Emerytury według nowych zasad

1 stycznia 2014 roku weszła w życie umowa emerytalna pomiędzy Polską i Ukrainą.

Umowy obywatele Polski i Ukrainy, pracując legalnie i spłacając obowiązkowe składki, będą mogli ubiegać się o uzyskanie emerytury w tych państwach. Konsultacjom z poszczególnymi zainteresowanymi były poświęcone Dni Poradnictwa, zorganizowane przez Konsulat Generalny RP we Lwowie w dniach 24 – 25 stycznia we Lwowie i Iwano-Frankiwsku. Przybyli na nie eksperci z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) z Warszawy i Rzeszowa.

Z Tomaszem Szablińskim, naczelnikiem Wydziału Departamentu Rent Zagranicznych i Beatą Ciesielczuk rozmawiał Krzysztof Szymański.

Czym wywołany jest przyjazd państwa na Ukrainę?
Nasz przyjazd związany jest z programem pomocowym ZUS, skierowanym do wszystkich Polaków, zamieszkałych za granicą. Nie chodzi tu tylko o Polskę i Ukrainę, ale też o inne państwa. Chodzi o to, aby pomóc tym osobom uzyskać świadczenia emerytalne za okresy pracy poza granicami swoich państw. Od 1 stycznia 2014 roku działa polsko-ukraińska umowa o świadczeniach emerytalnych. Stąd wynikły pewne problemy w uzyskiwaniu tych świadczeń i dlatego wspólnie z Konsulatem we Lwowie postanowiliśmy przeprowadzić takie Dni Poradnictwa, żeby spotkać się na miejscu z osobami zainteresowanymi i wyjaśnić konkretne ich problemy, z którymi się borykają.

Kogo dotyczy ta umowa?
Ta umowa o zabezpieczeniu społecznym dotyczy zarówno obywateli polskich jak i ukraińskich, podejmujących pracę w naszych państwach. Jest ona równoznaczna dla obywatela Ukrainy, podejmującego działalność zawodową w Polsce, jak i Polaka, pracującego na Ukrainie. Podkreślę tu, że dotyczy ona jedynie osób, które podjęły pracę legalnie i miały regularnie opłacane składki emerytalne. Nie dotyczy to osób zatrudnianych „na czarno”, ponieważ nie mają oni płaconych składek.

Jaki jest minimalny okres pracy w Polsce, uprawniający do świadczeń emerytalnych?
Jeżeli chodzi o te świadczenia objęte umową, to jest to jeden rok pracy.

Czy będą to świadczenia na poziomie minimum socjalnego?
Nie. Wysokość tych świadczeń będzie zależała od wysokości odprowadzanych składek na ubezpieczenie społeczne. Czyli ten, kto pracował krótko i odprowadzał niewielkie składki może liczyć na wypłaty, które będą pochodną od tych składek.
Inaczej wygląda sprawa osób, urodzonych przed 1949 rokiem, bo one są w tzw. starym systemie i dla nich te wypłaty będą kształtowane inaczej. Ale tu należy każdy konkretny przypadek rozpatrywać indywidualnie.

Czy obecni uchodźcy z Ukrainy w Polsce po podjęciu pracy będą mieli zaliczony staż pracy na Ukrainie?
Nie. Według tej umowy za czas pracy na Ukrainie będzie naliczała i płaciła świadczenia strona ukraińska, zaś za okres przepracowany w Polsce – polska strona.
Łączenie czasu pracy możliwe jest jedynie przy repatriacji do Polski. Ale niestety działające obecnie przepisy nie przewidują możliwości repatriacji z Ukrainy do Polski.

W jakiej sytuacji są obywatele polscy mieszkający i pracujący na Ukrainie?
Za okres przepracowany na Ukrainie uzyskają ukraińskie świadczenia, a za czas pracy w Polsce – polskie.

Co ma robić osoba, która nie przepracowała w Polsce ani dnia?
Niestety ubezpieczenie społeczne w Polsce powiązane jest z odprowadzanymi do ZUS-u składkami. Na świadczenie możemy liczyć dopiero po wejściu do systemu ubezpieczeń społecznych. Jeżeli nie byliśmy w tym systemie, chociaż mieszkaliśmy w Polsce, nie mamy prawa do świadczeń.

W jakiej walucie wypłacane są świadczenia?
Świadczenie, wynikające z powyższej umowy są przeliczane według kursu na dzień wypłaty na uro i w tej walucie wypłacane zarówno w Polsce jak i na Ukrainie.

Jak duże zainteresowanie było podczas Dni Poradnictwa?
We Lwowie przyszło 25 osób, a w Stanisławowie – około 30 osób. Przy takich spotkaniach w państwach UE czy Stanach Zjednoczonych frekwencja jest wyższa, ale związane jest to z ilością Polonii w tych krajach.

Jakie były najczęściej zadawane pytania?
Głównie chodziło o warunki i zasady ustalania polskich świadczeń, jak wysokie są te świadczenia i co należy zrobić, aby je uzyskać, gdzie można składać wnioski.
Podjęliśmy taką decyzję, że rzeszowski ZUS i jego odpowiednik – Główny Zarząd Funduszu Emerytalnego Ukrainy we Lwowie, są tymi organizacjami dla całej Polski i Ukrainy, gdzie można składać wnioski o przyznanie świadczeń. Te instytucje będą rozpatrywały te podania, określały wysokość świadczeń i dokonywały przelewów na tereny innego państwa. Były też pytania od osób z Ukrainy o wysokość tych składek, o miejsce ich spłacania, możliwość ubezpieczenia, kto spłaca składki itd.

Kto w Polsce spłaca składki emerytalne?
Składki obowiązkowe do ZUS i na pierwszy filar (OFE) są odprowadzane przez pracodawcę. Natomiast do drugiego filaru – są dobrowolne i pracownik może je odprowadzać sam.

Czy ta ustawa obejmuje również renty?
Tak, renty z tytułu niezdolności do pracy i renty rodzinne. Udogodnieniem tej umowy jest również brak kosztów transferu pieniędzy na konta.

Czy w okresie ZSRR istniały podobne umowy?
Nie. Rozwiązane to było inaczej. Były to po prostu delegacje. Zarówno w Polsce jak i w ZSRR okres pracy za granicą liczył się do stażu pracy w kraju. Nie było innych umów pomiędzy systemami ubezpieczeniowymi.

Z jakimi jeszcze państwami Polska ma podobne umowy?
Z krajami UE obowiązują nas rozwiązania unijne, a oddzielne podobne umowy emerytalne mamy z krajami byłej Jugosławii; rozmowy prowadzone są z rządem Turcji, Białorusi, Izraela. Dwustronne umowy są z USA, Kanadą, Macedonią, Mołdawią i Koreą Południową. Staramy się te umowy zawierać z krajami, gdzie jest wiele przypadków wymiany osób pracujących w tych państwach.

Czy planują państwo organizację kolejnych konsultacji?
Jest to nasza pierwsza wizyta, bo umowa obowiązuje dopiero od roku i mamy ze strony Konsulatu sygnały o potrzebie takich spotkań. Czy będą kolejne? To zależy od dalszych zgłoszeń osób zainteresowanych, od informacji na ten temat, od aktywności samych zainteresowanych, ich chęci wiedzieć więcej o możliwościach, wynikających z tej umowy. Jeżeli będą kolejne zgłoszenia, nawet z innych placówek na Ukrainie, to pojedziemy i będziemy starali się informować o wszystkich aspektach umowy. Chcielibyśmy zmodernizować format spotkań, zapraszając na nie przedstawicieli Funduszu Emerytalnego Ukrainy. Rozszerzyłoby to naszą akcję i włączyło więcej zainteresowanych osób pochodzenia ukraińskiego. Na pewno jest to program, który będzie kontynuowany w następnych latach i z chęcią weźmiemy udział w takich spotkaniach.

Rozmawiał Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 2 (222) za 30 stycznia – 16 lutego 2015

X