Tak znikają zabytki

Tak znikają zabytki

W obwodzie tarnopolskim w miejscowości Nyrków zawaliła się część wieży XVII-wiecznego zamku na terenie dawnego Czerwonogrodu.

– Na całej wysokości wieży ciągnęła się szeroka na 10 cm szczelina, na którą przez lata nie zwracano uwagi, – mówi wójt Nyrkowa Iwan Beżuszko. – Przez lata nie prowadzono tu żadnych prac konserwatorskich. My też nie mogliśmy nic zrobić, ponieważ w 2002 roku ruiny zamku zostały przekazane tarnopolskiej diecezji Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi Autokefalicznej. Oni też nie opiekowali się należycie zabytkiem. Według słów wójta, do osunięcia się części wieży i szkarpy doprowadziły intensywne opady w ostatnich dniach. Ze swej strony kierownik wojewódzkiego wydziału architektury Jarosław Pełechatyj potwierdził zaniedbanie zabytku. – Na prowadzenie prac renowacyjnych potrzebne są odpowiednie dokumenty. Jednym z nich jest dokument potwierdzający prawo własności na ziemię, na której stoi obiekt. Rada rejonowa w Zaleszczykach zwlekała z wydaniem takiego dokumentu cerkwi. O ile mi wiadomo diecezja była gotowa prowadzić tam prace konserwatorskie. Jednak wobec braku odpowiednich dokumentów nic nie mogła zdziałać. Nieraz oto zabiegała na różnych szczeblach, – dodał Jarosław Pełechatyj.

Czerwonogrodzki zamek usytuowany jest na wzgórzu w dolinie rzeki Dżuryn. Wybudowany został na początki XVII wieku i zaznał znacznych uszkodzeń podczas najazdów tureckich. W 1778 roku ruiny zamku – dwie wieże i resztki murów – wykupił hrabia Poniński, który przebudował go na rezydencję. Zamek został zniszczony w czasie II wojny światowej.

Źródło: UNIAN

X