Gospodarka, Ukraino!

Gospodarka, Ukraino!

Najbliższe tygodnie dla ukraińskiej gospodarki to problem z niewypłacalnością państwa, związany z brakiem możliwości skutecznego egzekwowania podatków, minimalnymi rezerwami walutowymi oraz brakiem waluty na sfinansowanie importu. Największym problemem jest jednak brak jasnych reguł funkcjonowania gospodarki oraz brak odpowiednich ludzi, mogących wziąć na siebie ciężar rozpoczęcia procesu zmian.

Ostatnie cztery lata rządów Wiktora Janukowycza to nieustanny deficyt w obrocie handlowym [ostatni rok to 15 mld$] i spadek rezerw do 16 mld$. Co prawda zadłużenie nie jest nadmierne i wynosi niespełna 50% PKB jednak ze względu na utratę wiarygodności Ukrainy i bardzo niską wycenę obligacji rządowych przez instytucje ratingowe Ukraina nie ma możliwości pożyczania pieniędzy. Międzynarodowe instytucje finansowe oceniają, że Ukraina na ten rok potrzebuje co najmniej 7,5 mld dolarów USA aby pokryć dług publiczny (z czego około 5 mld dol. długu ma Naftohaz).

Olbrzymim problemem staje się też gwałtowny wzrost zadłużenia spowodowany podwyżkami emerytur i pensji oraz dużymi dotacjami do energii. Wzrosty wynagrodzeń w ostatnich kilku latach podniosły pensje realnie o 50 proc., choć gospodarka wzrosła nieznacznie. Tak więc była to decyzja polityczna, służąca przedłużeniu władzy prezydenckiej. Dodatkowym obciążeniem jest sztywny kurs waluty ukraińskiej hrywny do dolara USA. Tylko w tym roku Narodowy Bank Ukrainy [NBU] wydał 2,9 mld dol. w celu utrzymania sztywnego kursu. Gospodarka ukraińska jest „paliwożerna” a za import gazu trzeba było w 2013 roku zapłacić 14 mld dol.

W momencie uzyskania niepodległości przez Ukrainę (1991), dochód na głowę mieszkańca tego kraju był wyższy niż w Polsce o 300$ i wynosił nieco ponad 5000 $. Była to jedna z najbogatszych republik ZSRR. W roku 2012 wynosił on 7180$. Dla porównania w Polsce wynosił 21 170$. Dziś Ukraina jest jednym z najbiedniejszych państw Europy.

Ukraina zmarnowała pierwsze kilka lat niepodległości i kilka lat wzmagała się z hiperinflacją. Mimo ustawy prywatyzacyjnej z roku 1992 prywatyzacja w kluczowych gałęziach gospodarki jak energetyka, przemysł chemiczny czy stalowy odbyła się praktycznie bez kapitału zagranicznego na nieprzejrzystych warunkach. Można postawić tezę, że większość została zakupiona bez wyceny, znacznie poniżej wartości, czyli ówczesne elity się na nim uwłaszczyły lub ordynarnie rozkradły. Wszechobecna korupcja powoduje, że szara strefa na Ukrainie dochodzi do 50 proc. PKB. Tak zwany „chabar” lub „wziatka” jest wszędzie obecny począwszy od banku udzielającego kredyt a skończywszy na urzędzie podatkowym. Z tego też powodu nie widząc dla siebie miejsca w swoim kraju w legalnym obrocie gospodarczym ponad 5 mln Ukraińców pracuje za granicą przesyłając tylko poprzez system bankowy w zeszłym roku ponad 9,5 mld dol. Pozostaje pytanie ile przetransferowano poza nim?

Położenie geopolityczne Ukrainy zmusza ją do konkretnego wyboru ścieżki własnego rozwoju. Niestety ostatnie 20 lat to nieustanne lawirowanie miedzy Rosją a Unią Europejską. Tak zwane chytre rozgrywanie, kto da więcej oraz zaniechanie reform i zmian ustrojowych przyniosło opłakane skutki.

Umowa stowarzyszeniowa z UE niepodpisana przez Ukrainę, znosiła praktycznie wszystkie cła na towary ukraińskie. Według ekspertów dałoby to wzrost gospodarki o 12 proc. Ukraina mogłaby skorzystać z pomocy unijnych agend w obszarze politycznym i gospodarczym przy negocjacji poczynań stabilizujących i wzmacniających kraj. Ukraina rozpoczęłaby wdrażanie wzorców w praworządności, poszanowaniu praw człowieka czy legislacji. W przypadku unii z Rosją, Ukraina zmuszona by była do podwyższenie dwukrotne stawek celnych na towary z UE, co podniosło by cła na towary ukraińskie eksportowane do Europy. Zaproponowana „pomoc” przez Rosję w wykupie obligacji za 15 mld, zresztą już nieaktualna, praktycznie utrwaliłaby aktualny stan gospodarki ukraińskiej z jeszcze większym uzależnieniem od Rosji.

Ukraina w roku 2008 otrzymała z Międzynarodowego Funduszu Walutowego [MFW] 16,4 mld dol. W chwili obecnej mogłaby otrzymać podobną kwotę kredytu, jednak warunkami jej otrzymania jest radykalne obniżenie deficytu budżetowego, zamrożenie płac w sferze budżetowej, podniesienie VAT na produkty ze stawką ulgową a także cen gazu dla odbiorców indywidualnych. Dodatkowo, aby gospodarka ruszyła, należy stworzyć silne, sprawne, nieskorumpowane instytucje chroniące biznes przed nadużyciami urzędniczymi i wymuszającymi czyste reguły gry biznesowej.

Podstawą zmian gospodarczych jest wola zmian politycznych i determinacja obecnej administracji. Majdan pokazał, że na to się nie zanosi. Ci, którzy czynnie stawili opór rozkradaniu kraju i oddali za to życie praktycznie niewiele mają do powiedzenia, poza Prawym Sektorem czy bojówką Swobody. Zresztą, oni nie bardzo mają się czym chwalić, obnoszą się swoim nacjonalizmem w najmniej pożądanym momencie i szykanują Rosjan mieszkających na Ukrainie. Partia Udar praktycznie została pozbawiona wpływu na formowanie rządu tymczasowego. Kluczowe stanowiska obsadzili przedstawiciele „Batkiwszczyny” populistki Julii Tymoszenko, która w kawalkadzie jeepów, lexusów i mercedesów, powróciła na Majdan z ustami pełnymi frazesów. Nie do końca zdała sobie sprawę, że nikt specjalnie na nią nie czeka, ponieważ obecna sytuacja po części, jest jej „zasługą”. Przecież jeszcze w 2010 roku rządziła tym krajem.

Na słabej Ukrainie odgrywa się Rosja anektując Krym i przy okazji łamiąc prawo międzynarodowe a w szczególności Memorandum Budapeszteńskie, gdzie za cenę wyrzeczenia się broni atomowej przez Ukrainę, stała się ona gwarantem nienaruszalności granic. Co warte są jej gwarancje, już wiemy.

Ogrom zadań jakie stoją przed Ukrainą niemal przeraża i trudno uwierzyć, że to się uda z obecnymi kadrami. Może jest to czas na tworzenie państwa od podstaw? Przecież miliony Ukraińców pracujących za granicą pokazuje, że potrafią uczciwie i wydajnie pracować. Może to jest szansa dla naszego sąsiada? Choć patrząc realnie na wszystkie elementy obecnej sytuacji, wielkiej nadziei nie mam.

Jan Wlobart
Tekst ukazał się w nr 201 za 18-31 marca 2014

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X