Jak Polacy Charków budowali. Część LXIII

Jak Polacy Charków budowali. Część LXIII Butelka na leki z apteki Szczawińskiego

Pierwsi polscy właściciele aptek w przedrewolucyjnym Charkowie

Sporadycznie na aukcjach internetowych można trafić na rzadkie egzemplarze odnoszące się do dziejów tego lub innego zawodu w historii poszczególnych miast. Niewątpliwie dużą popularnością cieszą się przedmioty odnoszące się do medycyny. Tak oto w ostatnich latach na jednej aukcji internetowej wystawiono na sprzedaż unikatową butelkę przeznaczoną dla nalewek aptekarskich, na której zachował się napis: „Apteka S. Szczawińskiego. Charków”. Jest to przedmiot zachowujący pamięć o działalności jednego z wielu zapomnianych polskich aptekarzy w tym mieście, których działalność zasługuje na opracowanie naukowe.

Napis na butelce na leki z apteki Szczawińskiego

Temat działalności polskich aptekarzy należy niewątpliwie do prekursorskich, gdyż poza nielicznymi krótkimi wzmiankami w polskiej czy rosyjskiej literaturze, brak jest całościowego opracowania, które wydobyłoby te postacie z zapomnienia.

Niniejszy temat zostanie przedstawiony w trzech aspektach. W pierwszej kolejności skupimy się na działalności polskich właścicieli i dzierżawców aptek w Charkowie. Następnie zwrócimy uwagę na całokształt posługiwania aptekarzy i pomocników aptekarza, jako absolwentów Charkowskiego Imperatorskiego Uniwersytetu na terenie Imperium Rosyjskiego oraz ziem okupowanych. Wreszcie przedstawimy wkład tych osób w aptekarstwo na terenie odrodzonej II Rzeczypospolitej, gdyż po 1918 roku na terenach Polski pracowało przeszło 80 aptekarzy z Charkowa.

Początki działalności aptekarskiej na terenie Słobodzkiego Kraju sięgają końca XVIII wieku. Jeszcze w 1768 roku Katarzyna II wydała dekret, zezwalający na erygowanie w mieście pierwszej państwowej apteki, której otwarcie nastąpiło dopiero w 1778 roku. Kierownikiem jej został niejaki Jan Liders. Apteka ta była zobowiązana do zaopatrzenia w leki mieszkańców miasta oraz szpitali i ośrodków edukacyjnych nie tylko w mieście, ale i w 15 powiatach guberni. Z racji dynamicznego rozwoju miasta oraz zwiększającej się liczby mieszkańców, zaistniała potrzeba na powołanie do istnienia prywatnych aptek. Pierwsza wolna apteka w Charkowie powstała w 1810 roku, jej właścicielem był Georg Wencel. Natomiast w połowie XIX wieku w Charkowie była już jedna państwowa i sześć wolnych aptek. Dalszy etap rozwoju miał miejsce pod koniec XIX wieku. Znaczną przewagę jako właściciele dawnych charkowskich aptek stanowili Niemcy, choć nie brakowało tu i Polaków. Najwcześniej udokumentowanym kierownikiem apteki przy Szpitalu Aleksandrowskim w Charkowie był Polak Felicjan Krochmalski, piastujący ten urząd od 1 lipca 1871 do 1873 roku.

Jednak najbardziej znaną rodziną, związaną z aptekarstwem w Charkowie byli Szczawińscy, którzy przybyli tu ze Starokonstantynowa na Podolu w drugiej połowie XIX wieku, najprawdopodobniej jako zesłańcy powstania styczniowego. Z tej to rodziny pochodziło aż dwóch charkowskich właścicieli aptek.

Wiadomo, że po 1863 roku do Charkowa przybyło co najmniej dwie rodziny Szczawińskich. Pierwszym z nich był niejaki Baltazar Szczawiński, wieloletni pomocnik księgowego w biurze charkowskiego Banku Państwowego. Jednak bardziej interesującą była w zakresie aptekarstwa szlachecka rodzina Błażeja (1825-1899) i Emilii (1829-1901), którzy posiadali siedmioro dzieci. Większość członków niniejszej rodziny pozostała do końca życia w Charkowie. Tutaj nawiązali przyjazne kontakty z miejscową kolonią polską, a szczególnie z rodziną Ebertów i tutaj dorobili się znacznego kapitału, mając własny, niezachowany do naszych czasów, dom przy ul. Carycyńskiej 19. Jako pierwszy z rodziny Szczawińskich w Charkowie 18 kwietnia 1899 roku zmarł Błażej Szczawiński, a po dwóch latach 30 listopada 1901 roku odeszła Emilia Szczawińska.

Mimo że niniejszy temat jest pionierski i wymaga nowych badań, zostaną ukazane główne zarysy dziejów tej rodziny oraz zasługi w rozbudowie charkowskiego aptekarstwa.

Najstarszym dzieckiem w rodzinie Szczawińskich był Seweryn, o którym zachowało się stosunkowo niewiele informacji. Wiadomo, że miał ukończone w 1876 roku studia farmaceutyczne. Jako prowizor od połowy 1890 roku do początku XX wieku pełnił funkcję kierownika w aptece P. Dawidenki, znajdującej się na rogu Teatralnej i Sumskiej. W tym też czasie był zarządcą apteki S. Sawczenki, która od 1902 roku przeszła na jego własność. Apteka mieściła się przy dawnej ulicy Jekaterynosławskiej 30. Również w 1910 roku pełnił funkcję kierownika apteki A. Akimienki w Charkowie.

Właściciel apteki Seweryn Szczawiński chętnie zatrudniał jako kierowników aptekarskich Polaków – farmaceutów mieszkających w Charkowie. Wiadomo, że od 1902 roku w aptece Szczawińskiego na stanowisku kierowników znajdowali się kolejno Czesław Serednicki, Stanisław Szamborski oraz Jan Wasilewski. Nieznane są przyczyny, dlaczego w następnych latach w miejsce kierowników Polaków Szczawiński zatrudniał kolejno farmaceutów innych narodowości.

Seweryn Szczawiński zmarł najprawdopodobniej w 1917 roku, gdyż zgodnie z zachowanymi informacjami, w tym czasie jego apteka została zlikwidowana przez spadkobierców.

Następnym w rodzinie Błażeja i Emilii Szczawińskich był Bronisław, o którym wiadomo, że miał żonę Jadwigę z Monkiewiczów. Najprawdopodobniej pobrali się w Charkowie, gdyż już 27 lipca 1879 roku urodził się tu ich syn Zenon, który w 1889 roku ukończył I charkowskie gimnazjum oraz rozpoczął studia na Filologiczno-Matematycznym Wydziale Charkowskiego Uniwersytetu Imperatorskiego. Jeszcze w trakcie studiów 6 kwietnia 1904 roku zawarł małżeństwo z dwudziestoletnią panną z Mińska Reginą Suchocką córką Antoniego i Anny z Czeczotów.

Biuro notarialne Juliana Szczawińskiego

To właśnie Zenonowi Szczawińskiemu w czasie I wojny światowej powierzono kierownictwo charkowskiej szkółki początkowej, działającej przy Rzymskokatolickim Towarzystwie Dobroczynności. Natomiast w średniej szkole dla dzieci polskich wygnańców prowadził on zajęcia z zakresu prawa. Udzielał się też czynnie wraz z żoną w „Towarzystwie Pomocy Biednym Rodzinom Polaków”, prowadząc m.in. własne schronisko dla 12 osób, za co 16 maja 1916 roku otrzymał od Tetiańskiego Komitetu order św. Stanisława III stopnia. Po 1918 roku Zenon Szczawiński wraz z rodziną wyjechał do Polski i zamieszkał w Warszawie. Tam też w 1923 roku wydał książkę pt. „Likwidacja majątków niemieckich w Polsce”.

Na temat Bronisława Szczawińskiego wiadomo, że miał w mieście własny dom przy ulicy Kapłanowskiej 4. Brał również czynny udział w życiu miejscowej kolonii polskiej. To właśnie on, jako zamożny człowiek, w 1902 roku z racji rozpoczęcia przy kościele parafialnym budowy szkoły dla dzieci z ubogich rodzin ofiarował 150 tysięcy cegieł, a następnie zobowiązał się do dostarczenia kolejnych partii cegieł, niezbędnych dla dokończenia budownictwa. Po rewolucji październikowej pozostał w Charkowie i w roku 1919 został aresztowany i osadzony w obozie koncentracyjnym na Czajkowskiej. Tam też zmarł 20 sierpnia 1920 roku.

Poza imionami nie zachowały się żadne informacje na temat dwóch córek Szczawińskich – Eweliny i Izabeli. Również skromną jest informacja na temat kolejnego z synów Szczawińskich – Apollona, który urodził się przed przybyciem do Charkowa w 1861 roku. W Charkowie pracował na stanowisku księgowego w Szpitalu Aleksandrowskim. Tutaj też pracował do śmierci, która nastąpiła niespodziewanie 17 maja 1907 roku, gdy miał 46 lat. Przyczyną zgonu był rak wątroby. Nigdy nie założył własnej rodziny. Spoczął na katolickim cmentarzu przy grobach rodziców.

Podobnie w Starokonstantynowie urodził się w 1863 roku czwarty syn Szczawińskich Julian. W Charkowie ukończył II gimnazjum, następnie wybrał drogę prawnika, studiując od 1885 roku prawo na charkowskim uniwersytecie. Miał żonę Katarzynę i dwóch synów – Waleriana i Włodzimierza. Pełnił funkcję zarządcy Charkowskiego Towarzystwa Dobroczynności. W mieście przy ulicy Moskiewskiej miał własne biuro. Na jednej z widokówek tamtego okresu, ukazującej ulicę Moskiewską, widniał dom z szyldem „Notariusz Szczawiński”. Julian Szczawiński zmarł w Charkowie 27 lipca 1915 roku i został pochowany na katolickim cmentarzu.

Najmłodszym z rodzeństwa Szczawińskich i zarazem najbardziej znanym był Stanisław Pius, urodzony w Charkowie w 1866 roku. Idąc w ślady najstarszego brata, postanowił poświęcić się aptekarstwu. Dyplom prowizora otrzymał w 1892 roku. Od początku XX wieku stał się właścicielem apteki teatralnej, należącej wcześniej do P. Dawydenki, którą zarządzał Seweryn Szczawiński. Nowy właściciel przeniósł aptekę z rogu ulic Teatralnej i Sumskiej pod adres Sumska 6, gdzie właścicielami domu była rodzina Łysikowych. Od 1894 roku był właścicielem laboratorium kosmetycznego, znajdującego się na rogu ulic Rybnej i Moskiewskiej.

To właśnie dzięki temu laboratorium bracia Szczawińscy na przełomie XIX-XX wieku cieszyli się szczególną popularnością w Charkowie, gdyż laboratorium każdego roku wprowadzało kolejne nowości. Miejscowe gazety informowały, że obok leków w laboratorium Szczawińskiego można było kupić perfumy, które rozlewano zgodnie z zapotrzebowaniem klientów. Innym razem zachęcano do zakupu „Antypasożytu”, czyli „świeżego prawdziwego mocnego dalmatyńskiego proszku dla zniszczenia wszelakich owadów: much, pcheł, prusaków”. Oferowano również letnie perfumy przeciw komarom. Szczawińscy jako jedni z pierwszych rozpoczęli również produkcję i dystrybucję dziecięcych pokarmów mlecznych „Nestlé”, przeznaczonych dla dodatkowego karmienia niemowląt.

Obok wszelakich nowości w dziedzinie farmakologii Szczawińscy na terenie Charkowa byli znani z różnorodnych akcji charytatywnych. Tak, dla przykładu, gazety informowały, że bracia każdego roku wydawali dla biednych bezpłatne leki na sumę 100 rubli.

Stanisław Szczawiński postanowił zatroszczyć się również o personel pracujący w aptece. Na terenie miasta apteki pracowały całodobowo. Obok farmaceutów w aptekach byli zatrudniani inni pracownicy i „chłopcy”, którzy wykonywali wszelką niezbędną pracę. Dla zaoszczędzenia na personelu, zamiast obowiązujących 12 godzin, właściciele nieraz zwiększali ilość godzin do 15 wraz z obowiązkowym nocnym dyżurem, który nie był opłacany.

W tej sytuacji, jak informowała petersburska gazeta „Kraj” z 1900 roku, nowo przybyły właścicieli apteki Stanisław Szczawiński, widząc ogromne obciążenie pracowników, „pierwszy zaprowadził u siebie dwie zmiany pracy dziennej i jeden wolny dzień w tygodniu. Za przykładem p. Szczawińskiego poszli i inni chrześcijańscy aptekarze charkowscy”.

Stanisław Pius Szczawiński zmarł w Charkowie 7 stycznia 1915 roku w wieku 49 lat. Miał żonę Annę, z którą nie doczekali się potomstwa. Po śmierci miejscowa kolonia polska postanowiła uczcić wielkiego Polaka i darczyńcę, nadając nowopowstałej Szkole Realnej dla dzieci polskich wygnańców imię Stanisława Szczawińskiego. O tej szkole oraz motywach nadania jej imienia Szczawińskiego tak wspominano w 1917 roku: „Do rzędu instytucyi, które pod opieką i przy poparciu Towarzystwa powstały i są dzisiaj pięknemi kwiatami na wysiedleńczym ugorze, należy Polska Szkoła Średnia, przy której narodzinach zasłużyli się pp. Szczawiński i Sekułowicz, z których pierwszy nie szczędził herkulesowych wysiłków gwoli zdobycia koncesyi”. Anna Szczawińska w Charkowie również znana była z szerokiej działalności charytatywnej. Była członkinią charkowskiego Koła Pań, działającego przy Domu Polskim oraz Rzymskokatolickiego Towarzystwa Dobroczynności istniejącego przy miejscowym kościele od 1896 roku. Jednak pamięć o wybitnym farmakologu Stanisławie Szczawińskim z Charkowa po 1918 roku niemal całkowicie wygasła.

Należy wspomnieć o jeszcze jednym Polaku, właścicielu apteki przedrewolucyjnego Charkowa. Był to wspominany już wcześniej Czesław Serednicki syn Mikołaja. Mimo licznych luk w jego biografii wiadomo, że w 1872 roku uzyskał dyplom z farmakologii. Wraz z otwarciem w 1882 roku apteki przy ulicy Niemieckiej 21 (następnie Puszkińskiej) należącej do Mikołaja Wolskiego pracował w niej na stanowisku kierownika, zdobywszy znaczne sukcesy w sprzedaży. Źródła podawały, że w 1888 roku Serednicki wykupił aptekę Wolskiego, stając się jej pełnoprawnym właścicielem. On też przeniósł siedzibę apteki pod nowy adres przy ulicy Puszkińskiej 30, gdzie właścicielem domu był Polak M. Jaśnikolski, która była czynna do początku XX wieku. Serednicki kierował apteką sam lub zatrudniał dobrze wykwalifikowanych rodaków. Jako pierwszy został zatrudniony Apolinary Dasiewicz, następnie Narcyz Kunicki. O tym ostatnim wiadomo, że pochodził ze szlacheckiej rodziny, jako syn Hilarego. Miał żonę Marię. Zmarł bezdzietnie w Charkowie 26 listopada 1900 roku w wieku zaledwie 43 lat.

Czesław Serednicki po kilku latach prowadzenia apteki pozbył się jej z niewyjaśnionych powodów i powrócił do pracy na stanowisko najemnego pracownika, kierując cudzymi aptekami, m.in. apteką Seweryna Szczawińskiego. Miał syna Czesława, urodzonego w Charkowie w 1891 roku, który w dorosłym życiu wybrał karierę wojskowego.

Mimo że Charków ustępował procentowo pod względem liczby polskich właścicieli aptek w stosunku do innych miast, nawet powiatowych, jak choćby w powiecie pryłuckim guberni połtawskiej, gdzie na cztery apteki założone przez miejscowy urząd powiatowy, aż trzema kierowali Polacy, posiadający tytuły prowizora, to jednak w Charkowie Polacy znacznie przyczynili się do rozwoju farmakologii. Przykładem tego są i dziś wydobywane z ruin i zgliszcz pamiątki, świadczące o wyjątkowości tych postaci przełomu XIX i XX wieku.

Marian Skowyra
Tekst ukazał się w nr 3 (343), 14–27 lutego 2020

X