Franciszek Ksawery Sulik. Olimpijczyk.
16 lipca 2025 roku minęła 28. rocznica śmierci lwowianina, olimpijczyka, wybitnego polsko-australijskiego szachisty Franciszka Ksawerego Sulika oraz 27 lipca – 90. rocznica triumfu polskiej drużyny na III Olimpiadzie Szachowej w Hamburgu.
Złotą erą polskich szachów można nazwać czas przed II wojną światową, gdy w szachowym świecie Polacy i Polscy Żydzi żyli w pełnej harmonii. W okresie międzywojennym polska ekipa miała siedem startów łącznie z Olimpiadą w Buenos Aires (pierwsze Igrzyska poza granicami Europy w okresie 24 sierpnia – 19 września 1939 roku), tzn. na początku działań wojennych. 27 lipca 1939 roku w Antwerpii 16 reprezentacji zaokrętowało się na frachtowiec belgijski „Piriapolis” i wypłynęło w trzytygodniową podróż do Argentyny. A Polaków „Piriapolis” zabrał po prostu w inne życie, ucieczki przed „potopem”, chociaż na czas podróży nie wiedzieli o sytuacji w Europie. Na wyjazd delegacji brakowało pieniędzy, lecz z pomocą przyszło Ministerstwo Spraw Zagranicznych z pułkownikiem Józefem Beckiem na czele. Po zakończeniu turnieju z Argentyny nie powróciło wielu wybitnych szachistów, m.in. polscy reprezentanci żydowskiego pochodzenia Mieczysław Najdorf i Paulin Frydman.
Pozostał tam i Franciszek Sulik. O nim wspomnimy w tym artykule.

Franciszek Ksawery Sulik urodził się 29 listopada 1908 roku w Glinianach koło Lwowa. Po ukończeniu lwowskiej szkoły średniej rozpoczął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Ukończył go w 1932 roku, otrzymując tytuł magistra prawa. Pracował krótko na posadzie sędziego sądu rejonowego w Boryni nad Strwiążą. 1 marca 1939 roku został asesorem sądowym w okręgu Sądu Apelacyjnego we Lwowie. Na stopień podporucznika został mianowany od 1 stycznia roku 1935 i 1852 z lokatą w korpusie oficerów rezerwy piechoty.
Zainteresowanie szachami rozpoczęło się już w dzieciństwie grą z ojcem i bratem. Później uczestniczyli oni w miejscowych turniejach, brat po wojnie grywał na Wybrzeżu. Karierę szachową Franciszek rozpoczął w 1926 roku grając w mistrzostwach uniwersytetu (4 miejsce). W końcu lat dwudziestych grał za lwowski klub szachowy „Hełm”. Już wtedy budził wielkie nadzieję. W prasie lwowskiej pisano o nim, że był szachistą „o nieprzeciętym talencie”. Uprawiał też pływanie (był rekordzistą Lwowa w pływaniu na sto metrów stylem dowolnym), występował na ringu (w wadze ciężkiej).
Koledzy ze studiów nazywali go Ksawerem i pod takim pseudonim był znany wśród miejscowych szachistów – należał przecież do ich czołówki.
W 1934 roku wygrał tytuł wicemistrza Lwowa. W tymże roku zremisował w symultanie z wybitnym arcymistrzem Austriakiem Rudolfem Spielmanem, która miała miejsce we lwowskiej sali Związku Mieszczańskiego przy placu Mariackim 7 oraz świetnie wypadł w drużynowych mistrzostwach Polski (5,5 punktów z 7 partii). W 1934 roku zajął II miejsce w mistrzostwach Lwowa, wygrywając z mistrzem Edwardem Herstenfeldem. Pułkownik Marian Stejfer pisał wtedy, że „wybija się bardzo dobrą, stylową i poprawną grą”.
W 1934 r. lwowska gazeta „Chwila” opublikowała zadanie francuskiego mistrza z XIX wieku Luisa la Burdonnais, słynny mat pionem c2 po 81 posunięciach. Po kilku tygodniach redaktor działu szachowego poinformował czytelników, iż wpłynęły tylko 3 propozycje, kończące się matem w 81 posunięciach. Najbliżej rozwiązania był Franciszek Sulik. Wskazał on prawidłowo pierwszych 50 posunięć. „W 1937 roku nie udało mu się zagrać w mistrzostwach Polski ze względów zawodowych, w następnym roku na swoim pierwszym indywidualnym turnieju pokonał najsilniejszą szachistkę świata Werę Menchik z Czech. Dziennikarze podkreślali jego umiejętność świetnego panowania nad nerwami podczas partii, co jest bardzo ważne dla szachisty. Na wspomnianej już Olimpiadzie w Argentynie Sulik zdobył 4,5 punkty z 7.
Po jej zakończeniu, wiedząc, co działo się w ojczyźnie we wrześniu 1939 roku, postanowił pozostać na pewien czas w Buenos Aires w gościnie u żydowskiej rodziny.
Franciszek Sulik po paru latach w Argentynie wyemigrował najdalej jak się dało, to znaczy do Australii. Zaczął tam od łopaty, by zostać inżynierem i kilkukrotnym mistrzem kraju w szachach.
Szachy pomagały mu zapomnieć o smutnych czasach. Występuje na miejscowych turniejach. Wkrótce po występie w Mar del Plata (1941 r.) opuszcza Argentynę i wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych, gdzie wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych. Został skierowany do Wielkiej Brytanii, stamtąd na Bliski Wschód, gdzie w 1943 r. dołączył do II Korpusu generała Władysława Andersa i odbył w nim cały szlak walk we Włoszech. Za odwagę i bohaterstwo na polu walki otrzymał „Gwiazdę za Wojnę 1939–1945”. Z dokumentacji wojskowej por. Sulika wynika, że był oficerem „inteligentnym, cichym, w swoich zamiarach upartym i konsekwentnym”. W listopadzie 1941 r. prezydent Angielskiej Federacji Szachowej Job Derbyshire zorganizował mecz na 12 szachownicach pomiędzy Armią Brytyjską i Siłami Zbrojnymi Aliantów, stacjonującymi w Wielkiej Brytanii. W drużynie Aliantów zasiedli dwaj polscy olimpijczycy z Buenos Aires – Sawely Tartakower i Franciszek Sulik.
Po zakończeniu wojny wraca na Wyspy Brytyjskie. W wojskowym obozie w Szkocji przechodzi kurs elektryka. Wyjeżdża na stałe do Australii. Tam spytano go, co umie. Odpowiedział, że zna pięć języków i jest sędzią. „No to pójdziesz do łopaty”. Pracował w wytwórni cementu, w fabryce chłodni, następnie zrobił kurs technika radiowego i pracował przy nasłuchu amerykańskim.
Do aktywnej gry wrócił w 1954 roku, zapisując się do polskiego klubu „Kościuszko” w Adelajdzie. Uczestniczył w mistrzostwach kraju, był siedmiokrotnym mistrzem Południowej Australii. Najwyżej sklasyfikowany był w 1943 r., zajmował wówczas 68 miejsce na świecie (ranking 2516).
Zmarł w 1997 roku w wieku 89 lat w Adelajdzie.
Jego powojenny los nie był znany w Polsce do lat 90. Robert Różycki, były szachista, mieszkając w Australii, odnalazł informację o polskim „srebrnym” olimpijczyku – Franciszku Ksawerym Suliku.
Podajemy jedną z ciekawych partii, z Mistrzostw Lwowa 1936 roku, która jest opublikowana w czasopiśmie „Przegląd Szachowy”.
Wybrane sukcesy w turniejach
- Olimpiady szachowe (1 raz, 1 medal)
- Buenos Aires 1939 – V szach. (4½/7), srebrny medal wspólnie z drużyną
- Olimpiady szachowe nieoficjalne (1 raz, 1 medal)
- Monachium 1936 – IX szach. (3/7), srebrny medal wspólnie z drużyną
- 934 – dz. II m. we Lwowie (Mistrzostwa Lwowa)
- 936 – II m. we Lwowie (Mistrzostwa Lwowa)
- 938 – I m. we Lwowie (Mistrzostwa Lwowa)
- 940 – II m. w Buenos Aires
- Wielokrotny uczestnik finałów Indywidualnych Mistrzostw Australii (m.in. 1962, 1963, 1974, 1980).
- Dziewięciokrotny Mistrz Południowej Australii (1954, 1969, 1970, 1971, 1973, 1974, 1976, 1977, 1978).
Łarysa Płachotna, Oleksandr Prokhorov
Tekst ukazał się w nr 15-16 (475-476), 29 sierpnia – 15 września 2025

