Nazwiska wybitnych Polaków w nazwach ulic lwowskich Budynek dawnej elektrowni, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Nazwiska wybitnych Polaków w nazwach ulic lwowskich

W czasach niepodległej Ukrainy zmieniono nazwy wielu ulic i placów lwowskich. Wśród nowych nazw znajdujemy też nazwy ku czci wybitnych Polaków, związanych z naszym miastem. Na przykład, plac przed nowym gmachem Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej we Lwowie otrzymał imię Jacka Kuronia,   urodzonego w 1934 roku we Lwowie, wybitnego działacza polskiej „Solidarności”, honorowego obywatela miasta Lwowa.

Tablica pamiątkowa Jacka Kuronia, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Plac Jacka Kuronia znajduje się przy skrzyżowaniu ulic Iwana Franki, Swencickiego, Parkowej, Rutkowycza i Samczuka. W centrum placu 17 czerwca 2018 roku ustawiono tablicę pamiątkowo-informacyjną ze zdjęciem Jacka Kuronia i napisem w językach ukraińskim, angielskim i polskim. Tekst napisu brzmi następująco: „Jacek Kuroń (1934–2004). Ten plac został nazwany imieniem honorowego obywatela miasta Lwowa Jacka Kuronia – lwowianina z pochodzenia, wybitnego członka polskiej opozycji antykomunistycznej, z której wyrosła „Solidarność”, prawdziwego sprzymierzeńca Ukrainy i polsko-ukraińskiego porozumienia między ludźmi i narodami”. Przy uroczystości odsłonięcia tablicy m.in. obecni byli: żona Jacka Kuronia Danuta, wicemarszałek Senatu Rzeczypospolitej Bogdan Borusiewicz i mer Lwowa Andrij Sadowy. Mamy nadzieje, że w tym miejscu powstanie pomnik wybitnego Polaka i lwowianina. Niedaleko, mianowicie przy ulicy Stryjskiej 38, w 2012 roku na fasadzie budynku, w którym urodził się i mieszkał z rodzicami Jacek Kuroń, została odsłonięta tablica pamiątkowa.

Ku pamięci innego wybitnego lwowianina, mianowicie Stanisława Lema (1921–2006), światowej sławy pisarza science fiction i futurologa, w 2021 roku, w stulecie jego urodzin, na fasadzie kamienicy przy ulicy Lepkiego 6 (dawnej ul. Brajerowskiej) również umieszczono tablicę pamiątkową. W tej kamienicy sławny pisarz urodził się 12 września 1921 roku i mieszkał w latach 1921–1941.

Fragment muralu Stanisława Lema, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Tablic ku pamięci urodzonych we Lwowie wybitnych Polaków jest znacznie więcej. Przypomnijmy na przykład tablicę ku pamięci Zbigniewa Herberta przy ulicy Łyczakowskiej 55, Witolda Szolgini przy ulicy Łyczakowskiej 137, Wojciecha Dzieduszyckiego w rzymskokatolickiej katedrze lwowskiej, czy Wojciecha Kilara przy dawnej ulicy Leona Sapiehy. Ale w tym artykule chcę wrócić do wybitnego pisarza fantasty Stanisława Lema i do niezwykle fascynującego projektu „Lem Station” na terenie dawnej zajezdni tramwajowej przy skrzyżowaniu ulic Witowskiego, Sacharowa, Bohaterów Majdanu i Neczuja-Lewickiego (dawnej Pełczyńska, Wulecka, Kadecka  i Lenartowicza).

Otóż pierwsza we Lwowie zajezdnia tramwaju elektrycznego powstała w tym miejscu w latach 1893–1894 i z czasem została rozbudowana na znacznym terenie wzdłuż ulicy Wuleckiej, również Kadeckiej. Teren został otoczony ogrodzeniem, zabudowania przez lata nie były remontowane, w znacznej mierze straciły swój wygląd pierwotny. I oto od roku 2018, po wycofaniu zajezdni tramwajowej, powstał ambitny projekt rekonstrukcji całej przestrzeni, remontu i konserwacji wszystkich budowli, który właśnie otrzymał nazwę „Lem Station”. Po likwidacji ogrodzenia i uporządkowaniu terenu zorganizowano faktycznie nowy wielki plac wśród starej zabudowy końca XIX – początku XX wieku. Ów plac nazwano „Przestrzeń Lema”, zaś prace remontowo-rekonstrukcyjne są już na ukończeniu. Cała uporządkowana przestrzeń, wielki plac, starannie odnowione zabudowania dawnej zajezdni, elektrowni, warsztatów remontowych i budynków administracyjnych robią wrażenie swoją estetyką i miłością do architektury i urbanistyki z początku XX wieku. W jednym z dawnych hangarów znajduje się obecnie „Muzeum Historii Nauki i Techniki”, wydział lwowskiego Muzeum Historycznego.

Ekspozycja Retro Garażu, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Z kierownikiem tego muzeum Aleksandrem Aristarchowym, znanym lwowskim krajoznawcą, naukowcem, miłośnikiem historii Lwowa, spotkaliśmy się właśnie obok starej zajezdni tramwajowej, na terenie nowej „przestrzeni Lema”. Aleksander Aristarchow z entuzjazmem opowiadał o swoim muzeum i o historii tego fantastycznego miejsca (otóż okazuje się, że Stanisław Lem jest tu obecny duchowo całkiem nie przypadkowo). Aleksander Aristarchow powiedział, że „najstarszą budowlą na terenie dawnej zajezdni tramwajów elektrycznych, a obecnie „Przestrzeni Lema” jest właśnie hala, w której zlokalizowano muzeum starej techniki (inna nazwa „Retro-Garaż”). Hala dla 16 wozów tramwajowych została zbudowana w pierwszej połowie 1894 roku i była wtedy dwa razy krótsza niż obecnie. W tymże roku od strony ulicy Wuleckiej zbudowano elektrownię i kotłownię. Elektrownia składała się z dwóch agregatów parowo-elektrycznych i najpierw prąd z tej elektrowni służył dla zasilania tylko tramwajów. Nieco później w bardzo ograniczonym zakresie prąd z tej elektrowni wykorzystano także dla oświetlenia niektórych ulic, biur i domów prywatnych. W sierpniu 1896 roku tramwaj elektryczny przeszedł na własność gminy miasta Lwowa i dyrekcję powierzono Józefowi Tomickiemu”.

W roku 1900 rozbudowano elektrownię i zbudowano wzdłuż ulicy Kadeckiej pomieszczenie warsztatu dla remontu wagonów tramwajowych. Projekt hali, elektrowni i kotłowni wykonał Alfred Kamieniobrodzki, znany i ceniony architekt lwowski. Zwłaszcza malowniczo przedstawiają się budowle elektrowni i kotłowni, zbudowane z dwubarwnej nieotynkowanej cegły. Według projektu Alfreda Kamieniobrodzkiego w 1907 roku została zbudowana druga hala dla tramwajów. Trzecią, największą, środkową  halę zbudowano dopiero w końcu lat 20. XX wieku, już według projektu Adolfa Kamieniobrodzkiego, syna Alfreda, również cenionego architekta, absolwenta politechniki lwowskiej.

Fragment dawnego budynku administracyjnego MZE, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Adolf Kamieniobrodzki zaprojektował też przy ulicy Kadeckiej nowy budynek administracyjno-mieszkalny Miejskich Zakładów Elektrycznych (MZE), który oddano do użytku w 1923 roku, zaś w 1937 roku na rogu ulic Kadeckiej i Pełczyńskiej został zbudowany nowy budynek administracyjny Miejskich Zakładów Elektrycznych. Trzeba też przypomnieć, że na rogu ulicy Wuleckiej była zbudowana portiernia i stylowe ogrodzenie z bramą wjazdową na teren remizy tramwajowej, lecz owa część zabudowań historycznych została rozebrana przy budowie linii tramwajowej wzdłuż ulicy Wuleckiej (obecnie tu kursuje tramwaj nr 3). Najstarsza hala od roku 2018. została przekazana Muzeum Historycznemu miasta Lwowa i właśnie w niej została ulokowana wystawa starej techniki. W muzeum zgromadzono znaczną ilość eksponatów, między innymi: osiem starych samochodów i wielką ilość rowerów z różnych okresów i różnych firm, również lwowskich. Jest to największy zbiór rowerów w Ukrainie. Rzuca się w oczy też imponująca ilość znaków rejestracyjnych samochodowych, w większości amerykańskich. Jest to kolekcja pewnego lwowskiego entuzjasty starej techniki, którą on przekazał na stałą wystawę do muzeum. W muzeum możemy oglądać też wystawę starych aparatów telefonicznych i informację o rozwoju telefonizacji Lwowa i Ziemi Lwowskiej w końcu XIX i na początku XX wieku.

Wszystkie inne zabudowania dawnej zajezdni tramwajowej zostały przekazane firmie „Lem Station”, która realizuje niezwykle ambitny projekt remontu i rekonstrukcji zabudowań, również rewitalizacji całej przestrzeni wzdłuż ulic Sacharowa i Bohaterów Majdanu. W rekonstruowanych halach i innych pomieszczeniach powstaną nowe sale wystawowe i koncertowe, biura oraz kawiarnie, restauracji itd. Rekonstrukcja i przystosowanie starej zabudowy w znacznej mierze dobiega końca i na przykład w przytulnej kawiarni można już zamówić filiżankę kawy i smaczne ciastko wprost z piekarni, która działa w jednej z odnowionych budowli. Organizatorom jak najbardziej udało się odrodzić w tych romantycznych zaułkach atmosferę i ducha starego Lwowa. Rozplanowano też cały teren dokoła, wysadzono drzewa i krzaki, urządzono parkingi, trawniki i dróżki, imitujące dawne szyny tramwajowe. Do nowej przestrzeni udało się dostosować nawet bezstylowy gmach dawnej stacji kompresorów, zbudowanej w latach 80. XX wieku. W tym gmachu już działa hala wystawowa, zaś na jednej ze ścian bocznych powstało oryginalne malowidło, przedstawiające Stanisława Lema i bohaterów jego utworów.

Jurij Smirnow

Tekst ukazał się w nr 15-16 (475-476), 29 sierpnia – 15 września 2025

X