Do stratosfery

Do stratosfery

Pierwsze badania stratosfery

27 maja 1931 r. szwajcarski uczony profesor August Piccard wraz ze swym asystentem Paulem Kipferem osiągnęli wysokość 15 km 785 m i jako pierwsi ludzie na ziemi – zdobyli stratosferę! Unosił ich balon projektu profesora nazwany FNrS – 1. Naukowcy podczas lotu przebywali w hermetycznej kabinie projektu profesora Piccarda. Cały lot trwał 18 godzin, a lądowanie odbyło się na lodowcu w Tyrolu. Podczas lotu były wykonywane badania promieniowania kosmicznego.

18 sierpnia 1932 r. profesor Piccard, wraz z innym asystentem, Maxem Cosynsem, pobił swój własny rekord pokonując w locie do stratosfery wysokość 16 km 200 m. Tak piszę za brytyjską Wikipedią, choć wysokość tego lotu zapisano w innych źródłach jako 16. 700 m, a nawet 16. 940 m.

30 września 1934 r. w okolicach Moskwy wystartował gigantyczny, radziecki balon stratosferyczny, którego nazwa, wypisana wielkimi literami na powierzchni balonowej powłoki, była dosadna w swej prostocie – CCCP!

Balon Piccarda miał pojemność 14.130 m3. Radziecki balon miał pojemność 24.320 m3! Balon CCCP wraz z załogą: Prokofjew, Birnbaum i Godunow, wzniósł się na rekordową wysokość 18.990 m, a więc na wysokość prawie 19 kilometrów!

23 października tego samego roku w Stanach Zjednoczonych, na balonie własnej konstrukcji, startuje brat profesora Piccarda, Jean Piccard wraz z żoną, będącą jednocześnie jego asystentką. W ostatniej chwili, ich mali synowie podali im do kabiny swojego ulubionego żółwia. Małżeństwo Piccard wraz z żółwiem, znalazło się w stratosferze, osiągając wysokość 17.672 m, co świadczy o tym, że wszyscy pokonali rekord uzyskany początkowo przez profesora Augusta Piccarda. Profesor, nie dość, że pokonany przez brata i bratową, został jeszcze pokonany przez Rosjan i przez żółwia! Dlatego nerwowo rozglądał się za sposobem na rewanż. Sukces mogło zapewnić profesorowi tylko drastyczne zmniejszenie wagi własnej balonu, więc przede wszystkim o to właśnie zaczął zabiegać. Rozpisał międzynarodowy konkurs na wykonanie nowego płótna balonowego, najmocniejszego, ale jednocześnie najlżejszego na świecie. Nie zgadniecie Państwo, jaka firma wygrała ten konkurs. Była to wojskowa Wytwórnia Balonów i Spadochronów w Legionowie pod Warszawą!

Wojska balonowe w Polsce
Historia wojsk balonowych w Polsce zaczęła się w czasie Powstania Wielkopolskiego na przełomie lat 1918-1919. Powstańcy zdobyli na Niemcach halę sterowców, położoną na podpoznańskich Winiarach, a w niej – powłoki wojskowych balonów obserwacyjnych, ich wyposażenie i butle z wodorem. Na tej bazie w Poznaniu utworzono 5 maja 1919 r. pierwszą polową kompanię aeronautyczną. Rozwój obserwacyjnych formacji balonowych zaczął się z chwilą połączenia wojsk powstańczych z wojskami polskimi z innych dawnych zaborów i utworzenia wspólnego dla wszystkich Wojska Polskiego. W 1920 r. przeniesiono z Poznania do Legionowa pod Warszawą, do tej pory poznańskie, Centralne Zakłady Aerostatyczne. Dokonywano w nich napraw i konserwacji balonów wojskowych oraz zajmowano się wytwarzaniem wodoru na potrzeby wojska. W 1924, w 1935 r. na bazie dotychczasowych Zakładów powstała Wytwórnia Balonów i Spadochronów, produkująca balony zaporowe, obserwacyjne i sportowe.

W maju 1934 profesor Piccad złożył Wytwórni zapytanie ofertowe w sprawie ewentualnego zakupu nowego płótna balonowego. We wrześniu 1934 r., w laboratorium Wytwórni w Legionowie, inżynier Józef Rojek opracował całkowicie nową i rewelacyjnie lekką powłokę balonową, której metr kwadratowy ważył zaledwie 35 g, a więc była prawie trzy razy lżejsza niż zakładały to wymagania ofertowe.

 

Materiał był utkany z japońskiej przędzy jedwabnej w zakładach Kluge – Schulz w Łodzi i w Centralnej Stacji Jedwabnictwa w Milanówku. Tkanina została powleczona, obustronnie, barwioną błoną gumową w Zakładach Przemysłu Gumowego w Sanoku. W maju 1935 r. rozpromieniony profesor Piccard odwiedził zakłady w Legionowie. Podkreślał z entuzjazmem, że takiej powłoki balonowej jeszcze w życiu nie widział. Polskie płótno balonowe było w jego ocenie: „najmocniejsze, najlżejsze i najlepsze na świecie”. Taka ocena polskiego produktu była przed wojną bardzo rozpowszechniona, ponieważ polskie często znaczyło – najlepsze!

Profesor Piccard złożył więc w Wytwórni zamówienie wstępne na uszycie z nowego materiału powłoki balonu stratosferycznego. W Legionowie ruszyły prace mające na celu wywiązanie się z profesorskiego zamówienia.

Tymczasem, 11 listopada 1935 r. obiegła świat wiadomość, że dwaj oficerowie lotnictwa wojskowego Stanów Zjednoczonych – kapitanowie Albert Stevens i Orwille Anderson, osiągnęli absolutny rekord, wznosząc się balonem stratosferycznym na wysokość 22 km 66 m. W odpowiedzi na to, profesor Piccard rozszerzył swą ofertę w stosunku do Polaków pytając, czy są w stanie zbudować balon gotowy wznieść się na wysokość powyżej 30 kilometrów. Polacy odpowiedzieli, że nie widzą problemów i natychmiast mogą zacząć prace nad zbudowaniem takiego właśnie balonu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X