Z jakim językiem uchodźcy z Ukrainy przyjechali do Polski?

Z jakim językiem uchodźcy z Ukrainy przyjechali do Polski?

Od początku wojny na terytorium Ukrainy zmieniła się polska przestrzeń publiczna – w wielu miejscach pojawiają się komunikaty w języku ukraińskim. Również wielu migrantów posługuję się językiem państwa-agresora. Tymczasem dr Paweł Lewczuk z Instytutu Slawistyki PAN zainicjował badanie ankietowe zachowań związanych z używaniem języka przybyszów w nowej rzeczywistości.

Paweł Lewczuk, fot. z archiwum Pawła Łewczuka

Z dr. Pawłem Lewczukiem rozmawiał Konstanty Czawaga.

W jakim celu zainicjował Pan takie badanie?

Od jakiegoś czasu zastanawiałem się nad powtórzeniem moich badań z 2016–2017 roku. Myślałem o studentach w Polsce, o pracownikach budowy, ale wojna wymusiła inny sposób podejścia do problemu. Postanowiłem zbadać zachowania językowe obywateli Ukrainy, którzy przyjechali do Polski z powodu wojny. To jest nowa, zmieniająca się rzeczywistość, w tym także językowa. W 2015 roku, na łamach „Poradnika Językowego” prof. Władysław Miodunka słusznie stwierdził, że sytuacja polityczna na wschód od Polski, szczególnie na Ukrainie, będzie miała wpływ na rozwój języka polskiego wśród Ukraińców. Teraz próbuję to zbadać.

Jak Pan korzysta z własnego doświadczenia, z poprzedniego badania trzyjęzyczności migrantów z Ukrainy do Polski?

Przy tworzeniu obecnej ankiety korzystałem z poprzedniej wersji, z którą już pracowałem. Niektóre pytania zostały dodane, kilka straciło swoją aktualność, albo nie sprawdziło się w czasie poprzednich badań. Były także pytania, które zostały zmodyfikowane, np. moduł dotyczący stosunku emocjonalnego do znanych respondentom języków. Dodałem nowe możliwości odpowiedzi dla języka rosyjskiego, spowodowane konfliktem zbrojnym. W wielu miejscach umożliwiłem komentowanie poszczególnych pytań, co spowodowało uzyskanie cennych komentarzy, które z pewnością wykorzystam zarówno w interpretacji wyników badań jak i przy tworzeniu pytań do biografii językowych, które będą częścią badań jakościowych, a które planuję rozpocząć od lipca.

Na czym polega problem z porozumieniu z rosyjskojęzycznymi uchodźcami (w szkołach, urzędach, polskich rodzinach)?

Zdecydowana większość informacji, które pojawiają się dla uchodźców są po ukraińsku. Język ukraiński obecnie mocno zyskuje na popularności. W Instytucie Slawistyki PAN koordynuję darmowe kursy nie tylko języka polskiego dla Ukraińców, ale również języka ukraińskiego dla Polaków. Mieliśmy już trzy nabory i myślimy o czwartym. Wśród uczestników kursu języka ukraińskiego często są naukowcy, nauczyciele, urzędnicy, którzy pracują z obywatelami Ukrainy i chcieliby lepiej rozumieć ich problemy. W jednej z krakowskich szkół zastępczyni dyrektora powiedziała, że ma trudności w porozumiewaniu z pewną nauczycielką z Ukrainy, później okazało się, że nauczycielka rozmawia tylko po rosyjsku. W odczuciu wicedyrektorki szkoły, język ukraiński jest zrozumiały dla Polaków, a język rosyjski już nie. Można zaobserwować, że osoby rosyjskojęzyczne czasami boją się mówić po rosyjsku, a czasem mocno akcentują, że jest to ich język pierwszy. Uważam, że konkurencja języków ukraińskiego i rosyjskiego o dominację w posługiwaniu się wśród obywateli Ukrainy jeszcze trwa i może potrwać długo. Warto też wspomnieć, że z początkiem wojny zmienił się stosunek emocjonalny do języka rosyjskiego w porównaniu z badaniami z 2017 roku.

W jaki sposób Pan dokonuje ankietowania wśród uchodźców?

Na samym początku były to wyłącznie badania ankietowe prowadzone za pomocą platformy internetowej. Działała zasada – podaj dalej. Zaczynałem od moich znajomych, którzy przyjechali do Polski w wyniku wojny i mieszkali w różnych częściach kraju, oni przekazywali swoim znajomym i tak dalej. Później ankietę zaczęli wypełniać uczestnicy kursów językowych w Instytucie Slawistyki PAN, Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, rodzice dzieci, które uczęszczają do szkół polskich. Niektóre szkoły językowe w Poznaniu, Warszawie i innych miastach zamieściły ogłoszenia na swoich profilach. Dodatkowo fundacja „Zustricz” w Krakowie zamieściła odpowiednie ogłoszenie. Drugim etapem będą uchodźcy mieszkający w akademikach w Krakowie oraz słuchacze kursów językowych w Warszawie. Obecnie mam już ponad 640 odpowiedzi i prowadzę badania dalej. Chciałbym zbadać jak największą liczbę respondentów, minimum tysiąc.

Komu będę najbardziej potrzebne wyniki badania?

Pierwszym i głównym odbiorcą będą językoznawcy – poloniści i slawiści. Sytuacja języka polskiego, moc języka ukraińskiego poza granicami Ukrainy oraz ogromna zmiana w stosunku do języka rosyjskiego z pewnością będzie przedmiotem zainteresowań współczesnej lingwistyki. Poza naukowcami instytucje państwowe, zarówno w Polsce jak i na Ukrainie wykorzystają te badania w planowaniu polityki językowej swoich państw, a także we wspieraniu komunikacji międzykulturowej.

Będę bardzo wdzięczny czytelnikom Nowego Kuriera Galicyjskiego za wypełnienia ankiety, która znajduje się pod linkiem: www.profitest.pl/s/46838/TdizUN8v

Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów.

Doktor nauk humanistycznych Paweł Łewczuk, który pochodzi z Równego na Wołyniu jest koordynatorem kursów języka polskiego dla Ukraińców i języka ukraińskiego dla Polaków w IS PAN. W swojej pracy naukowej zajmuje się zagadnieniami socjolingwistyki, kontaktów językowych polsko-wschodniosłowiańskich, polityką językową oraz nauczaniem języka polskiego jako drugiego w polskich szkołach. Bierze aktywny udział w egzaminach certyfikatowych z języka polskiego jako obcego. Jego książka „Trójjęzyczność ukraińsko-rosyjsko-polska Ukraińców niepolskiego pochodzenia” (Kraków 2020) została nominowana w konkursie im. Jerzego Giedroycia na UMCS oraz otrzymała wyróżnienie w konkursie im. Melecjusza Smotryckiego na UW.

Rozmawiał Konstanty Czawaga

Tekst ukazał się w nr 12 (400), 30 czerwca – 28 lipca 2022

Przez całe życie pracuje jako reporter, jest podróżnikiem i poszukiwaczem ciekawych osobowości do reportaży i wywiadów. Skupiony głównie na tematach związanych z relacjami polsko-ukraińskimi i życiem religijnym. Zamiłowany w Huculszczyźnie i Bukowinie, gdzie ładuje swoje akumulatory.

X