskiego ma 18 metrów głębokości i 23 metry długości, Przylega do niej zascenie 12 metrów szerokie i 6,5 metra głębokie. Wysokość sceny do latarni kopuły wynosi 44 metry. Na scenę prowadzą 4 mniejsze drzwi żelazne i jedne duże od tyłu. Otwór sceniczny ma wymiary 9 na 11,5 metra i może być zamknięty żelazną kurtyną przeciwpożarową, na której naklejono olejny obraz autorstwa Stanisława Jasieńskiego i Kazimierza Pokutyńskiego, przedstawiający widok centralnej części Lwowa na tle wzgórz Wysokiego Zamku i Kopca Unii Lubelskiej. Na pierwszym planie namalowano monumentalną ażurową, ale wymyśloną złotą bramę. Waga kurtyny wynosi ponad dziewięć ton i ona sprawnie działa do dziś, pomimo nieco przestarzałego charakteru technicznego.
We Lwowie absolutną nowością było zbudowanie dokoła całego gmachu chodników asfaltowych z obszernym placem od frontu dla dojazdu powozów. Asfalt dostarczyła lwowska fabryka Stanisława Szeligi Łuszkiewicza.
Ostatnie dwa miesiące przed otwarciem teatru wypełnione były gorączkową pracą. Pod koniec sierpnia przystąpiono do porządkowania wnętrz, zmontowano oblicowanie ścian ze sztucznego marmuru. W połowie sierpnia osadzono na zwieńczeniu fasady trzy figury geniuszy z blachy miedzianej, wykonane w wiedeńskiej fabryce A. M. Beschornera. 29 sierpnia zmontowano wielkie włoskie lustra w foyer. 3 września rozebrano rusztowania klatki schodowej i od strony fasady. Między 13 a 17 września we wnękach fasady ustawiono figury Tragedii i Komedii. Scenę oddano do użycia 15 września, zaś schody marmurowe głównej klatki schodowej położono w ostatni dzień września. Pomimo starań nie udało się do 4 października sfinalizować wszystkie prace zdobnicze i po uroczystym otwarciu teatru nadal trwały roboty wewnątrz, również uporządkowanie terenu dokoła gmachu.

Najważniejszą pozostała kwestia zawieszenia kurtyny Henryka Siemiradzkiego „Parnas”. Jeszcze w październiku 1898 r. komitet budowy teatru postanowił asygnować 10.000 złr na wykonanie reprezentatywnej kurtyny dla nowego teatru, zaś Gorgolewskiego proszono przeprowadzić na ten temat pertraktacje z H. Siemiradzkim, słynnym polskim malarzem, autorem znanej i cenionej kurtyny teatru krakowskiego, mieszkającym na stałe w Rzymie. Po uzgodnieniu treści malowidła i honorarium w kwocie 15.000 złr, Siemiradzki w latach 1899–1900 namalował kurtynę na specjalnie wytkanym płótnie belgijskim. Ogromny rozgłos i zainteresowanie nowym dziełem mistrza nie pozwoliły natychmiast wysłać kurtynę do Lwowa na otwarcie teatru. W czerwcu 1900 r. została ona najpierw wystawiona w sali „Akwarium” w Rzymie, a we wrześniu była eksponowana w warszawskiej „Zachęcie”. Dopiero 16 października kurtynę przywieziono do Lwowa, gdzie wynikł problem umieszczenia jej na scenie teatralnej. Obraz Siemiradzkiego miał wymiary 6 x 9, zaś otwór sceny – 9 x 11,5 m. Postanowiono domalować dekoracyjną bordiurę o szerokości 1,5 m z każdej strony właściwego malowidła, zaś u dolnego brzegu ramy dodać jeszcze kilkudecymetrową złotą frędzlę. Ornamentalne obramowanie obrazu namalował Feliks Wygrzywalski. Wszystkie prace zakończono dopiero 3 stycznia 1901 r., a 13 stycznia po przedstawieniu opery „Verbum nobile” kurtyna była po raz pierwszy pokazana publiczności. Każdy obecny na przedstawieniu otrzymał okolicznościowy druk z opisem treści nowego dzieła Siemiradzkiego.
Podczas I wojny światowej kurtyna została przeniesiona do holu Muzeum Przemysłu Artystycznego przy ul. Hetmańskiej. Dopiero w 1930 r. Magistrat lwowski uchwalił postanowienie o umieszczeniu kurtyny ponownie w Teatrze Wielkim. Komisja rzeczoznawców (Leon Piniński, Tadeusz Obmiński, Aleksander Czołowski i inni) uznała za konieczne zabezpieczenie kurtyny przed możliwym uszkodzeniem i namalowanie dla niej nowej bordiury. Tę pracę wykonał Feliks Wygrzywalski.
Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 17 (477), 16 – 25 września 2025
