Wizyta we Lwowie delegacji Związku Rodowego Dzieduszyckich herbu Sas. Część 1 Fragment biblioteki muzealnej, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Wizyta we Lwowie delegacji Związku Rodowego Dzieduszyckich herbu Sas. Część 1

W listopadzie 2024 roku po raz kolejny Lwów odwiedzili przedstawiciele Związku Rodowego Dzieduszyckich herbu Sas (ZRD), mianowicie Mateusz Dzieduszycki, przewodniczący ZRD, Melania Dzieduszycka, sekretarz Rady ZRD, Jan Krzywdziński, koordynator projektów ZRD. Razem z nimi w spotkaniach z przedstawicielami strony ukraińskiej wzięły udział Katarzyna Sołek, dyrektor Departamentu Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego i Konrad Sawiński, dyrektor Muzeum w Jarosławiu „Kamienica Orsettich i Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu”. Tak liczna i przedstawicielska delegacja przybyła do Lwowa z powodu przygotowania do roku Włodzimierza Dzieduszyckiego (ur. 22 czerwca 1825 roku, zmarł 18 września 1899 roku).

Medal ku czci Włodzimierza Dzieduszyckiego

Włodzimierz Dzieduszycki jest wybitną postacią w dziejach Lwowa, Galicji i całej Polski – osoba wyjątkowa w różnych dziedzinach życia społecznego i politycznego, przyrodnik, mecenas nauki i sztuki, folklorysta oraz polityk, marszałek Sejmu Galicyjskiego, członek Izby Panów austriackiej Rady Państwa, członek i aktywny działacz Galicyjskiego Towarzystwa Gospodarczego, organizator Muzeum Przyrodniczego we Lwowie, które w 1880 roku przekazał na rzecz narodu i miasta Lwowa. Ogromne zasługi Włodzimierza Dzieduszyckiego zostały uznane jeszcze za jego życia – był on honorowym obywatelem miasta Lwowa, także Brodów, Sokala i Kołomyi. Akademia Umiejętności w Krakowie w dowód uznania naukowej działalności mianowała Włodzimierza Dzieduszyckiego w 1881 roku członkiem-korespondentem, zaś uniwersytet lwowski nadał mu w 1894 roku doktorat honoris causa za całokształt działalności naukowej. Dzięki naukowej i organizacyjnej działalności Włodzimierza Dzieduszyckiego, jego hojnym funduszom na cele naukowe, na zakup zbiorów, wydanie dzieł naukowych, stypendia dla młodych naukowców i artystów, powstały wspaniałe zbiory Muzeum Przyrodniczego. Razem z bogatą biblioteką o tematyce przyrodniczej muzeum ulokowano we Lwowie przy ul. Teatralnej 18 w zakupionym na ten cel pałacu. Cenna galeria sztuki (Galeria Dzieduszyckich-Miączyńskich) została rozmieszczona w pałacu Dzieduszyckich przy ul. Kurkowej 15. Tamże znajdował się niezwykle cenny archiwum Dzieduszyckich i ogromna biblioteka o tematyce historyczno-artystyczno-kulturalnej. Wskutek tragicznych wydarzeń II wojny światowej zostało utraconych wiele cennych dzieł z tych wspaniałych zbiorów, zaś inne (zwłaszcza z pałacu na Kurkowej) zostały rozproszone i znajdują się w rożnych lwowskich i polskich muzeach i bibliotekach. Na szczęście, prawie bez zniszczeń ocalały zbiory przyrodnicze i biblioteka Muzeum Przyrodniczego przy ul. Teatralnej.

Podczas wizyty do Lwowa polska delegacja spotkała się z przedstawicielami lwowskich ukraińskich instytucji kultury, muzeów i bibliotek. Tematem przewodnim rozmów była osoba Włodzimierza Dzieduszyckiego, jego wspaniałe dziedzictwo i wspólne upamiętnienie 200. rocznicy jego urodzin. Według przewodniczącego Związku Rodowego Dzieduszyckich herbu Sas Mateusza Dzieduszyckiego, rozmawiano i planowano liczne wystawy, konferencje naukowe, uroczyste akademie. Ze strony ukraińskiej w spotkaniu uczestniczyli: Taras Janicki – dyrektor Muzeum Przyrodniczego NAN Ukrainy we Lwowie oraz dr hab. Andrij Bokotej z Muzeum Przyrodniczego, Roman Czmełyk – dyrektor Muzeum Historycznego miasta Lwowa, Igor Kożan – dyrektor Muzeum Narodowego  we Lwowie im. A. Szeptyckiego, Wasyl Fersztej – dyrektor Lwowskiej Narodowej Naukowej Biblioteki Ukrainy im. W. Stefanyka, Taras Wozniak – dyrektor Lwowskiej Galerii Sztuki im. W. Woźnickiego, Bogdan Semczuk i Zwenisława Mamczur. Po zakończeniu tak reprezentacyjnego spotkania Mateusz Dzieduszycki m. in. zaznaczył: „Przedstawiciele Związku Rodowego Dzieduszyckich herbu Sas przebywają we Lwowie, żeby planować wspólne działania na kolejny rok 2025, a będzie to rok wyjątkowy, rok 200-lecia urodzin Włodzimierza Dzieduszyckiego. Coraz więcej osób wypowiada to imię i nazwisko z zaangażowaniem, fascynacją i bardzo dużą ekscytacją… Rok 2025 otwiera wiele perspektyw i okazji, aby zadbać o każdy element wspólnej historii Polaków i Ukraińców, który ma związek z osobą Włodzimierza Dzieduszyckiego – do czego i Państwa zachęcamy!”.

Obok spotkań z partnerami ukraińskimi ważnym etapem wyjazdu delegacji Związku Rodowego Dzieduszyckich herbu Sas było udokumentowanie postępu tegorocznych prac przy cennych polonikach we Lwowie i ustalenie planu przyszłorocznych działań. Chodzi przede wszystkim o unikatową bibliotekę Muzeum Przyrodniczego, część księgozbioru dawnej Biblioteki Poturzyckiej. Razem z Ulianą Romaniw, konserwatorką książek i Iryną Sosułowską, bibliotekarką, opiekunką cennego zbioru bibliotecznego Muzeum Przyrodniczego, ustalone zostały cenne książki, dokumenty i inne archiwalia, które mogą posłużyć do upamiętnienia Włodzimierza Dzieduszyckiego, zaś ze względu na swoją wyjątkową wartość powinny zostać poddane konserwacji.

Uliana Romaniw i Jan Krzywdziński, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

O tej żmudnej pracy opowiedział dla „Nawego Kuriera Galicyjskiego” Jan Krzywdziński, koordynator projektów w Związku Rodowym Dzieduszyckich herbu Sas:

– Wśród projektów, które w 2024 roku udało się nam zrealizować, przede wszystkim dzięki wsparciu warszawskiego Instytutu „Polonika” i środkom finansowym z polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego kontynuowaliśmy bardzo cenny projekt dzięki życzliwości we Lwowie dyrektorów bibliotek i konserwatorów ukraińskich. W 2024 roku wykonano z sukcesem projekt konserwacji 21 obiektów. Nie są to tylko książki, lecz również dyplomy, które otrzymał Włodzimierz Dzieduszycki. Ukraińska konserwatorka Uliana Romaniw pracuje z wielkim zaangażowaniem i poświęceniem, przywraca piękno tym książkom. Niektóre z tych książek mają bardzo bogate, unikatowe ilustracje – i to jest wielkie wyzwanie dla konserwatora. Dzięki zastosowaniu współczesnych metod konserwacji stare książki odzyskują dawny blask. Planujemy, jeśli Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego się zgodzi z naszą propozycją i przyzna nam fundusze w przyszłym roku, nadal ratować to bezcenne wspólne dziedzictwo. Najstarsza wśród książek odnowionych w 2024 roku, to „Historia naturalna” słynnego rzymskiego autora Pliniusza Starszego wydana w 1554 roku w języku łacińskim. Poddano konserwacji też unikatowe atlasy, cenne stare mapy. Również dzieła Jana Jonstona, wybitnego przyrodnika i znawcy historii naturalnej, czy też Karola Linneusza, szwedzkiego lekarza i przyrodnika, który żył w XVIII wieku. Książki z ornitologii zawierają dużo oryginalnych, ręcznie wykonanych akwareli, przedstawiających ptaków. Znacznym wyzwaniem dla konserwatora było oczyszczenie samego papieru, na którym namalowano ptaszki. Wymagało to najnowszych metod konserwatorskich, żeby przy tym nie uszkodzić samego malunku akwarelowego. Obecnie razem z Ulianą Romaniw i Iryną Sosułowską wybieramy do konserwacji z tego ogromnego zbioru kolejne 20–30 pozycji. Przedstawimy nasz projekt Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Instytutu „Polonika” i gdy projekt będzie przyjęty zaczniemy działać.

Będzie to tylko jeden ze wspólnych polsko-ukraińskich projektów, realizowanych we Lwowie w 2025 roku, roku 200-lecia urodzin Włodzimierza Dzieduszyckiego, który właśnie zebrał tę unikatową bibliotekę na skalę europejską. Postać Włodzimierza Dzieduszyckiego wszystkich nas łączy, i Polaków, i Ukraińców, zwłaszcza pracowników lwowskiego Muzeum Przyrodniczego. Współpracujemy ze sobą już od lat i mamy plany na dalszą owocną współpracę. Bardzo chcemy, aby w tym jubileuszowym roku postać Włodzimierza Dzieduszyckiego zaistniała w szerokiej przestrzeni publicznej. Ta inicjatywa naszego Związku Rodowego Dzieduszyckich herbu Sas cieszy się wielką życzliwością ze strony polskiej i ukraińskiej, wszystkich lwowskich instytucji muzealnych i bibliotek, z którymi rozmawialiśmy. Również ze strony władz województwa Podkarpackiego i dyrekcji Muzeum w Jarosławiu „Kamienica Orsettich” i Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu”. Konrad Sawiński, dyrektor Muzeum w Jarosławiu i oddziału Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu, uczestniczył również w rozmowach z kierownikami lwowskich instytucji muzealnych i bibliotecznych. Dyrektor m. in. przypomniał, że Włodzimierz Dzieduszycki został 23 września 1899 roku pochowany właśnie w Zarzeczu, w kryptach kościoła pw. św. Michała Archanioła. Kościół został ufundowany staraniem Włodzimierza Dzieduszyckiego i jego małżonki Alfonsyny Dzieduszyckiej z Miączyńskich, zaś zbudowany według projektu Juliana Zachariewicza, wybitnego architekta lwowskiego. 23 kwietnia 2008 roku w dawnym klasycystycznym pałacu Morskich-Dzieduszyckich w Zarzeczu otwarto Muzeum Dzieduszyckich, oddział Muzeum w Jarosławiu. Muzeum wspólnie ze Związkiem Rodowym Dzieduszyckich herbu Sas prowadzi znaczną pracę naukową nad spuścizną naukową Włodzimierza Dzieduszyckiego i innych przedstawicieli tej rodziny. W Zarzeczu odbywają się coroczne konferencje naukowe, w których nie zabrakło referatów lwowskich naukowców. Obecnie w przygotowaniu jest program obchodów jubileuszowych, związanych z 200-leciem urodzin Włodzimierza Dzieduszyckiego.

Jurij Smirnow

Tekst ukazał się w nr 23 (459), 17 – 30 grudnia 2024

X