Obrona Twierdzy Brzeskiej we wrześniu 1939 roku

Obrona Twierdzy Brzeskiej we wrześniu 1939 roku

Polskie działa w Twierdzy Brześć (Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)Największą zagadką bitwy o twierdzę brzeską pozostaje los batalionu marszowego 82 pp. pod dowództwem kpt. Wacława Radziszewskiego. Nie opuścił twierdzy i walczył do 27 września 1939 r. nie tylko z Niemcami, ale również z Sowietami.

 

Kwestią sporną pozostaje m.in. dlaczego batalion 82 pp. nie opuścił twierdzy, mimo że otrzymał rozkaz wycofania się. Być może wtedy miał odciętą drogę odwrotu, lub może, jak niektórzy twierdzą, postanowił bronić się w twierdzy do końca.

 

Jedno jest pewne, że gdy Niemcy wkroczyli do twierdzy, była opuszczona, a więc batalion wycofał się tuż przed ich wkroczeniem. Zagadką pozostaje także, w którym forcie prowadził walki obronne.

 

Według relacji świadka, batalion z twierdzy udał się do fortu „Sikorskiego” (inaczej Fort Graf Berga). Historycy podają tę relację jako wątpliwą i twierdzą, że batalion wycofał się do fortu V gdzie stawiał zaciekły opór najpierw Niemcom, a potem także Rosjanom. Istnieje również relacja strony rosyjskiej, w której podaje się ścisłe współdziałanie wojsk rosyjskich i niemieckich przy zdobywaniu fortu, w którym bronili się Polacy odmawiając poddania się.

 

Nocą z 26 na 27 września 1939 r. żołnierze, którzy ocaleli, wyrwali się z okrążonego fortu i przekraczając Bug dotarli do wsi Murawiec. Fakt ten ma być kolejnym dowodem na to, że kpt. Wacław Radziszewski wraz z swoimi żołnierzami bronił się w „forcie V”. Kpt. Radziszewski, przebrany w cywilne ubranie, przedostał się do Brześcia i usiłował dotrzeć do swojej rodziny w Kobryniu. Tam jednak został zdradzony przez miejscowych i schwytany przez NKWD, trafił do sowieckiej niewoli i został zamordowany w Katyniu.

 

Walki po wyjściu z twierdzy

Utworzona z ocalałych obrońców Grupa Operacyjna Brześć pod dowództwem ppłk. Alojzego Horaka, który przejął dowództwo od gen. Plisowskiego, dotarła w okolice Krasnegostawu i przyłączyła się do większego polskiego zgrupowania. Po koncentracji różnych formacji wojsk polskich pod dowództwem płk. Zieleniewskiego, zgrupowanie prowadziło dalsze walki, zarówno z wojskami niemieckimi, jak i rosyjskimi, przedzierając się w kierunku granicy węgierskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X