Fenomen profesora Stanisława Niciei

Fenomen profesora Stanisława Niciei

Największa sala lwowskiej biblioteki im. Stefanyka wypełniona była po brzegi. Spóźnieni, bez nadziei znalezienia wolnego miejsca, zajmowali miejsca stojące. Obok profesorów lwowskich uczelni i zasłużonych muzealników (niektórzy z nich przed paroma dniami wrócili z wystawy Pinsla w Luwrze) można było zobaczyć licznych przedstawicieli towarzystw polskich, działających we Lwowie, lwowskich przewodników turystycznych, krajoznawców, pracowników Konsulatu Generalnego RP, naukowców z Krakowa, Polaków i Ukraińców. Bardzo dużo ludzi młodych. Wszystkich zgromadził wykład profesora Stanisława Sławomira Niciei p.t. „Fenomen Lwowa”.

Spotkanie ze znanym uczonym, rektorem Uniwersytetu Opolskiego, odbyło się w ramach cyklu spotkań Ossolińskich, organizowanych wspólnym wysiłkiem Zakładu Naukowego im. Ossolińskich we Wrocławiu i Biblioteki Naukowej im. Stefanyka, przy wsparciu Konsulatu Generalnego RP we Lwowie.

Tak ogromne zainteresowanie tym spotkaniem śmiało można nazwać nie tylko fenomenem Lwowa, ale też fenomenem takiej osobistości, jak prof. Stanisław Nicieja. Setki znanych uczonych, literatów i poetów, Polaków i Ukraińców przez ostatnie dwadzieścia pięć lat napisało swoje książki o Lwowie, ale żaden z nich nie ma tej popularności, nie roztacza takiej aury jak prof. Nicieja. Zainteresowanie jego twórczością i jego postacią nie gaśnie z biegiem czasu. Pamiętam jego spotkania z końca lat 80. XX wieku z pracownikami „Energopolu”, w stołówce energopolowców, z członkami TKPZL w sali sportowej szkoły nr 10, czy studentami Uniwersytetu Lwowskiego w sali dawnego Sejmu Galicyjskeigo. Zawsze te spotkania zbierały tłumy zainteresowanych ludzi i zawsze panowała niezwykła atmosfera.

Tak było i 3 grudnia w sali biblioteki im. Stefanyka. Fenomen prof. Niciei nie zmienia się nie tylko w czasie, ale też i w pokoleniach. Znaczna część tych, kto przyszedł na spotkanie to ludzie młodzi – dzieci, a nawet wnuki tych kto przychodził na spotkania do szkoły nr10. Dyrektor biblioteki Myrosław Romaniuk przedstawił zebranym twórczy biogram prelegenta. Przypomniał, że Nicieja obronił doktorat jeszcze w 1977 roku, habilitował się w 1982, zaś w 1989 otrzymał tytuł profesora nauk humanistycznych. Prof. Nicieja był inicjatorem organizacji Uniwersytetu Opolskiego i w latach 1996-2002 i 2005-2008 był jej rektorem. 16 marca 2012 roku ponownie został wybrany na to stanowisko.

 

Sala słucha bardzo uważnie (Fot. Jurij Smirnow)W latach 2001-2005 sprawował mandat senatora z okręgu opolskiego Zasiadał m.in. w Polsko-Ukraińskiej Komisji ds. Renowacji Cmentarza Łyczakowskiego (1989-1993) i w zespole Odbudowy Cmentarza Orląt (od 1993 r.) tylko kilkaset głosów zabrakło mu w kampanii wyborczej do Senatu w 2011 roku. Prof. Nicieja opublikował około 500 artykułów naukowych, publicystycznych i popularyzujących historie Lwowa i Kresów. Jest autorem 14 książek. Pierwsza z nich to „Cmentarz Łyczakowski we Lwowie 1786-1986” wydana w 1988 roku nakładem 25000 egzemplarzy! O takich nakładach każdy autor może sobie tylko marzyć. Ale i tego było za mało. Za ta książką  stały kolejki, a nakład bardzo szybko został całkowicie wyczerpany. Dużą popularnością cieszą się jego następne pozycje. Również najnowsza p.t. „Kresowa Atlantyda. Historia mitologii miast kresowych. T.1” wydana w 2012 roku.

Dyrektor Zakładu Naukowego im. Ossolińskich Adolf Juzwenko powiedział, że „…Nicieja otworzył oczy Polakom na Lwów. W latach 70-80.XX wieku był to temat, który nie był podejmowany przez badaczy, a wzmianki o nim były nader skromne. Na Cmentarzu Łyczakowskim Nicieja zobaczył przeszłość Lwowa ze wszystkimi jego wybitnymi postaciami, niesamowitą historię tego miasta. Miasto to i nadal jest wspaniałe – nikt nie jest w stanie zatrzymać jego rozwoju. Do Lwowa po wojnie przyjechało bardzo dużo obcych ludzi. Ale miasto oddziaływało na nich także, jak i na polskich historyków. Prof. Nicieja nie jest rodzinnie związany ze Lwowem lub Kresami, ale i on połknął tego niezwykłego bakcyla lwowskiego – od razu i na zawsze.”

X