Karol Irzykowski – myśliciel, krytyk literatury i filmu, pisarz, szachista
Wyprzedzał największe umysły swojej epoki. Choć jego dzieła uznaje się za jedne z najważniejszych tekstów XX wieku, nie jest znany szerszemu gronu czytelników. Jego powieść „Pałuba”, rozgrywająca się jednocześnie w warstwie zdarzeń i refleksji o zdarzeniach, antycypowała myśl Zygmunta Freuda. Kim był Karol Irzykowski?
Można go scharakteryzować jako człowieka talentu i sztuki. Urodził się 23 stycznia 1873 roku w Błażkowej na Podkarpaciu, zmarł 2 listopada 1944 roku w Żyrardowie. Pochodził ze zubożałej rodziny szlacheckiej. Ojciec pieczętował się herbem Ostoja, matka – herbem Sas. W 1881 roku rodzina postanowiła sprzedać rodzinny majątek Jasiony. Po II wojnie światowej dworek został rozebrany, pozostały tylko aleje i kilka drzew. Folwark Jasiony stanie się później jedną ze scenerii prekursorskiej powieści „Pałuba”.
Naukę rozpoczął w wieku ośmiu lat w gimnazjum w Breżanach. Mały Karol miał pewne problemy z nauką – w tym czasie wystąpiło u niego jąkanie. Po ukończeniu piątej klasy został przeniesiony do gimnazjum w Złoczowie, gdzie zapoznał się z dziełami Homera i Wergiliusza. Na lekcjach religii przeżył kryzys wiary.
W 1887 roku wraz z matką i siostrą przeprowadził się do Lwowa. Przezywany przez kolegów VIII klasy „filozofem” zastanawiał się nad karierą literata. W 1889 roku zdał maturę i rozpoczął studia germanistyczne na Uniwersytecie Lwowskim. Ze Lwowem związany był początek jego długiej kariery szachowej. Jako student zaangażował się w koło szachowe prowadzone w ramach Czytelni Akademickiej, która mieściła się na lwowskim Rynku. W Czytelni nawiązał znajomość z wieloletnim, jak się później okazało, przyjacielem oraz szachowym partnerem Emilem Grossem. W latach 1895-1908 był jednym z czołowych graczy Lwowskiego Klubu Szachistów (LKSz). W roku 1908 w turnieju LKSz zdobył II lokatę, wraz z dr. E. Grossem, uzyskując 8 p. z 11 partii. Z tego turnieju pochodzi partia z por. Janskym.
Studiów ukończyć mu się nie udało z powodu trudnej sytuacji finansowej, uzyskał jedynie absolutorium (ukończenie etapu edukacji bez obrony pracy dyplomowej).
W latach 1894-1895 był zastępcą nauczyciela języka niemieckiego. Zajmował się stenografią sprawozdań parlamentarnych i sądowych w Sejmie Galicyjskim.
W 1908 roku przenosi się do Krakowa, pracuje jako korespondent w Cesarsko-Królewskim Biurze Korespondencyjnym. Po zakończeniu I wojny światowej wyjechał do Warszawy. Kierował tam biurem stenograficzno-sprawozdawczym oraz działał jako recenzent teatralny. Był członkiem Polskiej Akademii Literatury.
Irzykowski nie żył z literatury, ale współpracował z wieloma czasopismami o różnorodnym charakterze mających różne poglądy polityczne, takimi jak „Skamander”, „Wiadomości Literackie”, „Robotnik”. Współredagował „Europę”, pisywał w „Pionie” i „Prosto z mostu”, udzielał sie także w Polskim Radiu.
10 listopada 1933 roku za zasługi na polu krytyki literackiej i literatury został odznaczony przez Prezydenta RP Ignacego Mościckiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Kiedy wybuchła wojna, mieszkał na Kolonii Staszica, która została zbombardowana. Jego mieszkanie spłonęło doszczętnie wraz z gromadzoną przez lata biblioteką. W czasie powstania warszawskiego został ranny w nogę. Zmarł w żyrardowskim szpitalu w wyniku zakażenia i osłabienia organizmu.
Pogrzeb odbył się 6 listopada 1944 roku. Egzekwie zostały odprawione w kościele Matki Bożej Pocieszenia. Po kilku latach z inicjatywy Związku Literatów Polskich na grobie ustawiono nagrobek. W 1981 roku, dzięki staraniom córek, prochy pisarza ekshumowano, przeniesiono na Cmentarz Rakowicki w Krakowie i złożono w grobie rodzinnym.
Szachy były jedną z największych pasji Irzykowskiego – na szachownicy rozgrywa się jego wczesny, oryginalny dramat „Zwycięstwo”, w którym zdarzenia uporządkowane są w oparciu o partię, rozegraną na turnieju w Hastings w 1895 roku (lub 1897), poświęcił im także esej „Futuryzm a szachy” z 1921 roku, w którym wypowiada wiele oryginalnych poglądów na temat rozwoju szachów.
„Ale szachiści zdają sobie sprawę z tego, że dzisiejszy system szachowy, polegający na pewnej umowie, nie może być wiecznym, że nadejdzie kiedyś czas, kiedy kombinacje w tym systemie mniej więcej się wyczerpią, zostaną skodyfikowane, a wtedy mistrzom, artystom i myślicielom szachowym nie pozostanie już wiele pola do popisów wyobraźni. Toteż nieraz pojawiają się projekty mające odświeżyć grę szachową. Mistrz szachowy Lasker wynalazł Fresschach, grę polegającą na tym, że król jest taką samą figurą jak inne i że bicie jest przymusowe, a więc gra nie toczy się już o króla, jest tylko zastosowaniem republikańskiej zasady warcabów do szachów. Ktoś inny znów podał sposób gry tzw. latającym koniem: każdy partner gra na razie bez jednego konia, lecz w dowolnej chwili może nagle postawić tego konia na dowolnym polu szachownicy. Inni znów próbują grać we czwórkę, łącząc razem dwie szachownice i dwie partie. Jest też legenda, że znakomity szachista Kizierzycki wynalazł szachy trójwymiarowe: jego szachownica była skrzyneczką kształtu kostki i odpowiednio do tego działały figury.
Od połowy 1908 roku Irzykowski należał do aktywnych członków Krakowskiego Klubu Szachistów (KKSz). Był etatowym uczestnikiem KKSz. W 1912 roku zwyciężył w turnieju klubowym. W następnym roku dostał drugą nagrodę „za piękność” w partii hiszpańskiej.
Występował w symultanach i partiach pokazowych w KKSz. Wygrał z amerykańskim szachistą Oscarem Chajesem.
Bez wątpienia był najsilniejszym graczem wśród pisarzy, literatów, dziennikarzy i artystów.
W 1939 roku został wybrany do Rady Naczelnej Polskiego Związku Szachowego. W okresie międzywojennym nie brał udziału w turniejach szachowych, pochłonęła go całkowicie praca literacka. Wiele czasu spędził analizując samodzielnie partie szachowe. Miał ogromną bibliotekę. Córka pisarza wspominała: „całymi godzinami potrafił rozgrywać sam ze sobą różne partię szachowe. Gdy przychodził Gross, jego przyjaciel z młodości, zagłębiali się obaj godzinami w medytację nad szachownicą i świat dla nich nie istniał”.
W okresie II wojny światowej współorganizował konspiracyjny turniej szachowy.
Jest autorem aforyzmów:
„Kocha się dopiero wtedy naprawdę, gdy między obojgiem nie stoi ani Bóg, ani moralność”.
„Uczciwość jest cnotą, która dużo kosztuje”.
„Prócz świata największą zagadką dla człowieka jest drugi człowiek”.
Larysa Płachotna
Oleksandr Prokhorov


