W nocy na wtorek, 27 stycznia rosyjskie drony zaatakowały Odessę. Odnotowano poważne zniszczenia infrastruktury miasta. Pod gruzami odnaleziono ciała trzech osób.
Według szefa administracji wojskowej miasta Odessy Olega Łysaka, Rosjanie zaatakowali budynki mieszkalne i plac budowy, a także kościół w centrum miasta i przedszkole. Uszkodzone zostały również centrum fitness, placówki edukacyjne i samochody.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w dzielnicy chadżybejskiej, gdzie zniszczeniu uległa część budynku mieszkalnego. Według policji, pod gruzami mogą jeszcze znajdować się trzy osoby, trwają prace ratunkowe.
„9 osób trafiło do szpitala, w tym dwoje dzieci (dziewczynki urodzone w 2013 i 2008 roku) oraz kobieta w ciąży w 39. tygodniu ciąży. Jedna osoba jest w stanie ciężkim, osiem kolejnych w stanie zadowalającym” – poinformował szef Odeskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Oleg Kiper.
O poranku, około gorz. 6.30 Rosja zaatakowała również obiekt infrastruktury w Brodach w obwodzie lwowskim. Informacji o ofiarach nie ma. Eksperci mierzą stan powietrza, o czym poinformowała rada miejska. „Obecnie nad miastem unosi się dym i czuć nieprzyjemny zapach. Zwracamy się z prośbą o szczelne zamknięcie okien i drzwi oraz, w miarę możliwości, ograniczenie ruchu na ulicach” – czytamy w komunikacie. Odpowiedni komunikat od szefa Obwodowej Administracji Wojskowej Maksyma Kozyckiego został opublikowany na stronie administracji.
Dzisiaj zajęcia w szkołach w mieście Brody zostały odwołane, a przedszkola, które już przyjęły dzieci, będą pracować przy szczelnie zamkniętych oknach i drzwiach.
W Brodach ukraiński rurociąg naftowy jest połączony z odnogą rurociągu Przyjaźń, który ma dostarczać rosyjską ropę naftową do krajów Unii Europejskiej, które nie zrezygnowały z tych dostaw.
Źródło: lb.ua, Facebook, Telegram

