Polsko-ukraińskie prace konserwatorskie na terenie Lwowa w 2024 roku. Część 2 Figura św. Hieronima na kamienicy na ul. Krakowskiej, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Polsko-ukraińskie prace konserwatorskie na terenie Lwowa w 2024 roku. Część 2

O realizacji planów ratowania cennych zabytków wspólnej polsko-ukraińskiej historii i kultury na terenie Lwowa i Ziemi Lwowskiej rozmawiamy z Aleksym Łozińskim, koordynatorem projektów warszawskiego Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa za Granicą „Polonika” i warszawskim konserwatorem dzieł sztuki Pawłem Sadlejem, który kieruje grupą konserwatorów zajętych przy odnowieniu stall kanonickich w rzymskokatolickiej katedrze lwowskiej.

Aleksy Łoziński przypomina, że wszystkie wspólne prace konserwatorskie są finansowane ze środków polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN) i nadzorowane przez specjalistów warszawskiego Instytutu „Polonika”. Stalle kanonickie są cennym dziełem sztuki, które w XVIII wieku projektował znany lwowski architekt Piotr Polejowski. To właśnie on na polecenie arcybiskupa Wacława Hieronima Sierakowskiego kierował przebudową katedry i ozdobieniem świątyni w stylu barokowym. Według jego projektu, XVII-wieczne, znacznie mniejsze stalle zostały przerobione przez stolarzy z Obroszyna koło Lwowa w latach 1769–1770 i dekorowane przez snycerza Jana Kruszanowskiego w roku 1771, pomalowane i pozłocone przez Józefa Jaźwińskiego w roku 1789.

Stalle kanonickie, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Konserwator Paweł Sadlej zauważył, że „ten obiekt (czyli stalle kanonickie) wpływa na stan estetyczny całej katedry”. Grupa konserwatorów na czele z Pawłem Sadlejem składa się z pięciu osób – Polaków i Ukraińców. Paweł Sadlej jest wytrawnym konserwatorem dzieł sztuki z Warszawy, lecz też od lat związany z ratowaniem, konserwacją zabytków wspólnego dziedzictwa na terenie Ukrainy, również we Lwowie. Między innymi w katedrze lwowskiej pod jego kierownictwem odnowiono cztery zabytkowe XVIII-wieczne barokowe konfesjonały. Kilka lat Paweł Sadlej na czele ekipy konserwatorów poświęcił ratowaniu dwóch ogromnych obrazów olejnych z kościoła rzymskokatolickiego w Żółkwi. Są to słynne XVII-wieczne dzieła włoskiego malarza Marcina Altamontego „Bitwa pod Wiedniem” i „Bitwa pod Parkanami”, namalowane na polecenie króla Jana III Sobieskiego. Stalle są odnawiane już trzeci sezon i przed konserwatorami jeszcze ogrom prac. Paweł Sadlej powiedział:

– Stalle kanonickie są bardzo cennym obiektem, o bardzo długiej historii i o dużych walorach artystycznych i historycznych. Pracujemy na jednym, prawym skrzydle stall. Drugie ma jeszcze zaczekać. Obecny stan stall jest wynikiem wielu przeróbek, wielu interwencji i działań o charakterze konserwatorskim, często nawet drobnych napraw, pomalowań i przemalowań. Znaczne zmiany miały miejsce na przykład w 1844 roku, następnie w końcu XIX i na początku XX wieku, w trakcie regotyzacji (red. przywracanie czemuś, najczęściej budowli, gotyckiego stylu) prezbiterium świątyni. Wtedy właśnie wykonano nową polichromię ścienną, zbudowano emporę organową, instalowano małe organy, częściowo zmieniono wygląd wnętrza. Oczywiście, że stalle estetycznie i stylowo miały odpowiadać owym zmianom. Manierystyczne stalle powstały w połowie XVIII wieku o bardzo ciekawej formie detalu architektonicznego i ornamentalnego, który zachował się do tej pory. Stalle są dwurzędowe, trzynasto siedziskowe, z drewna malowanego, z pozłacanymi elementami figuralnymi i dekoracyjnymi. Zaplecki dzielone pilastrami hermowymi, wspierającymi belkowanie z wydatnym gzymsem. Pomiędzy pilastrami są płytkie arkadowe wnęki, w których są płaskorzeźbione postacie Apostołów. Pierwotnie w XVII wieku były to stalle manierystyczne, nieco mniejsze, na mniejszą część siedzeń. Przetrwały z małymi zmianami do XVIII wieku, kiedy to arcybiskup W. H. Sierakowski postanowił zmienić wyraz artystyczny wnętrza katedry. Zrezygnowano z gotyckich elementów na rzecz barokowych i nadano stallom nowy kształt. Stalle rozbudowano, dodano wiele nowych elementów, na przykład płyciny z Apostołami i świętymi. Obecnie w formie ideowej, materialnej, to co widzimy, to koniec XVIII wieku, ale jednak w czasie regotyzacji prezbiterium katedry (przełom XIX i XX wieku) stalle rozbudowano dodając siedziska, które i tak pierwotnie były już poszerzone. Postanowiono też przemalować stalle, które zostały doprowadzone do stanu jak to widzimy obecnie. Mają wygląd meblowy.

Obiekt jest bardzo zniszczony. Elementy rzeźbione są bardzo zniszczone przez drewnojadów. Konstrukcja była również rozklejona, zapadała się podłoga. Było bardzo dużo drobnych ubytków. Powierzchnia złoceń była bardzo zniszczona, lokalnie naprawiana w czasach kolejnych remontów. Stalle nie spełniały też wymogów estetycznych. Jako fachowiec, mogę powiedzieć, że to był ostatni okres kiedy można było podjąć prace nad uratowaniem tego obiektu. W trakcie prac konserwatorskich wykonano badania chemiczne i inne. Komisyjnie podjęto decyzję, że zadaniem konserwacji obiektu będzie przywrócenie formy malarskiej stall, odpowiadającej ich formie architektonicznej, czyli tej formy, którą stalle otrzymały za czasów przebudowy wystroju świątyni, podjętej przez arcybiskupa W. H. Sierakowskiego w drugiej połowie XVIII wieku. Był to okres po baroku, przejściowy do klasycyzmu. Stalle kanonickie były obiektem drewnianym, zaś ołtarze w tym okresie powstawały ze stiuku (według projektów tegoż architekta Piotra Polejowskiego). Dla osiągnięcia jedności stylowej i kolorowej stall i ołtarza głównego Piotr Polejowski postanowił metodami malarskimi uzyskać efekt zbliżony do stiuku i koncepcja ta obejmowała wszystkie elementy ruchome, również ołtarz główny, również stalle. Otóż w 1789 roku stalle były malowane w sposób, który zbliżał je w sposób kolorystyczny do koloru ołtarza głównego, czyli koloru zielonkawego, malachitowego. Obecnie przy konserwacji mamy z tym rozwiązaniem poważne problemy.

Ołtarz św. Antoniego w katedrze lwowskiej, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Planujemy, że pierwszy rząd stall zostanie wykonany sposobem meblarskim, zaś drugi, który wisi przy ścianie dostanie XVIII-wieczny wygląd. W ten sposób nie będziemy zmieniać obecnej struktury kolorystycznej świątyni. Wszystkie elementy stall zostały zdemontowane i znajdują się w pracowni konserwatorskiej we Lwowie. Rozebrano stalle na około 60 elementów. Przy ich konserwacji pracuje pięć osób pod kierownictwem Andrija Seńkiwa. Jeszcze w tym roku przystępujemy do złoceń i polichromii. Mocno trzymamy się zasady – zdejmujemy wszystkie wtórne interwencje konserwatorskie, jeżeli pod nimi jest zachowana w dobrej formie oryginalna dekoracja pozłotnicza. My ją tylko scalamy. Podczas tych prac w każdym konkretnym przypadku mamy swoje problemy: są miejsca, gdzie złocenia w ogóle się nie zachowały, zaś są elementy które na nowo złocono w XIX, a nawet XX wieku. W ciągu tych stuleci było bardzo dużo drobnych napraw, których nikt nie opisał i nie zadokumentował. Ostatnia renowacja stall miała miejsce w latach 80. XX wieku. Prace te lwowska konserwator Halina Skop dokładnie opisała i korzystamy również z jej dokumentacji. Ale w pierwszej kolejności staramy się zachować jak najwięcej oryginału z XVIII wieku. Wszystko razem – to ogrom pracy i cały czas pracujemy tylko nad jednym skrzydłem stall. Ten obiekt wpływa na stan estetyczny całej katedry, dlatego nie możemy pomylić się w żadnym posunięciu konserwatorskim. To bardzo poważna sprawa, bo robimy dużą ingerencję we wnętrze katedry. Wszystko trzeba robić z wielką rozwagą. Musimy odnowić obiekt, ale też zachować ciągłość historyczną, wielowiekową trwałość historii.

Aleksy Łoziński, koordynator projektów Instytutu „Polonika” we Lwowie, z entuzjazmem opowiada o kolejnych osiągnięciach polskich i ukraińskich konserwatorów w sezonie 2024 roku. Zwraca naszą uwagę na odnowienie kolejnej cennej rzeźby dekorującej kamienicę na starówce lwowskiej. Jest to tym razem zabytkowa figura św. Onufrego pustelnika (lub św. Hieronima), ustawiona na fasadzie kamienicy przy ulicy Krakowskiej 7. Rzeźba została wykonana w połowie XVIII wieku, w późnobarokowych tradycjach i jest cennym zabytkiem lwowskiej szkoły rzeźby owego okresu czasu. Niestety przez dłuższy czas była bardzo zaniedbana, podobnie jak fasada kamienicy. Prace konserwatorskie w 2024 roku podjęła warszawska Fundacja Dziedzictwa Kulturowego (prezes Jan Żółtowski), od lat zasłużona w sprawie ratowania rzeźb tak na starówce lwowskiej, jak i na Cmentarzu Łyczakowskim. Dzięki ingerencji konserwatorów figura świętego Onufrego została uratowana od dalszej degradacji, oczyszczona, uzupełniona we wszystkich szczegółach, zabezpieczona od wpływu środowiska i opadów atmosferycznych. Prace konserwatorskie zostały sfinansowane w ramach programu „Ochrona dziedzictwa kulturowego za granicą” zarządzanego przez warszawski Instytut „Polonika”. Niestety nie została odnowiona fasada kamienicy, która też jest zabytkiem architektury i podlega kompetencji lwowskich konserwatorskich władz miejskich (Zarządu Ochrony Środowiska Historycznego). Powtarza się historia z ubiegłych lat, kiedy Fundacja Dziedzictwa Kulturowego odnowiła rzeźby na fasadach kamienic przy ulicy Teatralnej 10 (figury Marsa i Minerwy), również przy ulicy Drukarskiej 11 (figura św. Michała Archanioła), przy ulicy A. Górskiej 5 (kompozycja „T. Kościuszko pod Racławicami”), lecz fasady kamienic nadal pozostają bardzo zaniedbane i po prostu błagają o remont i restauracje. Jak można i trzeba prowadzić prace konserwatorskie podamy w kolejnym reportażu, na przykładzie odnowienia studni św. Jana z Dukli na dziedzińcu kościoła oo. bernardynów pw. św. Andrzeja Apostoła.

Jurij Smirnow

Tekst ukazał się w nr 23 (459), 17 – 30 grudnia 2024

Polsko-ukraińskie prace konserwatorskie na terenie Lwowa w 2024 roku. Część 1

X