Polskie rezydencje w granicach I Rzeczypospolitej. Część 2 Dwór Potockich w Kwitnewem (Kazimierzówce) (fot. Dmytro Antoniuk)

Polskie rezydencje w granicach I Rzeczypospolitej. Część 2

Kontynuujemy zapoznawanie czytelników z nowymi badaniami na temat polskich rezydencji na terenach dawnej I Rzeczypospolitej. Materiały te wejdą do odnowionej wersji książki „Polskie zamki i rezydencje na Ukrainie”.

 Pomiędzy Berdyczowem i Cudnowem na brzegu rzeki Hniłopiat leży dawniej miasteczko, a obecnie wioska Słobodyszcze, znane już w XVI wieku. Starosta czerkaski Bazyli Tyszkiewicz wybudował tu zamek, którego pozostałości można było jeszcze zobaczyć pod koniec XIX wieku. Miejscowa ludność twierdzi, że do dziś zachowały się po nim podziemne schody.

W październiku 1660 roku miała tu miejsce bitwa stoczona przez wojska Jurija Chmielnickiego i Jerzego Lubomirskiego. Polacy pokonali kozaków i podpisali tu pokój, na mocy którego odnowiono unię hadziacką bez utworzenia Księstwa Ruskiego, zaś województwa kijowskie, bracławskie i czernihowskie odchodziły do Rzeczypospolitej jako autonomiczne. Pomimo przyjęcia dokumentu przez kozacką radę w Korsuniu, pułkownicy z lewobrzeżnej Ukrainy Zołotarenko i Somko nie podpisali dokumentu, dając początek podziałowi Ukrainy na Lewobrzeżną i Prawobrzeżną.

W miejscowości zachowały się zabudowania XIX-wiecznego majątku, należącego do Wyszomirskich. W czasach sowieckich powstał tu kołchoz „Peremoha” („Zwycięstwo”), a w budynku mieszkalnym Wyszomirskich umieszczono biura kołchozowe. Dziś jest to prywatne przedsiębiorstwo rolnicze, wykorzystujące historyczne zabudowania jako magazyny zboża. Położenie majątku jest nadzwyczaj malownicze – z trzech stron półwysep oblewają wody Hniłopiatu.

Posiadłość Chojeckich w Dziadowszczyźnie (fot. Dmytro Antoniuk)

Teraz przenieśmy się na Ziemię Kijowską, do dawnej wioski Dziadowszczyzna pod Fastowem. Niegdyś miejscowość należała do Ławry Peczerskiej, ale Katarzyna II przekazała ją Jurijowi Dołhorukiemu, a ten w 1810 roku sprzedał wioskę Janowi Nepomucenowi Chojeckiemu. W rękach potomków tegoż Dziadowszczyzna pozostawała do przyjścia sowietów. Zachował się budynek Chojeckich (według innych danych – Rulikowskich), gdzie firma „Alians” obecnie produkuje proszki do prania. O 150 metrów dalej, nad urwistym brzegiem rzeki był kiedyś cmentarz katolicki z kaplicą. Z kaplicy pozostały jedynie fundamenty, grobowce są rozbite i splądrowane. Po drugiej stronie drogi, naprzeciwko posiadłości leży wielki głaz nagrobny rodziny Chojeckich. Został uroczyście poświęcony przez administratora Diecezji Kijowsko-Żytomierskiej Witalija Skomarowskiego w maju 2017 roku. Wyryto na nim napis:

Wieczny odpoczynek racz im dać Panie
Ś.P. Bolesław Chojecki urodzony w Kalennej d. 14 Grudnia 1830 r.
Zmarł w Policzyńcach d. 1 Grudnia 1904 r.
Ś.P. Regina z Pienkowskich marszałkowa Chojecka żyła lat 77 + 17 maja 1884 r.
Ś.P. Ewaryst Chojecki żył lat 55 + 23 pażdziernika 1882 r.
Ś.P. Elodya z Chojeckich Światopełk-Zawadzka 1865–1911

Po północno-wschodniej stronie Fastowa leży wioska Heleniówka. Tu nad stawem, w otoczeniu wspaniałego parku była posiadłość ukraińskich mecenasów Chanenków. Po niej zachowała się jedynie żelazna wieża ciśnień o interesującej konstrukcji.

Nadzwyczaj ciekawa jest kolejna miejscowość – Motowidłówka Wielka (ukr. Wielka Motowyliwka), leżąca nad rzeką Stuhna. Miejscowość ta znana jest jeszcze z czasów staroruskich, w różnych okresach nazywała się Mina lub Hulaki. Liczne najazdy plemion koczowniczych niszczyły ją za każdym razem. Pod obecną nazwą znana jest od XVI wieku. Po podpisaniu pokoju z Moskwą, wzdłuż rzeki Stuhny przebiegała granica: na północnych brzegach pozostała Motowidłówka Skarbowa (moskiewska) – rosyjska, a na południowych – Motowidłówka Pańska – polska. W okresie sowieckim obie połączono pod jedna nazwą – Motowidłówka Wielka.

Od XVIII wieku była to posiadłość rodu Rulikowskich herbu Korab. Józef Kazimierz Antoni Rulikowski, marszałek szlachty miejscowego powiatu, na początku XIX wieku zbudował potężną piętrową rezydencje rodową. Przedstawiona została na rycinach Napoleona Ordy. W roku 1817, prawdopodobnie po ukończeniu budowy pałacu, wzniesiono również kościół pw. św. Anny, przylegający bezpośrednio do rezydencji. Tu w roku 1825 przyszedł na świat Edward Rulikowski, jeden z najwybitniejszych krajoznawców i etnografów Ziemi Kijowskiej. Po ukończeniu College de France i Sorbony zajmował się przez całe życie krajoznawstwem i osobiście odwiedził wszystkie miejscowości – nadzwyczaj liczne – opisane w jego pracach. Jego „Opis powiatu wasylkowskiego z punktu widzenia historii, zwyczajów i statystyki”, a również „Opis powiatu kijowskiego” były faktycznie skopiowane przez krajoznawcę Pochylewicza i weszły w całości do wielotomowego „Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich (1880–1904)”.

Pozostałości kościoła pw. św. Anny w Motowidłówce (fot. Dmytro Antoniuk)

Jeszcze jeden rękopis Rulikowskiego „Historia zewnętrzna, jak również wewnętrzna Kijowa w związku z ogólną historią kraju” zgodnie z testamentem autora przekazany został do lwowskiego Ossolineum. Edward Rulikowski zmarł w 1900 roku i pochowany został w kościele pw. św. Anny.

Rodowe gniazdo Rulikowskich zniszczone zostało w 1918 roku. Prawdopodobnie wówczas (chociaż według innych danych – w okresie władzy Chruszczowa) zniszczono również i sam kościół. Zachowały się jedynie podpiwniczenia pałacu i krypty z pochówkami Edwarda Rulikowskiego i jego brata Antoniego Ambrożego.

Krypty z pochówkami niszczały do 2016 roku, kiedy to przy wsparciu Konsulatu Generalnego RP w Kijowie i z inicjatywy parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego z Fastowa kaplica została odbudowana i przysposobiona do nabożeństw. Pierwsza Msza św. odbyła się tu 18 listopada 2018 roku przy udziale biskupa diecezji kijowsko-żytomierskiej Witalija Krywickiego SDB, dziekana o. Krzysztofa Wilka, o. Jacka Dudka OP. Na uroczystości obecna była wójt Switłana Sperkacz. Jak świadczy napis na tablicy ogłoszeń, nabożeństwa odbywają się tu w miarę regularnie.

Przy okazji warto wspomnieć, że w Motowidłówce Wielkiej od niedawna stoi przed szkołą pomnik urodzonego tu Owsija Gonczara – „Atamana Burłaki”. W 1919 roku był on przywódcą antybolszewickiego powstania, które objęło wszystkie okoliczne miejscowości. Powstanie padło dopiero w 1921 roku po interwencji Armii Czerwonej. Sam Gonczar zginął w walce.

Na południe od stolicy rejonu Skwyry położona jest malownicza miejscowość Kwitnewe, która do 1947 roku nosiła nazwę Kazimierzówka, wyraźnie wskazującą na polskie ślady. W XIX wieku należała ona do Piotra Potockiego, syna Adama, właściciela pałacu w Trybuchowcach koło Wierzchowni. Jego wnuk Jan Potocki był uczestnikiem powstania styczniowego na Ziemi Kijowskiej, zaś ostatnim właścicielem Kazimierzówki był jego syn Tomasz.

Brama rezydencji Zaleskich w Starym Siole (fot. Dmytro Antoniuk)

Skromny, ale sympatyczny parterowy dworek w Kazimierzówce wybudował Jan lub już Tomasz. Dziś mieszczą się tu prywatne mieszkania, klub, biblioteka i punkt medyczny. Budowla ma cztery wejścia, z każdej strony. Zabytek ma właścicieli i jest w stałym użytku, więc ma zapewnioną przyszłość.

Będąc w tych okolicach nie można nie wstąpić do Starego Sioła, gdzie pozostały ruiny pałacu Zaleskich, o którym już pisałem w książce „Polskie zamki…”. Ruiny powoli niszczeją, ale nad lochem, gdzie według legendy znaleziono cudowną ikonę Matki Boskiej Częstochowskiej, budowana jest wielka kaplica. Pilony bramy, prowadzącej do pałacu, przed kilkoma laty otynkowano, ale zrobiono to nie dość starannie, bo część tynku już się osypała. Bardzo szkoda tego zabytku epoki klasycyzmu.

Dmytro Antoniuk

Dmytro Antoniuk. Autor licznych przewodników po Ukrainie oraz książki w dwóch tomach "Polskie zamki i rezydencje na Ukrainie". Inicjator dwóch akcji społecznych związanych ze zbiórką środków na remont zamku w Świrzu w latach 2012-2013. Tłumacz z języków polskiego, angielskiego i niemieckiego. Stypendysta Programu "Gaude Polonia" w roku 2016, w ramach którego przetłumaczył księgę Barbary Skargi "Po wyzwoleniu: 1944-1956", która ukazała się po ukraińsku w wydawnictwie "Knyhy XXI". Razem z Pawłem Bobołowiczem był autorem akcji "Rok 1920: Pamięć w czasach pandemii", w wyniku której powstała mapa interaktywna miejsc pamięci na Ukrainie oraz foldery, wydane przez Konsulaty RP we Lwowie i Winnice. Od listopada 2020 roku jest autorem i prowadzącym audycji radiowej na Radio WNET - "Wspólne Skarby". Stały autor Kuriera Galicyjskiego od 2008 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X