Dwudziestopięciolecie „Rocznika Lwowskiego”

Instytut Lwowski w Warszawie przygotował i wydał kolejny tom „Rocznika Lwowskiego” 2012–2013.

Jest to już szesnasty tom w serii, otóż całość przedstawia potężny zbiór materiałów o Lwowie i Kresach.

Redaktor naczelny Janusz Wasylkowski przez 25 lat redaguje to wydanie, wkładając nie tylko swój talent literacki, lecz również niezwykły entuzjazm i serce. Dzięki temu, udało się mu pozyskać dla Rocznika naprawdę wartościowych autorów i opublikować niemało unikatowych materiałów i wspomnień. Wydanie kolejnego tomu było dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego przy wsparciu Polonia Aid Fundation Trust w Londynie.

Kilka tygodniu temu spotkałem redaktora Janusza Wasylkowskiego we Lwowie i rozmowa nasza toczyła się właśnie o ogromnych trudnościach finansowych, z którymi walczy Instytut Lwowski i osobiście redaktor naczelny. Bardzo trudno jest pozyskiwać dotacje i inne środki finansowe na wydanie kolejnych tomów Rocznika. Nic dziwnego, że mając pełną teczkę redakcyjną materiałów Instytut Lwowski zmuszony wydawać swoje roczniki nie tylko z opóźnieniem, ale i łącząc je w podwójne tomy.

Serię roczników cechuje jednolita, starannie przygotowana szata graficzna, dobry papier, kolorowe wkładki fotograficzne (w ostatnim tomie są to widoki Lwowa autorstwa Witolda Szolgini), twarda okładka w kolorze granatowym. Uważnie przeglądając ostatni tom, znalazłem dużo interesujących materiałów, które śmiało możemy rekomendować miłośnikom Lwowa i Kresów. W ostatnich latach Janusz Wasylkowski drukuje w Roczniku materiały i artykuły autorów nie tylko z Polski, ale też ze Lwowa. On dobrze zna środowisko lwowskich Polaków, polskich dziennikarzy pracujących we Lwowie, polskich działaczy społecznych. Na łamach Roczników swego czasu ukazały się artykuły śp. Bożeny Rafalskiej, śp. Andrzeja Otki, Teresy Dutkiewicz, wiersze Stanisławy Nowosad i innych.

W nowym tomie również jest sporo materiałów autorów lwowskich. Są to tematy poświęcone śp. Borysowi Woźnickiemu, długoletniemu dyrektorowi Lwowskiej Galerii Obrazów, i monograficzny szkic „Lwowska Galeria Sztuki 1907-1944” pióra Natalii Filewicz. Zbieg okoliczności sprawił, że w jednym zestawie zebrano materiały dotyczące nadania B. Woźnickiemu tytułu doktora honoris causa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie 23 listopada 2003 roku, opinie wybitnych historyków sztuki (prof. Jan Ostrowski, prof. Adam Myjak, prof. Wojciech Kurpik, prof. Władysław Zalewski i inni) o naukowej działalności B. Woźnickiego i informację o jego tragicznej śmierci w wypadku samochodowym 23 maja 2012 roku w drodze ze złoczowskiego zamku do Lwowa.

Natalia Filewicz, długoletnia współpracownik Borysa Woźnickiego od lat pracuje nad historią Lwowskiej Galerii Obrazów. W opublikowanym w Roczniku artykule znajduje się niemało unikatowych materiałów archiwalnych z okresu II wojny światowej, poświęconych losom pracowników galerii i losom dzieł sztuki, losom związanych z Galerią Panoramy Racławickiej i zbiorów pałacu w Podhorcach. Niewielki zespół pracowników galerii (w różnych latach od 20 do 40 osób) robił wszystko co możliwe i co niemożliwe, żeby w warunkach okupacji sowieckiej i niemieckiej uratować bezcenne skarby znajdujące się w muzeum.

Na osobny opis zasługuje walka o ratowanie Panoramy Racławickiej zbombardowanej 9 kwietnia 1944 roku. Komisja w składzie: prof. Z. Rozwadowski (jeden z autorów panoramy), W. Doliński, B. Wiktor, L. Matwijowski, J. Güttler, I. Iwanec, Z. Hornung zrobiła wszystko co możliwe dla ratowania płótna panoramy i zabezpieczenia zbombardowanej rotundy. Dla dokładności dodamy, że „… powierzchnia Panoramy Racławickiej wynosiła 15 x 120 metrów, tzn. 1800 m². Ciężar płótna wynosił 3.500 kg, waga walca, na który płótno było nawinięte, 1500 kg, waga skrzyni 4.000 kg; cała skrzynia z obrazem ważyła więc 9.000 kg. Przy pracach nad zabezpieczeniem Panoramy zatrudnionych było 20 ludzi dziennie. Technicznymi pracami z ramienia Miejskiego Urzędu kierował inż. Witold Doliński”.

Następne materiały Rocznika zostały poświęcone Kazimierze Jagniewskiej – ofierze sowieckich zbrodni we Lwowie w 1941 roku (autor Paweł Należniak) oraz doktorowi Henrykowi Mosingowi i jego działalności w powojennym Lwowie (autor Michał Sahajdakowski). Bardzo dokładnie opisuje jeden z okresów historii teatru lwowskiego Danuta Greszczuk w artykule „Trudne lata lwowskiego teatru. Dyrekcja Romana Żelazowskiego. Sezon 1918-1919”. Losom rzymskokatolickich świątyń Lwowa poświęcone są kolejne opisy kościołów lwowskich autorstwa Jurija Smirnowa. Tym razem autor omówił historię kościołów pw. św. Michała Archanioła karmelitów bosych, św. Marcina, Najświętszego Serca Jezusa sióstr franciszkanek, Niepokalanego Poczęcia NMP franciszkanów. Redaktor Janusz Wasylkowski opublikował materiał o Kornelu Makuszyńskim pt. „Najbardziej lwowski z lwowskich pisarzy”.

Tradycyjnie w Roczniku nie zabrakło poezji. Tym razem są to nowe wiersze Jana Skłodowskiego i Bogdana St. Kasprowicza, rozprawa Leszka Sawickiego „O lwowskiej poezji imieninowej”.

Od lat redaktor Janusz Wasylkowski traktuje recenzje nowych książek o Lwowie i Kresach jako jedno z najważniejszych zadań redakcyjnych. On starannie wybiera książki do recenzji, jak też recenzentów. Niektórzy, jak dr Adam Redzik, Andrzej Mierzejewski, Maciej Miśkowiec, Bogdan St. Kasprowicz współpracują z redakcją od lat. Stale pisze recenzje i redaktor naczelny. W nowym Roczniku znalazły się recenzje 15 książek o tematyce lwowskiej. Każda zasługuje na to by być przeczytaną przez naszych czytelników, dlatego podaję listę tych książek: M. Agopsowicz „Kresowe Pokucie. Rzeczpospolita Ormiańska”; praca zbiorowa „Lwów: Lustro. Obraz wzajemny mieszkańców Lwowa w narracjach XX-XXI wieku”; M. Olbromski „Dwa skrzydła nadziei”, zbiórka poezji; M. Urbanek „Genialni. Lwowska Szkoła matematyczna”; „Stefan Banach. Niezwykłe życie i genialna matematyka”, materiały biograficzne pod redakcją E. Jakimowicz i A. Miranowicza; Diter Shenk „Noc morderców. Kaźń polskich profesorów we Lwowie i holokaust w Galicji Wschodniej”; L.T. Sroka „Rada Miejska we Lwowie w okresie autonomii galicyjskiej 1870-1914”; T. Riedl „Chodząc po Lwowie” i „O Lwowie i lwowskim piśmiennictwie”; „Lwów: miasto, społeczeństwo, kultura”, Tom IX, redakcja naukowa K. Karolczak i L.T. Sroka; M. Hałaś „Oddajcie nam Lwów”; K. Grodziska „Listy, liście, wspomnienia… Z dziejów lwowskich rodzin Reichertów, Peterów i Negruszów”; F. Jaworski „O szarym Lwowie” i „Lwów stary i wczorajszy”, wydanie nowe na podstawie wydania z 1910 roku; T. Marcinkowski „Skarby pamięci”. Każda recenzja jest obszerna i bardzo dokładna. Każdy z recenzentów ma swój styl, dlatego mamy recenzje naukowe, recenzje poetyckie, recenzje emocjonalne…

O niektórych z tych pozycji wydawniczych pisaliśmy na łamach Kuriera Galicyjskiego. Część autorów znam osobiście i ich książki stoją na półkach mojej biblioteki. Redaktor Wasylkowski nie omija pozycje ściśle naukowe, mianowicie wydania akademickie, w których umieszczono referaty z konferencji naukowych. W obydwu przypadkach są to konferencje międzynarodowe polsko-ukraińskie i mamy możliwość ocenić pozycję tak polskich, jak i ukraińskich historyków.

„Rocznik Lwowski” w 2016 roku obchodzi swój jubileusz – dwudziestopięciolecie założenia Instytutu Lwowskiego i wydanie w 1991 roku pierwszego tomu Rocznika. Gratulując tak ofiarnej i owocnej pracy, czekamy na nowe wydania.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 2 (246) 29 stycznia – 15 lutego 2016

X