Kobyła, Suka i Kobieta z Psami

Kobyła, Suka i Kobieta z Psami

Tytuł ułożył się z przezwisk, które otrzymały Niemki, pracujące w kobiecych obozach koncentracyjnych na stanowiskach tzw. aufzejerek, czyli – nadzorczyń. Określenie – aufzejerka powstało po spolszczeniu niemieckiego słowa, Aufseherin, oznaczającego nadzorczynię. Równie często nazywano je ss-mankami, co było kompletnym nieporozumieniem, bo SS-Mann – to mężczyzna należący do SS. Do SS mogli należeć tylko mężczyźni.

 

Wiem, że określenie ss-manka powstało na tej samej zasadzie, jak Cygan – Cyganka, Rosjanin – Rosjanka i miało oznaczać kobietę z SS, ale te kobiety do SS nie należały. Należały do formacji pomocniczej SS, do tak zwanego SS – Gefolge, zaś Gefolge – to personel, obsługa, daw. czeladź.

 

Wiele było instytucji będących własnością SS i tylko w ten sposób związanych z tą organizacją. Zawsze dostawały pewne insygnia SS, świadczące o tej zależności. Aufzejerki, na przykład, ofcjalnie nazywano SS – Aufseherin. Poza tym, nosiły furażerki z ss-mańskimi trupimi czaszkami, a emblemat niemieckiego orła miały wyszyty na lewym rękawie służbowego żakietu, tak jak to było na mundurach SS.

Często można spotkać się z określeniem, że aufzejerki nie mogły wydawać ss-manom poleceń i rozkazów, ponieważ były kobietami, a rozkazodawstwo było w SS domeną typowo męską. Otóż nieprawda. Aufzejerki nie mogły wydawać ss-manom rozkazów dla tych samych zasad, dla jakich stajenny Radziwiłła nie mógł wydawać rozkazów Radziwiłłowi, choć na swojej służbowej liberii nosił radziwiłłowskie herby.

 

W grudniu 1937 roku powstał pierwszy obóz koncentracyjny dla kobiet w Lichtenburgu. Od razu też powstała potrzeba utworzenia kobiecej służby nadzorczej. W miarę upływu czasu ilość więźniarek gwałtownie narastała, a to stworzyło konieczność utworzenia nowego obozu dla kobiet. Powstał osławiony Ravensbrück. Od momentu wybuchu wojny, obozy zaczęły wyrastać jeden po drugim. Zapotrzebowanie na aufzejerki stale rosło. Rekrutowano je najprościej, jak sobie można wyobrazić. Poprzez ogłoszenia w gazetach. Kuszono w nich kobiety wysokimi zarobkami, darmowym umundurowaniem i wyżywieniem oraz dobrą emeryturą. Należało tylko być w wieku od 21 do 45 lat, mieć dobre zdrowie i świadectwo niekaralności.

 

Po wypełnieniu ankiety personalnej i odbyciu rozmowy kwalifikacyjnej, szło się na kilkumiesięczny kurs do obozu w Lichtenburgu, później w Ravensbrück, (który z czasem stał się centralnym obozem dla kobiet w III Rzeszy), aby po zakończeniu szkolenia zostać skierowaną do służby w obozie wyznaczonym przez dowództwo. Aufzejerka dostawała ubranie służbowe, na które składała się: spódnica, żakiet i furażerka, wykonane z tkaniny w kolorze feldgrau, biała koszula i czarny krawat. Otrzymywała też długie buty skórzane typu oficerskiego, których jednak nosić nie musiała i wiele aufzejerek podczas służby nosiło zwyczajne damskie obuwie. Aufzejerki mogły być uzbrajane w broń krótką i wówczas dostawały pistolet, a do niego wojskowy pas ss-mański z klamrą, na której widniała inskrypcja „Meine Ehre heißt Treue” ( Mój honor to wierność). Podstawową „bronią” aufzejerki był jednak nie pistolet – a pejcz, czasami wyplatany misternie ze stalowych drutów, kij, kawał drąga i wszystko inne, co mogło służyć do bicia. Aufzejerki miały bowiem pilnować więźniarek w obozie i poza obozem, doglądać ich pracy i bić, kiedy tylko wyda się to im potrzebne, lub niezbędne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X