W Satanowie zostanie ocyfrowana historyczna spuścizna Rzeczpospolitej fot. Dmytro Poluchowycz

W Satanowie zostanie ocyfrowana historyczna spuścizna Rzeczpospolitej

Miejscowość Satanów, leżąca na pograniczu obwodów tarnopolskiego i chmielnickiego słusznie szczyci się swoją spuścizną historyczną. Według statystyki Satanów liczbą unikatowych zabytków na jednostkę powierzchni przewyższa jedynie Kamieniec Podolski.

Liczne wycieczki turystyczne w Satanowie nie są rzadkością. Jednak większość z nich przybywa, aby popatrzeć na „niedźwiadki”. Jest oczywiste, że Park Drapieżników „Arden” to nadzwyczaj interesująca atrakcja, a przy tym w jego reklamę włożono spore pieniądze. Nie oznacza to, że lokalne zabytki są pomijane. A jednak turystów przy nich jest o wiele mniej, niż koło niedźwiedzi i innych zwierząt, które można tu obserwować w środowisku prawie naturalnym.

O poprawę tego stanu rzeczy postarała się ekipa Centrum rozwoju inicjatyw „InSors”, która przy wsparciu Ukraińskiego Funduszu Kultury zainicjowała program „Spuścizna kulturowa Satanowa. 3D-loading”. Według organizatorów projekt ma sprzyjać zachowaniu i popularyzacji historycznej i kulturowej spuścizny miasta. W jego wyniku mają powstać 3D-modele najważniejszych zabytków.

Dowiedziałem się o rozpoczęciu skanowania obiektów i natychmiast ruszyłem do Satanowa. Ekipę Centrum odszukałem przy średniowieczno-renesansowej bramie miejskiej. O tym, że są to właśnie oni, a nie kolejna grupa turystów, świadczyła dziwna aparatura. Jak wyjaśnił autor projektu – są to specjalne przyrządy do fotogrametrycznego skanowania obiektów architektonicznych. Współpracują z nimi partnerzy projektu – grupa SKEIRON.

Zeskanowane zostaną trzy najważniejsze zabytki miasta: zamek i brama miejska (z XV-XVIII ww.) i kompleks zabudowy klasztoru św. Trójcy z XVII-XVIII wieków. Oprócz tego – już poza głównym projektem – przeskanowane zostaną obronna synagoga XVI w. i młyn wodny z XIX w. Ten ostatni, pomimo „młodego” wieku jest unikatowy ponieważ jest czynny, a takich na Ukrainie pozostało nie więcej jak pięć.

fot. Dmytro Poluchowycz

Początkowo rozpatrywano możliwość prac na unikatowym cmentarzu żydowskim, którego najstarsze pochówki pochodzą z XVI w., ale na razie tę sprawę odłożono.

– Stworzenie cyfrowego modelu całej nekropolii jest nierealne – opowiada kierownik projektu Ałła Dachnowiec. – Lepiej zrobić modele kilkudziesięciu najbardziej wybitnych nagrobków-macew. Jest to interesujący i ważny temat, który ukazuje wielonarodową kulturę Podola, ale odłożyliśmy go na później.

Wynikiem projektu ma być interaktywna mapa wspomnianych zabytków, zarówno ze zwykłymi zdjęciami, jak i ich modeli 3D. Te ostatnie będą przedstawiały stan obecny zabytków i ich wygląd pierwotny. W tym celu wykorzysta się stare zdjęcia i ryciny, które się zachowały.

– Naturalnie wszystkim obiektom będą towarzyszyły wyjaśnienia tekstowe z krótkimi notkami historycznymi – opowiada Ałła. – Jednocześnie powstaną krótkie filmiki o tych zabytkach w językach ukraińskim i angielskim. Jako podkład muzyczny postanowiliśmy wykorzystać instrumenty ludowe.

Według autorów projektu ma to sprzyjać popularyzacji potencjału turystycznego nie tylko małego Satanowa, ale i całej wielkiej Ukrainy.

Oprócz tego, jak wyjaśniła Ałła, „…wydrukowane zostaną pocztówki „Sataniv postcards”, które wejdą do dodatku „PocketCityAR”. Każda pocztówka będzie opowiadać o jednym obiekcie, który opracujemy (będą to: zamek, brama, klasztor i dodatkowo – synagoga i młyn), w ten sposób gmina Satanów stanie się pierwszą gminą na Ukrainie, posiadającą pocztówki w AR-technologii z elementami uzupełnionej rzeczywistości”.

Jak podkreśliła w rozmowie Ałła Dachnowiec, ważną jest nie tylko popularyzacja Satanowa, jako centrum turystycznego, ale chodzi o ukazanie wielokulturowej i wielonarodowościowej historii Podola i Ukrainy w całości. Przecież swój wkład w historię tych ziem wniosły narody, które od wieków tu zamieszkiwały – Polacy i Ukraińcy, Ormianie i Żydzi. Wobec tego projekt będzie sprzyjał pokojowi i pojednaniu między narodami.

Wypytywać autorów projektu o wrażenia z Satanowa po zwiedzeniu jego zabytków nie zaryzykowałem, bowiem „każda żabka swe błotko chwali” – tu wszystko jest zrozumiałe. Ale zdanie partnerów projektu z ekipy SKEIRON było dla mnie ważne.

– Nas, mieszkańców Lwowa, trudno jest zadziwić jakimiś zabytkami – mówi Taras Chłopecki, który prowadził zdjęcia z drona. – Powiem prawdę, czegoś zachwycającego nie oczekiwałem. Myślałem – ciekawe miasteczko i już. Są zabytki, ale gdzie im do naszego Lwowa (uśmiecha się). Ale tu, nad Zbruczem, po raz pierwszy poczułem zazdrość. Brama miejska, nazywana „Kamieniecką”wywarła na mnie ogromne wrażenie. Przede wszystkim jako brama – bo takie zabytki już same w sobie są unikalne. Ocalało ich niewiele. Nasza lwowska zachowała się tylko na herbie miasta. I tu Satanów utarł nosa miastu Lwów! Ponadto jest ona pięknie ozdobiona: jest tu herb „Leliwa” na tle armat, kul i sztandarów i barokowe zdobnictwo. Poza tym to bardzo poetycka tablica pamiątkowa. Spodobały mi się ostatnie słowa tekstu: „Jedynie Bogu, Królowi i Ojczyźnie ta twierdza przekaże swe klucze” – to przecież wysoka poezja!

fot. Fedir Ilkiw

Fedir Ilkiw (prowadził skanowanie) absolutnie zgadza się z kolegą. Oprócz bramy zachwycał się synagogą.

– Monumentalność tej budowli zachwyca – mówi Fedir. – Masywne mury, szeregi strzelnic na poziomie obronnym… Kiedyś bożnica i brama stanowiły jedną pozycję obronną. Ważne jest to, że dawniej Żydzi wraz z Ukraińcami i Polakami stawali do obrony swego miasta przed nieproszonymi gośćmi. Widzimy to teraz na całej Ukrainie, gdy wszyscy, ludzie różnych narodowości i pochodzenia bronią wspólnie naszą Ojczyznę przed rosyjska nawałą…

Z chwilą ukazania się tego artykułu prace na terenie Satanowa zostaną zakończone. Teraz zacznie się wytężona praca komputerowców, montażystów i projektantów…

O wynikach tych prac opowiem obowiązkowo na łamach Nowego Kuriera Galicyjskiego.

Dmytro Poluchowycz

Tekst ukazał się w nr 15-16 (451-452), 30 sierpnia – 16 września 2024

Dmyto Poluchowycz. Za młodu chciał być biologiem i nawet rozpoczął studia na wydziale biologii. Okres studiów przypadał na okres rozpadu ZSRS. Został aktywistą Ukraińskiego Związku Studentów. Brał udział w Rewolucji na Granicie w styczniu 1991 roku. Był jednym z organizatorów grupy studentów, która broniła litewskiego Sejmu. W tym okresie rozpoczął pracę jako dziennikarz. Pierwsze publikacje drukował w antysowieckim drugim obiegu z okresu 1989-90. Pracował w telewizji, w prasie ukraińskiej i zagranicznej. Zainteresowania: historia, krajoznawstwo, podróże.

X