Z historii telefonizacji Lwowa. Część 2 Aleksander Aristarchow, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Z historii telefonizacji Lwowa. Część 2

We lwowskim Muzeum Historii Nauki i Techniki przy lwowskim Muzeum Historycznym, zgromadzono bogaty zbiór nie tylko starych środków motoryzacji Lwowa, ale też innych rodzajów starej techniki, między innymi starych telefonów i różnych rodzajów aparatów telefonicznych. Kierownikiem tego działu jest Aleksander Aristarchow, znany lwowski krajoznawca, miłośnik historii Lwowa. Właśnie on wygłosił we Lwowskiej Obwodowej Bibliotece Naukowo-pedagogicznej (ul. Zielona 24) naukowo-popularny wykład na temat historii lwowskiego telefonu, pierwszych kroków telefonizacji naszego miasta i rozwoju  sieci telefonicznej we Lwowie w XX wieku.

Prelegent przypomniał, że wynalazcą telefonu był amerykański inżynier Aleksander Bell, który 7 marca 1876 roku otrzymał patent USA i z sukcesem wprowadził go w życie. Pierwsza w całym świecie rozmowa telefoniczna miała miejsce 10 maja tegoż roku, zaś w 1878 roku w Stanach Zjednoczonych została zbudowana pierwsza stacja telefoniczna. Już w 1877 roku wynalazkiem telefonu zainteresowali się naukowcy i inżynierowie lwowscy z CK Wyższej Szkoły Technicznej (Politechniki Lwowskiej) i lwowskiego Towarzystwa Politechnicznego.

W sprawie popularyzacji telefonu we Lwowie i udoskonalenia aparatów telefonicznych znaczną rolę odegrali profesor Politechniki Roman Gostkowski i inżynier kolejnictwa Henryk Machalski. Ostatni skonstruował i opatentował oryginalny aparat telefoniczny, który był odznaczony srebrnym medalem na Międzynarodowej Wystawie Elektrycznej w Paryżu. Profesor Roman Gostkowski i inżynier Henryk Machalski 30 kwietnia 1881 roku zorganizowali demonstrację pierwszego we Lwowie połączenia telefonicznego na linii Lwów – Żółkiew. Z Żółkwi, miejscowości położonej w 30 kilometrach od Lwowa, transmitowano koncert, w którym wystąpił słynny tenor Aleksander Myszuga.

Aleksander Aristarchow i Natalia Zwolska, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Otóż, po tak spektakularnych sukcesach telefonu, Rada Miejska Lwowa w 1885 roku postanowiła przystąpić do założenia sieci telefonicznej w naszym mieście. 20 kwietnia tegoż roku „Gazeta lwowska” podała reportaż z posiedzenia Rady Miejskiej, która zatwierdziła porządek i warunki telefonizacji miasta i wyznaczyła firmę, mianowicie było to „Towarzystwo telefonów”, które dostało pozwolenie na prowadzenie tych prac. Radny miejski p. Rudkowski przedstawił Radzie „…bardzo obszerny elaborat w sprawie przeprowadzenia linii telefonicznych w mieście Lwowie. Zgodnie z wnioskami sprawozdawcy Rada Miejska zezwoliła urządzenie we Lwowie linii telefonicznych i przeprowadzenie ich ponad dachy wszystkich realności miejskich, a to pod następującymi warunkami: stojaki ramienne, na których mają spoczywać druty, mają być żelazne i przynajmniej 16/10 metra (czyli 1,6 m) wysokie, tak aby człowiek średniego wzrostu mógł przejść pod druty. W razie pożaru wolno straży ogniowej poprzecinać druty przechodzące ponad dachem, a Towarzystwo telefonów nie ma prawa domagać się odszkodowania. Odległość jednego stojaka od drugiego musi być tak mała, ażeby drut w razie przerwania się, zwłaszcza podczas pożaru, nie sięgał z dachu do ziemi. Celem uchylenia brzęczenia drutów, zwłaszcza podczas silnych wiatrów, mają być zastosowane powszechnie za granicą praktykowane przyrządy, a każdy stojak ma być opatrzony w przyrząd odprowadzający iskrę elektryczną piorunu w ziemię. Na palach albo słupach mogą być druty telefoniczne umieszczone tylko na dalekich przedmieściach, w śródmieściu zaś i gęsto zabudowanych dzielnicach linia telefoniczna musi iść ponad dachy. Zakładać linie telefoniczne pod powierzchnią ziemi nie wolno. Ani zewnętrzna powłoka dachów, ani ich wiązania nie mogą być uszkodzone. Towarzystwu reprezentowanemu przez p. Dunina nie daje miasto wyłącznego przywileju na urządzenie telefonów. Kaucja, którą Towarzystwo złoży w kasie miejskiej, wynosi 100 złotych. Co do dalszej prośby p. Dunina, ażeby gmina centralną władzą magistratualną połączyła drutami telefonicznymi z komisariatami, strażnicami itd., a to za pośrednictwem centralnego biura Towarzystwa urządzającego telefony, uchwaliła Rada wybrać specjalną komisję z siedmiu członków, która przy współudziale pp. Machalskiego i barona Gostkowskiego ma rozstrzygnąć kwestię, czy podobne połączenie ma miasto uskutecznić bezpośrednio, z pominięciem centralnego biura Towarzystwa telefonicznego, czy też za jego pośrednictwem”. Po uzgodnieniu wszystkich problemów technicznych, organizacyjnych i finansowych na wiosnę 1883 roku „Towarzystwo telefonów” rozpoczęło budownictwo sieci telefonicznej. Już 30 czerwca „Gazeta lwowska” zawiadomiła, że w śródmieściu ułożono pierwsze druty telefoniczne, zaś 16 lipca nastąpiła próba linii podłączonych do centrali. W tym dniu „Gazeta lwowska” relacjonowała: „Wczoraj w południe odbyło się zapowiedziane doświadczenie, polegające na połączeniu wszystkich dotychczas urządzonych stacji telefonicznych. Reunionem kierował p. Dunin z numerem 10 (straż pożarna ochotnicza Sokoła), poczem nastąpiła pogadanka pomiędzy poszczególnymi dwiema stacjami. Numer 2 (redakcja „Dziennika Polskiego”) korespondował głównie z numerem 3 („Kurier lwowski”), też z numerem 9, 10 i 100. Dość licznie zebrani słuchacze pod numerem 2 słyszeli wybornie utwór muzyczny wykonany na fisharmonice pod numerem 9 (p. Ludwik Marek). Numer 100 (straż pożarna miejska) opowiedział szczegóły pożaru za rogatką żółkiewską w nocy z soboty na niedzielę. Każde słowo wypowiedziane na wymienionych stacjach dochodziło słuchaczów zgromadzonych pod numerem 2 tak wyraźnie, że po głosie można było poznać znajomych”.

Był to prawdziwy triumf techniki i postępu. Połączenia telefoniczne działały przez 24 godziny na dobę, bez dni wolnych i świąt. Siedziba centrali telefonicznej znajdowała się najpierw na trzecim piętrze gmachu teatralnego hr. Skarbka. Zamówienia na połączenia poza miastem przyjmowano w godzinach 9–12 przed południem i 3–6 po południu.

18 grudnia 1885 roku „Gazeta lwowska” podała pierwszy w historii Lwowa spis abonentów lwowskiej sieci telefonicznej. Między innymi było wśród nich siedem instytucji administracyjnych władz lwowskich (sąd, prokuratura, policja, namiestnictwo), trzy instytucje kultury, dwie stacji straży pożarnej, siedem lekarzy, dwa szpitale, sześć banków, dwa kantory wymiany walut, sześć domów handlowych, pięć zakładów pracy, trzy obiekty kolei żelaznej, trzy hotele, trzy redakcje gazet, mianowicie „Dziennika Polskiego”, „Gazety lwowskiej”, „Gazety Narodowej”.

Oksana Kumećka, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

W roku 1896 telefonizowano już całe śródmieście i rozpoczęto budowę sieci telefonicznej na przedmieściach, a nawet na prowincji. Znacznym bodźcem dla rozwoju sieci telefonicznej było otwarcie ruchu pociągów na trasie Lwów – Kraków – Wiedeń. Połączenia telefoniczne zainstalowano i na innych liniach kolei żelaznej, na przykład na linii Lwów – Czerniowce – Jassy. Na wszystkich dworcach kolejowych, też w punktach pocztowych, zainstalowano nie tylko urzędowe połączenie telefoniczne, ale też punkty „telefonów publicznych”, z których mógł korzystać każdy potrzebujący. Opłata wynosiła od 60 halerów do 3 koron za trzy minuty połączenia. W 1901 roku we Lwowie znajdowało się jedenaście takich „telefonów publicznych”.

Wprowadzenie telefonu w życie codzienne porodziło też różnego rodzaju niespodzianki, fałszywe alarmy, czy też zapoczątkowało działalność pierwszych oszustów telefonicznych. O takich przypadkach pisała też prasa lwowska. Otóż 5 maja 1886 roku „Gazeta lwowska” donosiła o fałszywym alarmie, przekazanym przez telefon do miejskiej straży ogniowej: „Fałszywy alarm dzwonka telefonicznego, łączącego gmach teatralny hr. Skarbka ze strażnicą miejskiej straży ogniowej, był powodem dziś o godzinie ¾ na 12 przed południem, że straż wspomniana wyruszyła z wszelkim pośpiechem i z całym taborem ogniowym przed tenże gmach, poczem skonstatowano, że tylko przypadkowe gwałtowne przerwanie drutu telefonicznego spowodowało ten alarm”.

19 listopada 1883 roku „Gazeta lwowska” podała wiadomość o zuchwałych oszustach telefonicznych, którzy działali w Warszawie (w Warszawie sieć telefoniczną założono w 1881 roku). W artykule pod tytułem „Kradzież za pomocą telefonu” czytamy: „Kradzież za pomocą telefonu popełniono w tych dniach w Warszawie. Mianowicie do jednej z pierwszorzędnych tamtejszych restauracji przyszło przez telefon zamówienie przysłania jak najrychlejszego czterech porcji kotletów, czterech kuropatw z kompotem oraz kompletnego nakrycia na sześć osób. Zamówienie pochodzić miało od państwa P., znanych dobrze restauratorowi, który nie podejrzewając nic, żądane przysmaki wysłał przez służącego, od którego kosz z tymi przyborami odebrał jakiś człowiek na schodach przed drzwiami mieszkania państwa P., mówiąc: „dawajcie to prędko, a biegnijcie jeszcze do Pana swego po wino”. Służący wrócił w jakiś czas z winem i tym razem wszedł już do mieszkania państwa P., gdzie okazało się, że państwa nawet wcale w domu nie ma”.

Nazwiska i prace entuzjastów telefonizacji Lwowa są dziś mało znaną stroną historii lwowskiej techniki. Dzięki szerokiej wiedzy Aleksander Aristarchow znacznie przybliżył obecnym na spotkaniu ciekawe wydarzenia z życia naszego miasta końca XIX wieku. Jego wykład zrobił wrażenie nawet na wytrawnych krajoznawcach. Podziękowaniem dla prelegenta były oklaski i zaproszenia do kontynuacji prelekcji z historii lwowskiej techniki. Dziękujemy również dyrekcji Lwowskiej Obwodowej Biblioteki Naukowo-Pedagogicznej, mianowicie dyrektor Oksanie Kumećkiej i kuratorce klubu dyskusyjnego „Wybitne postacie Ukrainy” Natalii Zwolskiej za wspaniałą organizację spotkania z Aleksandrem Aristarchowym i popularyzowanie lwowskiej historii, kultury i sztuki.

Jurij Smirnow

Tekst ukazał się w nr 9 (469), 16 – 29 maja 2025

Z historii telefonizacji Lwowa

X