Od początku wojny wiele fundacji, osób dobrej woli oraz wolontariuszy z Polski aktywnie angażuje się w pomoc Ukrainie. Działania te mają zarówno charakter zorganizowany, jak i prywatny.
Jednym z przykładów takiej pomocy jest wieloletnia działalność Macieja Paradowskiego, który od ponad dekady wspiera Polaków mieszkających na Wschodzie, w tym na Ukrainie.
Jak podkreśla Maciej Paradowski pomoc realizowana jest regularnie i bez rozgłosu. Wolontariusze często przyjeżdżają do Lwowa, ale także do innych regionów, m.in. Kamieńca Podolskiego czy Stanisławowa. Przywożone są rzeczy najbardziej potrzebne do przetrwania w trudnych warunkach. Są to ciepła odzież, koce, kołdry, leki oraz materiały opatrunkowe.
fot. archiwum Macieja Paradowskiego
W ostatnim czasie szczególny nacisk położono na pomoc energetyczną. Na Ukrainę trafiło już ponad 400 stalowych pieców typu „burżujka”, które pomagają przetrwać zimne dni i noce. Część z nich została przekazana do Kijowa, gdzie sytuacja jest szczególnie trudna.
– Jako przedsiębiorcy staramy się odkładać środki, zbierać je wśród współpracowników i przeznaczać na konkretne zakupy. Pakujemy ciężarówkę i przyjeżdżamy z pomocą bezpośrednio na miejsce – mówi Maciej Paradowski, podkreślając, że bez wsparcia Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie realizacja tych działań nie byłaby możliwa.
Pomoc dla Ukrainy pozostaje bliska sercom Polaków, jednak działania fundacji obejmują także inne kraje regionu, m.in. Armenię, Gruzję i Mołdawię. To dowód na to, że solidarność i zaangażowanie Polaków mają długofalowy i systematyczny charakter.
Informacja własna
Polska wysyła generatory do Ukrainy. Pomoc rządowa, samorządowa i społeczna dla Kijowa






