Henryk Zbierzchowski znów we Lwowie

Henryk Zbierzchowski znów we Lwowie

Z okazji Przeglądu Filmów Polskich we Lwowie po raz drugi w ciągu ostatnich dwóch lat pokazano film „Kawaler Księżyca” poświęcony Henrykowi Zbierzchowskiemu. Film ten jest nie tylko o poecie, ale też o Lwowie – dawnym, przedwojennym i tym współczesnym.

Z reżyserem filmu Sławomirem Gowinem mieliśmy okazję spotkać się na pierwszym premierowym pokazie filmu we Lwowie i teraz podczas festiwalu. Wspaniały człowiek, intelektualista, dziennikarz pisarz, aktor i reżyser – wszystko to Sławomir Gowin zademonstrował w swoim filmie.

Organizatorem pokazu był konsulat generalny RP we Lwowie, a film wyświetlano w nowo otwartej restauracji-klubie Cinema Jazz „Hruszewski”, obok pomnika Hruszewskiego. Film i reżysera przedstawił zebranym konsul Jacek Żur. Na pokaz filmu przybyło około piętnastu zaproszonych gości i z dziesięciu przypadkowych gości restauracji. Pierwsze wrażenia, oceniając wystrój nowej lwowskiej knajpy, nie są za bardzo optymistyczne. W powietrzu unosił się duch snobizmu. To samo odczuwało się w zachowaniu kelnerów i administracji. Ceny bardzo wysokie, ale na lampkę wina trzeba poczekać prawie pół godziny. Według mnie miejsce na demonstrację filmu wybrano nie najlepsze. W tej restauracji chyba nikt z administracji nie był zainteresowany ani przeglądem filmu, ani Henrykiem Zbierzchowskim. Z krótkim słowem do obecnych zwrócił się reżyser Sławomir Gowin, a dalej całą uwagę skupił ekran.

Oglądając film po raz kolejny, więcej uwagi zwracałem na pracę reżysera, na tekst autorski, na grę artystów… Uwagę moją również przykuło to, w jaki sposób pokazany jest współczesny Lwów, co wpadło w oko reżyserowi z Polski na naszych ulicach i placach, na kogo i na co zwrócił szczególną uwagę.

 

Widzowie na pokazie filmu „Kawaler Księżyca” (Fot. Jurij Smirnow)Henryk Zbierzchowski – to prawdziwe dziecko Łyczakowa i może ostatni prawdziwy przedstawiciel lwowskiej cyganerii. Do setek anegdotek o nim i jego sposobie zachowania w słynnej kawiarni „Atlas” na Rynku. Do wyliczenia ile wódeczki wypijał Zbierzchowski w ciągu jednego wieczoru, dodamy kilka informacji oficjalnych.

Z wykształcenia był on prawnikiem i pracował jako radca prawny w lwowskiej Izbie Skarbowej. Ale przede wszystkim był poetą, powieściopisarzem, nowelistą, dramaturgiem i redaktorem popularnego pisma satyrycznego „Szczutek”. Wśród jego spuścizny literackiej są piosenki legionowe i kabaretowe, sztuki teatralne.

W 1928 roku otrzymał literacką nagrodę miasta Lwowa, a w 1938 roku – Złoty Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury. Zbierzchowski mieszkał przy ul. Piaskowej we własnej willi, opodal kościoła św.  Antoniego. Obecnie w tej willi mieszka znany ukraiński artysta-rzeźbiarz Mykoła Posikira – twórca pomnika Stepana Bandery we Lwowie. To on podjął się stworzenia popiersia Zbierzchowskiego w tym czasie gdy był kręcony film. Dobrze się stało, bo w filmie możemy zobaczyć, jak powstaje to popiersie dzień po dniu. Zakończona praca została zademonstrowana podczas premiery filmu we Lwowie. Artysta sprezentował to popiersie Konsulatowi Generalnemu RP we Lwowie. Wiele ciepłych słów o powstawaniu tego dzieła powiedziała córka rzeźbiarza Natalia Posikira. Przy nowej demonstracji filmu o tym wydarzeniu już nikt nie wspomniał.

X