Gody

Gody

Tradycyjny stół wigilijny (Fot. skarbykultury.pl)

Nie mówi się też dzisiaj, że dwanaście potraw na wigilijnej uczcie to – pamiątka po przodkach, którzy tak czcili dwanaście miesięcy roku, a nie Apostołów. A dokonywali tego w czas zimowego przesilenia, w Szczodre Gody, przypadające na 21-22 dzień grudnia, która to data bliska była świętom obchodzonym w dawnym Rzymie – dniu narodzin boga słońca Mitry czy Sol Invictus.

 

Dzień 25 dzień grudnia, został uznany przez cesarza Konstantyna, chcącego pogodzić wyznawców różnych religii, za święto narodzin Jedynego Boga. Mimo, że jeszcze w III wieku obchodzono je 6 stycznia. Tak oto polityka pogodziła obyczaje, wpisując się w kalendarz i obrzędowość słowiańską. Bogatsze o tyle, że w Rzymie nie śpiewano kolęd.

 

Kolednicy 2008. Wieś Gady w województwie warmińsko-mazurskim (Fot. archiwum Stowarzyszenia „Nasze Gady”)To na naszych ziemiach, w noc Zimowego Staniasłońca, radosna pieśń, zwana właśnie kolędą, czcząca nowy rok, rozbrzmiewała w osadach, a przebrani za dziwne stwory kolędnicy czekali na datki. O co było nietrudno, gdyż w ten czas obdarowywano się chętnie prezentami, zwanymi szczodrakami, co do dziś czynimy, jak nasi pradziadowie w wigilijny wieczór.

Choć dawne zwyczaje dostały nowe nazwy, choć nikt nie obchodzi już domów z figurą symbolizującą odrodzone słońce, a zastąpiła ją mniej zrozumiała betlejemska gwiazda z jasełek, to obrzędy dawnych Słowian przetrwały w formie niemal niezmienionej do dziś. Określane innymi mianami, mające nową symbolikę, są przecież tymi samymi rytuałami. Odprawianymi w tym samym celu – by uczcić odradzającego się Boga.
***

Tylko któż o tym pamięta…

***

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X