Na sanockim cmentarzu Nagrobek Mateusza i Karoliny Beksińskich – warsztat Schimserów, Lwów

Na sanockim cmentarzu

Sanocki Cmentarz Centralny przy ul. Rymanowskiej nie przyciąga w pierwszej chwili uwagi turysty, a jednak warto przespacerować się jego alejkami. Znajdziemy tu sporo ciekawych nagrobków, a przy tym odkryć interesujące historie ludzi tutaj niegdyś pochowanych. Jedne nagrobki ze względu na ich usytuowanie w pierwszym rzędzie, tuż obok alejki, dostrzeżemy niemal od razu, inne musimy dopiero „odkrywać”, idąc w głąb tej czy innej kwatery cmentarnej. A wśród nich natrafimy na pochówki osób, które czy to ze względów rodzinnych czy to zawodowych przeniosły się do Sanoka i jego okolic ze Stryja, Czortkowa lub Lwowa… Dziś jedynie o wybranych słów kilka.

Nagrobek Władysława Niedźwieckiego – Leopold Schimser, Lwów

W 1978 r. sporządzono na cmentarzu spis tych obiektów, które uznano za posiadające wartość historyczną. Zaproponowano wtedy zachowanie 5 obiektów w części starej cmentarza (przy ul. Matejki) i 38 w części przy ul. Rymanowskiej, motywując decyzję stwierdzeniem: „Proponujemy zachować zabytkową kryptografię [?] znajdującą się na obu cmentarzach. Posiada bowiem ona oprócz walorów artystycznych także i wartość dokumentu historycznego z naszej przeszłości”. Koniec końców jednak w kilka lat później, w 1982 r. do rejestru zabytków wpisano 61 nagrobków znajdujących się na tym cmentarzu. Zdecydowanie jednak jeszcze sporo wymaga zarówno ochrony prawnej jak i – przede wszystkim – prac konserwatorskich. Świadczy o tym choćby fakt nie tak dawnego zdemontowania pomnika nagrobnego na grobie pewnej rodziny pochodzącej z Czortkowa, którą losy sprowadziły do Posady Olchowskiej u granic Sanoka (na szczęście ocalony nagrobek czeka teraz na konserwację). Co prawda, wiele pomników nagrobnych nie reprezentuje sobą wysokiej klasy artystycznej, ale choćby z tego względu, że są przykładem produkcji lokalnych warsztatów, o których nic lub niewiele wiadomo, warte są przynajmniej odnotowania. Odkryjemy jednak na cmentarzu sanockim również „perełki”, niestety pozbawione niejednokrotnie sygnatur, a także nagrobki będące dziełem warsztatów lwowskich: Leopolda Schimsera, Juliana Markowskiego, Ludwika Makolondry, Ludwika Tyrowicza; przemyskich, krakowskich… Jest ich zaledwie kilka, choć – kto wie? Może było ich więcej, lecz nieuniknione zniszczenia kamienia nie pozwalają już odczytać sygnatur.

Sygnatura Leopolda Schimsera na tablicy nagrobnej Niedźwieckiego

Jednym z piękniejszych jest nagrobek zmarłego w 1857 r. w 9 roku życia dziecka, Władzia Niedźwieckiego. To jeden z najstarszych na sanockim cmentarzu. I jeden z piękniejszych. Rodzice zamówili nagrobek w znanej lwowskiej Fabryce Wyrobów z Kamienia Leopolda Schimsera. Niewykluczone, że pomnik był jednym z wyrobów gotowych, których – jak wiadomo – Schimserowie mieli duży wybór. Kompozycja figuralna, jak to zazwyczaj bywa przy nagrobkach dziecięcych, jest bardzo wzruszająca. Siedzący anioł tuli śpiące, ufnie oparte o jego kolana małe dziecko. Z całej kompozycji tchnie niezwykły spokój. Na tablicy sygnowanej przez warsztat Leopolda Schimsera wyryto bolesną inskrypcję: „Gorzka to boleść dla ojca, matki / Stawiać nagrobki, grzebać swe dziatki / Tyś nas nawiedził, Najświętszy Boże! / O dodaj siły ból znieść w pokorze! A za Twej woli korne poddanie / W niebo przyjm duszę syna o Panie!”. Drugim sygnowanym przez warsztat Leopolda Schimsera jest neogotycki, kamienny krzyż na cokole na grobie Mateusza Beksińskiego (zm. 1886) i jego żony Karoliny z d. Machalskiej (zm. 1891). Tu mamy do czynienia bez wątpienia z wyrobem seryjnym zakładu, bez cech indywidualnych, z czasów gdy zakładem po śmierci Leopolda Schimsera w grudniu 1888 r. kierowała jego żona Wiktoria.

Nagrobek Mariana Truszkowskiego – Romuald Łapczyński, Kraków

Pisząc o dziecięcych nagrobkach na Cmentarzu Centralnym, nie sposób pominąć dzieła z krakowskiej pracowni Romualda Łapczyńskiego, rzeźbiarza cieszącego się lokalną sławą i chętnie zatrudnianego w wielu miejscowościach Podkarpacia przy wykonywaniu ołtarzy i rzeźb sakralnych (m.in. figura Matki Boskiej Różańcowej w Liszkach). To nagrobek ucznia II klasy c.k. gimnazjum Mariana Truszkowskiego, w formie siedzącego śpiącego dziecka, z głową złożoną na lewym ramieniu wspartym o kamienną skałę obrośniętą płaskorzeźbionym bluszczem, trzymającego w złożonej na prawym kolanie różany wieniec. Reklamował się Łapczyński, że wykonuje „figury tak z drzewa jak kamienia, wszelkie urządzenia i aparata kościelne w każdym stylu i guście” a przy tym „ręczy za sumienne wykonanie”, i przyznać mu trzeba, iż talentu i rzetelności chyba mu nie zbywało.

Grobowiec Pleszowskich – Ludwik Makolondra, Lwów

Bez wątpienia warto przystanąć przy grobowcu rodziny Pleszowskich, nieopodal starej kaplicy cmentarnej. To dzieło warsztatu Wytwórni Rzeźbiarsko-Kamieniarskiej Ludwika Makolondry we Lwowie. Pochowano tu emerytowanego c.k. urzędnika skarbowego Jana Pleszowskiego h. Bogoria, jego żonę Zefirynę z Kozłowskich h. Jastrzębiec i ich synka Jana Zefiryna. Z wysokiego cokołu spogląda na nas postać Matki Boskiej Niepokalanej. Czas nie naruszył ani pięknych, miękkich rysów twarzy ani draperii płaszcza spowijającego Matkę Boską. Nadal wyraźnie widoczna jest u jej stóp głowa węża trzymającego w paszczy jabłko. Na „porcelance” utrwalono podobiznę Jana Pleszowskiego – bez jednakże szybkiej interwencji konserwatorskiej mogą to być z powodu spękań i wykruszeń jej ostatnie chwile.

Niedaleko od grobowca Pleszowskich natkniemy się na inne dzieło L. Makolondry – obelisk na grobie zmarłego w 1914 r. Juliusza Koźmy, właściciela majątków Trepcza i Zabłotce. Pomnik ten różni się nieco od znanych nam z Cmentarza Łyczakowskiego obelisków Makolondry. Jest smuklejszy, a zwieńczenie cokołu z uproszczonymi akroterionami na narożach i trójkątnymi szczytami nadaje mu lekkości. Jako że nie brak na sanockiej nekropolii szlachetnych, czarno-szarych obelisków, niewykluczone, że część z nich pochodzi z warsztatu Makolondry bądź Juliana Markowskiego. Wszystkie odznaczają się elegancją, dobrze wyważoną formą, choć pozbawione są cech indywidualnych. Indywidualności nadają im jedynie zachowane na niektórych „porcelanki”, owalne fotografie zmarłych, w formie porcelanowych medalionów o złotych obrzeżach. Tym niemniej była to typowa katalogowa produkcja, przykład pracy zakładu na skalę masową.

Nagrobki Cyryla Jaxy Ładyżyńskiego i Pulcherii Ładyżyńskiej – Julian Markowski, Lwów

Jedynym odnalezionym do tej pory na sanockim cmentarzu obeliskiem sygnowanym przez lwowski warsztat Juliana Markowskiego (1846–1903) jest pomnik na miejscu pochówku zmarłego w 1897 r., w latach 1872–1897 burmistrza Sanoka i wielce dla miasta zasłużonego, Cyryla Jaxy Ładyżyńskiego (Кирилл Якса Ладыжиньскій). Obelisk jest niemal identyczny z tymi na grobach Kajetana Torosiewicza czy Aleksandra Tyzenhausa na Cmentarzu Łyczakowskim. Czy i stojący obok obelisk upamiętniający jego żonę Pulcherię z d. Borkowską był dziełem Markowskiego? Kto wie…A skoro już o obeliskach mowa, to wspomnieć niewątpliwie należy nieznanego autorstwa pomnik na grobie c.k. profesora gimnazjalnego Józefa Tomasika (zm. 1908) – z ogromnym przewiązanym malowniczo wstążką piórem gęsim (niektórzy twierdzą, że to liść palmowy, lecz osobiście jestem innego zdania).

Nagrobek Ludwika Święcha – prawdopodobnie pracownia Ludwika Tyrowicza, Lwów

 

 

 

We lwowskiej pracowni rzeźbiarsko-kamieniarskiej Ludwika Tyrowicza (1861–1930) zamówiono skromną stelę na grób zmarłej w 1919 r. Julii z Rapfów Starosolskiej, ale i imponujący obelisk, pod którym pochowano c.k. notariusza Antoniego Puszczyńskiego (zm. 1908). Być może z pracowni tej pochodzą dwa inne, o wiele ciekawsze nagrobki: Tytusa Lemera (zm. 1899) oraz Ludwika Święcha (zm. 1911). Zachwyca szczególnie pomnik nagrobny sanockiego piekarza Ludwika Święcha – figura niemal unoszącego się w powietrzu, na postumenciku w kształcie obłoku, wysokiego anioła z pękiem róż i z wyciągniętą ręką w geście rzucania kwiatów na grób. Ma się nieomalże wrażenie, że słychać szelest wielkich skrzydeł. Uderza precyzja w opracowaniu partii sukni, przez którą nieco prześwituje miejscami zarys ciała; zachwyca lekkość sukni opadającej z lewego ramienia i odsłaniającej nagie ramię. Nagrobek dr. medycyny Tytusa Lemera jest odmienny. Tchnie powagą. Ma kształt obelisku ustawionego na postumencie w kształcie sarkofagu, wspartego na cokole. W odróżnieniu od surowych w wyrazie, czarnych lub głęboko szarych obelisków, ozdobionych jedynie rytym krzyżem i inskrypcją, ten ma charakter bardziej ozdobny, bowiem lico zdobi poniżej wypukło rzeźbionego krzyża sporych rozmiarów płaskorzeźbiony bukiet makówek, przewiązany wstęgą o opadających fantazyjnie końcach. Wypukło rzeźbionymi wieńcami róż ozdobiono też każdą ze ścian cokołu.

Matka Boska na grobie Słuszkiewiczów – Stanisław Piątkiewicz, Sanok

Na cmentarzu przede wszystkim rzucają się w oczy żeliwne krzyże o ciekawej ornamentyce. Niestety, brak na nich sygnatur odlewni nie pozwala powiązać realizacji z konkretnymi firmami. Część z krzyży jest odnowiona, większość jednak silnie skorodowana. Nie brak również tradycyjnego typu nagrobka neoklasycystycznego, którym była figura świętego ustawiona na kolumnie, filarze lub cokole. W Sanoku są to figury Matki Boskiej i Chrystusa, przy czym przeważnie o niewysokim poziomie artystycznym. Do wyjątków pod tym względem należy jednakże z pewnością nagrobek rodziny Słuszkiewiczów, wykonany przez sanocki warsztat rzeźbiarski Stanisława Piątkiewicza w 1927 r.

Ciekawi jesteście historii niektórych rodzin pochowanych na sanockim cmentarzu? Dowiedzieć się co sprowadziło z Czortkowa do Posady Olchowskiej pod Sanokiem Petronelę z Zalewskich Hoffmanową i jej brata Leona? A może przeczytać o rodzinie Limbachów ze Stryja? O innych, których twarze patrzą na nas z „porcelanek”? O tym być może w kolejnym numerze „Nowego Kuriera Galicyjskiego”. A jeśli zdecydujecie się zwiedzić sanocką nekropolię, to zaopatrzcie się w wydaną w tym roku książkę autorstwa Piotra Paszkiewicza „Śladem obiektów zabytkowych na Cmentarzu Centralnym w Sanoku” (Wydawnictwo Edytorial, Rzeszów), gdzie znajdziecie sporo informacji.

Anna Kozłowska-Ryś

Tekst ukazał się w nr 17 (453), 17 – 26 września 2024

X