Przed kilkoma miesiącami we Lwowie w słynnej kamienicy Sprehera otwarto odrestaurowaną przez firmę Symbol starą aptekę, która na początku XX w. należała do dr. Stefana Stenzla, znanego farmaceuty, rodem z Kołomyi. Jego ojciec, Edward, również był znanym farmaceutą i nawet z okazji 50-lecia Franciszka Józefa I został Radcą dworu. Opowiemy Czytelnikom o jednym ze znanych rodów galicyjskich aptekarzy.

Edward Stenzel, jak świadczy nagrobek na Cmentarzu Łyczakowskim, urodził się 10 czerwca 1846 r. Za miejsce jego urodzenia można uznać miejscowość Gorlice, jak to zaznaczono przy zapisie o ślubie w księgach metrykalnych kościoła św. Antoniego we Lwowie. Nie wiemy, gdzie studiował pan Edward, ale w „Czasopiśmie Galicyjskiego Towarzystwa Aptekarskiego” z dnia 1 maja 1910 r. zaznaczono, że studiował chemię na Wydziale filozofii Uniwersytetu Lwowskiego. Po zakończeniu studiów 23 lipca 1869 r. otrzymał tytuł magistra farmacji. 11 listopada 1874 r. zostaje stałym członkiem Towarzystwa Aptekarskiego. W tymże roku zostaje właścicielem apteki w miejscowości Bojany na Bukowinie.
W 1875 r. kupuje w Kołomyi aptekę Maksymiliana Nowickiego, odnawia ją i od lipca następnego roku zaczyna przyjmować klientów – zawiadamia o tym gazeta „Ruska Rada” z dnia 1 sierpnia 1876 r. (według starego stylu). W ogłoszeniu o otwarciu apteki zaznaczono, że proponuje się w niej środki z „pierwszych fabryk, a również własnej produkcji, środki homeopatyczne i środki higieny, a także różnego rodzaju wody mineralne. Apteka wysyła leki pocztą z opłatą przy odbiorze”. W polskiej prasie apteka Stenzla po raz pierwszy figuruje w „Gazecie Lwowskiej” z dnia 14 października 1876 r., gdzie anonsowano sprzedaż w aptece wiedeńskiego środka na „odmłodzenie włosów „Puritas”.
W lutym 1889 r. Stenzel buduje kamienicę w pobliżu kołomyjskiego Ratusza i urządza tam aptekę. Należy podkreślić, że działa ona w tym miejscu do dnia dzisiejszego. W czerwcu 1892 r. „Gazeta Kołomyjska” obwiniła Edwarda Stenzla w „germanizacji”, ponieważ aptekarz pisał swoje rachunki na leki po niemiecku, chociaż na polskich blankietach – nawet zadłużonym Polakom. Następnie gazeta sprostowała:

„Odnośnie do umieszczonej w kronice Gazety Kołomyjskiej nr 48 wzmianki o rachunku przesłanym przez p. E. Stenzla osobie interesowanej o treści niemieckiej na polskim blankiecie z przyjemnością zaznaczyć możemy, że p. E. Stenzel ten rachunek dlatego w niemieckim języku wystosował, ponieważ na kilkakrotne wezwanie do zapłacenia tego rachunku, w polskim języku wystosowane nie założył za drzwi wejściowe, a gdy o takowych nie otrzymał żadnej odpowiedzi, miał więc słuszne powody do sądzenia, że adresat tym językiem nie włada, tem bardziej, że kilkakrotne zlecenia na wydanie odnośnych leków, były w niemieckim języku do niego wystosowane. Zarzut więc germanizatorstwa uczyniony p. Stenzlowi jako bezpodstawny niniejszem prostujemy”.
Jeszcze w 1890 r. Edward Stenzel przedstawił środek z ziół karpackich, skuteczny przy kaszlu, chrypce, zaflegmieniu, bólu w piersiach, anginie i innych schorzeniach. W 1894 r. wziął udział w Galicyjskiej Wystawie Krajowej, gdzie prezentował technologię suszenia ziół karpackich dla produkcji leków. Za tę technologię otrzymał srebrny medal Wystawy – było to jednym z najważniejszych osiągnięć kołomyjskiego aptekarza. Za liczne zasługi w swej dziedzinie w 1898 r. otrzymał od cesarza tytuł Radcy dworu. Życie Edwarda Stenzla oberwało się nagle 15 kwietnia 1910 r. we Lwowie i spoczął on w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Łyczakowskim.
Działalność aptekarska rodziny Stenzlów na tym się nie zakończyła – funkcję ojca podjął syn Stefan, urodzony w Kołomyi 29 lutego 1884 r. Po nauce w gimnazjum w Kołomyi w latach 1895-1901 Stefan poszedł w ślady ojca i po studiach chemicznych na Wydziale filozofii Uniwersytetu Lwowskiego otrzymał stopień magistra farmacji. Dalej Stefan przewyższył swego ojca i pod kierownictwem prof. Bronisława Radziszewskiego obronił przewód doktorski na temat „O kondenzacyi benzilu de hyde morto i metatoluolowymi”. Dało mu w 1908 r. to stopień doktora filozofii. 8 czerwca 1911 r. na mocy decyzji Sądu Okręgowego miasta Kołomyi oficjalnie objął w spadku aptekę ojca w budynku koło Ratusza.

W czasie I wojny światowej dr Stenzel figuruje we wspomnieniach Jadwigi, córki właściciela fabryki dachówek Antoniego Wimmera. Było to latem 1917 r. gdy rosyjscy żołnierze, uciekając z Kołomyi, spalili drewnianą willę Antoniego Wimmera na obecnej ul. Czajkowskiego. Wówczas Stefan Stenzel, wuj Jadwigi, dał im schronienie w swoim budynku. Malutkiej Jadzi zapamiętała się chwila produkcji landrynek przeciwko kaszlowych: na długim stole, obitym blachą, Stenzel wylał gęsty syrop miodowego koloru, a gdy syrop zastygł pociął go na niewielkie kwadraciki, robiąc siatkę nożem. Te cukierki wydały się dziecku bardzo smaczne. W czasie I wojny światowej aptekę zniszczyli rosyjscy żołnierze – o czym zaświadczyła niemiecka gazeta „Pharmaceutische Post” z dnia 25 sierpnia 1917 r.
Pozostając właścicielem apteki w Kołomyi, Stefan Stenzel przenosi się do Lwowa i wykupuje aptekę przy ul. Hetmańskiej 8 (ob. Prospekt Swobody), należącej do Antoniego Józefa Groblewskiego. Z czasem (w marcu 1922 r.) przenosi aptekę do nowo zbudowanej kamienicy Schprehera przy pl. Mariackim.
Henryk Zaremba wykonał projekt wnętrza lokalu w stylu neoampire i neobiedermaier. Na parterze apteki produkowano i sprzedawano leki, a na piętrze – mieszkała rodzina właściciela. Z czasem Stefan Stenzel przeniósł się do własnej willi przy ul. Listopada 100. (ob. Konowalca). W maju 1922 r. zostaje członkiem Izby aptekarskiej Małopolski Wschodniej, a pod koniec lat 1920 wspólnie z dr. Otmarem Teneckim pełni funkcję sekretarza Izby.

Apteka dr Stenzla jest równocześnie zakładem kosmetycznym. Zapoczątkował on produkcję kremów kosmetycznych i środków przeciwko chorobom skórnym. Opatentował krem „Beningina” przeciwko piegom i opaleniźnie, sprzedawany w ozdobnych porcelanowych pojemnikach. Z danych archiwalnych krem ten stworzył jeszcze ojciec Stefana, Edward Stenzel. Swą działalność Stefan Stenzel kontynuował do wybuchu II wojny światowej.
W 1940 r. Stefana Stenzla wraz z rodziną zesłano do Kazachstanu, a apteki w Kołomyi i Lwowie znacjonalizowano. Po dwóch latach zesłania dowiedział się o powstającej armii gen. Andersa. Dołączył do niej i stanął na czele Centrum medycznego. Niestety, po kilku dniach wskutek wycieńczenia zachorował na tyfus i zmarł. Pochowany został na cmentarzu wojskowym w Jangijul w Uzbekistanie.
Tak tragicznie zakończyła się historia rodziny farmaceutów Stenzlów. Dzięki jednak staraniom ośmiu konserwatorów pracowni „Restare” i kompanii „Symbol” lwowska apteka zachowuje historię działalności rodziny Stenzlów, zachwycając swoim wnętrzem mieszkańców Lwowa i odwiedzających miasto turystów.
Illia Kryworuczko
Tekst ukazał się w nr 9 (469), 16 – 29 maja 2025
