Wielka geograficzna zagadka małego miasta na brzegach Smotrycza Ilustracja karty tytułowej atlasu Markatora-Hondiusa z 1623 r. Merkator siedzi po lewej, a Iodokus Hondius starszy – po prawej. Dzięki nim mamy wiele map z lokalizacją Gródka. Wikipedia

Wielka geograficzna zagadka małego miasta na brzegach Smotrycza

Jak renesansowi kartografowie zmienili Gródek Podolski na jedno z najważniejszych miast Rzeczypospolitej

Kartografowie z przełomu XVI-XVII ww. przedstawiali na swoich mapach wyłącznie najważniejsze i najbardziej znaczące punkty geograficzne. Zwłaszcza, gdy dotyczyło to najbardziej oddalonych obszarów Europy, jak na przykład Podola. Odpowiednio, większość miast i miasteczek (nie mówiąc już o wioskach) nie miały zaszczytu trafić na mapy, które w tych czasach wyglądały raczej jak schematyczne plany.

Fragment mapy Marco Beneventano, 1507 r. Wikipedia

Ta sytuacja zawiera jeden wyjątek – małe miasteczko nad Smotryczem o nazwie Gródek, co wymownie wskazuje na jego rozmiary. Wśród społeczności polskiej Ukrainy do dziś nosi ono nazwę „mała Warszawa”. Wiadomo, że trudno je porównać z najbardziej nawet oddalonymi obrzeżami stolicy. Ale to określenie byłe centrum rejonu w obw. chmielnickim zawdzięcza swojej bardzo prężnej polskiej społeczności stanowiącej liczebnie 1/3 jego mieszkańców. Ponadto mamy w tym miasteczku trzy kościoły katolickie, jeden z nich został niedawno podniesiony do rangi sanktuarium, Instytutu Teologicznego Niepokalanej oraz szkoły o pogłębionym poziomie nauczania języka polskiego. Do niedawna w Gródku znajdowało się jeszcze seminarium rzymskokatolickie – pierwsze na terenach Ukrainy. Obecnie zostało ono przeniesione do Centrum św. Jana Pawła II do Szaroweczki w obw. chmielnickim.

Jeżeli wierzyć kartografom z przełomu XVI i XVII ww., ówczesny Gródek można było umieścić na jednym poziomie z Warszawą lub przynajmniej obok. Gdzieś obok Lwowa… Mamy zadziwiającą i trudną do pojęcia sytuację – niewielkie podolskie miasteczko, które nigdy nie wyróżniało się rozmiarami czy wpływami, figuruje na absolutnej większości map z XVI w. ukazujących wschodnie tereny Rzeczypospolitej.

Faktycznie jest to zadziwiające – w 1570 r. Gródek liczył zaledwie 196 „dymów” (budynków), z tym, że nie były to wcale piętrowe kamienice. Jak wykazały wykopaliska z 2021 r. były to zwykłe wiejskie chaty – gliniane ściany na drewnianym szkielecie. Z elementów miejskich były tam chyba jedynie wspaniale ornamentowane kafle piecowe. Pobliski Satanów, który był prawie pięciokrotnie większy, na mapach oznaczany jest epizodycznie.

Mapa „Sarmatia” Sebastiana Münstera, 1544 r. Wikipedia

Obecność Gródka na mapach można byłoby jeszcze jakoś zrozumieć, gdyby geografowie oznaczali na nich setki podobnych miejscowości. Ale nie! Nawet na najbardziej dokładnych mapach wschodnich ziem Rzeczypospolitej wskazywano przeważnie nie więcej niż trzydzieści miejscowości (posiadłości Osmanów i Chanatu Krymskiego nie wchodzą tu w rachubę). Najczęściej wskazana jest lokalizacja około dziesięciu miejscowości… Na niektórych – sześć. Na jednej z map z końca XVI w. ukazane są jedynie Kijów, Sokal i… Gródek! Dlaczego tak się działo – możemy tu jedynie puścić wodze fantazji.

Po raz pierwszy nasz Gródek (jako Hrodlo) zaznaczył na mapie Marco Beneventano w „Тabula moderna Polonie, Vngarie, Boemie, Germanie, Russie, Lithvanie” (Mapa nowoczesna Polski, Węgier, Bohemii, Niemiec, Rusi i Litwy). Jest ona ilustracją rzymskiego wydania „Geografii” Ptolomeusza z 1507 r. Ruś w tym przypadku – to dzisiejsza Ukraina, zaś Rosja oznaczona jest na mapie jako „Moscovia”. Po kilku latach (1513 r.) w Lotaryngii prawie analogiczną mapę pod nazwą „Tabvla Moderna Sarmatiæ, Evr Sive Hvngariæ, Poloniæ, Rvssiæ, Prvssiæ et Valachiæ” opublikował Marcin Waldzemüller.

W ramach naszej opowieści te mapy są interesujące z powodu szeregu okoliczności. Gródek oznaczony jest na nich jako „Hrodlo”. Na następnych mapach mamy już Grodek, Grodeс czy Grodeсks. Na tych mapach ukazane są jedynie cztery miasta – Kamieniec, Smotrycz, Skała i Gródek. Są tu też ciekawe błędy, wskazujące na bardzo mgliste pojęcie zachodnioeuropejskich kartografów o tych terenach. Na przykład: Skała (dziś Skała Podolska) czemuś została tu przeniesiona na wschód od Gródka, chociaż leży na zachodzie. Kamieniec dziwnym sposobem przemieścił się z brzegów Smotrycza nad brzegi Dniestru – przy tym na prawy, w miejsce Chocimia. Miasteczko Smotrycz (pierwszą stolicę Podola) geografowie w ogóle przenieśli na tereny Bukowiny (lub co najmniej Pokucia).

Mamy tu jeszcze jedną dziwną rzecz. Na wszystkich prawie mapach przełomu XVI-XVII ww. Gródek przedstawiano na brzegu olbrzymiego jeziora Amadoka. O tym legendarnym jeziorze (prawie słodkowodnym morzu) opowiadałem już na łamach „Nowego Kuriera Galicyjskiego”. Przypomnę jedynie: po raz pierwszy w V p.n.e. w 4 tomie swojej historii to olbrzymie jezioro wspomina Herodot.

Fragment mapy Polski i Węgier Sebastiana Münstera, Bazylea, 1560 r. Interesujący jest fakt, że na Podolu, oprócz Gródka, wskazano Bakotę i Rów (Bar). Przy czym kartograf umieścił Gródek na wyspie. Wikipedia

W II w., już naszej ery, słynny astronom, matematyk i geograf Klaudiusz Ptolomeusz wskazuje na swej mapie dokładne współrzędne wspomnianego przez Herodota jeziora (siatki współrzędnych na mapach są jego wynalazkiem). Wówczas też narodziła się nazwa „Amadoka”. Według Ptolomeusza na jego brzegach mieszkało plemię Amadoków, zaś Towty-Miodobory, ciągnące się wzdłuż jego brzegów nazwano Amadoci montes – Amadockie kurhany.

Prawie półtora tysiąclecia Ptolemeusz pozostawał niepodważalnym autorytetem w dziedzinie matematyki, geografii i astronomii, a jego geocentryczna teoria (według której Ziemia jest centrum Wszechświata) do narodzin heliocentrycznej teorii Kopernika miała wszechstronne uznanie w świecie zachodnim i arabskim. Odpowiednio, przedstawiona przez niego na mapie Europy Amadoka, koczowała po różnych późniejszych mapach do początku XVII w. Amadoki na mapach z 1507 i 1513 roku nie ma – co nie dziwi.

Pośród dość licznej (ponad dwudziestu map) „spuścizny” kartograficznej Gródka chcę wyodrębnić mapę „Sarmacji” Sebastiana Münstera, znaną pod nazwą „VON DEM KÖNIGSREICH POLAND das In Sarmatia auch Begriffenwirt samtanderen Landern diesem Königsreich zügehörig” (O Królestwie Polskim, leżącym w Sarmacji, z przedstawieniem innych ziem, należących do tego Królestwa), a wydanej w Bazylei w 1544 r. na tej mapie, oprócz Amadoki, widzimy jeszcze jeden spadek po Ptolomeuszu – zaznaczone dawno już nie istniejące Sarmacja, Scytia i Kremania. Pośród ówczesnych ruskich miast wskazane są na niej jedynie najważniejsze  grody: Kijów, Lwów, Przemyśl, Kamienic, Łuck i… Gródek – i tyle!

Fragment mapy Caspara Vopeliusa. Wikipedia

Najbardziej zadziwia jednak mapa Rusi i Moskowii autorstwa znanego kartografa Gerarda Merkatora, ułożona przez niego w 1596 r. i wydana w 1625 r. w Amsterdamie przez Hendrica Hondiusa. Merkator główny akcent zrobił na terenach Moskowii, gęsto wypełnionej nazwami miejscowości. Przedstawiając ziemie Rusi, w sposób oczywisty wprowadził bałagan. Jaką logiką kierował się – dziś już nikt się nie dowie, ale na terenach dzisiejszej Ukrainy przedstawił jedynie Kijów, Sokal i… Gródek! Według tej mapy, innych miast na tych terenach nie było. Mógł to być również błąd wydawcy mapy. Klisze do druku map rzeźbiono ręcznie na płytach miedzianych, a była to ciężka praca. Na podobnej mapie, wydanej również przez Hondiusa, ale już w 1633 r., liczba miast na tych terenach znacznie wzrasta. Wprawdzie nie tak kardynalnie, ale do około piętnastu. W tym wydaniu na Podolu mamy już Bakotę, Trembowlę, Bracław, Bar i Gródek. Natomiast Kamieniec został zignorowany. Zresztą podobnie jak Satanów i inne miejscowości.

Jeżeli przedstawione mapy są do pewnego stopnia lokalne, to mapa Europy (z częściami Afryki i Azji), ułożona przez Caspara Vopeliusza, wydana przez Bernarda van der Putte w 1566 r. w Antwerpii, o której warto jedynie wspomnieć, jest dość potężnym projektem. Składa się ona z dwudziestu dużych arkuszy. I również tu mamy Gródek! Jak i wcześniej – na brzegu Amadoki. Na terenach Ukrainy zlokalizowano około dwadzieścia miejscowości.

Mapa Caspara Vopeliusza interesująca jest jeszcze tym, że kartograf umieścił na niej sporą liczbę alegorycznych rysunków. Na przedstawionym fragmencie widzimy alegorię panowania osmańskiego na Morzu Czarnym – sułtan turecki wierzchem na „złotym delfinie”, (motyw był dość popularny w okresie Renesansu). Podobny wizerunek możemy oglądać we Lwowie na kamienicy przy Rynku 2.

W jednym ręku sułtan trzyma zdobyty jako trofeum sztandar z herbem Paleologów – ostatnich władców Wschodniego Imperium Rzymskiego. Palcem ręki, trzymającej berło, wskazuje na pochylony sztandar podbitego Bizancjum. Symbolizuje to władzę osmańską, która zamieniła byłych rzymskich władców tych terenów.

Nie mniej interesującą jest alegoria chana krymskiego (również na „złotym delfinie”). Ten wesoło przygrywa sobie na „kemancze” – tureckim instrumencie smyczkowym. Aby przedstawić dzikość Tatarów Caspar Vopeliusz przedstawił go całkowicie nagim, owiniętym jedynie w płaszcz. Interesująco przedstawił moskiewskiego cara – malutka figurka w tureckim turbanie i tatarskim chałacie. Tak widziała moskowitów Europa. Mapa Caspara Vopeliusza jest najpiękniejsza mapą, na której widnieje Gródek.

Zadziwia uwaga dawnych kartografów do małego miasteczka nad Smotryczem. Jest to swego rodzaju zagadka. Swymi rozmiarami – jak już pisałem – miasto pochwalić się nie mogło. Przypuszczam, że obecność Gródka na dawnych mapach związana jest w jakiś sposób z zagadkową Amadoką. Gdy legendarne jezioro „wyparowuje” z map, znika i Gródek, który od razu uważany jest za trzeciorzędną mieścinę, nie wartą uwagi. Po raz pierwszy widzimy to na mapie Stanisława Sarnickiego „Descrіptіo veterіset novae Polonіae” z roku 1585 – jednej z pierwszych map europejskich z końca XVI w., gdzie brak już Amadoki. Ale na późniejszych mapach znów widzimy wymyślone przez Herodota jezioro i znów widzimy Gródek w towarzystwie najważniejszych miast tej części Europy.

Dmytro Poluchowycz

Tekst ukazał się w nr 23 (459), 17 – 30 grudnia 2024

Dmyto Poluchowycz. Za młodu chciał być biologiem i nawet rozpoczął studia na wydziale biologii. Okres studiów przypadał na okres rozpadu ZSRS. Został aktywistą Ukraińskiego Związku Studentów. Brał udział w Rewolucji na Granicie w styczniu 1991 roku. Był jednym z organizatorów grupy studentów, która broniła litewskiego Sejmu. W tym okresie rozpoczął pracę jako dziennikarz. Pierwsze publikacje drukował w antysowieckim drugim obiegu z okresu 1989-90. Pracował w telewizji, w prasie ukraińskiej i zagranicznej. Zainteresowania: historia, krajoznawstwo, podróże.

X