Wspólne ratowanie dziedzictwa kulturowego

Wspólne ratowanie dziedzictwa kulturowego

Już po raz trzeci w 2012 roku odbyły się we Lwowie spotkania polsko-ukraińskiej komisji ekspertów nadzorującej prace konserwatorskie, prowadzone w zabytkowych obiektach wspólnego dziedzictwa kulturowego we Lwowie. Ze strony polskiej ich organizatorem jest Departament Dziedzictwa Kulturowego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN), zaś ze strony ukraińskiej – Zarząd Ochrony Środowiska Historycznego Lwowskiej Rady Miejskiej.

Na kolejne spotkania z Polski przybyli: Jerzy Petrus, wybitny historyk sztuki, zastępca dyrektora Zamku Królewskiego na Wawelu, oraz Michał Michalski, przedstawiciel MKiDN. Stronę ukraińską reprezentował Roman Dac, zastępca dyrektora zarządu Ochrony Środowiska Historycznego. Wspólne prace konserwatorskie koordynują: prof. Janusz Smaza (Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie) oraz prof. Jurij Ostrowśkyj (Lwowska Narodowa Akademia Sztuk Pięknych).

W 2012 roku prace konserwatorskie prowadzone są na terenie Cmentarza Łyczakowskiego, w katedrze ormiańskiej, katedrze łacińskiej i w dawnej kaplicy seminaryjnej pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy przy kościele MB Gromnicznej. W każdym z obiektów pracuje polsko-ukraiński zespół konserwatorów. Od kilku lat opisuję przebieg prac konserwatorskich we Lwowie i mogę potwierdzić nie tylko bardzo wysoki poziom wykonywanych prac i pełne zrozumienie wagi wykonywanych zadań wśród członków zespołów konserwatorskich, ale też wielkie zaangażowanie wszystkich uczestników.

Ratowanie wspólnego dziedzictwa kulturowego już od dawna jest dla tych ludzi nie tylko pracą zawodową, ale też potrzebą serca. Taką samą pasję odnotowuję i wśród członków komisji konserwatorskiej, zarówno Polaków, jak i Ukraińców. Wspólne wysiłki przynoszą dobre wyniki zarówno sprawie ratowania zabytków kultury, jak i procesowi porozumienia polsko-ukraińskiego.

Zakres prac też rozszerza się z każdym rokiem. Nie ma w tym nic dziwnego! Lwów jest prawdziwą skarbnicą unikatowych zabytków kultury i sztuki obu Narodów. Można byłoby zrobić znacznie więcej, ale na przeszkodzie stoi niewystarczająca ilość środków finansowych. Polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego czyni wszystko, co w jego mocy, aby te środki zapewnić. Niestety odpowiednie ministerstwa w Kijowie nie są tak zaangażowane w misję ratowania lwowskich zabytków. Natomiast Lwowska Rada Miejska i osobiście mer Lwowa, Andrij Sadowyj, są zainteresowani przebiegiem prac konserwatorskich i wykorzystują każdą możliwość, by pozyskać środki finansowe na ten cel. Wszechstronną pomoc i wsparcie okazują również gospodarze i właściciele obiektów: dyrekcja Cmentarza Łyczakowskiego, proboszcz katedry ormiańskiej o. Tadeos Geworgian i społeczność ormiańska Lwowa, proboszcz katedry łacińskiej ks. Jan Nikiel, Lwowska Kuria Arcybiskupia i abp Mieczysław Mokrzycki. Warto też podkreślić zaangażowanie Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, który świadczy wszechstronne wsparcie organizacyjne realizowanym projektom.

Sprzyjające warunki atmosferyczne w okresie letnim doprowadziły do szybkiego postępu prac na Cmentarzu Łyczakowskim. Komisja poddała wnikliwej analizie wszystkie nagrobki, przy których prowadzone są prace konserwatorskie w tym sezonie i wysoko oceniła ich poziom oraz zaawansowanie. Niemal na ukończeniu są prace przy grobie ukraińskiego historyka sztuki Iłariona Swiencickoho. Widoczne postępy zostały poczynione dla ratowania nagrobka c.k. konserwatora zabytków dla Lwowa i Galicji Wschodniej Mieczysława Potockiego. Obiekt, położony na niewielkiej skarpie, groził osunięciem w następstwie podmywania przez wody opadowe. Przed przystąpieniem do właściwej konserwacji, konieczne okazało się więc przeprowadzenie zakrojonych na dużą skalę prac ziemnych. Znacznego zaangażowania i umiejętności konserwatorskich wymagała konserwacja marmurowego nagrobka Antoniego Jabłonowskiego, która również dobiegła już niemal końca. Żmudna i pracochłonna była konserwacja trzech żeliwnych nagrobków i żeliwnego ogrodzenia kwatery grobowej rodziny Weiglów. Prace przy tych obiektach przyniosły niemałą sensację. Dziewiętnastowieczne, mocno zniszczone i zatarte napisy w języku niemieckim wymagały skrupulatnego odczytania i odnowienia.

Żeliwne krzyże z grobu rodziny Wejglów (Fot. Jurij Smirnow)

Konserwatorzy zabytków konsultowali się w tej sprawie ze znaną germanistką z Uniwersytetu Lwowskiego. Prawidłowy odczyt inskrypcji nagrobnej umożliwił skorygowanie prawidłowej formy zapisu nazwiska, a kwerendy badawcze w księgach cmentarnych pozwoliły na ustalenie, że są to groby przodków znanego lwowskiego uczonego, prof. Kacpra Weigla, rektora Politechniki Lwowskiej, rozstrzelanego 4 lipca 1941 roku przez Niemców na Wzgórzach Wuleckich. Krakowska konserwator zabytków, Monika Jamroziewicz-Filek, pracująca przy tych zabytkach, powiedziała: „Obiekt był słabo rozpoznany i bardzo zaniedbany, niepozorny, ale wymagał dużego nakładu pracy”. To nie pierwszy żeliwny zabytek na Łyczakowskiej Nekropolii odnowiony przez utalentowaną, polską konserwatorkę. Warto przypomnieć, że jej dziełem są też wcześniejsze konserwacje nagrobków Franciszka Smolki i rodziny Izydora Polańskiego. W trakcie prac Monika Jamroziewicz-Filek uświadomiła sobie pilną potrzebę ratowania żeliwnych zabytków na Cmentarzu. Znaczna ich część wykonana zastała w połowie XIX wieku i ma już ponad 150-170 lat, zdarzają się nawet i starsze.

Niestety metal nie wytrzymuje próby czasu – korozja i działalność wandali robią swoje. Większość spośród tych zabytków znajduje się w stanie daleko posuniętego zniszczenia. Jako pierwszy etap prac ratunkowych, polska konserwatorka zaproponowała wykonanie szczegółowej inwentaryzacji i opisu stanu zachowania wszystkich żeliwnych nagrobków na Cmentarzu Łyczakowskich. Oczywiście również takie przedsięwzięcia wymagają konkretnego wsparcia finansowego.

Polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało Monice Jamroziewicz-Filek stypendium, dzięki któremu do grudnia 2012 roku będzie trwała realizacja projektu pt. „Inwentaryzacja fotograficzna i rysunkowa elementów metalowych będących dziełem kowalstwa i odlewnictwa artystycznego XIX wieku na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Opis stanu zachowania artystycznych detali stosowanych w rzemiośle”. Opracowanie zestawienia wszystkich żeliwnych nagrobków i elementów dekoracyjnych umożliwi nie tylko ocenę ich stanu zachowania, ale także ustalenie kolejności poddawania konserwacji.

Znając fatalny stan tych nagrobków, mamy nadzieję, że ta praca będzie dzwonkiem alarmowym, dzięki któremu z czasem uda się pozyskać dodatkowe fundusze na ratowanie tych unikatowych dzieł sztuki. Inicjatywę Moniki Jamroziewicz-Filek wsparła dyrekcja muzeum „Cmentarz Łyczakowski”, jak również uznani specjaliści w Polsce. Główny konserwator Muzeum Narodowego w Krakowie, Janusz Czop, podkreślił: „Konserwacja metalu jest unikalnym tematem… i obecnie w Polsce niewielu jest specjalistów, trudniących się tym zagadnieniem… Sądzę zatem, że projekt prac na Cmentarzu Łyczakowskim jest niezwykle cenną i potrzebną inicjatywą…”. Pozytywną opinię o projekcie wyraził również prof. Józef Nikiel z krakowskiej ASP: „Proponowany temat badań obejmuje inwentaryzację obiektów rzemiosła kowalskiego na Cmentarzu Łyczakowskim i ma ogromne znaczenie dla udokumentowania aktualnego – w dużej mierze katastroficznego – stanu zachowania tych dzieł. Zrealizowanie tego projektu będzie miało fundamentalne znaczenie dla stworzenia profesjonalnej dokumentacji, która stanowić będzie podstawę do rozpoczęcia prac konserwatorskich…”.

Wnikliwa i wszechstronna analiza dotychczas wykonanych realizacji konserwatorskich pozwoliła polsko-ukraińskiej komisji jednoznacznie stwierdzić, że prace są prowadzone na wysokim poziomie profesjonalnym i zostaną zakończone zgodnie z założonym harmonogramem. Na zakończenie prac komisji, Michał Michalski podzielił się ze mną swymi wrażeniami:

„Jest to dobry moment, dobra pora na podsumowanie tegorocznego sezonu prac konserwatorskich. Oceniamy wspólnie prowadzone prace bardzo wysoko. Eksperci obu stron z zadowoleniem zapoznali się z wynikami tego etapu prac. Z pewnością uda się je zakończyć w październiku, podobnie jak to miało miejsce w latach ubiegłych. Obecnie rozpoczęliśmy proces wspólnego typowania obiektów do konserwacji w kolejnym sezonie. Profesorowie Janusz Smaza i Jurij Ostrowśkyj mają bardzo interesujące propozycje. Sądzę, że w ciągu najbliższych tygodni dokonamy wstępnego wyboru najważniejszych obiektów. Na konserwatorów czekają teraz prace przygotowawcze: pomiary wybranych zabytków, opracowanie programów prac konserwatorskich i ich kosztorysów. To zajmuje sporo czasu, ale jesteśmy na dobrej drodze. Chcę podkreślić, że ze współpracy przy konserwacji nagrobków na Cmentarzu Łyczakowskim jesteśmy bardzo zadowoleni”.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 21 (169) 16 – 29 listopada 2012

X