Kombatanci Powstania Styczniowego w życiu Lwowa w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Część 3 Epitafium Tadeusza Żulińskiego w dawnym kościele Dominikanów we Lwowie, fot. Kazimierz Świetlicki / Nowy Kurier Galicyjski

Kombatanci Powstania Styczniowego w życiu Lwowa w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Część 3

Podobną rolę odegrał ks. Kazimierz Żuliński (1831–1904). Uczęszczał w młodości do gimnazjum w Radomiu i w Warszawie, gdzie później ukończył seminarium duchowne. Po otrzymaniu święceń kapłańskich w 1854 r. realizował swe posłannictwo początkowo w Złatnie na Ziemi Łowickiej. Od 1859 r. pracował w Warszawie. Był katechetą w tutejszych szkołach, a w 1862 r. został wikarym w kościele św. Aleksandra na Placu Trzech Krzyży.

ks. Kazimierz Żuliński. Wikipedia

Nowo przybyły wikary zaangażował się wkrótce w działalność konspiracyjną. Został współredaktorem tajnego pisma „Głos Kapłana Polskiego”, które ukazywało się od czerwca 1862 do lutego 1864 r. Założycielem i redaktorem naczelnym tego periodyku był wspomniany ks. Karol Mikoszewski (pseud. „Ojciec Sykstus”), członek Komitetu Centralnego Narodowego, a następnie Rządu Narodowego. W skład redakcji wchodził również ks. Władysław Szabrański, wikary w jednym z kościołów warszawskiego Nowego Miasta. Do bliskich współpracowników należał prawdopodobnie ks. Albin Dunajewski (w przyszłości biskup krakowski i kardynał) oraz kleryk Albin Wołyński.

Redakcja adresowała swe pismo do duchownych zajmujących się również tajną działalnością patriotyczną. Publikowano w periodyku artykuły o treści religijnej i społecznej. Domagano się na jego łamach przyznania pełnych praw obywatelskich chłopom i uwolnienia ich od wszelkich obciążeń ekonomicznych na rzecz szlachty. Występowano w obronie unitów – wiernych obrządku greckokatolickiego, prześladowanych coraz bardziej przez władze rosyjskie. Przez pewien czas krytykowano w piśmie niektóre zalecenia arcybiskupa warszawskiego Zygmunta Szczęsnego Felińskiego. Uważano je za zbyt ustępliwe wobec zaborców rosyjskich.

Jak wiadomo, brat ks. Kazimierza – Roman Żuliński – był dyrektorem tajnej poczty powstańczej i tzw. Wydziału Ekspedytury Rządu Narodowego. Aresztowany w marcu 1864 r., zginął 5 sierpnia 1864 r. jako członek domniemanego Rządu Narodowego wraz z Romualdem Trauguttem, naczelnikiem powstania, Rafałem Krajewskim, dyrektorem Wydziału Spraw Wewnętrznych, Józefem Toczyskim, dyrektorem Wydziału Skarbu i Janem Jeziorańskim, komisarzem komunikacji. Wcześniej, pod koniec 163 r. policja rosyjska odkryła też tajne poczynania ks. Kazimierza Żulińskiego. Młodemu wikaremu groziły surowe represje, prawdopodobnie również śmierć na szubienicy.

W porę ostrzeżony ks. K. Żuliński opuścił natychmiast zabór rosyjski. Przybył do Krakowa, następnie do Francji. Odtąd był już ciągle tułaczem. Pozostał zarazem konsekwentnym obrońcą niepodległości Polski. Potępiał wszelką ugodowość wobec zaborców. Współkierował we Francji Stowarzyszeniem Kapłanów Polskich, liczącym 65 członków. Stowarzyszenie m. in. zredagowało i wysłało memorandum do papieża Piusa IX. Krytykowano w tym dokumencie przejawy ugodowości wobec Rosji, opisywano próby rusyfikacji Królestwa Polskiego.

Kontynuował jednocześnie swą działalność dziennikarską. Założył i redagował we Francji czasopismo „Wiara” (1866–1867) oraz „Polska” (1868–1869). Wchodził w skład kierownictwa stowarzyszeń: Zjednoczenie Organizacji Polskich, a następnie Organizacja Ogółu. Starał się łagodzić wszelkie spory frakcyjne, wzywał do jedności w imię nadrzędnych dążeń patriotycznych. Jako kapłan pracował m. in. w parafii przy paryskim kościele Saint-Nicolas-des Champs.

W latach 70. odwiedzał też Lwów, gdzie przebywali jego bracia Tadeusz i Józef wraz z matką Barbarą. Ubiegał się o zezwolenia o zamieszkanie na stałe w zaborze austriackim. Uzyskał je dopiero w 1880 r. Pracował w ciągu kilku lat w kościele Najświętszej Panny Marii w Krakowie,. W 1887 r. udał się do Stanisławowa, by uczestniczyć w pogrzebie Agatona Gillera. Wygłosił tam płomienne kazanie o treści religijnej i patriotycznej. Władze austriackie nakazały mu wówczas opuszczenie Krakowa.

Traktowany nieufnie przez policję, pracował w mniejszych miejscowościach diecezji tarnowskiej, przemyskiej i lwowskiej. Pewną pomoc przyniósł mu przyjazd do Galicji ks. arcybiskupa Z. S. Felińskiego. Po 20 latach przymusowego pobytu w Rosji władze carskie zwolniły go z zesłania, zabroniły mu jednak powrotu do Warszawy i objęcia należnego mu stanowiska. Arcybiskup – tułacz udał się wtedy do zaboru austriackiego. Zamieszkał tam w niewielkiej miejscowości – Dźwiniaczce. Zajął się pracą religijną, filantropijną, oświatową. Wspierał zakładanie szkół przez Siostry Zgromadzenia Maryi. Ks. K. Żuliński, niegdyś przeciwnik polityczny arcypasterza Warszawy, stał się teraz jego bliskim współpracownikiem w wielu przedsięwzięciach. Objął obowiązki kapelana i katechety w żeńskim zakładzie wychowawczym w Łomnej. Zajmował się też posługą kapłańską w innych miejscowościach, np. w Niżankowicach.

Mimo tak licznych zajęć często odwiedzał Lwów, gdzie nadal mieszkała jego najbliższa rodzina. Pod koniec życia osiadł na stałe w stolicy Galicji. Został kapelanem w Zakładzie Sióstr Miłosierdzia. Obchodził tu 50. rocznicę swych święceń kapłańskich. Został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim na polu 72 (znajdują się tam dwa grobowce rodziny Żulińskich). Lwów stał się miejscem ostatniego już spoczynku dla tego powstańca i wieloletniego tułacza.

Tadeusz Żuliński. Wikipedia

Wybitną rolę w życiu Lwowa odegrał młodszy brat zmarłego kapłana – Tadeusz Żuliński (senior). Żył w latach 1839–1885. Ukończył gimnazjum realne w Warszawie. Podjął studia medyczne najpierw w Warszawie, kontynuował je na Uniwersytecie Kijowskim. Na początku lat 60. próbował zorganizować w Kijowie polską manifestację patriotyczną. Odkryła to policja rosyjska. Groziło mu aresztowanie. Uciekł w porę na terytorium Cesarstwa Austriackiego. Przybył do Pragi Czeskiej. Studiował medycynę na tamtejszym uniwersytecie. Ukończył ją ostatecznie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Otrzymał dyplom lekarza. Pobyt w Pradze spowodował, że stał się gorącym zwolennikiem współpracy polsko-czeskiej w wielu dziedzinach.

T. Żuliński rozpoczął w Krakowie pracę zarobkową. Zarysował się przed nim możliwość kariery naukowej. Wstąpił jednocześnie do tajnej Organizacji Narodowej. Jako sekretarz Wydziału Rządu Narodowego na Galicję Zachodnią wspierał tworzenie oddziałów powstańczych, które wyruszały z zaboru austriackiego na pole walki w Królestwie Polskim. Wraz z Józefem Szujskim, Janem Darosławem Amborskim i swym bratem Józefem Żulińskim redagował konspiracyjne pismo „Wolność”.

Policja odkryła jego aktywność podziemną i aresztowała go najpierw na dwa miesiące wiosną oraz powtórnie w październiku 1863 r. Groził mu dłuższy pobyt w więzieniu. Uratowała go interwencja rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego Józefa Dietla. Zwolniony w listopadzie 1864 r., udał się do Francji. Jak już wspomniano, dotarli tam również jego bracia – ks. Kazimierz i Józef. Dzięki różnym zabiegom udało się sprowadzić z Warszawy do Paryża ich matkę – Barbarę.

T. Żuliński jako lekarz niósł pomoc emigrantom polskim przebywającym w Paryżu. Zatrudniały go instytucje francuskie. Był medykiem Assistance Sociale w czasie oblężenia Paryża przez armię pruską w 1870 r. Nadal zajmował się działalnością niepodległościową. Redagował czasopismo „Polska”, współpracował z periodykami „Wiara” i „Niepodległość”. Wraz z bratem Józefem założył w Paryżu Towarzystwo Słowiańskie. Uczestniczyli w nim niektórzy emigranci serbscy, słoweńscy, czescy, polscy oraz przedstawiciele innych narodów słowiańskich. Założyciele organizacji energicznie przeciwstawiali się wszelkim dążnościom panslawistycznym wspieranym przez Rosję. Dla wielu z nich inspiracją było dziedzictwo romantyzmu, w tym Księgi Narodu Polskiego i Pielgrzymstwa Polskiego Adama Mickiewicza.

We wrześniu 1871 r. udał się do Lwowa wraz z bratem Józefem i matką Barbarą. Rodzina Żulińskich zamieszkała tu na stałe. Wydział Krajowy zatrudnił T. Żulińskiego jako chemika – patologa w Szpitalu Powszechnym we Lwowie. Pracował na tym stanowisku do końca swego życia. Wyróżniał się zarazem jako lekarz, który służył przede wszystkim uboższym mieszkańcom galicyjskiej stolicy. Udzielał bezpłatnie porad pacjentom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej. Odwiedzał chorych w ośrodku „Przytulisko” oraz w innych zakładach opiekuńczych, prowadzonych przez Siostry Franciszkanki i Sercanki.

Epitafium Tadeusza Żulińskiego w dawnym kościele Dominikanów we Lwowie, fot. Kazimierz Świetlicki / Nowy Kurier Galicyjski

Uczestniczył w innych dążeniach społecznych. W 1875 r. został wiceprezesem lwowskiego ogniwa Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Patronował wcześniej powstaniu tej organizacji znany pisarz – Aleksander Fredo. Organizacja rozwinęła później swą działalność we wszystkich zaborach, a także w niektórych ośrodkach polonijnych. T. Żuliński. został też redaktorem „Przewodnika Gimnastycznego” – organu Towarzystwa. Dawny powstaniec zabiegał konsekwentnie, by łączyć upowszechnianie sportu z kształtowaniem postaw patriotycznych. Uzyskiwał w tej dziedzinie wyraźne sukcesy. Jako lekarz podejmował uporczywe starania, by wprowadzić higienę jako przedmiot do programu nauczania w szkołach galicyjskich różnych typów.

W latach 1876–1885 był radnym miasta Lwowa. Został zastępcą przewodniczącego samorządowej Komisji bezpieczeństwa i zdrowia. Występował na posiedzeniach Rady Miasta z różnymi projektami i postulatami, zmierzającymi do poprawy higieny w codziennym życiu wszystkich mieszkańców. Domagał się zarazem, by nie wydalać ze szpitali pacjentów nieuleczalnie chorych bez zapewnienia im w domu właściwej paliatywnej opieki.

Pogłębiał wciąż swą wiedzę medyczną, swe doświadczenia i przemyślenia publikował w różnych tekstach. Zwracają uwagę pewne podejmowane przez niego tematy: Zasady teorii jestestw organicznych Jędrzeja Śniadeckiego (Poznań, roczniki Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Poznaniu), O obecnym stanie fizjologii i jej przyszłości (Lwów 1873), Wiara i wiedza (Kraków 1879), W obronie nauczania higieny w zakładach naukowych (Lwów 1881), Ruch mięśniowy i jego wpływ na zdrowie (Lwów 1883). Do końca życia pozostał obrońcą tradycji Powstania Styczniowego i w związku z tym polemizował wielokrotnie z krakowskimi stańczykami i warszawskimi pozytywistami w artykułach, które ogłaszał w lwowskim czasopiśmie „Ruch Literacki”, które redagował wraz z A. Gillerem.

Gdy zmarł w 1885 r., jego pogrzeb stał się uroczystością jednocząca mieszkańców różnej narodowości, środowisk społecznych i obrządków religijnych. Prowadził kondukt pogrzebowy arcybiskup Isakowicz obrządku ormiańskokatolickiego, podążali za nim duchowni rzymskokatoliccy oraz alumni seminarium greckokatolickiego, niosący wieniec z napisem: „Tadeju Żulińskomu – Ruskii Bogosłowy”. Uczestniczyli w tym orszaku prócz Prezydenta Lwowa i Rady Miasta przedstawiciele kilkudziesięciu organizacji zawodowych i społecznych. Intonowano śpiewy religijne w różnych językach w zależności od obrządku.

Uroczystość odbyła się na koszt samorządu. Rada Miasta przemianowała ulicę Gliniańską, łączącą dolny odcinek ul. Łyczakowskiej z ul. Piekarską, na ulicę Tadeusza Żulińskiego (obecnie jest to ul. Ihoria Daszka). Tablica poświęcona Zmarłemu zawisła w kościele Dominikanów.

Wybitną rolę w życiu Lwowa odegrał też młodszy brat Tadeusza – Józef Anzelm Żuliński (1841–1908). Po uzyskaniu matury w Warszawie w 1858 r. podążył za Tadeuszem do Kijowa. Podjął studia na tamtejszym uniwersytecie. Wybrał wiedzę o przyrodzie. Interesowała go zwłaszcza mineralogia.

Epitafium Józefa Żulińskiego na dziedzińcu Katedry Ormiańskiej, fot. Kazimierz Świetlicki / Nowy Kurier Galicyjski

W 1861 r. przygotowywał w Kijowie wraz z Tadeuszem polską manifestację patriotyczną. Przerwała te zabiegi policja rosyjska. Józef zagrożony aresztowaniem udał się wraz z Tadeuszem z Kijowa do Pragi Czeskiej, a następnie do Krakowa. Ukończył tu na początku 1863 r. studia przyrodnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Wstąpił zarazem do tajnej Organizacji Narodowej. Pomagał Tadeuszowi w jego działalności wspierającej walczących w zaborze rosyjskim powstańców. Jak już wspomniano, wraz z Tadeuszem, Józefem Szujskim i Janem Daroławem Amborskim redagował w Krakowie konspiracyjne pismo „Wolność”. Wiosną 1863 tak jak Tadeusz został aresztowany na dwa miesiące przez policję austriacką. Nie zdołała ona jednak znaleźć wówczas wystarczający dowodów, by go skazać za działalność podziemną. Uwolniony z aresztu, powrócił do poczynań konspiracyjnych.

W październiku 1863 r. trafił ponownie do więzienia. Tym razem policja ustaliła już wystarczającą liczbę faktów świadczących o zaangażowaniu obu braci na rzecz powstania. Groził im wyrok długoletniego więzienia. Uratowała ich wspomniana interwencja rektora J. Dietla.

Józef wraz z Tadeuszem podążył do Paryża. Uzupełnił swe studia przyrodnicze na Sorbonie, w Jardin des Plantes i w Collège de France. Władze francuskie doceniły zdolności i pracowitość polskiego emigranta. Zatrudniły go na stanowisku adiunkta w Ecole des Mines (Akademii Górniczej), został też asystentem profesora Daubrée. Prowadził również zajęcia z geologii w Szkole Polskiej na Montparnasse. Zaszczycono go powołaniem na członka Francuskiego Towarzystwa Mineralogicznego i Towarzystwa Nauk Ścisłych w Paryżu.

W czasie Komuny Paryskiej groziło mu rozstrzelanie wskutek jakiegoś fałszywego oskarżenia. Uratowała go energiczna interwencja sprzedawczyni pieczywa, znająca Żulińskich jako swych stałych klientów.

Mimo możliwości kariery naukowej we Francji, J. Żuliński podjął decyzję, by z bratem Tadeuszem i matką Barbarą udać się do Lwowa. Związał się z tym miastem do końca swego życia. Podjął pracę jako profesor wiedzy o przyrodzie w żeńskim Seminarium Nauczycielskim, prowadzonym we Lwowie przez Siostry Benedyktynki obrządku ormiańskokatolickiego. Była to szkoła prawdziwie nowoczesna, służąca solidnemu kształceniu dziewcząt. Absolwentki tego zakładu oświatowego uzyskiwały dyplomy, upoważniające je do podjęcia pracy w szkołach początkowych autonomicznej Galicji. Począwszy od przełomu ZIX i XX wieku dzięki tym dyplomom mogły rozpocząć studia akademickie.

J. Żuliński zabiegał o wysoki poziom nauczania w tym seminarium. Zorganizował dobrze wyposażony gabinet przyrodniczy, wdrażał uczennice do prowadzenia obserwacji i wyciągania z nich odpowiednich wniosków. W 1888 r. namiestnik Galicji Agenor Gołuchowski mianował J. Żulińskiego rzeczoznawcą w Komisji oceny podręczników przeznaczonych dla seminariów nauczycielskich. Profesor seminarium dzielił się zarazem swymi przemyśleniami i doświadczeniami dydaktycznymi z szerszą publicznością. Świadczą o tym m. in. publikacje: Polskie Mineralogiczno-Geologiczne Muzeum w Krakowie (Lwów 1872), O nauczaniu historii naturalnej w szkołach ludowych (Lwów 1876).

Swą pracę zawodową łączył stale z działalnością społeczną. W 1873 r. założył szkołę początkową dla służących. W tym właśnie środowisku, złożonym w znacznej mierze z dziewcząt i chłopców przybyłych do Lwowa ze wsi, było wiele analfabetek i analfabetów. J. Żuliński zabiegał o upowszechniania oświaty na różnych szczeblach.

Epitafium Józefa Żulińskiego na dziedzińcu Katedry Ormiańskiej, fot. Kazimierz Świetlicki / Nowy Kurier Galicyjski

Wielkim dziełem jego życia było zorganizowanie Kolonii Leczniczej dla dzieci w Rymanowie Zdroju. Dzięki ofiarności Anny Potockiej J. Żuliński uzyskał tam za darmo sporą działkę budowlaną. Pomoc innych osób oraz instytucji sprawiła, że wzniesiono na niej trzy domy przeznaczone dla podopiecznych. Przyjeżdżały do nich na kilkutygodniowe bezpłatne turnusy grupy dzieci i młodzieży z lwowskich uboższych rodzin, zwłaszcza robotniczych i rzemieślniczych.

Kolonia rymanowska charakteryzowała się osobliwym programem zajęć. Przewidziano w nim zabiegi lecznicze, spacery w pobliskie lasy, gry sportowe. Program obejmował także pogadanki patriotyczne, musztrę, ćwiczenia wojskowe w formie zabawy (podchody).Kształtowano w ten sposób postawę ideową i umiejętności fizyczne przyszłych bojowników walki o niepodległość. Jak podkreślała s. Barbara Żulińska, wielu młodych uczestników tej kolonii kilkanaście lat później, a więc w 1914 r., wyruszyło do walki o wolność Polskiw szeregach Legionów. Warto dodać jako ciekawostkę, że na początku XX w. prowadził musztrę w Rymanowie nauczyciel rysunków z galicyjskiego Podola, znany później jako Edward Rydz-Śmigły. Lekarzem kolonijnym był dr Stanisław Czarnik, pediatra ze szpitala Powszechnego we Lwowie, niebawem również zięć J. Żulińskiego, mąż jednej z jego córek – Teresy.

Świadectwem uczuć oraz inicjatyw religijnych J. Żulińskiego było założenie przez niego we Lwowie w 1889 r. Arcybractwa Królowej Korony Polskiej. Nawiązywało ono do słynnych Ślubów króla Jana Kazimierza w 1656 r. w katedrze lwowskiej. Towarzystwo głosiło ideę, że dzięki upowszechnieniu kultu maryjnego nastąpi odrodzenie duchowe narodu polskiego. Pozwoli to przezwyciężyć wszelkie przeciwności, umożliwi wznowienie otwartej walki o niepodległość.

Józef Żuliński przeszedł jako nauczyciel na emeryturę w 1905 r. Zmarł trzy lata później – w 1908 r. Kondukt pogrzebowy prowadził ks. biskup Władysław Bandurski. Pochowano Zmarłego na Cmentarzu Łyczakowskim na polu 72, w drugim grobowcu rodziny Żulińskich. Zasługi Józefa Żulińskiego uczczono tablica pamiątkową dłuta Barącza, zawieszoną w krużgankach przy katedrze ormiańskokatolickiej we Lwowie.

Oskar Stanisław Czarnik

Tekst ukazał się w nr 10 (470), 30 maja – 12 czerwca 2025

Kombatanci Powstania Styczniowego w życiu Lwowa w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Część 1

Kombatanci Powstania Styczniowego w życiu Lwowa w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Część 2

Kombatanci Powstania Styczniowego w życiu Lwowa w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Część 4

Kombatanci Powstania Styczniowego w życiu Lwowa w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Część 5

X