Jesteśmy jedną wielką rodziną

Rozmowa z Jego Ekscelencją metropolitą lwowskim abp. Mieczysławem Mokrzyckim. Rozmawiali Wojciech Jankowski i Konstanty Czawaga.

Wojciech Jankowski: Księże Arcybiskupie, dziękujemy bardzo za poświęcenie i pobłogosławienie naszej redakcji oraz studia radiowego. Jest Ksiądz Arcybiskup naszym pierwszym gościem w nowym studiu radiowym Kuriera Galicyjskiego.
Dziękuję za zaproszenie i cieszę się bardzo z tego, że mogłem pobłogosławić i poświęcić tę siedzibę. W tym nowym roku wierzę w to, że Boże błogosławieństwo będzie wam sprzyjało w tej codziennej, a także trudnej i potrzebnej pracy dla wszystkich naszych rodaków tu na Kresach i wiem, że dla wielu naszych rodaków w Polsce. Korzystając z okazji dziękuje wam za artykuły, dzięki którym czytelnicy mogą zapoznać się i mogą śledzić życie swoich rodaków, którzy tu pozostali i kontynuują piękną tradycję Kościoła łacińskiego i tradycje narodu polskiego.

WJ: Proszę powiedzieć, Księże Arcybiskupie, jakie wyzwania stoją przed katolikami w roku 2019?
Na konferencji biskupów w listopadzie roku ubiegłego ustaliliśmy, że ten rok będzie poświęcony szczególnej trosce o rodzinę. Jest to rok jubileuszowy poświęcony rodzinie, dlatego, że rodzina jest podstawową cząstką Kościoła, od której zależy przyszłość Kościoła, przyszłość narodu i Ojczyzny. Chcemy tu zwrócić uwagę na rodziców, na wychowanie dzieci, na tradycyjną wielopokoleniową rodzinę. Zwłaszcza tu na Ukrainie, gdzie wiele osób musi wyjeżdżać za chlebem, potrzeba szczególną troską otoczyć osoby samotne, matki czy ojców, a już w sposób szczególny – dzieci, które nie mają możliwości, by popołudnia, wieczory czy święta spędzić z mamą lub tatą. Kościół poprzez organizowanie spotkań, poprzez katechezę, poprzez pracę w świetlicach czy przedszkolach stara się uzupełniać brak tej miłości obojga rodziców, by dzieci mogły rozwijać się prawidłowo, by nie odczuwały braku macierzyńskiej troski. Myślę, że nasza wiara będzie pomagała ludziom odczuwać tę miłość Pana Boga, Jezusa i Matki Najświętszej do każdego człowieka, zwłaszcza potrzebującego.

Konstanty Czawaga: Jaki, zdaniem Księdza Arcybiskupa, będzie ten rok? Czego Ksiądz Arcybiskup życzyłby wiernym?
W tym roku szczególną troską chcemy otoczyć osoby samotne, ludzi potrzebujących opieki, zapraszając do naszego Domu Seniora w Brzuchowicach. Będziemy starali się także zakończyć rozpoczęte dzieła, jak budowa kościoła pw. św. Jana Pawła II, klasztoru klauzurowego sióstr benedyktynek, zakończyć budujący się w Brzuchowicach kościół pw. św. Teresy. Wielkim wyzwaniem jest dla nas ukończenie remontu kościołów w Rawie Ruskiej i Krakowcu. Chcielibyśmy też szczególną troską otoczyć kościół w Jazłowcu, który nie jest jeszcze oddany. Jest to piękna świątynia, która warta jest szczególnej uwagi.

Co tyczy się moich życzeń dla wiernych naszego Kościoła, to życzyłbym, aby mieli godne warunki pracy, godne warunki zamieszkania, aby jak najmniej wiernych musiało wyjeżdżać do pracy za granicę, Jednocześnie chcę życzyć, aby nikt nie czuł się samotny, aby nikt nie czuł się głodny, opuszczony. Dlatego przez działalność charytatywną, przez różnego rodzaju grupy w parafiach, takie jak Kościół Domowy, Rycerze Kolumba czy Światło Życie, chcemy dotrzeć do tych ludzi, by nikt nie został zapomniany.

Nasze wspólnoty nie są duże, więc łatwiej jest nam zatroszczyć się o każdego potrzebującego. Dziękuję wszystkim, którzy w to dzieło są zaangażowani, myślę, że jest to nasz wspólny wielki cel i wielkie osiągniecie, że jesteśmy jedną wielką rodziną, w której o każdym się pamięta, każdego się wspiera i o każdego troszczy.

WJ: Ekscelencjo, dziś na poświęcenie naszego nowego lokalu redakcji zostaliśmy obdarowani portretem św. Jana Pawła II. Ekscelencja znał naszego wielkiego rodaka bardzo dobrze, jak mało kto. Jak z perspektywy czasu Ksiądz Arcybiskup ocenia ten pontyfikat?
Ojciec święty Jan Paweł II będąc głową kościoła i głową państwa, obejmował troską wszystkich ludzi – i wierzących, i niewierzących. Troszczył się o osoby starsze, o młodzież, o dzieci. Dużo się modlił, dużo pracował, ale także umiał cieszyć się życiem. Najlepszym dla niego odpoczynkiem była działalność twórcza. Nie tylko, gdy pisał swoje homilie i tworzył wiersze, ale też przy śpiewie kolęd, gdy improwizował i dodawał od siebie jakąś zwrotkę. Pamiętam, jak bardzo długo chodził ze swą ostatnią poezją pt. Tryptyk Rzymski. Ojciec święty co dnia przeznaczał trzy godziny na różne lektury, co dnia brał do ręki czasopisma.

Myślę, że jego obraz będzie tutaj dla was znakiem, będzie zachęcał was do takiej właśnie żmudnej pracy, a jednocześnie będzie dodawał wam siły. Z pewnością św. Jan Paweł II będzie dla was najlepszym orędownikiem, abyście tak jak on potrafili dotrzeć do wszystkich ludzi. Chociaż minęło już kilkanaście lat od czasu gdy od nas odszedł, to poprzez święte obcowanie jest z nami stale obecny i myślę, że od św. Jana Pawła II każdy człowiek może coś dla siebie zaczerpnąć – od najmniejszych do najstarszych, od prostych do wykształconych. Ojciec święty poświęcił wiele swoich homilii, listów, encyklik, by przemawiać do ludzi wielu warstw każdego społeczeństwa.

WJ: Dziękujemy Księdzu Arcybiskupowi za poświęcenie redakcji Kuriera Galicyjskiego i za tę rozmowę. Bóg zapłać. Zapraszamy do kolejnych odwiedzin naszej redakcji.
Bóg zapłać. Korzystając z odwiedzin redakcji wszystkim pracownikom i wszystkim czytelnikom Kuriera Galicyjskiego życzę wiele radości i obfitych łask Bożych.

Rozmawiali Wojciech Jankowski i Konstanty Czawaga

X