Galeria wybitnych lwowskich szachistów. Część 1 Drużyna polskich szachistów. (Stoją od lewej) Paulin Frydman, Henryk Friedman, Ksawery Tartakower, Mieczysław Najdorf, Kazimierz Makarczyk. NAC

Galeria wybitnych lwowskich szachistów. Część 1

Henryk Friedman. Wybitny polski szachista pochodzenia żydowskiego obecnie jest prawie zapomniany. Z zawodu – urzędnik i dziennikarz. Urodził się 20 stycznia 1903 roku, podobno w Hucie Kruzłowieckiej (?). Gimnazjum i studia na Uniwersytecie Jana Kazimierza ukończył we Lwowie. Brak szczegółowych danych o kierunku studiów i o przebiegu nauki. Od dzieciństwa wykazywał zainteresowanie grą w szachy. Jeszcze jako uczeń gimnazjum uczestniczył w konkursach szachowych organizowanych przez czasopismo „Sport”. Na początku lat dwudziestych zaczął układać swoje pierwsze zadania szachowe. W 1922 roku wziął udział w meczu drużyn uniwersytetu i politechniki, z wynikiem na korzyść swojej alma mater.

Założony w 1894 roku Lwowski Klub Szachistów po trudnych latach wojennych reaktywował swoją działalność dopiero w 1922 roku. Później Friedman wspominał: „Szachiści Lwowa, zdani na własne siły, zabrali się do pracy. Z dnia na dzień daje się widzieć wielkie zainteresowanie szachami wśród lwowian, niemal na każdym kroku. Kawiarnie, wały, ogród, park i zamek zapełnione są wprost rojami szachistów”.

Na jesieni 1922 r. zawiązuję się małe koło szachowe w kawiarni „De la Paix”, później rozwój klubu był tak intensywny, że już po pierwszym roku istnienia liczył kilkaset członków z siedzibą w kawiarni „Warszawskiej”. Znany szachista płk. dypl. Marian Steifer opisując początki kariery Friedmana zauważył: „Już jako młody student wybijał się we Lwowie, gdzie przez lat blisko dziesięć, od roku 1926–1934 prawie bez przerwy był mistrzem Lwowa, niemal bez konkurencji”.

W roku 1924 odbył służbę wojskową w 22 Pułku Ułanów Podkarpackich w Brodach. I chociaż nie miał możliwości uprawiać treningi, w mistrzostwach Lwowa w listopadzie 1925 roku jeszcze jako żołnierz zajął jednak III miejsce. Wspominał, że uciążliwości służby wojskowej nie sprzyjały zajęciom szachowym. Będąc w mundurze wystąpił również w I mistrzostwach Polski w Warszawie. Skorzystał wówczas ze specjalnego urlopu, którego udzieliło mu Ministerstwo Spraw Wojskowych. Ulokował się wtedy dopiero na XIV pozycji.

Triumfował w mistrzostwach Lwowskiego Klubu Szachistów, którego był sekretarzem zarządu. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się rozgrywki w znanych lwowskich kawiarniach „Louvr”, „De la Paix”, „Roma”, „Udziałowa” pomiędzy LKSz i powstałym w 1924 roku klubem „Hetman”.

W 1927 r. honorowy patronat nad mistrzostwem Lwowa objął generał Władysław Sikorski, dowódca Okręgu Korpusu nr VI Lwów. Mistrz Lwowa Henryk Friedman otrzymał z jego rąk nagrodę 700 złotych oraz ozdobne szachy wykonane ze srebra i brązu.

W tym czasie zaczyna swoją działalność jako dziennikarz szachowy – najpierw od kącików szachowych w prasie codziennej, później pracował dla popularnych czasopism „Dziennik Lwowski”, „Chwila” oraz specjalistycznych „Szachista” (redaktor naczelny 1933–1935, 1938–1939) i „Przegląd Szachowy” (1937).

Udanym dla Friedmana był debiut w turnieju poza granicami kraju. W 1927 r. w Kecskemét w turnieju o Puchar Węgierskiego Klubu Szachowego zdobył I nagrodę (7 punktów z 9 partii). W I Drużynowych Mistrzostwach Polski w Królewskiej Hucie w 1929 r. z reprezentacją miasta Lwowa na drugiej szachownicy uzyskał 3 punkty z 5 partii.

Partia skomentowana przez Henryka Friedmanna ukazała sie w czasopiśmie „Świat Szachowy”: organ Polskiego Związku Szachowego. R. 3, 1929, nr 2

W latach międzywojennych Lwów odwiedzili wybitni gracze światowej klasy dla rywalizacji z miejscowymi szachistami w symultanach. W 1924 roku Henryk Friedman pokonał Borislava Kostića z Jugosławii, który w ramach podróży dookoła świata odwiedził kawiarnię „Miraż” we Lwowie. W grudniu 1928 roku w symultanie udaje mu się wygrać u mistrza świata Aleksandra Alechina w legendarnej kawiarni lwowskiego hotelu „George”.

W 1933 r. w Warszawie odbył się przedolimpijski siedmioosobowy kwalifikacyjny turniej, który przyniósł mu V-VI miejsce (5 pkt. z 12 partii). Po zakończeniu ostatniej partii Friedman oceniając swoje partie powiedział: „Sztuką jest wygrane partie wygrać! Tej sztuki muszę się jeszcze uczyć”.

Wybitny mistrz, warszawianin Dawid Przepiórka wyznał przed lwowskim mistrzem: „Starzeję się, młodzież na arenę!”. Słowa te zapamiętał. Dwa lata później wygrał turniej przedolimpijski w Łodzi i uzyskał awans do drużyny narodowej na VI turniej narodów w Warszawie. Przed Olimpiadą jako trening rozegrał mecz ze sławnym Ksawerym Tartakowerem i lwowianinem Ksawerym Sulikiem, wynik z pierwszym – remis, z drugim – wygrał.

W Olimpiadzie Warszawskiej w 1935 r. zdobył wspólnie z drużyną medal brązowy. Obserwując jego zachowanie podczas gry dziennikarz gazety „Nasz Przegląd” dowcipnie pisał: „Henryk Friedman ze Lwowa uprawia czary nad szachownicą, zawiesza rękę nad główką konia albo damy, a potem zatacza tą ręką floresy i kibice wpatrzeni w dobrodusznego lwowianina przeżywają piekielne emocje”.

W 1936 roku kapitan sportowy Marian Steifer zaprosił ponownie Friedmana do polskiej ekipy. Olimpiada odbyła się w Monachium na ośmiu szachownicach. Bez żadnej porażki Friedman zdobywa srebrny medal, pokonując szachistów 11 państw.

Był prezesem założonego w 1934 roku we Lwowie Polskiego Związku Szachistów Korespondencyjnych. Uczestniczył w Pierwszych Indywidualnych Mistrzostwach Polski w grze korespondencyjnej (II miejsce). Pełnił obowiązki kapitana i grał na pierwszej szachownicy w Olimpiadzie Korespondencyjnej. W 1937 roku uczestniczył w dwóch turniejach w Rumunii (I i II miejsce).

Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski opowiada się po stronie nowej władzy. 10 października 1939 roku ukazało się jego „Pozdrowienie dla szachistów ZSRR” na szpaltach gazety „Czerwony Sztandar”. Ten dokument rzucił cień na jego biografię, ale dzięki współpracy z komunistami uniknął represji. Ominęły go też deportacje.

W czasie wojny przebywał w rodzinnym mieście, reprezentując Lwów i Ukrainę w zawodach zorganizowanych przez sowietów (1940). Brał udział w turnieju pokazowym z udziałem najlepszych szachistów Lwowa oraz w mistrzostwach Ukrainy w 1940 r. (zdobywając 8 punktów, zajął 8 miejsce).

Po raz ostatni brał udział w mistrzostwach Lwowa w 1941 roku (II miejsce).

Były to jego ostatnie turnieje. Nie wyjechał ze Lwowa po wkroczeniu nazistów. Prawdopodobnie został aresztowany podczas niemieckiej okupacji miasta w nieznanych bliżej okolicznościach. Zniknął bez śladu. Jego dalsze losy do tej pory nie są wyjaśnione. Prawdopodobnie zginął w komorze gazowej w jednym z niemieckich obozów koncentracyjnych w Auschwitz 26 czerwca 1942 roku.

Łarysa Płachotna

Oleksandr Prokhorov

Tekst ukazał się w nr 13 (473), 15 – 28 lipca 2025

Galeria wybitnych lwowskich szachistów. Część 2

Galeria wybitnych lwowskich szachistów. Część 3

Galeria wybitnych lwowskich szachistów. Część 4

Galeria wybitnych lwowskich szachistów. Część 5

Galeria wybitnych lwowskich szachistów. Część 6

X