Pod opieką Białej Damy

Pod opieką Białej Damy

Kiedy urzędnicy państwowi odmawiają spełniania swych obowiązków albo nie są w stanie tego robić, do pracy zabierają się organizacje społeczne. Tak było po rekordowej śnieżycy w Kijowie 23 – 24 marca, kiedy mieszkańcy sami zajęli się odśnieżaniem miasta. Podobna bierność charakteryzuje postawę urzędników wobec unikatowego renesansowego zamku w Świrżu koło Przemyślan w obwodzie lwowskim.

Kiedy państwo ukraińskie uzyskało niepodległość, zamek w Świrżu stał się własnością Stowarzyszenia Architektów Ukrainy. Od 1993 r. nie dostaje żadnych środków finansowych z budżetu państwa. A jest to zabytek architektury o znaczeniu narodowym! Pod koniec lat 70. zamek przygotowywano na dom wypoczynkowy dla radzieckich architektów. Dzięki pracom remontowym, przeprowadzonym z uwzględnieniem zasad konserwatorskich, zabytek zachował się z w zupełnie niezłym stanie. Obecnie w zamku mogłoby powstać muzeum, ośrodek turystyczny lub jakaś inna instytucja. Nie wymagałoby to zbyt dużych inwestycji. Stowarzyszenie Architektów Ukrainy zachowuje się jednak jak pies ogrodnika – nie prowadzi renowacji zabytku, ale też nikomu nie chce go oddać.

Wieża wartownicza, która dzięki naszym składkom zostanie oczyszczona od roślin (Fot. Dmytro Antoniuk)W zeszłym roku, podczas prezentacji mojej książki „Polskie zamki i rezydencje na Ukrainie”, postanowiłem po raz kolejny odwiedzić Świrż i sprawdzić, czy rzeczywiście zamek został przekazany w dzierżawę na 49 lat (w internecie roiło się od takich plotek). Zupełnie przypadkowo koło zamku spotkałem stróża Wołodymyra Mandziaka. Otworzył mi bramę, pokazał wnętrza, zdementował plotki i wskazał na problemy dotyczące utrzymania zabytku.

Wówczas w mojej głowie zrodził się pomysł na akcję charytatywną „Noc na zamku w Świrżu”, podczas której można by zebrać pieniądze na niewielki, „kosmetyczny”, remont zabytku. Pan Wołodymyr pomysł przyjął z entuzjazmem. Zaplanowaliśmy remont sali westybulu zamku górnego, ponieważ podczas opadów przecieka tam dach. W maju 2012 r. zorganizowaliśmy akcję dwukrotnie. Do Świrża zjechało bardzo wielu gości zarówno z Przemyślan i Lwowa, ale też z Użgorodu, Ostroga, Kijowa i Dniepropietrowska. Inicjatywa znalazła rozgłos w mediach, pisał o niej również Kurier Galicyjski. W ramach akcji uporządkowaliśmy teren wokół zamku, wykarczowaliśmy zasłaniające go krzaki, a na „deser” mieliśmy zapewniony nocleg w pokojach pałacowych. Zebraliśmy wówczas 5 tys. UAH, pieniądze ofiarowaliśmy na prace remontowe na zamku. Wołodymyr Mandziak wykorzystał je na remont studni zlewowych na zamku górnym oraz tynkowanie ścian westybulu. Niestety, nie udało się w całości naprawić zniszczenia. Niezbędny jest gruntowny remont dachu, którego nie przeprowadzimy bez zezwoleń odpowiednich organizacji. I bez dofinansowania z budżetu państwa. Cieszy jednak to, że przynajmniej na jakiś czas zatrzymaliśmy niszczenie zabytku.

O. Witalij Krywicki i młodzież z rzymskokatolickiej parafii św. Piotra i Pawła w Przemyślanach (Fot. Dmytro Antoniuk)Od tych wydarzeń minął rok. Jestem organizatorem pierwszej akcji „Noc charytatywna na zamku w Świrżu” i jej kontynuacja jest dla mnie sprawą honoru. Na swoim profilu na Facebooku ogłosiłem zbiórkę pieniędzy na kolejną edycję, która miała się odbyć 25–26 maja 2013. Udział w niej zgłosiło około 20 osób, a wahało się dwa razy więcej. Pewnie wielu z nich zniechęciła deszczowa pogoda. Miałem też nieostrożność powiedzieć pewnej parze, że na zamku nie da się obejrzeć finału Ligi Mistrzów. Wolontariusze zrezygnowali z wizyty, a tymczasem okazało się, że mogliśmy wypożyczyć telewizor od sąsiadów i zorganizować przenośną antenę. Pokaz meczu w zamku byłby przecież dodatkową atrakcją naszej inicjatywy. Szkoda, że zbyt późno się zorientowaliśmy.

Do Świrża przyjechało tym razem siedmioro gości i młodzież z rzymskokatolickiej parafii św. Piotra i Pawła w Przemyślanach na czele z księdzem Witalijem Krywickim. Zabraliśmy się z chłopakami za porządkowanie terenu wokół zamku. Usunęliśmy dziką roślinność z kortów tenisowych, które architekci wybudowali, ale nigdy z nich nie korzystali. Dziewczyny zajęły się pieczeniem ziemniaków ze słoniną.

 

Na nocleg w zamkowych salach zdecydował się (oprócz mnie oczywiście) tylko jeden odważny: lwowski dziennikarz Serhij Bachin. Wspaniale nam się spało w śpiworach, na karimatach w jednym z pałacowych pokoi. Biała Dama, która według legendy rezyduje na zamku, uznała pewnie, że jesteśmy „swoi” i zrezygnowała z odwiedzin. Poranek wynagrodził nam odwagę. Rozkoszne promienie słońca, przenikając mgłę, oświetlały zamek i otaczały bryłę mistyczną poświatą.


Wołodymyr Mandziak wystawia pokwitowanie (Fot. Dmytro Antoniuk)

Podczas trzeciej edycji akcji „Noc charytatywna na zamku w Świrżu” udało się nam uzbierać 1500 UAH. Wraz z panem Wołodymyrem Mandziakiem postanowiliśmy wydać je na oczyszczenie wieży wartowniczej z drzew i krzaków. Jest to bardzo stary zabytek usytuowany przed zamkiem. Nie będzie to bezmyślne wycinanie zieleni, bowiem drzewa coraz głębiej zapuszczają korzenie i jeszcze bardziej uszkodzą zabytek. Roślinność zostanie spryskana specjalnym płynem chwastobójczym. Nadzorować prace będzie Jurij Tanasijczuk, który wraz z Bohdanem Petriwym prowadzi portal peremyshlyany.com. Portal dwukrotnie pomógł nam w organizacji akcji w Świrżu.

Nie zważając na małą liczbę gości i niewielką kwotę uzbieraną podczas „Nocy”, zamierzamy kontynuować imprezę. Być może kolejna edycja akcji „Noc charytatywna na zamku w Świrżu” odbędzie się jeszcze w tym roku. Byłoby świetnie, gdyby do Świrża zjechały kluby rekonstrukcji historycznej. Mogłyby odtworzyć jakieś wydarzenie z historii zamku – na przykład zwycięską obronę przed Turkami w 1672 r. Chcielibyśmy zaangażować w tym celu również instruktorów i wolontariuszy z Polski, bowiem większa część ówczesnych obrońców twierdzy stanowili Polacy.

 

Kolacja w blasku pochodni na dziedzińcu zamku w Świrzu (Fot. Dmytro Antoniuk)

Renowacja zamku w Świrżu leży na sercu muzykom z lwowskiego zespołu Kings & Beggars. Artyści wykonują muzykę średniowieczną i renesansową, postanowili zorganizować koncert charytatywny podczas którego odbędzie się zbiórka funduszy na renowację zamku. Jurij Tanasijczuk dostał propozycję od lwowskiej orkiestry symfonicznej, zespół chciałby zorganizować koncert na zamku.

Myślę, że kolejna edycja akcji „Noc charytatywna na zamku w Świrżu” będzie miała większy zakres i zgromadzi więcej uczestników. Zapraszam do udziału naszych przyjaciół – Polaków po obu stronach granicy polsko-ukraińskiej. I jeśli nawet w dniu akcji będzie transmisja meczu piłkarskiego, można będzie go obejrzeć siedząc niedaleko Białej Damy na zamku w Świrżu.

Dmytro Antoniuk
Tekst ukazał się w nr 10 (182) 31 maja – 13 czerwca 2013

Jeśli ktoś z Państwa zechce wesprzeć finansowo organizację przyszłej imprezy, podaję numer konta, na które można dokonać wpłat na Ukrainie:
Розрахунковий рахунок: 26255000156241;
МФО 380009;
АТ „ЕРСТЕ Банк”;
отримувач:
Антонюк Дмитро Вікторович;
Інн. 2791204812

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X