Kombatanci Powstania Styczniowego w życiu Lwowa w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Część 2 Muzeum Przemysłowe, ob. Muzeum Narodowe im. A. Szeptyckiego, według projektu Józefa Kajetana Janowskiego, fot. lvivartguide.info

Kombatanci Powstania Styczniowego w życiu Lwowa w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Część 2

Dorobek zawodowy i społeczny dawnych powstańców (przykłady)

Jak już wspomniano we Wstępie, zamieszkało we Lwowie około tysiąca kombatantów. Przybyli do stolicy Galicji głównie w drugiej połowie lat 60. i na początku lat 70. XIX w. Wielu z nich odegrało wybitną rolę w życiu Lwowa, a także innych miejscowości zaboru austriackiego.

Józef Kajetan Janowski Wikipedia

Należał do nich Józef Kajetan Janowski. Urodzony w 1832 r. w Warszawie, ukończył tam studia w Wyższej Szkole Sztuk Pięknych. Program tej uczelni uwzględniał architekturę i budownictwo. W 1859 r. J. K. Janowski uzyskał w niej dyplom budowniczego I klasy.

W lipcu 1862 r. został członkiem tajnej Organizacji Narodowej. Dzięki poparciu Oskara Awejdy wszedł do Komitetu Centralnego Narodowego, który później stał się podziemnym Rządem Narodowym. Podobnie jak większość kierownictwa Organizacji Narodowej wyznawał pogląd, że konieczną odpowiedzią na tak zwaną brankę będzie natychmiastowe podjęcie walki zbrojnej. W toku branki (masowej obławy) policja i żandarmeria rosyjska miała aresztować tysiące młodych ludzi podejrzanych o polska działalność patriotyczną. Groziła im wieloletnia służba w armii rosyjskiej, przymusowe uczestnictwo w podbojach prowadzonych przez Rosję, w tym na Kaukazie, gdzie wciąż jeszcze niektóre narody stawiały zbrojny opór carskiemu imperium.

Przewidywana obława rozpoczęła się w Warszawie w nocy z 14 na 15 stycznia 1863 r. Policja i żandarmeria wkroczyła do setek mieszkań i zatrzymała 1657 osób. Część z nich zwolniono, jednak nadal przetrzymywano kilkaset innych ofiar. Na wieść o zbliżającej się obławie spore grupy młodzieży już 13 i 14 stycznia wyruszyły w podwarszawskie lasy. Pisał o tym J. K. Janowski. „Wygląd miasta w dniach 13 i 14 stycznia był bardzo poważny. Kościoły były zapełnione, szczególnie młodzieżą, która otaczała konfesjonały i przystępowała do Stołu Pańskiego. Z całą gotowością i świadomością bliskiego boku z wrogiem, z całym przekonaniem o obowiązku względem Ojczyzny opuszczali swe progi rodzinne. Gotowali się na śmierć, bo wszyscy wychodzili z tym przekonaniem, że muszą zwyciężyć lub zginąć”.

Dnia 15 stycznia 1863 o godzinie 8,00 rano zebrał się w mieszkaniu ks. Karola Mikoszewskiego zebrał się Centralny Komitet Narodowy w składzie: Oskar Awejde, Stefan Bobrowski, Józef Kajetan Janowski, Jan Majkowski, ks. Karol Mikoszewski, Zygmunt Padlewski. Zgodnie z przyjętą już koncepcją postanowiono rozpocząć walkę zbrojną. Wybuch powstania ogłoszono na noc z 22 na 23 stycznia 1863 r., by uprzedzić dalszą obławę, którą władze rosyjskie planowały przeprowadzić 25 stycznia w pozostałych większych miastach Królestwa.

Dnia 17 stycznia J. K. Janowski wyruszył do lasów w pobliżu Serocka, by sprawdzić, w jakich warunkach przebywają tam uciekinierzy z Warszawy. Młodzi ludzie domagali się natychmiastowego rozpoczęcia walki, każdy dzień zwłoki napełniał ich oburzeniem. J. K. Janowski powrócił do Warszawy i złożył Centralnemu Komitetowi Narodowemu sprawozdanie z tej dwudniowej inspekcji. Komitet przekształcił się w tajny Rząd Narodowy.

Od stycznia 1863 aż do kwietnia 1864 r. J. K. Janowski pełnił w Rządzie Narodowym różne funkcje. Był dyrektorem Wydziału Wojny, dyrektorem Wydziału Spraw Wewnętrznych, sekretarzem rządu. Dzierżył w swym ręku najważniejsze ogniwa organizacyjne państwa podziemnego. W pierwszej połowie lutego udał się w podróż w wybrane okolice Królestwa, by nawiązać bezpośrednią łączność z oddziałami partyzanckimi. Dotarł m. in. do zgrupowania Mariana Langiewicza w Górach Świętokrzyskich. Obserwował bitwę powstańców z armią rosyjską w pobliżu miejscowości Nowa Słupia. Groziło mu niebezpieczeństwo utraty życia, gdy w czasie walki znajdował się pod murami klasztoru na Świętym Krzyżu, szturmowanego przez Rosjan. Po kilku tygodniach tej inspekcji powrócił do swych stałych obowiązków w Warszawie.

W czerwcu i we wrześniu 1863 r. radykalne i zarazem krótkotrwałe nowe ekipy rządowe pozbawiały go dotychczasowych funkcji, ale po kilku czy kilkunastu dniach przywracano mu dotychczasowe kompetencje. J. K. Janowski był niezbędny każdemu kolejnemu rządowi jako koordynator działalności ważnych ogniw organizacyjnych Polski Podziemnej. W październiku 1863 r. stał się jednym z najważniejszych współpracowników nowego naczelnika powstania – Romualda Traugutta.

Był nadal sekretarzem kierownictwa tajnego państwa polskiego. Pełnił sumiennie swe obowiązki aż do wiosny 1864 r. Władze rosyjskie w wyniku długotrwałego śledztwa wykryły główne ośrodki władz naczelnych powstania. W kwietniu 1864 został aresztowany Romuald Traugutt. Żandarmeria i policja usilnie tropiła Janowskiego. Ukrywał się on nadal w Warszawie. Poruszał się po ulicach w różnych przebraniach, ale niebezpieczeństwo wzrastało. Pod koniec kwietnia 1864 Janowski opuścił Warszawę i dzięki różnym skrytym zabiegom przedostał się do Europy Zachodniej. Zamieszkał tymczasowo we Francji.

W 1865 r. zatrudniono go tam jako specjalistę w Kompanii Zachodnich Dróg Żelaznych. Zyskał uznanie pracodawców. W 1869 r. został naczelnym architektem przedsiębiorstwa, które zajmowało się budową kanałów wodnych na południu Francji.

Nadal zajmował się działalnością patriotyczną. Był członkiem Zjednoczenia Emigracji Polskiej. Głosił potrzebę wznowienia w sprzyjających warunkach wygasłego powstania, postulował zarazem zmianę sposobów walki.

Pragnął jednak powrócić do kraju, by pracować dla dobra swych rodaków. Na początku lat 70. przybył do Lwowa. Policja austriacka potraktowała go podejrzliwie. Widziała w nim osobę zagrażającą pokojowi społecznemu w monarchii. Dopiero po kilku latach usilnych starań władze centralne państwa zezwoliły mu na pobyt stały we Lwowie i podjęcie tam regularnej pracy. W 1881 r. uzyskał obywatelstwo autonomicznej Galicji.

Dawny sekretarz Rządu Narodowego stał się budowniczym królewskiego stołecznego miasta Lwowa. Władze samorządowe miasta powierzały mu ważne zadania. Janowski na ich zlecenie uzupełnił projekt Leonarda Marconiego poświęcony budowie Miejskiego Muzeum Przemysłowego na Wałach Hetmańskich. Pracami wykonawczymi kierował Zychowicz. Fasadę budynku ozdobił swymi rzeźbami Wojtowicz. Janowski nadał ostateczny kształt całemu dziełu.

Gmach oddano do użytku w 1904 r. Stał się siedzibą Miejskiego Muzeum Przemysłowego. Budziło ono podziw zwiedzających bogactwem swych zbiorów z różnych dziedzin rzemiosła i przemysłu. Służyło zainteresowanej publiczności w ciągu kilkudziesięciu lat. Niestety po II wojnie światowej okupanci sowieccy zagrabili znajdujące się tutaj eksponaty. Wywieźli je do różnych miejscowości w głębi swego imperium. Obecnie znajduje się w tym budynku ukraińskie Muzeum Narodowe. Dzieło Marconiego, Janowskiego oraz innych twórców służy nadal mieszkańcom Lwowa.

Janowski zaprojektował inne ważne obiekty we Lwowie. Przyczynił się jako architekt do wzniesienia poszczególnych budynków dla Wydziału Medycznego Uniwersytetu Lwowskiego. Zaprojektował kamienicę na rogu ulic Rutowskiego i Kilińskiego (obecnie Beryndy i Teatralnej). Zdobią ja popiersia Kochanowskiego, Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego, Asnyka. Do jego dorobku należy kościół Józefitek przy ul. Kurkowej (obecnie cerkiew Kosmy i Damiana), a także domy przy ul. Kamieniarów 5 i 7. Podobnie jego dziełem jest budynek, w którym umieszczono Zakład dla Nieuleczalnie Chorych Fundacji Wiktorii i Antoniego Bilińskich przy ul. Bilińskich (obecnie Smal-Stockiego), gmach Zakładu dla Ociemniałych przy ul. Świętej Zofii (obecnie Iwana Franki), kościół Świętego Krzyża przy ul. Głowińskiego (obecnie róg Czernichowskiej i Łyczakowskiej), a także kościół św. Piotra i Pawła w Rzęsnej. Według projektu Janowskiego zbudowano koszary na rogu ówczesnych ulic Sapiehy i Kopernika. Twórca nie mógł przewidzieć, iż w czasie II wojny światowej znajdzie się tam więzienie NKWD, następnie Gestapo i ponownie NKWD/KGB, że ten obiekt zapisze się tak tragicznie w pamięci mieszkańców Lwowa.

Były powstaniec odznaczał się też aktywnością w innych dziedzinach. W latach 1879–1884 pełnił funkcję dyrektora Towarzystwa Przemysłowego we Lwowie, a w 1894 r. został gospodarzem pawilonu architektury na Wystawie Krajowej zorganizowanej w stolicy Galicji. W okresie 1889–1902 prowadził jako docent zajęcia na Politechnice Lwowskiej w zakresie budownictwa. Od 1885 r. był radnym miasta Lwowa.

Do końca życia pozostał wierny ideałom Powstania Styczniowego. W 1887 r. wraz z Leonem Syroczyńskim oraz Ignacym Kurniewiczem przygotował statut nowo zakładanego Towarzystwa Weteranów 1863 r. Policja austriacka potraktowała jednak tę inicjatywę podejrzliwie i rozwiązała powstającą organizację. Nieustępliwy Janowski zdołał ją przywrócić pod nazwą Towarzystwo Wzajemnej Pomocy Uczestników Powstania Polskiego z roku 1863/1864. Władze austriackie zatwierdziły ją pod nieco zmienioną nazwą. Jej zebrania odbywały się zazwyczaj w niedzielne przedpołudnia, natomiast popołudnia spędzał chętnie w mieszkaniu rodziny Żulińskich. Był z nią zresztą spokrewniony.

Dawny sekretarz Rządu Narodowego opracował też w ostatnich latach swego życia obszerne Pamiętniki o Powstaniu Styczniowym, które już po jego śmierci ukazały we Lwowie i w Warszawie. Publikację dzieła zapewniła ofiarność kilku instytucji: Wydziału Nauki Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, Komitetu Jubileuszowego Obchodów 60. Rocznicy Powstania, Kasy im. Mianowskiego oraz Funduszu Kultury Narodowej.

Do końca swego życia Józef Kajetan Janowski był dla lwowian wysokim autorytetem moralnym oraz pracownikiem i działaczem społecznym wielce zasłużonym dla ich miasta.

Agaton Giller Wikipedia

Salon Żulińskich we Lwowie odwiedzał też często Agaton Giller. Urodzony w 1831 r. w Opatówku, uczył się w Kaliszu, Warszawie i w Łomży. Od 1852 r. uczęszczał jako wolny słuchacz na zajęcia na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Zaangażował się w tym czasie w działalność konspiracyjną. Odkryła to policja austriacka. Po aresztowaniu przekazała go w kwietniu 1853 r. żandarmerii rosyjskiej.

Władze carskie potraktowały A. Gillera jako niebezpiecznego „polskiego buntownika”. Zesłały go na wschodnią Syberię. Pędzono go tam pieszo w ciągu 16 miesięcy przykutego do żelaznego drąga. W 1858 zwolniono go ze służby w karnym batalionie. Otrzymał zarazem nakaz zamieszkania w Troicko-Szewsku, a następnie w Irkucku. Nowo przybyły zesłaniec założył w Irkucku szkołę polską dla dzieci osiedlonych tam przymusowo rodaków.

W październiku 1860 r. władze rosyjskie zwolniły go z zesłania. A. Giller przybył do Warszawy. Mimo doznanych dotąd cierpień niedawny więzień znów podjął działalność konspiracyjną. Wstąpił do Organizacji Narodowej. Zyskał w Warszawie szczególnie mocne poparcie tzw. Organizacji Miejskiej. Dzięki tej okoliczności został wkrótce członkiem Centralnego Komitetu Narodowego. Stał się inicjatorem tworzenia tzw. tajnego państwa polskiego. Zabiegał jednocześnie, by zachować w nim równowagę polityczną. Dlatego przeciwstawiał się pewnym radykalnym wystąpieniom niektórych działaczy zarówno z obozu „białych”, jak i „czerwonych”.

W końcu września 1862 r. odwiedził wraz z Z. Padlewskim Londyn. W czasie krótkotrwałego pobytu zawarli ono układ z redakcją emigracyjnego wolnościowego pisma rosyjskiego „Kołokoł’. Liczyli na współdziałanie polskich bojowników o niepodległość z rewolucjonistami rosyjskimi.

A. Giller zajął się też tworzeniem prasy Polski Podziemnej. Współkierował wraz z Joachimem Szycem i Aleksandrem Krajewskim jej pierwszym pismem – „Strażnicą” (Warszawa 1 VIII 1861–22 V 1863). Odegrała ona ważną rolę w przygotowaniu powstania. Odbiorcami „Strażnicy” byli zwłaszcza rzemieślnicy, uczniowie i studenci. Jej kolejne numery czytano na zebraniach kół Organizacji Narodowej. Drugim ważnym pismem kierowanym przez A. Gillera był „Ruch” (Warszawa 5 VII 1862–14 VII 1863). Był to oficjalny organ Komitetu Centralnego Narodowego, następnie Rządu Narodowego. Jego kontynuacją był periodyk „Niepodległość”, wychodzący w Warszawie od lipca 1863 do wczesnej wiosny 1864.

Na przełomie 1862 i 1863 r. doszło do konfliktu między A. Gillerem a pozostałymi członkami Centralnego Komitetu Narodowego. Były zesłaniec gorąco protestował przeciw decyzji, by zacząć powstanie natychmiast po rozpoczęciu przez władze rosyjskie tak zwanej branki. Uważał, że spiskowcy nie są wystarczająco przygotowani do podjęcia walki zbrojnej. Zawiesił na kilka tygodni swe czynności w Komitecie.

Powrócił jednak do kierownictwa państwa podziemnego w lutym 1863 r., a więc już po wybuchu powstania. Został członkiem Rządu Narodowego. Jego specjalizacją była znów tajna prasa. Stał się założycielem i kierownikiem ważnego wydawnictwa: „Wiadomości z pola bitwy” (Warszawa 10 II 1863 – 22 VII 1863). Dzięki sprawnie funkcjonującej poczcie powstańczej stosunkowo szybko docierały do Rządu Narodowego informacje o przebiegu walk w różnych rejonach kraju. Drukowano je od razu w piśmie. Zamieszczano w nim także nazwiska poległych oraz skazanych na śmierć. Interesowało się tym periodykiem wielu odbiorców, zwłaszcza rodziny walczących w lasach partyzantów. Czasopismo stanowi do dziś wartościowe źródło informacji o przebiegu walk zbrojnych. Po wyjeździe A. Gillera z kraju kierowali pismem Władysław Sabowski i Antoni Rozmanith, a jego wydawcą był nadal Wydział Prasy Rządu Narodowego. W drugiej połowie 1863 i na początku 1864 r. kontynuowały powyższe zadania wydawnictwa: „Doniesienia z pola bitwy”, „Doniesienia z placu boju”, „Wiadomości z placu boju”.

W maju 1863 r. A. Giller otrzymał anonimowy list zapowiadający wykonanie na nim wyroku śmierci. Były to zapewne pogróżki ze strony osób należących do skrajnych grup tzw. „czerwonych”. W czerwcu 1863 r. przejęli oni na krótko kierownictwo powstania. Potraktowali rozważnego jak zawsze A. Gillera jako przeszkodę w realizacji ich radykalnych zamierzeń.

Były więzień, zesłaniec, współtwórca tajnego państwa polskiego głęboko przeżył otrzymanie tego anonimowego wyroku. Był to dla niego wstrząs moralny i psychiczny. Wyjechał zatem z zaboru rosyjskiego, udał się do Drezna. Stał się emigrantem politycznym.

Nawiązał współpracę z Józefem Ignacym Kraszewskim. Przerwał ją na pewien czas konflikt z władzami pruskimi. Zagroziły mu czteroletnim więzieniem za wydawanie bez ich zezwolenia czasopisma „Ojczyzna”. A. Giller wyjechał w porę do Szwajcarii, gdzie prowadził w miejscowości Bendikon własną drukarnię i kontynuował wydawanie czasopisma „Ojczyzna”. W 1867 r. przeniósł się ze Szwajcarii do Paryża. Uczestniczył w działalności tamtejszej emigracji polskiej.

Na początku lat 70. zamieszkał w Galicji. Przebywał w różnych miejscowościach, często we Lwowie. Zamieszczał artykuły w ukazującej się tu „Gazecie Narodowej”, a w 1876 r. wraz z Tadeuszem Żulińskim założył nowy periodyk „Ruch Literacki”. Współpracował też z warszawskimi pismami „Kłosy” i „Tygodnik Ilustrowany”, a także z „Kurierem Polskim w Paryżu” i „Gazetą Polską w Chicago”.

Łączyła go serdeczna przyjaźń z rodziną Żulińskich. Uczestniczył w spotkaniach, jakie odbywały się w ich mieszkaniu. Opracował szczegółową biografię Barbary z Michelsonów Żulińskiej – matki braci Żulińskich, uczestników powstania.

Aktywność patriotyczna A. Gillera wzbudziła zastrzeżenia policji austriackiej. Władze państwowe nakazały mu opuszczenie monarchii. Udał się ponownie do Szwajcarii. Współuczestniczył w organizowaniu Muzeum Polskiego w Rapperswilu. Wspierał umieszczenie tam powstającego Skarbu Narodowego. Był też patronem duchowym na odległość założenia Związku Narodowego Polskiego w Ameryce.

Giller podejmował zarazem starania, by powrócić do zaboru austriackiego. Władze monarchii zezwoliły mu warunkowo w 1884 r. na zamieszkanie w Stanisławowie. Nakazały mu, by raz na trzy miesiące zgłaszał się na policję. Kombatant powstania zamieszkał tu u swej siostry Kopernickiej. Spędził w Stanisławowie ostatnie trzy lata swego życia. Zasłużył się swą pracą na rzecz tego miasta. Uczestniczył w założeniu „Kuriera Stanisławowskiego”. Pismo ukazywało się od 1887 do 1939 roku.

Agaton Giller odszedł na zawsze w 1887 r. Jego pogrzeb w Stanisławowie był wielką manifestacją patriotyczną. Odbył się na koszt tamtejszego samorządu. Grób A. Gillera kilkadziesiąt lat później został zniszczony przez Sowietów. W 1981 r. udało się przewieźć prochy bohatera do Warszawy, gdzie je złożono na Cmentarzu Powązkowskim.

Zasłużony powstaniec zapisał się w dziejach piśmiennictwa jako autor książek o Syberii, gdzie przebywał jako więzień i zesłaniec. Były to m. in. opracowania: Groby polskie w Irkucku (Kraków 1864), Opisanie zabajkalskiej krainy, t. 13 oraz Podróż więźnia etapami do Syberii w roku 1854, t. 1–2 (Lipsk 1867), Z wygnania (Lwów, 1870).

Chociaż A. Giller nie mieszkał stale we Lwowie, stosunkowo często odwiedzał to miasto. Był tu wciąż obecny duchowo dzięki swym związkom z lwowskim środowiskiem kombatanckim.

Oskar Stanisław Czarnik

Tekst ukazał się w nr 9 (469), 16 – 29 maja 2025

Kombatanci Powstania Styczniowego w życiu Lwowa w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Część 1

Kombatanci Powstania Styczniowego w życiu Lwowa w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Część 3

Kombatanci Powstania Styczniowego w życiu Lwowa w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Część 4

Kombatanci Powstania Styczniowego w życiu Lwowa w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku. Część 5

X