Po 3 tygodniach w trasie, w sobotę 22 września, uczestnicy XII Motocyklowego Rajdu Katyńskiego wrócili do domu. Zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi, dotarli na Plac Piłsudskiego w Warszawie.
Tam czekali już na nich ich najbliżsi, przyjaciele, motocykliści, przedstawiciele organizacji kombatanckich, kresowych, Powstańcy Warszawy, poczty sztandarowe warszawskich gimnazjów i liceów.
Uroczystość zaszczycili obecnością również: prymas senior kardynał Józef Glemp, marszałek Zbigniew Romaszewski, Krzysztof Jaraczewski – wnuk marszałka Józefa Piłsudskiego, Zofia Pilecka-Optułowicz i Andrzej Pilecki – dzieci Rotmistrza Witolda Pileckiego, przedstawiciele Garnizonu Warszawa, Gabinetu Komendanta Głównego Policji, kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, a także prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Oprawą uroczystości zajął się Garnizon Warszawa.
Przedostatni dzień rajdu motocykliści spędzili we Lwowie. Odbyło się tradycyjne wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych i żołnierskich pod pomnikiem Adama Mickiewicza wraz z mieszkańcami, Msza św. w katedrze lwowskiej oraz złożenie wieńców i zapalenie zniczy na Cmentarzu Orląt Lwowskich, na Łyczakowie i Cmentarzu Janowskim, w hołdzie najmłodszym żołnierzom Rzeczypospolitej. Na koniec, w drodze powrotnej, w Żółkwi „złożono meldunek” hetmanowi Żółkiewskiemu. Rajd wystartował z Warszawy 1 września. Trasa wiodła przez Litwę, Białoruś, Rosję i Ukrainę. 70 motocyklistów przejechało ponad 3000 km. Po drodze uczestnicy rajdu odwiedzali miejsca pamięci narodowej. Wszędzie spotykali się też z mieszkającymi tam Polakami.
W Bykowni i w Żytomierzu
Relacja – Jana Laskowska, Żytomierz
XII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński dotarł 14 września 2012 r. do Bykowni pod Kijowem. W Bykowni uczestnicy rajdu zatrzymali się w lesie, gdzie znajduje się cmentarzysko ofiar NKWD. W zbiorowych mogiłach pogrzebano tu około 150 tysięcy ofiar reżimu komunistycznego różnych narodowości, w tym ok. 3,5 tys. Polaków z listy katyńskiej. Wieczorem w Bykowni została odprawiona Msza świętą za zmarłych, w której uczestniczyli wszyscy motocykliści oraz prezesi organizacji polskich z Kijowa i Żytomierza. Żytomierz reprezentowali ŻOZPU oraz przedstawiciele telewizji Sojuz-TV.
Następnego dnia uczestnicy XII Rajdu Katyńskiego odwiedzili Żytomierz. Pielgrzymów na motocyklach serdecznie przywitali przedstawiciele Związku Polaków Żytomierszczyzny, TV 3 Wrocław z p. Grażyna Orłowską-Sądej, Sojuz-TV. Uczestnicy rajdu razem z Krzysztofem Świderkiem, konsulem generalnym RP w Winnicy przejechali główną ulicą Żytomierza. Na polskim cmentarzu motocykliści złożyli wieniec i zapalili znicze na grobie Jana i Anny (z Tańkowskich) Paderewskich, rodziców Ignacego Jana Paderewskiego. Pani Wiktoria Laskowska-Szczur opowiedziała o związkach Paderewskiego z Żytomierzem. Następnie udali się do kościoła katedralnego p.w. św. Zofii i dłuższą chwilę modlili się przy pomniku bł. Jana Pawła II. Uczestników Rajdu Katyńskiego pobłogosławił J.E. ks. bp Witalij Skomarowski, sufragan diecezji kijowsko-żytomierskiej. Przypomnijmy, że pomnik wykonano w Polsce, a ideę jego postawienia zaproponowali właśnie polscy motocykliści podczas rajdu w zeszłym roku.

– Każda z miejscowości, przez które jedziemy, to kawał polskiej historii. Polacy na Kresach są wszędzie: kiedy widzą kolumnę motocykli z biało-czerwonymi chorągiewkami, wychodzą z domów i zaczynają o sobie opowiadać, – mówi Wiktor Węgrzyn, komandor Rajdów Katyńskich, ich pomysłodawca i organizator. Tegoroczny Rajd objął dwa zloty motocyklowe: w Ponarach pod Wilnem i Hucie Pieniackiej na Ukrainie. Motocykliści z Rajdu Katyńskiego spotkali tam członków rodzin zamordowanych i tych, którzy ocaleli. Jednym z ważnych elementów Rajdów Katyńskich jest także przekazanie darów Polakom na Wschodzie, w tym polskim dzieciom na Kresach. Od kilku lat środki na ten cel zbierane są wśród motocyklistów podczas zlotów im. księdza Zdzisława Peszkowskiego na Jasnej Górze.
W Berdyczowie i Koziatynie
Relacja – Jerzy Sokalski, prezes „Polskiego Radia Berdyczów”
Ryk silników zapełnił ulice Berdyczowa. Około 70 luksusowych motocykli, pilotowanych przez patrol milicji, wjechało do miasta. Na placu berdyczowskiego liceum nr 15 polskich na motocyklistów już czekały dzieci i władze miasta. „Stęskniliśmy się za wami!” – takim plakatem witało liceum gości z Polski.
Zebranych na placu oraz młodzież licealną przywitał Konsul Generalny RP w Winnicy Krzysztof Świderek: „Serdecznie dziękuję za tak gorące przyjęcie. Pozdrawiam też z okazji święta, które dzisiaj obchodzicie, święta waszego pięknego czarującego miasta Berdyczowa – dawnej kolebki polskości”.
Następnie głos zabrał komandor XII Międzynarodowego Rajdu Katyńskiego Wiktor Węgrzyn: „Z niezwykłym wzruszeniem przyjeżdżam do Berdyczowa. Serdecznie dziękuję za życzliwość, przyjaźń, za to dobro, którego doświadczamy”. Dyrektorka liceum Wanda Iwasiuk powitała władze lokalne, konsula generalnego RP w Winnicy i przybyłych z Polski bajkerów z komandorem Rajdu Katyńskiego na czele. Uczniowie liceum zatańczyli taniec bajkerów oraz wykonali piosenki po polsku. Spotkanie zakończyło się poczęstunkiem: pierogami i kompotem.
Wrażeniami z pobytu na Ukrainie podzieliła się z nami para młodych rajdowców. „Jestem po raz pierwszy na Ukrainie. Bardzo ciepłe przyjęcie, jestem zachwycona! Macie piękne tereny – to jest zielona Ukraina. Taka podróż nie jest łatwa, prawie 7 tysięcy kilometrów, o każdej pogodzie. Natomiast wszystko to znakomicie nam rekompensują przeurocze spotkania z ludźmi, Polakami, dziećmi i serdeczność ludzka” – opowiada Marta Kosińska z Łodzi.
Narzeczony Marty, Michał Janczarek z Lublina kontynuuje: „Na Ukrainie jestem po raz drugi. Podczas Rajdu poznajemy się jeszcze lepiej, przeżywając wszystkie spotkania z Polakami, dziećmi w każdym z krajów, który przejeżdżamy. Odwiedzamy miejsca pamięci tragicznych wydarzeń ludobójczych w Ponarach, Kuropatach, Katyniu, Miednoje. Czujemy się reprezentantami naszych rodzin, aby tu pokłonić się i pomodlić w intencji ofiar. Jesteśmy tu po to, żeby nie zapomnieć o tych miejscach pamięci i o ludziach, którzy przyczynili się do ich zachowania”.

„Na kresach Rzeczypospolitej, na Wschodzie, przez wiele set lat mieszkali Polacy, – wyjaśnia podczas wywiadu z nami komandor, pomysłodawca i organizator Rajdu Wiktor Węgrzyn. – Rajd Katyński dotyka tego i jedzie po to, żeby zobaczyć, co po nas pozostało. Wszystko co najpiękniejsze w naszej kulturze, największa poezja, literatura, muzyka, wielcy wodzowie pochodzą z Kresów, wszystko co najpiękniejsze jest stąd. Jedziemy zobaczyć cmentarze. Rajd się nazywa Katyński bo najboleśniejszą stratą dla Polski jest zbrodnia Katyńska, która dotknęła naszą inteligencję. Tu, na Kresach, jest serce Polski…”.
Rajdowcy odwiedzili sanktuarium Matki Bożej Berdyczowskiej i wysłuchali historię powstania, zniszczenia i odrodzenia klasztoru, o czym opowiedział proboszcz o. Benedykt Krok. Z Berdyczowa Rajd Katyński wyruszył do Koziatynia, gdzie tego dnia obchodzono dzień polskiej kultury. Na placu obok miejskiej rady i budynku kultury Koziatynia odbył się wspaniały koncert zespołu „Podolski Kwiat” im. T. Padury (kierownik artystyczny – Natalia Czajkowska). Dzieci i młodzież przy gorących oklaskach rajdowców i mieszkańców Koziatynia wykonały patriotyczne polskie piosenki oraz tańce ludowe.
Ważnym wydarzeniem stało się otwarcie obok koziatyńskiego kościoła Matki Bożej Dobrej Rady tablic upamiętniających pochowanych na polskim cmentarzu Polaków, mogiły których zostały odnowione. Biskup ordynariusz Kamieniecko-Podolski Leon Dubrawski OFM poświęcił tablice. W uroczystości wzięli udział konsul generalny RP w Winnicy Krzysztof Świderek, mer miasta Koziatynia Aleksander Gwełesiani, komandor Rajdu Katyńskiego Wiktor Węgrzyn, redaktor TV Wrocław Grażyna Orłowska-Sondej.
Uroczystość została zakończona Mszą świętą. Dzięki gościnności siostry Fabiany Furca – matki przełożonej zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej w Koziatyniu uczestnicy Rajdu Katyńskiego mieli smaczny poczęstunek i ciepły nocleg. Następnego dnia XII Międzynarodowy Rajd Katyński wyruszył z Koziatynia do Winnicy.
Tekst ukazał się w nr 18 (166) 28 września–15 października 2012
