Konkretna pomoc dla konkretnych ludzi

Konkretna pomoc dla konkretnych ludzi

Fundacja charytatywna Pomoc Polakom na Kresach im. ks. dra Henryka Mosinga pomaga Polakom mieszkającym na Ukrainie – w obwodzie lwowskim, stanisławowskim, tarnopolskim, chmielnickim i na Krymie. Fundacja swoim wsparciem obejmuje około 150 rodzin. Są to głównie osoby starsze, samotne, chore, rodziny wielodzietne i niepełne. Wszystkich podopiecznych Monika i Andrzej Michalakowie – założyciele fundacji i osoby stanowiące jej „motor” – znają osobiście.

–  Przekazujemy przede wszystkim żywność i leki, a także odzież, środki czystości i inne rzeczy, w zależności od indywidualnych potrzeb. Są to i komputery, i wózki dziecinne, sprzęt AGD, sprzęt RTV itd., itp. Każda paczka adresowana jest do konkretnej rodziny i przygotowana pod tym kątem. Odbiorców naszej pomocy znamy osobiście. Nie wysyłamy darów w nieznane – mówi Kurierowi prezes fundacji Monika Michalak. – Zbieramy środki na leczenie i rehabilitację w kraju i na zachodzie. Współpracujemy z lekarzami zarówno w Polsce, jak i na Kresach. Realizujemy recepty, konsultujemy diagnozy i wyniki badań. Wspieramy repatriantów. Z większością naszych podopiecznych, łączą nas bliskie więzi. Pomoc dla nich, realizowana jest w dużej części, pod kątem ich indywidualnych próśb i potrzeb. Przekazujemy głównie leki, środki medyczne, żywność i odzież, a także wiele innych, potrzebnych rzeczy – dodaje pani Monika.

Leki w większości są przywożone z Niemiec, ale też przekazuje je pan Gaertner, który urodził się w Zielonej Górze, a obecnie mieszka w Niemczech. Od początku z fundacją współpracuje optyk Tomasz Puślecki. Pracownia Tomka zrealizowała na Ukrainę ponad 1000 recept na okulary. Znamienne jest to, że choć okulary robione są na odległość, zawsze pasują. Środki materialne zbierane są też poprzez prasę, np. Tygodnik Powszechny, w parafiach, szkołach.

–  Zdajemy sobie sprawę, że wszystkim nie jesteśmy w stanie pomóc, ale Pan Bóg zawsze daje tyle ile trzeba, prowadzi do osób, które otwierają swe serca, które chcą się podzielić. Małe cuda, drobne gesty życzliwości składają się na całość – podkreśla pani prezes.

W końcu stycznia rozmawiałam we Lwowie z fundatorem Fundacji im. ks. dra Henryka Mosinga Arturem Wiszniewskim, który powiedział:

– Bezpośrednio zdobywaniem środków dla fundacji zajmują się Monika i Andrzej Michalakowie. Ja tylko troszeczkę im pomogłem. 99% energii wkładanej w działalność fundacji pochodzi od nich. – Środki wpłacają ludzie zainteresowani bezpośrednio osobami, które w jakiś sposób są pokrzywdzone, poprzez ogłoszenia na stronie internetowej fundacji. Kurier Galicyjski też się do tego przyczynia – dodaje pan Artur.

X