Poświęcenie odnowionej figury Matki Bożej Niepokalanej przed kościołem pw. św. Antoniego

Poświęcenie odnowionej figury Matki Bożej Niepokalanej przed kościołem pw. św. Antoniego fot. Jurij Smirnow

Przed wejściem do kościoła pw. Św. Antoniego na Łyczakowie spotkali się przedstawiciele warszawskiego Narodowego Instytutu „Polonika” na czele z dyrektor Dorotą Janiszewską-Jakubiak oraz przedstawiciele władz miasta Lwowa, które reprezentowała Lilia Onyszczenko, kierownik Zarządu Ochrony Środowiska Historycznego miasta Lwowa. Wszystkich serdecznie witali gospodarze miejsca ojcowie franciszkanie na czele z biskupem pomocniczym archidiecezji lwowskiej ks. Edwardem Kawą.

fot. Jurij Smirnow

Uroczystość poświęcenia odnowionych rzeźb Matki Boskiej Niepokalanej (Immaculata), adorujących aniołków i odbudowanych schodów prowadzących do świątyni została zorganizowana niezwykle podniośle i symbolicznie. Spotkanie konserwatorów, Polaków i Ukraińców, już po raz kolejny zademonstrowało wielkie zainteresowanie obydwóch stron sprawą ratowania wspólnego dziedzictwa kulturowego i zaangażowania kierownictwa Instytutu „Polonika” i Zarządu Ochrony Środowiska Historycznego m. Lwowa w tę szlachetną sprawę. Wspaniałe wyniki prac grupy konserwatorów polskiej firmy ZKR – „Zabytki, konserwacja, remonty”, na czele z dyplomowanym konserwatorem dzieł sztuki Pawłem Jędrzejczykiem, niezmiernie cieszyły lwowskich ojców franciszkanów na czele z biskupem Edwardem Kawą.

Właśnie ksiądz biskup serdecznie podziękował wszystkim zebranym za to zaangażowanie, za entuzjazm, z którym konserwatorzy przez dwa trudne sezony w latach 2019-2020 pracowali nad projektem. Ojcowie franciszkanie przez wiele lat martwili się stanem figury Matki Boskiej i schodów prowadzących do świątyni, ale problemy finansowe i techniczne znacznie przerastały ich skromne możliwości. Tylko pomoc Instytutu „Polonika” i wysoka klasa fachowców z firmy ZKR pozwoliły osiągnąć rezultat, który teraz wszyscy podziwiamy.

Okazało się, że nie tylko rzeźby potrzebują restauracji, ale i schody wymagają remontu od podstaw, od fundamentów. Trzeba było dobudować żelbetowe ściany schodów, zabezpieczyć odprowadzanie wód opadowych. Przed frontową częścią schodów trzeba było umieścić warstwę antywibracyjną, żeby zmniejszyć wstrząsy od ciężkiego transportu i tramwajów kursujących ulicą Łyczakowską.

Figury Matki Boskiej i aniołków niemożliwe było odnowić na miejscu, podobnie jak i konstrukcję ścianki oporowej, na której figury zamontowano. Wszystko zostało rozebrane i przetransportowane do pracowni. Figurki aniołków i niektóre inne elementy zdobienia, również latarnia, były uszkodzone bardzo dawno, jeszcze w 1965 roku. Od tego czasu uszkodzone figurki aniołów były przechowywane w garażu obok kościoła. Cenna XVIII-wieczna rzeźba Matki Boskiej również była uszkodzona w wielu miejscach. W znacznej mierze trzeba było też wymienić i zrekonstruować balustradę wykonaną z piaskowca, która nie wytrzymała próby czasu. Konserwatorzy starali się ratować co się tylko dało, żeby zachować historyczne, oryginalne elementy schodów. Prace konserwatorskie wymagały nie tylko umiejętności wykonawców, ale nawet użycia ciężkiej techniki.

Ks. biskup Edward Kawa wyraził głęboką wdzięczność wszystkim, którzy uczestniczyli w pracach ze strony polskiej i ukraińskiej. Symbolicznie część swego przemówienia wygłosił po polsku, drugą zaś – po ukraińsku. Powiedział m.in.: „Nie są to tylko schody, ale jest to droga do Pana Boga. Schody służą aby wierni, którzy chodzą do tego kościoła, szukali poratunku u Pana Boga. Jest to wejście do naszego życia duchowego. W naszej mentalności w Galicji jest głęboko zakorzeniona tradycja kierowania modlitw właśnie do Matki Boskiej, której odnowiona figura znów jest ustawiona przy wejściu do świątyni. Ksiądz metropolita abp Mieczysław Mokrzycki bardzo chciał być obecny na tej uroczystości, ale inne obowiązki mu na to nie pozwoliły. Jest teraz z nami duchowo. Od tych pięknych schodów trudno oderwać oczy. To co było niemożliwe, stało się rzeczywistością”.

Dyrektor Instytutu „Polonika” Dorota Janiszewska-Jakubiak bardzo wysoko oceniła poziom wykonanych prac konserwatorskich i fachowość całego zespołu na czele z Pawłem Jędrzejczykiem. Podkreśliła, że kościół stoi na skarpie i schody pełnią też ważną funkcję oporową, również mur i dzwonnica, która znajduje się obok schodów. Do tego projektu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przymierzało się od dawna, ale odpowiednie finansowanie udało się znaleźć tylko od chwili powołania Instytutu „Polonika”. Projekt odbudowy schodów przed kościołem pw. św. Antoniego był na pierwszej liście prac Instytutu. Kolejnym etapem ma być wyremontowanie murów dookoła kościoła i dzwonnicy. Zespół zabudowań kościoła pw. św. Antoniego wymaga dalszego wsparcia finansowego.

fot. Jurij Smirnow

Po przemówieniach bp Edward Kawa dokonał poświęcenia odnowionych figur i wyremontowanych schodów, a następnie razem z dyrektor D. Januszewską-Jakubiak symbolicznego otwarcia schodów. W tym właśnie momencie niespodzianie spadł krótkotrwały deszcz i ksiądz biskup zażartował, że to Pan Bóg wyprzedził go z poświęceniem.

Później wszyscy udali się do świątyni, gdzie Paweł Jędrzejczyk odczytał referat poświęcony problemom związanym z pracami konserwatorskimi na danym obiekcie, wyświetlił szczegóły prac, zademonstrował liczne zdjęcia z różnych etapów prowadzenia remontów i konserwacji XVIII-wiecznych rzeźb.

Komisja Instytutu „Polonika” oceniła prace polsko-ukraińskich zespołów konserwatorów również na innych obiektach, mianowicie w dawnym kościele ojców jezuitów (obecnie świątynia garnizonowa UGKC) i na chórze muzycznym rzymskokatolickiej katedry pw. Wniebowzięcia NMP.

Jurij Smirnow

X