W hołdzie bohaterskiej młodzieży

W hołdzie bohaterskiej młodzieży

Obchody 92. rocznicy bitwy pod Zadwórzem, którą stoczyli żołnierze Wojska Polskiego z wojskami Siemiona Budionnego, zgromadziły w miejscu walki wielu Polaków ze Lwowa i okolic. Licznie przybyli również goście z Polski.

…Tutaj chłopcy jak podcięte róże,
tutaj śmierci wieczna tajemnica.
Tutaj wiatry po polsku się modlą
pieśnią chwały spopielałych kości.
I choć nuta ma barwę żałobną,
jednak może cieszyć się wolności…
(„Jak podcięte róże…”, Teresa Paryna)

Słowami tego wiersza rozpoczął uroczystą Mszę św. u stóp kopca w Zadwórzu proboszcz z Buska ks. Robert Głodowski w czasie obchodów 92. rocznicy bitwy, którą stoczyli polscy żołnierze z wojskami Budionnego. Jak co roku, uroczystości miały niezwykle bogatą oprawę. Przybyło wiele gości z Polski: strzelcy w rzeszowskiego, harcerze, grupa osób represjonowanych ze Świdnika, chór dziecięcy z grupy rekonstrukcji historycznych z Ryk, grupy gości ze Świdnicy, Leżajska, Przemyśla i wielu innych miejscowości.

Wśród oficjalnych gości przybyli wice marszałek Sejmu RP Marek Kuchciński, senator Łukasz Abgarowicz, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert, kierownik wydziału prasowego administracji wojewódzkiej Lwowa Iwan Sagan, przewodniczący komisji ds. współpracy międzynarodowej administracji wojewódzkiej Lwowa Pawło Chobzej i deputowani Rady wojewódzkiej Lwowa i lokalnych samorządów Buska i Zadwórza, przedstawiciele polskich organizacji i licznie zgromadzeni Polacy, mieszkający we Lwowie. Obecni byli przedstawiciele konsulatu generalnego RP we Lwowie: konsul generalny Jarosław Drozd oraz konsulowie Jacek Żur i Marcin Zieniewicz.

W homilii ks. Robert porównał bohaterów spod Zadwórza do biblijnego Dawida, który odważnie stawił czoła Goliatowi. On jeden stanął do walki, bo jak sam powiedział: „…idę na ciebie w imię Pana zastępów i dlatego ciebie pokonam.” Ten niewielki oddział podjął nierówną walkę, w której praktycznie też nie miał szans w starciu z Goliatem armii Budionnego. Ale ta młodzież stanęła do walki z wiarą i hasłem w sercu: „Bóg. Honor. Ojczyzna”. Walczyła o wolność nie tylko swoją, ale swoich bliskich, swego miasta, swojej Ojczyzny. „Dobrze, że każdego roku przybywa tutaj wiele młodzieży, – kontynuuje ks. proboszcz. – Młodzież, która na swoich sztandarach też ma wyhaftowane te trzy najważniejsze słowa. Młodzież, która tu poległa, miała te słowa wygrawerowane na swoich sercach. Ważnym jest to, żeby to hasło, szczególnie wy, młodzi, mieli również wyryte w swoim sercu”.

X