Mieczysław Smerek – lwowiak w Legionowie, czyli losy niezwykłego żołnierza

Mieczysław Smerek – lwowiak w Legionowie, czyli losy niezwykłego żołnierza Mieczysław Smerek z żoną Janiną z Tomczyńskich (ze zbiorów Muzeum Historycznego w Legionowie)

Jedną z najwybitniejszych postaci w historii podwarszawskiego Legionowa jest pochodzący ze Lwowa Mieczysław Smerek. Lwowskie orlątko, powstaniec śląski, wybitny ekonomista, znakomity konspirator i powstańczy dowódca. Wydarzeń w życiu „Czcibora”, gdyż taki nosił pseudonim, starczyło by na kilka barwnych biografii.

Mieczysław Henryk Smerek urodził się we Lwowie w dniu 21 stycznia 1901 r. w rodzinie zecera Piotra Smereka i nauczycielki Józefy z domu Bieleckiej. Był najmłodszym spośród czworga braci. Naukę pobierał w II Szkole Realnej, w której związał się z polskimi organizacjami niepodległościowymi. W 1917 wstąpił do działającej w konspiracji kompanii studenckiej POW. Wiosną 1918 r. aktywnie uczestniczył w tłumionych przez austriacką żandarmerię protestach skierowanych przeciwko ugodowej polityce galicyjskich lojalistów. W listopadzie 1918 r. stanął do walki w obronie Lwowa. 3 listopada wziął udział w heroicznej walce o radiostację w Kozielnikach. W tracie starcia został poważnie ranny i dostał się do ukraińskiej niewoli. Jako jeniec trafił do obozu w Stanisławowie. Ze względu na fatalne warunki i brak należytej opieki medycznej w ranę na ręce wdała się gangrena. Gdy ostatecznie otrzymał pomoc było już za późno na uratowanie ręki. Z obozu jenieckiego Mieczysław Smerek został wyzwolony przez oddziały Wojska Polskiego dopiero 28 maja 1919 r. Pomimo inwalidztwa nie zrezygnował jednak z dalszej walki. Dosłownie po kilku dniach od wyjścia z niewoli został przyjęty do służby kancelaryjnej w lwowskim domu inwalidów. Przygotowywał się również do matury, którą zdał w dniu 2 lipca 1919. W październiku tego samego roku rozpoczął studia w Wyższej Szkole Handlowej w Warszawie. W 1920 r. w czasie nawały bolszewickiej na ochotnika zgłosił się do wojska. Ze względu na inwalidztwo nie trafił jednak do oddziałów liniowych – dowództwo postanowiło wykorzystać jego znajomość języków oraz dotychczasowe doświadczenie bojowe, kierując go do oddziału bojowo-wywiadowczego Związku Obrony Ojczyzny przy II Oddziale Dowództwa Armii Południowej. Zakończenie wojny polsko-bolszewickiej nie oznaczało jednak końca wojennych przygód jednorękiego studenta. W 1921 Mieczysław Smerek na ochotnika zgłosił się do oddziałów powstańczych na Śląsku. Po wybuchu III Powstania Śląskiego walczył jako dowódca oddziału telefonicznego III baterii 1 Dywizjonu Artylerii Górnośląskiej.

Po zakończeniu walk o granice powrócił do przerwanej nauki. Równocześnie podjął pracę w bankowości. W latach 1922-1923 pracował w katowickim oddziale Banku Przemysłowców, skąd jako człowiek biegle władający językiem niemieckim został przeniesiony do Berlina. W 1925 r. zatrudnił się w konkurencyjnym Banku Ziemian, gdzie wkrótce awansował na stanowisko sekretarza banku we Lwowie. Odłożywszy nieco pieniędzy zdecydował się na kontynuację nauki za granicą. W latach 1926-1928 ukończył studia w Institut des Hautes Etudes Internationales w Paryżu. Po powrocie ze studiów we Francji został zatrudniony w Głównym Urzędzie Statystycznym w Warszawie, gdzie zajmował się pracą naukową z dziedziny ekonomii. Co ciekawe polskie studia formalnie dokończył dopiero w 1931 r, broniąc w Warszawie pracę magisterską pt. „Bilans płatniczy polski za rok 1929”. Podczas swojej pracy w GUSie intensywnie publikował w cenionych periodykach ekonomicznych oraz prasie specjalistycznej takiej jak „Przegląd gospodarczy”, „Samorząd terytorialny”, „Kwartalnik Statystyczny”. Aktywnie działał również w korporacji absolwentów SGH „Bandera”. W 1932 r. w uznaniu zasług bojowych został mianowany ppor. rezerwy ze starszeństwem od 1928. Ze względu na inwalidztwo został zwolniony od powszechnego obowiązku służby wojskowej na prawach oficera (kat E).

W 1932 r. Mieczysław Smerek 1932 przeszedł jako prokurent do Banku Gospodarstwa Krajowego, gdzie pracował aż do zakończenia okupacji. W życiu prywatnym związał się z Janiną Tomczyńską z Legionowa. Młode małżeństwo zamieszkało na warszawskim Żoliborzu.

We wrześniu 1939 r. Mieczysław Smerek został zastępca komendanta OPL w rejonie Żoliborza. Po klęsce wrześniowej przystąpił do pracy konspiracyjnej. Działając głównie wśród członków korporacji studenckiej „Bandera” organizował trójki złożone z oficerów rezerwy. W nowej okupacyjnej rzeczywistości Smerek kontynuował pracę w Banku Gospodarstwa Krajowego, który został przejęty przez Niemców. Zatrudnienie w banku dawało mu nie tylko źródło utrzymania, ale także zapewniało legalne dokumenty chroniące przed łapankami i wywózką na roboty. Dodatkowym atutem ppor. „Czcibora” – gdyż taki przyjął pseudonim, było widoczne inwalidztwo. Niepozorny jednoręki urzędnik zatrudniony w okupacyjnym banku po prostu nie wzbudzał wśród Niemców żadnych podejrzeń.

We wrześniu 1940 r. Smerek przeniósł się wraz żoną do jej rodzinnego Legionowa. Wkrótce włączył się w lokalną konspirację. Od dowództwa rejonu otrzymał misję stworzenia i kierowania referatem propagandowo-oświatowym. Głównym zadaniem ppor. „Czcibora” było prowadzenie samodzielnego nasłuchu radiowego oraz redagowanie i kolportaż prasy podziemnej. Szczególnie przydatna okazała się tutaj doskonała znajomość języków obcych, dzięki której Smerek był w stanie odsłuchiwać nadawane z różnych krajów komunikaty radiowe i wiadomości. W tym celu otrzymał od dowództwa AK niewielki trzylampowy odbiornik produkcji konspiracyjnej ukryty w drewnianej skrzyneczce o wymiarach 20x10x5 cm. Pozwalał on na skryty odbiór fal o długości od 15 do 50 m, co wystarczało do przechwytywania najważniejszych europejskich radiostacji. Jak wspominał sam bohater nasłuchy były niezwykle trudne, głównie ze względu na liczne stacje zagłuszające. Wiadomości słuchano w różnych językach i ze strzępków informacji, często z kilku audycji, odtwarzano treść, którą następnie redagowano na dwa sposoby: w postaci meldunków z nasłuchów dla dowództwa AK oraz jako materiał prasowy do druku.

Mieczysław Smerek dojeżdżający każdego dnia do pracy w Warszawie pełnił również rolę kuriera. Do stolicy dostarczał meldunki z nasłuchów, a do Legionowa przywoził Biuletyn Informacyjny, Wiadomości Polskie oraz inne konspiracyjne wydawnictwa. Ostatecznie po wielu przygotowaniach oraz zgromadzeniu odpowiednich ilości papieru Smerek przystąpił do samodzielnego druku prasy w Legionowie W 1941 wypuścił kilka numerów „Ostatnich Wiadomości”, po czym skupił się na regularnej pracy nad ukazującą się dwa razy w tygodniu „Redutą”. Pismo ukazywało się w środy i soboty w nakładzie 80 egzemplarzy. Zazwyczaj zawierało 4 strony, choć wraz z niektórymi numerami ukazywały się dodatki zatytułowane „Drużyna” oraz „Dodatek literacki”.

Jak wspominał sam bohater proces tworzenia podziemnej prasy wyglądał następująco. Po nocnych nasłuchach pozyskane informacje uzupełniano o materiały otrzymane z Warszawy. Rano gotowy tekst przenoszono na matryce, które oddawano łączniczkom dostarczającym je do „drukarni”. Sam powielacz ze względów bezpieczeństwa trzymano zazwyczaj w lokalach oddalonych od domu „Czcibora” o kilka kilometrów. Początkowo druk odbywał się na szapirografie, później na powielaczu walizkowym, a ostatecznie na dość wydajnym powielaczu rotacyjnym. Ze wzglądów konspiracyjnych często zmieniano miejsce druku. Ostatecznie wynajęto porzuconą willę, okna której były zabite deskami, a ogrzewanie zapewniał niewielki piecyk. Szczególnie wiele problemów z drukiem było zimą, kiedy to farba zamarzała, lub pod wpływem ciepła z piecyka robiła się zbyt rzadka. Paradoksalnie największym zagrożeniem dla drukarni byli okoliczni bimbrownicy, którzy przyciągali uwagę żądnych łapówek i alkoholu Niemców. Jedyna dłuższa przerwa w druku miała miejsce w 1943 r, kiedy to po starciu z Niemcami w wyniku którego polegli pchor. „Alfa” i „Skiba” okupant intensywnie przeczesywał całe okolice Jabłonny i Legionowa. Na szczęście przez cały okres okupacji udało się uniknąć wpadki.

Oprócz prasy Mieczysław Smerek drukował również instrukcje szkoleniowe dla AK. Ogromną zasługą „drukarza” było gromadzenie tajnego archiwum podziemnej prasy. W skrytkach w podziemiach BGK udało mu się ukryć imponującą kolekcję pism, broszur i druków ulotnych. Tajne archiwum przetrwało Powstanie Warszawskie i po powrocie Smereka do Warszawy zostało przez niego wydobyte.

Prace w podziemnej drukarni dobiegły końca wraz z wybuchem Powstania Warszawskiego. Legionowo było jedynym podwarszawskim miastem, gdzie o godzinie „W” powstańcy przystąpili do otwartej walki. Ppor. „Czcibor” został adiutantem dowódcy I Legionowskiego Batalionu AK. Po czterech dniach walk i demobilizacji powstańczych sił w okolicach Legionowa, „Czcibor” pozostał wraz z dowództwem rejonu w oddziałach leśnych, operujących pomiędzy Warszawą a Legionowem. We wrześniu 1944 r. jednoręki oficer przeprawił się przez Wisłę wraz z batalionem por. Znicza, który dołączył do Zgrupowania Armii Krajowej „Kampinos”. W trakcie walk na terenie puszczy „Czcibor” dał się poznać jako sprawny oficer, ceniony przez żołnierzy. W uznaniu zasług awansowano go na stopień porucznika. W trakcie niezwykle krwawej i zaciętej bitwy pod Jaktorowem, gdzie Zgrupowanie Kampinos próbowało wyrwać się z niemieckiego okrążenia, „Czcibor” zebrał z rozbitków pododdział w sile kompanii. Dzięki opanowaniu i odwadze udało mu się przebić przez niemieckie linie i zgubić pościg. Ostatecznie po długim marszu dotarł wraz ze swoim oddziałem w Góry Świętokrzyskie, gdzie 11 października 1944 r. zdał dowodzenie. Po rozwiązaniu Armii Krajowej „Czcibor” powrócił do cywilnego życia. Już jako skromny urzędnik bankowy przedostał się do Legionowa, gdzie włączył się w odbudowę zrujnowanego wojną kraju.

W latach 1946–1947 jako wybitny specjalista został zatrudniony przez Stanisława Mikołajczyka na stanowisku zastępcy dyrektora Departamentu Ekonomicznego Ministerstwa Rolnictwa. Po wzmożeniu represji i ucieczce Mikołajczyka z kraju został zwolniony z ministerstwa. Pomimo doskonałego wykształcenia oraz unikalnego doświadczenia Mieczysław Smerek ze względu na swoją przynależność do AK nie był dopuszczany do stanowisk zgodnych z jego kwalifikacjami. Udało mu się co prawda uniknąć represji, jednakże dość długo borykał się ze znalezieniem sensownego zajęcia. Ostatecznie trafił do Centralnego Urzędu Planowania, gdzie pracował blisko dwa lata.

W 1948 r. Mieczysław Smerek przekazał Bibliotece Narodowej swoją okupacyjną kolekcję podziemnej prasy. Unikatowy zbiór zawierał 152 tytuły, 92 broszury, 248 druków ulotnych i 82 fotografie. Szczególnie cenne były niemalże kompletne zbiory czasopism zawierające łącznie 1840 numerów.

W 1949 r. przeniesiono go do Centralnego Zarządu Aptek Ministerstwa Zdrowia, gdzie spędził kilka lat. W drugiej połowie lat 50 rozpoczął prace w Instytucie Drobnego Przemysłu i Rzemiosła, gdzie zajmował się rozwojem ekonomicznym ziem odzyskanych. Równolegle poświęcał się pracy dydaktycznej prowadzonej w ramach Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, gdzie był dyrektorem ds. szkoleń. W 1965 r. ze względu na pogarszający się stan zdrowia przeszedł na rentę inwalidzką. Zmarł kilka miesięcy później 16 marca 1966 r. Pochowano go na warszawskich Powązkach.

Za swoje zasługi Mieczysław Smerek został odznaczony min. orderem Virtutti Militari, Krzyżem Obrońców Lwowa, Odznaką Orląt Lwowskich, Krzyżem POW, Krzyżem Niepodległości i Krzyżem Walecznych. Jedna z ulic w Legionowie nosi jego imię.

Adam Kaczyński
Tekst ukazał się w nr 22 (362), 1 – 14 grudnia 2020

X